Gówno prawda :hyh:
Pogłoski o moim stłuczeniu były trochę nieprawdziwe

Otóż jak powszechnie wiadomo w mikroświecie, nie jestem talerzem wykonanym ze zwykłej porcelany, ale z TYTANOWEJ. To się samo przez się kłóci ze stwierdzeniem że komuś udałoby się mnie stłuc. Ola Huhson vel Rhadmor van Helsing zniszczyli tylko jednego z moich rozlicznych (zwykłych porcelanowych) sobowtórów. Tak, tak - wszystkie talerze to jest moja jedna wielka rodzina która ma oczy i uszy we wszystkich pałacach możnowładców tego v-świata ^^ Kiedy Wilkokształtny/a dokonywał tejże zbrodni, ja byłem z wizytą w Wolnej Republice Morvan o czym może poświadczyć Michał O'Rhada.
Jednocześnie należy pamiętać o tym że jestem jednym z niewielu bytów v-światowych których egzystencja w nieegzystencji odbywa się na niezliczonej ilości planów astralnych, w milionach różnych światów alternatywnych. Tak więc, jeśli nawet Rhadmorowi udałoby się mnie zniszczyć i zmielić przez wielki młynek to i tak zostanę zastąpiony przez swoją idealną kopię (różniącą się numerkiem seryjnym).
Pozatym należy uwzględnić również fakt że zostałem ugryziony przez wampirzycę Privace - czyli nomen omen jestem wampirem. A że talerze nie do końca mogą być wampirami, tak więc jestem półwampirem. A wampirów nie da się zmielić, ani połamać bo je zabijają tylko srebrne kule i osinkowe kołki.
***
W każdym bądź razie skoro jednak dalej tutaj jestem to pragnę wszystkich wszem i wobec poinformować że jako przyjaciel Harolda & Boba w ich imieniu infomuję v-świat o przejęciu kontroli w Toulelencce przez Winktown. Akurat Harold władcą w Winktown żadnym nie był, pozatym że jest barmanem i Olka może zostać tylko barmanką. Fakt był prezydentem przez krótki okres czasu przed Bobrzą Rewolucją. A skoro Rhad jest jakimś królem, to znaczy że i Harold jako jego małżonek również nim jest, to znaczy że i ja nim jestem bo Harold powierzył władzę w moje ręce.
Tak więc Rhadmor, możesz się pakować i jechać do Erboki, albo robić inwazję na Tuolelencką Kolonię Winktown xD