<bierze dziwną przedwojenną monetę i ogląda ją ze wszystkich stron>
Hmm... chyba mógłbym to opchnąć jakimś dzikusom...
<idzie do RH>
Coście wy myśleli że ja tu nie trafię??? Ożesz ty Dogmeat, jak ja Ci łba zaraz nie odpitolę bozarem Mikusa...
A pozatym kolejka dla mnie

Ahaaa... <rozgladasie po pustym pokoju> kuurde ale tłok
Dog podskakuje i chwyta klucz w zęby
Nic z tego, to ja tu wydaję pokoje.
Odkłada klucz na miejsce i bierze inny
Tu masz klucz do kuchni. Tym korytarzem i w lewo. Naczynia trzymamy w szafkach po prawej. Szafkę dla talerzy już odnajdziesz...
ZzzzZZZzzz... nie mamo nie chce juz groszku ! <budzi sie> Jeeezuuuu ! ale mialem koszmar =o
A myślałem... - swierdził nie zauważając nawet bezsensu tych słów
A niech będzie 4 ;] Jakiś się znajdzie.
To będzie... chwileczkę... to jest kuchnia... tutaj piwnica... ten klucz to do... hmm... do czego jest ten klucz... pewno do dupy... O! Mam! Tu jest twój... eee... klucz...
rzuca jamesowi wytrych
No widzisz, trzeba było skorzystać z rady tej rośliny.
Ale ok, ja ci powiem. Robisz tak: krzyczysz "patrz, latająca wątroba!" wskazując gdzieś w powietrze, radskorpion się odwraca, a ty zabierasz mu ukradkiem jakąś figurę. To na tym polega atak latającej wątroby.
Nie, takiego ładnego długiego i czerwonego xD
ja oczywiście ta opcja co zawsze ale ta herbata to z piwem zamiast wody ?
<strzela do doga> szlag celowałem w piwo ! Jezu co ja chciałem zrobić ! dobrze że to dogowi urwało nogę
tam biegnie (jako odpowiedź na moje pytanie "gdzie moja noga" po tym jak ktoś mi ją urwał - dop. dog)
Ja moge odpowiedziec ? Kalosz.... znaczy eee mleko... kran ?