Mandragorat Wandystanu | SKOK „Żenady”

ZAREJESTRUJ SIĘ! | Zaloguj

Grupa Sarmaoperacyjna - Byc Soba

Ola Kaarina Isadora Chojnacka, 1 czerwca 2007


Gdybym byl jak sultanka Al rajnu,
Kochalbym KaeS jak w stanie zakochania,
Nosilbym tez obciachowe kiecki,
Smialby sie ze mnie nawet Michas Winnicki,
Lecz, gdybym byl jak Krzysiek Konias,
Mówiliby do mnie poznac Pana to zaszczyt,
I gotówki zaszczyk tez by mnie nie minal,
Szczególnie gdybym otwieral bimber z dziewczyna,
A gdybym byl Bogusjem z Ich Threeye,
Bylbym wyksztalcony, lecz tej famy sie bal bym
A gdybym byl Bumbumowiczem,
Uciekaloby mi expose tam gdzie warga i policzek,
Gdybym zas byl Krzysztovem von Latoo
Kupilym gajerek z tvt"owskiej pensji,
Lecz jestem kim jestem, mam na imie Mieszko
I daje rade choc czasem jest mi ciezko.

(Refren)
Nie wiesz kim byc? Badz soba,
nie Kajzerem Valhalli, nie DJ Seszelem i nie Rhadmorem, i nie Margo.
Badz soba! I tylko soba.
Nie wiesz kim byc? Badz soba,
nie Kajzerem Valhalli, nie DJ Seszelem i nie Rhadmorem, i nie Margo.
Badz soba! I tylko soba.

Gdybym byl Simone, zalozylbym zespó³ Brothers,
Czarownice mialyby problem dac nam rade,
Gdybym byl Kellerem, Radzio bylby dla mnie zerem,
Chcac robic kariere musze byc Leperrem,
Gdybym byl Ciupakiem mialbym konsolowe wloski
I pelno sztabek zlota w ksztalcie IP datagramu,
To by bylo bogactwo, wiecie o co chodzi,
Mialbym pod prysznicem w domu zloty brodzik,
A gdybym byl znów jak Zecevic,
Przyjechalbym do Sarmacji nie majac co robic,
A gdybym byl jak Marek Lipa,
Zmusiliby mnie w barze do gotowania potraw,
Gdybym byl jak koles z der Zinamonnindza,
Na stare lata bym sie w Parlamencie KD poniewieral,
Lecz jestem kim jestem, takim wlasnie kolezka,
Oto Mieszko, masz go i bierz go.

(Refren)
Nie wiesz kim byc? Badz soba,
nie Kajzerem Valhalli, nie DJ Seszelem i nie Rhadmorem, i nie Margo.
Badz soba! I tylko soba.
Nie wiesz kim byc? Badz soba,
nie Kajzerem Valhalli, nie DJ Seszelem i nie Rhadmorem, i nie Margo.
Badz soba! I tylko soba.

Gdybym mieszkal w oceanie betonu,
Mialym wiecej rymów niz Krupinski linii kodu,
Lecz jestem chlopak z prowincji,
Nie czuje winy, ze nie odrózcniam tej bramy od serpentyny,
Wiec, wracajac do betonu, wracajac do bloków,
Mieszkam w bloku, lecz mój blok stoi z boku,
Dlatego czasem gdybam, gdybym byl kim innym,
Mogloby byc wiele ofiar niewinnych,
Gdybym byl Tylerem, bez przesady, spoko,
Sa rzeczy o których nie snilo sie filozofom,
Wiec dobra, bez fikcji, gdybym chcial mlocki,
Bylbym Arminem, albo Magda Hasse,
Lecz to za malo, zeby czynic wiekszy chaos,
Wezme mozg Obcej i Anny Fryziak cialo,
Dobra dosyc o tym, teraz wiesz juz to mówil Mieszko,
I zdobyl wiekszosc.

(Refren)
Nie wiesz kim byc? Badz soba,
nie Kajzerem Valhalli, nie DJ Seszelem i nie Rhadmorem, i nie Margo.
Badz soba! I tylko soba.
Nie wiesz kim byc? Badz soba,
nie Kajzerem Valhalli, nie DJ Seszelem i nie Rhadmorem, i nie Margo.
Badz soba! I tylko soba.

Rodzyny

Komentarze