Mandragorat Wandystanu | SKOK „Żenady”

ZAREJESTRUJ SIĘ! | Zaloguj

Krewetka baridajska dalekomorska

Ivo Danuta Karakachanow Śr, 13 lipca 2007


Młodsza siostra tow. Homara. Bardziej subtelna. Delikatniejsza. Z odrobiną perwersji. Nie zawsze milusia...


---
Tuż przed wydarzeniami Wandejskiego Czerwca rozmawiają Lord Wander i Mandragor Khand:
- Tak mi się nie chcę iść na ten bal do Księcia...
- Mi też, ale pomyśl sobie jak on się ucieszy jak nie przyjdziemy!
- Dobra! Idziemy!
---
Reklama w wandejskiej TV:
Facet zdejmuje z ręki zegarek, kładzie go na chodniku, po zegarku przejeżdża rower. Zegarek jest w stanie nienaruszonym. Głos zza kadru oznajmia "To jest sarmacki zegarek". Facet idzie dalej, kładzie zegarek na ulicy, po zegarku przejeżdża samochód. Zegarek jak nowy. Głos: "To jest sarmacki zegarek". Sytuacja powtarza się z ciężarówka i czołgiem. Zegarek ciągle jak nowy. W końcu facet podchodzi do kowadła, kładzie na nim zegarek, bierze młotek i rozbija nim zegarek na malutkie kawałki. Głos z dumą oznajmia: "To jest wandejski młotek!"
---
Tow. A.Keller wysyłał do tej pory maile na LDMW: "Udaję się na urlop" oraz "Wróciłem z urlopu". Ostatnio zauważyliśmy tendencję do wysyłania jedynie tych ostatnich.
---
Baridajczyk na emigracji jest jak gnom bez roweru.
---
Lord Wander i Darth Czarnuch na wycieczce zostali napadnięci przez rozjuszonego bawołu baridajskiego. Rzucili się do ucieczki jednak bawół był zbyt szybki. Nagle Dart Czarnuch rzuca się na ziemię z okrzykiem: "Wolę mieć cielątko niż dostać zawału serca!"
---
Grafika reklamująca Tropikanę w SzU jest jak gellońska wódka. Podobno robioną z buraków też da się wypić...
---
Dlaczego nikt nie komentuje Expose Kanclerza Sarmacji (1 komentarz)? Bo Książę już dał im szołtbox i emotikonki, a teraz pracuje nad systemem randkowym i darmowymi sms"ami na Orendż.
---
Ostatnio w jednym realnym mieście (Warszawa) kiedy to tow. Waldemaria dzierżyła z dumą flagę Gnomii zostałem zapytany przez dwóch kolesi: "Czy te kolory to Jagiellonia Kraków?"
---
Dwóch wandali maluje w nocy w Grodzisku symbole na murach. Jeden celtyckie krzyże, drugi rastamańskie liście konopii. W pewnym momencie podchodzą bliżej, przyglądają się sobie...
- "Te czarnuch, wpierdol?"
- "Te białas, wpierdol?"
Głos zza ich pleców: "Dobry wieczór, straż miejska!"
- "Te konik, przerobić cię na zebrę?"
---
Dlatego do tej pory sonda sarmackiego SOBOS pyta o jubileusz?
a/ Bo nie wiedzą czy zapytać: "Czy pucz był fajniusi?"
b/ Bo w natłoku zajęć zapomnieli o istnieniu SOBOS?
c/ Bo w "różnorodnej" Sarmacji nie ma nikogo kto by się tym zajął?
Zaiste, ciekawe...
---

I tym optymistycznym akcentem kończę.

Rodzyny

Komentarze