Oświadczenie Marszałka Izby Poselskiej
Marceli Baldachim Khand, 14 kwietnia 2007
[Autorem niniejszego tekstu jest MIP K. Kwazi Konias.
Zrodlo: LDKS - przyp. khand]
Drodzy Sarmaci !!
Swoja przygodę z prowadzeniem obraz Izby Poselskiej rozpoczałem w
zeszłęj kadencji jako wicemarszałek. Andrzej Dzikowski powołał mnie na
to stanowisko, ponieważ posiadałem wtedy (i posiadam nadal) bardziej
regularny dostęp do internetu niż on i wielu innych posłów (w domu, w
pracy i na uczelni).
Przyjałem na siebie ta funkcje z poczucia obowiazku, majac jednak
nadzieję, że nie będę zmuszony angażować się w nia. Stało się jednak
inaczej - Andrzej Dzikowski zrezygnował z funkcji marszałka
powierzajac mi wszystkie obowiazki.
Nie marudziłem z tego powodu, do póki nie okazało się, że powołanie
nowego marszałka odwlekło się w czasie. Wyraziłem wówczas publiczne
swoje zdanie na ten temat:
http://www.sarmacja.org/strona,news,2250
(zarówno w artykule jak i w komentarzach)
Mimo powyższego - przez cały okres przejsciowy pomiedzy rezygnacja z
funkcji marszałka Andrzeja Dzikowskiego, a objęciem tej funkcji przez
Jakuba Kaczyńskiego sumiennie wypełniałem swoje obowiazki.
Przeprowadziłem ok 1/3 wszystkich obrad IP zeszłej kadencji:
http://62.111.206.197:5000/sarmacja/viewforum.php?f=66
(wystarczy spojrzeć na rubryki "Autor" i "Ostatni post")
oraz ponad połowę wszystkich głosowań:
http://62.111.206.197:5000/sarmacja/viewforum.php?f=67
Przez ten okres wypracowałem sobie klarowne zasady zarzadzania Izba
Poselska. Te zasady pokrótce teraz przedstawię, a każdy z szanownych
obywateli może przesledzić wszystkie obrady, które prowadzilem aby
zweryfikować to co teraz powiem.
GŁÓWNA ZASADA:
Nieabsorbowanie posłów zbyt duza liczba tekstów do przeczytania i
tematów do dyskusji. Generalnie starałem się aby w jednym czasie nie
były debatowane wiecej niż 3 lub 4 projekty równoczesnie. Z
wczesniejszych doswiadczeń wiedziałem, iż jesli posłowie maja zbyt
wiele debat na raz, to czesc z nich po prostu zaniedbuja/pomijaja i
nic z tego dobrego potem nie wychodzi.
Z powyższej zasady wynika prosta praktyka: jesli do laski
marszałkowskiej wpływa wiele projektów w jednym czasie, to poddawanie
ich pod obrady musi być dozowane. Dlatego też większosć projektów
trafiała i trafia nadal pod obrady z pewnym opuznieniem, zwykle w
kolejnosci zgłaszania.
Oczywiscie opuznienia [pisownia org. - khand] nie moga być dowolnie duze - limituje je regulamin IP: http://www.sarmacja.org/dziennik/akt,32.html
"Marszałek (...) w ciągu trzech dni od dnia otrzymania projektu ustawy
lub uchwały zarządza pierwszy dzień czytania projektu na dzień
przypadający w ciągu siedmiu dni od dnia otrzymania projektu,"
O ile samych ogłoszeń o terminie rozpoczecia debaty nie publikowalem,
to jednak zwykle miesciłem sie z realnym rozpoczęciem niemal każdej
debaty w wymaganym siedmiodniowym terminie.
DRUGA ZASADA:
Czasem wprowadzałem/wprowadzam pod obrady IP projekty w kolejnosci
innej niż kolejnosc zgłoszenia. Nie robię tego z powodu własnego
widzimisie, ale na prosbę Księcia, kanclerza lub wnioskodawcy/autora
projektu, z uwzględnieniem następujacych priorytetów:
(1) Najpilniej wprowadzałem pod obrady projekty zwiazane z ratyfikacja
lub wykonywaniem umów miedzynarodowych, tudzież inne projekty majace
wpływ na nasza relacje z zagranicznymi partnerami. (2) Potem brałem
pod uwagę wszelkie projekty rzadowe oraz projekty Księcia. (3)
Następnie projekty pozostałych ustaw i uchwał. (4) A na końcu -
poprawki/nowelizacje konstytucji.
W obecnej kadencji zgodziłem się wziać na siebie funkcje marszałka IP
również bardzo niechętnie, z poczucia obowiazku, gdyż nie znalazł się
/ nie chciał sie zgodzić żaden inny kandydat.
Wypełniam więc nadal sumiennie swoje obowiazki, kierujac się tymi
samymi zasadami co w poprzedniej kadencji.
Pozwolę sobie teraz na przedstawienie krótkiego raportu na temat
terminów rozpoczęcia wszystkich debat w IP obecnej kadencji.
2007-04-03 - Debata nr 1 - nad Expose Ministra-Kanclerza - rozpoczęta
niezwłocznie po dostarczeniu tekstu expose przez Miniostra-Kanclerza,
2007-04-06 - Debata nr 2 - o powołaniu Komisji Prac Legislacyjnych -
rozpoczęta po 7 dniach od zgłoszenia projektu przez Diuka Koscinskiego,
2007-04-06 - Debata nr 3 - nad projektem nowej ustawy o Trzech
Zasadach Integralności - rozpoczęta po 3 dniach od zgłoszenia projektu
przez Księcia, (projekt wszedł pod obrady stosunkowo szybko, aby zdiać
z samorzadów i MST niepotrzebny obowiazek),
2007-04-10 - Debata nr 4 - nad projektrm ustawy o Uniach i
Inkorporacjach - rozpoczęta po 6 dniach od od zgłoszenia projektu
przez Księcia,
2007-04-12 - Debata nr 5 - nad nowelizacja Kodeksu Cywilnego -
rozpoczęta po 9 dniach od od zgłoszenia projektu przez Księcia,
Dzisiaj powinna była wejsc pod obrady napisana przez Księcia i - jak
mniemam - Diuka Mandragora Khanda Ustawa Sejmu o zmianie Konstytucji
Księstwa Sarmacji.
Ponieważ jednak zmiany konstytucji traktuje z najniższym priorytetem,
a wpłynęła do mnie przedwczoraj prosba od senatora Łaskiego, aby
pilnie zajac sie projektem (bedacym formalnie następnym w kolejnosci),
który z uwagi na swoja tresc powinien być wprowadzony w życie przed 23
kwietnia, a który musi przejsc pełną ścieżkę legislacyjna -
zdecydowalem o zmianie porządku obrad.
2007-04-14 - Debata nr 6 - nad wprowadzeniem Święta Sejmu KS -
rozpoczęta po 3 dniach od zgłoszenia projektu przez Marszałka Senatu.
Wniosek o uchylenie Dekretu Księcia Sarmacji z mocą ustawy nr 382 o
zmianie Ustawy o mandacie senatora wpłynał do laski marszałkowskiej
jako ostatni, także sugestia (bo prosby zadnej nie było), aby przejsc
od razu do głosowania nad nim pojawiła się jako ostatnia.
Po niej pojawiały się już tylko bezczelne komentarze oraz ataki na
moja osobę. Rozpowszechnia sie przy tym fałszywy poglad, iż ja jako
marszalek specjalnie opuzniam poddanie wniosku po głosowanie.
Prawda jest taka, że Izba Poselska ma już i tak sporo pracy obecnie, a
ja nie mam czasu na okragło, przez 24 godziny na dobę czuwać nad
płynnoscia obrad - tym bardziej że wcale nie garnałem sie do tego aby
być marszalkiem (mam w samym KS dużo innych obowiazków).
Fakty sa takie, że zgodnie z regulaminem IP mam jeszcze 4 dni na
zajęcie sie tym wnioskiem. Tym nie mniej - zdajac sobie sprawę z
absurdalnosci niektórych zapisów regulaminu - na pewno nie będę tyle
zwlekał.
Wbrew temu co niektórzy publicznie rozgłaszaja - nie jestem obrońca
tego dekretu. Jestem natomiast przeciwnikiem retoryki Michasia
Winnickiego, który z dosć błachej sprawy zrobił zagrożenie dla
państwa, który mówi o niekonstytucyjnosci dekretu Ksiecia nie
przedstawiajac zadnych argumentów, i ktory próbuje wokół mojej osoby
rozpętać kolejna aferę.
Czuję się w obowiazku poinformować wszystkich obywateli, że 2 z 4
głosowań (nad projektami) w obecnej kadencji zamknęły się w kilku
godzinach, natomiast głosowanie nad wyborem marszalka trwało niewiele
ponad jedna dobę.
Mam więc prawo użyć okreslenia Andrzeja Dzikowskiego (którego wyglosił
je w poprzedniej kadencji, gdy pełniłem obowiazki marszalka), że Izba
Poselska jest w tej chwili "mocna".
IP pracuje po prostu sprawnie, dlatego wszelkie obawy o to, że nie
będzie dotrzymany konstytucyjny termin wydania uchwały sa wyssane z
palca i używane w doraznej walce politycznej.
Mimo to przyjałbym z wielkim zadowoleniem, gdyby którys z posłów
opozycji zamiast marudzić ruszył swoje czcigodne 4 litery i sam wział
na siebie obowiazki zarzadzania Izba Poselska.
Ja chętnie od ręki powołam wicemarszałka i oddam mu prowadzenie obrad.
To Wszystko. Dziekuję za uwagę.
--
Krzysztof St. M. Konias
Marszałek Izby Poselskiej Sejmu KS
Rodzyny
Komentarze
Ivo Danuta Karakachanow Śr[["Dla zasady" to można nie przechodzić przez ulicę na pasach.
"Dla zasady" można odmówić dania łapówki.]]
słowa Marszałka Koniasa:D
http://62.111.206.197:5000/sarmacja/viewtopic.php?p=10535#10535
Aleksander KellerBEZCZELNOśCIą Panie Marszałku jest Pańskie zachowanie i oświadczenia powyższego typu. To się nazywa odwracanie kota ogonem.
- [żeby komentować zaloguj się]



