Mandragorat Wandystanu | SKOK „Żenady”

ZAREJESTRUJ SIĘ! | Zaloguj

O możliwej reorganizacji państwa- Wielkie Księstwo Sarmackie

Anarchia Napalm Perun, 1 maja 2007


Być może moje wynurzenia czytelników nudzą. Z góry więc za kontynuację przepraszam i zamierzam zastanawiać się dalej nad możliwymi przemianami w Sarmacji.

Obecny model Państwa, składającego się z kilku części składowych, jest moim zdaniem błędny i na dłuższą metę szkodzi Sarmacji. Rozdrobnienie nie służy Sarmacji jako całości, zwłaszcza, że obecnie nie mamy samych prowincji, ale również kraje, które są połączone z Księstwem unią.

Mówiąc brzydko- sarmacja "się nie lepi". Stare prowincje sarmackie: Teutonia, Gellonia i Terytorium Koronne nadal są trzonem sarmackiej państwowości (pominę separatystyczne dążenia Teutonii) i to one stanowią o sarmackości Księstwa. W dziwnej sytuacji jest co prawda Terytorium Koronne, zamieszkane przez wielu uznanych obywateli, ale kulejące, jeśli chodzi o aktywność tej części kraju- nie wiem, czy działa lista dyskusyjna (wszak to pradawni Sarmaci, po co mieliby mieć listę dyskusyjną inną niż sarmacka), a strona prowincji śpi jak suseł.

Poza "starą Sarmacją" mamy trzy, wciąż nowe jeszcze części Księstwa. Wandystan, Baridas i Trizondal nie uległy jeszcze zupełnej sarmatyzacji i zapewne nie ulegną jej do końca nigdy, pomimo faktu, że Baridejczycy od dawna bawią z nami, choć od niedawna w tym samym państwie, i pomimo tego, że Wandejczycy to Sarmaci najprawdziwsi, którzy odeszli, bo mieli inną wizję Sarmacji. Trizondal dopiero się z Sarmacją umawia na pierwsze radnki (podobno przez Zongyę Ludową jakoś się z Sarmacji wywodzi). Jednak ta "nowa Sarmacja" ma ze sobą wiele wspólnego. Ostatnio pojawiły się głosy, sam byłem wyrazicielem tegoż zdania, że prowincje te powinny, jeśli nie się połączyć, to zawiązać pewien rodzaj unii- współpracy i pomagania sobie nawzajem, założyć jedną listę dyskusyjną i może mieć jakiś rodzaj meta-władzy. A wspólnie wnoszą one do Sarmacji coś nowego. Świeży powiew swoich wewnętrznych państwowych struktur, nowe pomysły, nowych ludzi, którzy za cenę utraty części suwerenności zgodzili się zostać Sarmatami i jeszcze aktywniej niż dotąd włączają się w budowanie swoich krajów, ale działają aktywnie także na forum sarmackim.

Tyle pobieżnej diagnozy, która być może jest zupełnie kulawa. A teraz pomysł. Wyobrażam sobie Sarmację nieco na wzór Rzeczpospolitej. Sarmację składającą się z Korony (złożonej z prowincji Teutonii, Gellonii i Terutorium Koronnego) i z czegoś na wzór Wielkiego Księstwa Litewskiego, będącego w Unii z Koroną Sarmacką, złożonego z Wandystanu, Baridasu i Trizondalu. Te trzy kraje składowe mogłyby zachować wspólnie (czyli razem, a nie z osobna) wandejskie przywileje uchylenia prawa sarmackiego, prowadzenia komplementarnej do sarmackiej polityki zagranicznej (odnoszę się do poprawek Konstytucji wniesionych przez JKM Piotra Mikołaja) i wspólnie byłyby związane z Koroną Sarmacką unią (Wandystan przechodząc do nowego tworu zyskałby wspólnie, ale nie osobno, autonomię w rodzaju baridejskiej).

Mielibyśmy zatem państwo składające się z (nazwy zupełnie wstępne) np. Korony i np. Zjednoczonego Mandragoratu. Na czele Korony stoi Piotr Mikołaj, na czele "Zjednoczonego Mandragoratu" jeden lub trzech ojców duchowych z prawami dzisiejszego Mandragora. Wspólnie oba twory żyłyby w unii realnej i tworzyłyby Wielkie Księstwo Sarmacji z Wielkim Księciem Sarmacji Piotrem Mikołajem na czele. Izba Poselska składałaby się z kilku posłów wybieranych w Koronie i kilku wybranych w "Zjednoczonym Mandragoracie". Senat pozostałby bez zmian. Podział na kraje składowe każda część załatwiłaby we własnym zakresie, ale jak pisałem, to mogłoby pozostać bez zmian, przy czym "Zjednoczony Mandragorat" składałby się z Wandystanu, Baridasu i Trizondalu.

Co o tym sądzicie, Drodzy Współobywatele? Dla mnie jest to rozwiązanie wzmacniające państwo i rozwiązujące problem rozbicia dzielnicowego.

Precelkhanda 01.05.2007.
Bruthus Perun
Drogi Lider
Prezydent Mandragoratu Wandystanu

Rodzyny

Komentarze

  • Tytułem sprostowania: na miano "starej prowincji sarmackiej" zasługuj tylko Hrabstwo Gellonii. Marchia Teutońska jest w KS być może długo, ale nie należy do rdzennego, sarmackiego kręgu kulturowego. Natomiast Terytorium Koronne to taka masa upadłościowa po pięciu dawnych prowincjach: Okręgu Stołecznym, Hrabstwie Mirii, Krainie Sarmackich Stawów - Morvan, Marchii Trzyczaszkowej i Republice Tropikany.

  • Anarchia Napalm Perun

    Dziękuję za wyjaśnienie. Losy Teutonii są mi znane. Jednak nadal uważam, że Teutonia i Terytorium Koronne to obecnie razem z Gellonią właściwa, rdzenna Sarmacja. Pozdrawiam.

  • Marceli Baldachim Khand

    Bardzo trafna analiza.

    Zresztą, takie były pierwsze projekty zjednoczenia.

    Nie znam Trizondalu. Tutaj bym poczekał.

    Natomiast obojętnie co będzie de iure zależy mi właśnie na silny Wandystanie czy Wandystanobaridasie.

  • ?

    A ja nie uważałbym tak pochopnie Teutonii za „rdzenną” Sarmację - Teutonia ma zbyt silną tożsamość narodową. Ale niestety poziom autonomii jest stanowczo za niski :/.

    Barwantrizondal? :P

  • [żeby komentować zaloguj się]