Zabiera nic i ucieka przez okno, którego nie było, ale jednak jest. Niestety wpada do wanny, która dziwnym trafem unosi sie w powietrzu w ozcekiwaniu na balkon. Tym razem próbuje schodami, ale potyka sie o Talerza i spada ze schodów lądując koło pokoju nr. 4. Shade jest rozdarty, między epicką ucieczką z hotelu, a wejściem do czwórki, z której dochodzą dziwne odgłosy... -Muzyka dla uszu. Powiedział Shade i poruszył gąłką od drzwi. Gdy wreszcie zdaje sobie sprawe, że nadal jest w pokoju nr. 300... podnosi gazete, kładzie sie na podłodze i idzie spać przykrywając sie nią.
Co to za szaber? :/ Zabrałeś mi nowiutkie
nic!
<wnosi wannę do środka>
Teraz to jest jedyna rzecz którą posiadam...
Oprócz tych pisemek oczywiście

<wskazuje na stosik Cat's Paw leżący w kącie>
Hmmm...
<bierze numer 43 i czyta>