Mandragorat Wandystanu | SKOK „Żenady”

ZAREJESTRUJ SIĘ! | Zaloguj

Wieści zza Wielkiej Wody

Ivo Danuta Karakachanow Śr, 28 marca 2007


Przed Wami najnowsze wieści z Królestwa Dreamlandu.

Królestwo Dreamlandu. Najstarsza polska mikronacja. Wbrew ostatniej wysoce niefortunnej wypowiedzi Zbyszka von Thorn-Browarczyka państwo to działa. Ba! Dzieje się tam całkiem sporo.

Niedawno zakończyły się tam wybory uzupełniające do Izby Poselskiej. Pan Kalicki, Przewodniczący Komisji wyborczej unieważnił 87,9% oddanych głosów stwierdzając, iż osoby których głosy uznano za nieważne nie posiadają obywatelstwa Królestwa. Obywatelstwo Dreamlandu według pana Kalickiego uzyskać można dopiero po zdaniu egzaminu w Szkole Głównej Królestwa, która powinna działać od wiosny zeszłego roku (Ustawa Federalna o SGK). Z powodu olbrzymiego nakładu pracy jakiego wymagało przygotowanie materiałów edukacyjnych działalność swoją rozpoczęła dopiero sześć miesięcy temu. Mieszkańcy którzy nie zdali egzaminu w okresie tworzenia Szkoły nie uzyskali obywatelstwa, a jedynie dreamlandzki "paszport" - wpis do Centralnego Rejestru Mieszkańców. Problem z CRM polega jednak na tym, że nie odróżnia on obywateli od mieszkańców, co umożliwiło im wzięcie udziału już w dwóch poprzednich głosowaniach wyborczych. Tym razem jednak głosy unieważniono. Ludzie którym wydawało się, że są pełnoprawnymi członkami społeczności dowiedzieli się, że nigdy nie posiadali obywatelstwa. Mimo niewielkiej frekwencji (8,5%) w wyborach udział wzięło 53 osoby... Zawsze darzyłem Dreamland olbrzymią sympatią, tym bardziej trudno jest mi patrzeć jak jego władze same sobie "strzelają samobója" ograniczając aktywność mieszkańców. Rozumiem też rozgoryczenie pozbawionych głosu osób i przegranych kandydatów. Zwłaszcza, że w Ustawie Federalnej o SGK (ani nigdzie indziej) nie ma ani słowa o obowiązku nauki, a sam egzamin jest wedle litery prawa jedynie "rekomendacją" przy staraniach o obywatelstwo. Nie śledzę na bieżąco tamtejszej sceny politycznej, ale co najmniej dziwne wydaje się unieważnienie wyborów przez Pana Kalickiego z PSiP co umożliwia wygraną Panu Gradinowi z... PSiP.
Nie piszę tego tekstu aby kogokolwiek wyśmiać. Piszę go jako dziennikarz i aktywny mieszkaniec mikronacji. Myślę, że zarówno dreamlandczycy jak i my możemy wiele nauczyć się na tym niewątpliwym błędzie. Królestwu życzę powodzenia i wyjścia z całej sytuacji w korzystny dla jego wzrostu sposób.

(Wszelkie dodatkowe informacje/polemikę/zarzuty proszę umieszczać w komentarzach lub kierować na mail: ingawaar@gmail.com)

Rodzyny

Komentarze

  • ?

    PSiP zawsze było podejrzane, szczególnie w Wandystanie, więc to żadna nowość :P.

  • Defloriusz Dyman Wander

    ROTFL :D

    Ciekawy przyklad skrajnego legalizmu

  • ?

    Ta, skrajny legalizm - cieszcie się, że ja nie jestem władzą jakiegoś v-państwa, bo niestety ja wszystkie przepisy zawsze interpretuję (też skrajnie) literalnie ;).

  • [żeby komentować zaloguj się]