Oświadczenie Ambasadora
Aleksander Keller, 20 maja 2007
Grodzisk, 20 maja 2007 r.
Oświadczenie
Ambasadora Nadzwyczajnego i Pełnomocnego Księstwa Sarmacji w Królestwie Elderlandu
Radcy Ministra Pełnomocnego Ministerstwa Spraw Zagranicznych Księstwa Sarmacji
Charge d"affaires - Przedstawiciela Księstwa Sarmacji w Cesarstwie Valhalli
W dniu dzisiejszym Minister Spraw Zagranicznych raczył uprzejmie poinformowac, że do północy zostaną odwołani wszyscy Ambasadorowie Księstwa, którzy nie odpowiedzieli na wezwanie i nie udali się na naradę do stolicy. W tym gronie znalazła się również i moja skromna osoba, jako pełniącego misję w Elderlandzie, spieszę zatem z wyjaśnieniami. Oświadczam, że nie otrzymałem żadnej korespondecji od Ministerstwa Spraw Zagraniczncych, a więc również nakazu wyjazdu do stolicy za pośrednictwem e-maila, gg ani telefonu. Uważam, że takie stawianie sprawy przez Ministra jest albo całkowitym brakiem profesjonalizmu i wyrazem braku panowania nad resortem albo ewidentną próbą dokonywania SPDowskiej czystki politycznej w resorcie. Osobiście nie jestem przywiązany do żadnej z tych koncepcji, sądzę jednak że jedna z nich jest prawdziwa. W związku z powyższym nie zamierzam dalej współpracować z takim ministrem i nie zamierzam pozwolić sobą pomiatać, dlatego też oświadczam, że składam rezygnację z prowadzenia misji w Królestwie Elderlandu, reprezentowania Księstwa w Cesarstwie Valhalli oraz stanowiska w resorcie. Ponadto proszę o dokonanie wypłaty zaległych wynagrodzeń.
z wyrazami szacunku
/-/ dr net Aleksander wicehrabia Keller
Rodzyny
Komentarze
Aleksander KellerWinienem jeszcze, gwoli ścisłości, dodać że wkrótce i tak pełnić tych funkcji nie będę mógł z uwagi na pracę dla KLSZ Wandystanu.
Marceli Baldachim KhandPomijając akurat osobę towarzysza oksymorona MSZ oraz wszystich tych, którzy coś robili jako ambasadorzy, sądzę że MSZ mogło dokonać czystki, ponieważ pierdziwstołwstwo bywa dość powszechnym zjawiskiem wśród ambasadorów. Acz - i tutaj ma tow. racje - forma winna być, być może, nieco inna.
Od razu zaznaczam, że samemu też poszedłem w ambasadory kiedyś, i również bywało, że się opierdzielałem. Więc nie ma to charakteru zarzutu. Po prostu na początku ambasador coś robi a potem już najczęściej nic. Więc zmiana kadry może działać ożywczo.
Gwoli ścisłości przypomnę wicehrabiemu, że MSZ wezwał ambasadorów na rozmowy w dniu 17 maja a nie jak Pan twierdzi 20 maja tu dowód: http://groups.yahoo.com/group/sarmacja/message/155130 .
Po drugie to nie MSZ poinformował o zwolnieniach w dniu 19 maja tylko Kanclerz a to było wczoraj.
Po trzecie kompletny brak profesjonalizmu wystąpił u prawie wszystkich ambasadorów, którzy nie komunikowali się z MSZ ani nie składali żadnych sprawozdań z monitoringu państw w których przebywali. Co to za ambasador, który nie wie co robić i tylko bierze kasę państwową ?
A tak o profesjonaliźmie na marginesie to nie jest Pan już ambasadorem Ederlandu od godz. 00:30 dzisiejszego dnia więc nawet Pan nie czyta Dziennika Praw.
Aleksander KellerJa nie napisałem, ze 20go miał MSZ wzywać, ale że poinformował 20-go o odwołaniu. Nauczcie się wreszcie czytać! Ambasador powinien być o fakcie poinformowany osobiście, a nie za pośrednictwem mediów - stąd różnica. życzę, aby następnym razem Pan sobie pojechał na placówkę (wygrał Pan konkurs), by potem olano Pana ciepłym, mentnym moczem.
- [żeby komentować zaloguj się]



