<?xml version="1.0" encoding="utf-8" ?>
<feed
 xml:base="https://wandystan.eu/"
 xml:lang="pl"
 xmlns="http://www.w3.org/2005/Atom"
 xmlns:grddl='http://www.w3.org/2003/g/data-view#'
 xmlns:atomwiki="https://wandystan.eu/ns/atomwiki/"
 grddl:transformation="https://wandystan.eu/varia/rdf/atom2rdf.xsl"
>
	<id>https://wandystan.eu/w/feed,NBN::Ab_Ovo_2</id>
	<title>Ab Ovo 2</title>
	<updated>2019-12-22T16:23:07+01:00</updated>
	<category label="Nowa Biblioteka Narodowa" scheme="https://wandystan.eu/w/namespace/" term="NBN" />
	<link rel="self" href="/w/feed,NBN::Ab_Ovo_2" type="application/atom+xml" />
	<link rel="first" href="/w/feed,NBN::Ab_Ovo_2?page=0" type="application/atom+xml" />
	<link rel="alternate" href="/w/NBN::Ab_Ovo_2" type="text/html" />
	<icon>/favicon.ico</icon>
	<entry>
		<id>https://wandystan.eu/w/history,NBN::Ab_Ovo_2,2422</id>
		<title>Ab Ovo 2</title>
		<updated>2019-12-22T16:23:07+01:00</updated>
		<author>
			<name>🍬</name>
			<uri>/B196</uri>
		</author>
		<category label="Nowa Biblioteka Narodowa" scheme="https://wandystan.eu/w/namespace/" term="NBN" />
		<link rel="alternate" href="/w/history,NBN::Ab_Ovo_2,2422" type="text/html" />
		<link rel="https://wandystan.eu/ns/atomwiki/revision-of" href="/w/NBN::Ab_Ovo_2" type="text/html" />
		<link rel="https://wandystan.eu/ns/atomwiki/first-revision" href="/w/history,NBN::Ab_Ovo_2,2422" type="text/html" />
		<link rel="https://wandystan.eu/ns/atomwiki/last-revision" href="/w/history,NBN::Ab_Ovo_2,2422" type="text/html" />
		<link rel="https://wandystan.eu/ns/atomwiki/history" href="/w/history,NBN::Ab_Ovo_2" type="text/html" />
		<atomwiki:revision identifier="2422" deleted="no" initial="yes" significant="yes"></atomwiki:revision>
		<content type="xhtml">
			<div xmlns="http://www.w3.org/1999/xhtml"><h3>nr 2 z dnia 9 lutego 2003 roku</h3>
<p>Spis treści:</p>
<ul>
<li><a href="#okladka">W ramach wstępu</a></li>
<li><a href="#fim">Fakty i mity</a></li>
<li><a href="#felieton">Felieton</a></li>
<li><a href="#wywiad">Wywiad</a></li>
<li><a href="#anonim">Anonim</a></li>
</ul>
<hr />
<h3 id="okladka">W ramach wstępu</h3>
<p>Początki bywają trudne, nie inaczej jest w przypadku "Ab Ovo". Redakcja, w
postaci mojej skromnej osoby, przeżywała kryzys w związku z niewielkim
zainteresowaniem czasopismem. W sukurs przyszła nam moderacja Magdy
Hasse. W jej następstwie pojawiła się notka i link w "Trybunie" co
zaowocowało dużą liczbą nowych czytelników. Z tego miejsca pragnę
podziękować zarówno Wieńkowi jak i Magdzie. Wynikiem tego wydarzenia jest
także felieton, do którego lektury zachęcam, choć nie zgadzam się ze
wszystkimi postawionymi w nim tezami. W numerze także wywiad, tym razem z
"martwą duszą" mam nadzieje ze przypadnie wam do gustu, podobnie jak i
inne rubryki. W numerze czwartym przyznamy dwie nagrody: "Sarmata
miesiąca" - dla najbardziej aktywnego, pomysłowego, błyskotliwego
mieszkańca Księstwa oraz "Oszołom miesiąca" - czyli nagroda imienia
Krzysztofa Pacyńskiego, dla mieszkańca, mówiąc poprawnie politycznie,
"błyskotliwego inaczej". Już teraz można zgłaszać kandydatury z krótkim
uzasadnieniem pod adresem mirthandil@poczta.onet.pl. Pozostaje mi tylko
życzyć wam, drodzy czytelnicy, miłej lektury. Do następnego numeru!</p>
<p><em>Mirthandil</em></p>
<hr />
<h3 id="fim">Fakty i mity</h3>
<p><em>motto: "Fama crescit eundo." - Wergiliusz</em></p>
<p><strong>Cytat tygodnia - "Wykształcenie wcale nie zabija kobiecości: lekarki są takie głupie jak inne kobiety." - W. H. Auden</strong></p>
<hr />
<p>Na liście pojawił się temat piractwa komputerowego,rozpatrywano jego wady i
zalety - rzecz szła o to czy to kradzież czy "pozbawienie potencjalnych korzyści".
Rozmowa, mimo buńczucznych deklaracji była tak sztampowa jak zwykle gdy
poruszany jest temat panów z przepaskami na oku i hakami w miejscu prawej dłoni.</p>
<hr />
<p>W Sarmacji pojawił się znany z KRP Pan AGJ, pojawił się jako szpieg, pod
pseudonimem "Giordano Bruno", plany miał ambitne, jednak, jak każdemu
socjaliście, gorzej wyszła mu ich realizacja, już w jednym z pierwszych listów
podpisał się "AGJ". Ta barwna postać v-świata wniosła nieco ożywienia do
sarmackich dyskusji, z przykrością stwierdzamy że przede wszystkim idiotycznymi
wypowiedziami, być może związanymi z "kryzysem wieku średniego" jakiego
prawdopodobnie Pan AGJ doświadcza.</p>
<hr />
<p>Pan Lewandowski, człowiek wątpliwego zdrowia psychicznego, podczas jednego
tygodnia, zdołał spróbować rozpętać wojnę między Leblandią a Sarmacją,
wysyłając na listę fałszywe oskarżenia pod adresem Cesarstwa, oskarżenia te
odwołać, odłączyć od Sarmacji swoją jakże cenną dla nas osobę, tworząc wraz z
innymi sobie podobnymi osobnikami (plotka głosi że nie istniejącymi) nowe
v-państwo, korzystające jednak nadal z listy Sarmacji, a także oskarżyć Sarmatę,
będącego prawdopodobnie wytworem własnej chorej wyobraźni o zniesławienie
samego Księcia Piotra Mikołaja! Po co to wszystko? Zdaniem redakcji Pan
Lewandowski chciał za wszelką cenę dostać się na łamy "faktów i mitów". Jak
widać cel udało mu się zrealizować. Gratulujemy, także nominacji do tytułu oszołoma
miesiąca, antynagrody imienia Krzysztofa Pacyńskiego, którą "Ab Ovo" przyzna w
nr 4.</p>
<hr />
<p>Działania Pana Lewandowskiego miały także skutek uboczny. Hetman wielki Pan
Michał Łaski, oświadczył, że armia domaga się wyjaśnień ze strony Leblandii, oraz
zobligował Księcia Sarmacji do działań dyplomatycznych mających na celu
zapobiegnięcie ewentualnej wojnie. Oświadczenie miało miejsce już po odwołaniu
przez Pana Lewandowskiego oskarżeń skierowanych w stronę Leblandii. Książę
oniemiał, nasza redakcja też.</p>
<hr />
<p>Przez 24h Książę Piotr Mikołaj nie dawał znaków życia, o dziwo, Księstwo przez
ten czas nie upadło.</p>
<hr />
<p>Minister Wieniek nałożył moderację. Nie, o dziwo nie na Pana Lewandowskiego,
ale na Magdę Hasse, problem polega na tym, ze ona zachowywała się tak samo jak
zwykle, co nie znaczy dobrze, jednak moderacja nie jest od tego aby dobrego
zachowania uczyć, moderacja jest karą, żeby była kara teoretycznie musi być
zbrodnia, z tą zbrodnią był problem, bowiem nijak w postach Magdy doszukać się
jej nie dało, w związku z tym Książę zdjął moderacje, na całej aferze najwięcej
zyskała redakcja "Ab Ovo" - felieton Pani Hasse pod mrożącym krew w żyłach
tytułem "Moderator".</p>
<hr />
<p>Jeden z Sarmatów zaproponował stworzenie w Księstwie policji. Dlaczego? Bo jej
nie ma. Sarmacja to raj na ziemi, nie wiadomo jeszcze jak będzie wyglądała
przestępczość, a już chcemy zakładać komisariaty, jak miała by działać policja?
Nie wiadomo. Redakcja proponuje znane z Warhammera testy sporne, sarmata
decyduje się na np. kradzież, system oblicza trudność, sarmata rzuca k100, w
wypadku wyniku niższego niż trudność aktu przestępczego, kradzież kończy się
sukcesem. Wtedy do akcji wkracza policjant, system oblicza trudność testu (trudność testu kradzieży minus IQ policjanta), policjant rzuca k100, w wypadku
wyniku niższego niż trudność testu, przestępca zostaje złapany i postawiony przed
sądem.</p>
<hr />
<p>W gospodarce przez pierwszy tydzień lutego nie wydarzyło się nic.
Nikt nie jest tym zaskoczony.</p>
<hr />
<h3 id="felieton">Felieton</h3>
<h4>MODERATOR</h4>
<p>Kim jest, czym się zajmuje - każdy wie. Jest jakby policjantem stojącym na
najważniejszym skrzyżowaniu v-państwa. Zasługuje na szacunek, jest obiektywny,
niezależny i konsekwentny. Pod jednym warunkiem: że nie jest to parafia sarmacka.
Lista dyskusyjna normalnego państwa internetowego to dostępna dla wszystkich aleja
spacerowa, gdzie można spotkać hrabiego, przedsiębiorcę i żebraka. Z każdym można
porozmawiać, pod warunkiem jednak, że nie będziemy pomagać sobie pięściami.
Obserwuję dość uważnie pracę moderatorów na dostępnych mi listach, a jest to jakieś 75%
znanych powszechnie państw i muszę powiedzieć, że nie każdy może być dobrym
moderatorem. Ale dwa przykłady nieco się od siebie różniące mogę chyba
zaprezentować. Dobrym moderatorem jest w mojej ocenie mój chyba największy wróg
sieciowy - red. Adam Pietrasiewicz.</p>
<p>Dlaczego jest dobry? Ano bo go nie widać w mundurze. Różne na liście WKRP dyskusje
się zdarzały i nie brakowało wśród nich bardzo ostrych, wkurzających czy takich, które
miały prawo urazić jakieś tam uczucia niejednego z rozmówców. Ale red. Pietrasiewicz
nie chce być bardziej papieski od papieża i z własnej inicjatywy moderacji stara się nie
nakładać, jeśli jest to możliwe a poszkodowany o to nie zabiega. Tak rozumiana
moderacja daje uczestnikom listy pewien komfort i poczucie swobody, dobrze się czują
na liście i dobrze się bawią. Po kilku miesiącach uczestnicy znają się jak łyse konie i
przekomarzają się na luzie jak kumple od piwa i wszystko gra. Oto jedna z przyczyn, dla
których WKRP nie tylko przetrwał różne burze, zawieruchy i próby przewrotów ale z
całą pewnością będzie sobie spokojnie istniał dalej.</p>
<p>Przeciwieństwem dobrego moderatora jest natomiast Wieniek. Facet ten dla odmiany
był w moim pojęciu dobrym kumplem. Znamy się kilkanaście miesięcy z różnych list,
rozmawiamy na przeróżne tematy - przynajmniej tak było do czasu aż nie otrzymał
dającej autentyczna władzę funkcji moderatora Sarmacji. Wieniek nie jest kimś złym albo
głupim, na pewno nie. Ale jest słaby i pożąda sławy. Sławy i władzy. Kiedy książę Piotr
Mikołaj na każdym gmachu wyższym od kurnika ustawił krzyże jedynie prawdziwej
wiary rzymskokatolickiej a ulice zaludnił duchownymi podejrzanej nieco marki,
moderator Wieniek nie namyślał się długo, lecz zaczął naśladować swego pana, z rąk
którego otrzymał wymarzoną zabawkę. Widząc, że książę nakłada moderację tam, gdzie
jego katolicka, przewrażliwiona świadomość mu nakazuje, niewiele myśląc zaczął robić
podobnie. A to zablokował komuś skrzynkę pocztową na serwerze, ponieważ miał dostęp
a to nałożył moderację na wymyślony przez siebie okres liczony nie w godzinach ale w
dniach - przy czym nie miało dla niego znaczenia, czy jest to moderacja zasadna, czy
nie. Istotne było tylko jedno - czy książę i Bóg będą zadowoleni. Tak więc można było
bezkarnie wrzucać różne rzygowiny na listę bez obawy, że coś się stanie ale
wystarczyło tylko krytycznie wyrazić się na temat jedynie słusznej wiary rzymskokatolickiej
względnie samej parafii sarmackiej, by Wieniek się uaktywnił jak zaschnięty
ropień na tyłku AGJota. Całkiem słusznie baronet R.Czekański poczuł się nieco
zaszczuty zmieniającą się gwałtownie sytuacją i próbował przemówić niektórym do
rozsądku. Próbowali i inni - nie tak jak ja to robię ale uprzejmie, grzecznie, delikatnie, w
rękawiczkach. Fiju - minister parafialny - z dużym taktem wskazał coś, co wszystkim
jakby umknęło a co było w tym wszystkim najważniejsze - że nie powinniśmy bawić się
w prawdziwy kościół i mieszać do tego prawdziwego Boga. Oczywiście miał rację i to na
obie strony - Katolicy powinni bardziej szanować to w co wierzą i nie szargać swych
przekonań na liście, nie demonstrować - a wówczas przeciwnicy nie będą mieli powodu
do kontrataku. Sęk jednak w tym, że rozsadek nie jest najmocniejszą stroną parafian
sarmackich. Wystarczyło że ich książę uwierzył, iż jest wybrańcem Bożym, powołanym
jak świadek Jehowy do czynnej walki o zasady, by zaczęli robić to samo. O ile im
można to wybaczyć o tyle nie można moderatorowi, który zapomniał, że powinien
pozostać obiektywnym bez względu na okoliczności i poglądy swego władcy. Niestety -
Wieniek, pomimo zwracania mu uwagi przez różnych mieszkańców - mocno tkwi w
przekonaniu, ze postępuje słusznie. Lista sarmacka przypomina spacerownik więzienny a
mieszkańcy posługujący się więcej rozumem niż dogmatami czują się niepewnie. A było
tak dobrze...</p>
<p><em>Magda Hasse</em></p>
<hr />
<h3 id="wywiad">Wywiad</h3>
<h4>Z "Martwą duszą", jakich wiele...</h4>
<p><em>[AO] Witam.</em></p>
<p>[MD] Cześć.</p>
<p><em>[AO] Większość osób zapisujących się do Sarmacji, nie wykazuje żadnej aktywności
na liście dyskusyjnej ani w Syriuszu, jesteś jedną z nich dlaczego?</em></p>
<p>[MD] Hmm... Zapisałem się po przeczytaniu o wirtualnych państwach w gazecie, na
początku czytałem maile, ale nie wiedziałem za bardzo o co w tym wszystkim chodzi, w
menu mieszkańca, były jakieś ogłoszenia o pracę, na kilka odpisałem, ale nie otrzymałem
odpowiedzi, w****iłem się i wypisałem.</p>
<p><em>[AO] Próbowałeś coś napisać na listę, wziąć udział w dyskusji?</em></p>
<p>[MD] Napisałem kilka słów o sobie, ktoś nawet coś odpisał, ale na tym się skończyło,
aha, opieprzyli mnie jeszcze za to że źle "formatuję" listy.</p>
<p><em>[AO] Zapisałeś się do innych v-państw?</em></p>
<p>[MD] Tak, zapisałem się do Dreamlandu, ale tam jest jeszcze większy syf, w Sarmacji
wszystko jest bardziej uporządkowane, w Dreamlandzie nikt nawet nie zauważył
pojawienia się nowego mieszkańca, po prostu mnie "olali".</p>
<p><em>[AO] Czy uważasz ze to że stałeś się "martwą duszą" to wina Księstwa?</em></p>
<p>[MD] Na pewno nie tylko. Znaczenie ma także to że miałem inną wizję v-państw,
konfrontacja z rzeczywistością mnie zawiodła :), ale faktem jest że gdyby w Sarmacji był
jakiś program "ochrony" nowych mieszkańców, lub gdybym miał w Sarmacji znajomych,
którzy wprowadzili by mnie do "gry" to być może został bym na dłużej.</p>
<p><em>[AO] Jak oceniasz "techniczną" stronę Sarmacji?</em></p>
<p>[MD] Strony www Księstwa są bardzo dobre, dużo gorzej jest ze stronami instytucji i
firm, ale to jest raczej niezależne od władz, co do systemu gospodarki, zarejestrowałem
się jako mieszkaniec, ale nie miałem żadnej firmy, nie znam więc do końca jego
możliwości, wydaje mi się "trudny". Symulacja wydaje się być zbyt "realistyczna", ale
myślę że to rzecz gustu.</p>
<p><em>[AO] Powrócisz jeszcze kiedyś do Sarmacji?</em></p>
<p>[MD] Raczej nie, ale będę zaglądał od czasu do czasu na strony Księstwa, być może
jeżeli pojawi się coś ciekawego, (np ruszy Liga Piłkarska) wrócę do Księstwa.</p>
<p><em>[AO] To było ostatnie pytanie, dziękuje za poświęcony mi czas.</em></p>
<p>[MD] Nie ma za co, było miło, cześć.</p>
<p>Celowo nie podajemy danych personalnych czy ID tej martwej duszy, nie ma to
znaczenia, takich jak ta, jest znacznie więcej, stanowią 80% populacji Księstwa,
ustawa o martwych duszach to jedno, ale myślę że równie ważne są działania
mające na celu zwiększenie liczby aktywnych mieszkańców, aby tego dokonać,
Księstwo musi być różnorodne, jak to mówią, "jedni lubią pomarańcze inni kozy z
nosa, ludzi nie zmienisz", tym optymistycznym akcentem kończę ten krótki wywód.</p>
<hr />
<h3 id="anonim">Anonim</h3>
<h4>Kup Pan Cegłę</h4>
<p><strong>Czyli: Przychodzi Sneq do Troya (część 1)</strong></p>
<p>Najpierw teoria. Komisarz rządowy to wyznaczony przez rząd Sarmacji
zarządca. Dostaje on w pieczę jedną lub więcej prywatnych firm, które ze
względów społecznych czy też gospodarczych muszą kontynuować
produkcję. Komisarz jest odpowiedzialny za utrzymanie produkcji i
sprzedaży. Kto może zostać komisarzem? Każdy. Ile komisarz
zarabia? Teoretycznie nic. Jaka jednak jest praktyka?</p>
<p>Pod koniec 2002 roku Książę Piotr Mikołaj ustalił komisarza rządowego
nad firmą nie biorącego aktywnego udziału w życiu Sarmacji barona
Troya: "Cegielnią Grodzieńską".</p>
<p>"Cegielnia" była jedyną w Sarmacji firmą zajmującą się produkcją cegieł i
betonu. W jej przepastnych magazynach spoczywało około 150 jednostek
cegieł oraz zapasy gliny do wyrobu kolejnych stu. Linia produkcyjna
cementu i betonu nie była jeszcze wówczas otwarta.</p>
<p>Decyzją Księcia komisarzem rządowym został Sneq. Jest to
Dreamlandczyk mający na swoim koncie nieudany epizod jako namiestnik
prowincji Blacklock za czasów króla TomBonda. W Sarmacji jest
właścicielem m.in. kopalni skał, żwiru i piasku. Niektórzy
z czytelników zauważą zapewne malutki zbieg okoliczności: do
wytwarzania betonu potrzebny jest cement (robiony z piasku) oraz skały i
żwir. Nie może dziwić, że prezes kopalni Sneq wysłał do komisarza
rządowego Sneqa ofertę na dostawy kopalin po 2 lt od jednostki piasku,
żwiru i skał. W tym samym czasie kopalnie Peecham oferowały te kopaliny
po następujących cenach: skały (0,5), żwir (0,4), piach (0,4).
Zgadnijcie kto został głównym i jedynym dostawcą kopalin dla "Cegielni"?</p>
<p>Śledztwo dziennikarskie trwa. W kolejnym numerze gazety poinformujemy o szczegółach
operacji komisarza rządowego, opowiemy jakie lody można wykręcić z betonu i postaramy
się dowiedzieć czy ludzka bezczelność ma jakieś granice.</p>
<p><em>Anonim</em></p>
<blockquote>
<p><strong>metadane</strong><br />
autor: Damian Konieczny, Magda Hasse<br />
opublikowano: 9 lutego 2003 r.<br />
link: <a href="http://vonthorn.sarmacja.org/galeria/archive/ao/archiv.php" rel="external">http://vonthorn.sarmacja.org/galeria/archive/ao/archiv.php</a></p>
</blockquote></div>
		</content>
	</entry>
</feed>
