|
Talerz
|
 |
« : Lipiec 06, 2007, 11:54:15 am » |
|
POWSTANIE
Nie byłoby Winkowego Miasteczka bez baru "Pod Różowym Kundlem", nie byłoby baru bez grupki wieśniaków z Wioski Idiotów...
Legenda mówi że pewnego roku świat nawiedziła ogromna susza która spowodowała głód. Starwszy Wioski Idiotów Hassan dysponując przedwojennymi mapami pogodowymi doszedł do niepokojących wniosków. Według jego teorii za rok kryzys znowu może się powtórzyć a drugiego roku nieurodzaju wioska po prostu nie przetrwa. Razem ze Starszyzną wioski wykombinował że najlepszym rozwiązaniem tego nierozwiązywalnego problemu będzie wysłanie grupki tzw. Dzieci Przeznaczenia w poszukiwania G.E.C.K.'a - Generatoru Ekosystemu Cudownej Krainy. Urządzenie to podobno miałoby zapobiec zbliżającemu się nieuchronnie kataklizmowi na ziemiach Idiotów. w jaki sposób? Tego niestety nie wiadomo.
Wracając do naszej histori... Dzieci Przeznaczenia wędrowały przez wiele dni po pustkowiach i powoli kończyły im się zapasy wody i żywności. Kiedy padła większość braminów a z ostatniej manierki znikła ostatnia kropelka wody, wędrowcy porzucili już nadzieję że uda im się przetrwać i ocalić rodzinną wioskę.
I jak to zwykle bywa w bajkach i kiepskich filmach klasy B, zdarzył się CUD. Pewnej chłodnej jak diabli nocy, na głowę psa Wybrańców spadł z niebios kamień. W wyniku tego zdarzenia, pies zaczął mówić a co najgorsze - wymądrzać się!
Dogmeat, bo tak kazał wołać na siebie pies, powiedział Dzieciom Przeznaczenia gdzie znajdą coś lepszego niż wodę i jedzenie. Nadzieję jaką wpoił podróżnikom ten kundel sprawiła żę ci odzyskali siły i dziarsko ruszyli w dalszą wędrówkę.
Kilka dni później Wybrani ze wzgórza spostrzegli ruiny przedwojennego miasta. Z jego centrum biła niewyobrażalna jasność. Jak się szybko okazało to światło pochodziło z pewnego baru. Do tej pory nie wiadomo kto pozapalał lampy we wszystkich pomieszczeniach tego budynku żeby wędrowcy dostrzegli go z daleka. Podróżnicy nie wiedzą też do dzisiaj o generatorze prądotwórczym który zapewnia im energię biorąć go za stół do bilardu...
Dzieci Przeznaczenia faktycznie odkryły w piwnicach tego przybytku coś lepszego niż wodę i jedzenie. Odkryli oni WINO. Dzięki temu niebiańskiemu napojowi bogów, szybko doszli do wniosków że skoro mają w barze wszystko co im do szczęścia potrzeba (alkohol!), to kompletnie im się nie opyla wracać z G.E.C.K.'iem do Wioski Idiotów (bo notabene G.E.C.K.'a też znaleźli, ale szybko go rozmontowali gdyż kilka części wchodzących w budowę tego urządzenia była im bardzo potrzebna do naprawienia elektrycznego grilla).
I tak dzięki brakow poświęcenia ze strony Dzieci Przeznaczenia, plemię Idiotów z Wioski Idiotów praktycznie wymarło, ale za to powstało Winkowe Miasteczko!
OKIEM PRZYBYSZA
Miasto na których ruinach (a może lepiej napisać "wśród których"?) wyrosło Winkowe Miasteczko (wielu nazywa je po prostu Winkowem bo krócej się wymawia) przed Naprawdę Wielką Wojną słyneło na cały kraj (nie wiadomo niestety jaki jednak to był kraj) z produkcji alkoholu. To tutaj znajdowały się najbardziej znane gorzelnie i browary, to tutaj produkowano najlepsze tanie wina. Wprawdzie po wojnie większość fabryk zawiesiło swoją działalność, to jednak w magazynach pozostały ogromne zapasy procentowych trunków z których Młodzi Winkowie skwampliwie korzystają i jeszcze przez baaarzo długi czas będą te magazyny opróżniać.
Gdyby nie alkohol i narkołyki to kto wie, może świat bardzo szybko podniósłby się z gruzów. A w Winkowie jest najwięcej używek na całym znanym świecie.
Wrodzoną cechą mieszkańców miasta (oprócz alkoholizmu) jest lenistwo. Winkowie po prostu uwielbiają lumpować i nic nie robić. Zapewne jest to jeden z powodów dla których Wink Town wygląda tak jak wygląda chociaż miejska społeczność lubi w gruncie rzeczy budowlankę o czym będzie za moment.
Od czasu przybycia do powojennego miasta Dzieci Przeznaczenia, w jego architekturze niewiele się zmieniło. Zniszczone budynki, wrak samochodów, gruz i śmieci na ulicach - odkąd powstało Winkowe Miasteczko to nikomu nie chciało się tego jakoś konkretnie uprzątnąć. Winkowie uznali że taki krajobraz jest bardzo poetycki i skłania do rozmyślań.
Kiedy jednak mieszkańców miasta nachodzi potrzeba wybudowania czegoś (rzadko bo rzadko, ale jednak) to można być pewnym że pójdą po najmniejszej linii oporu. Budują z tego co mają pod ręką i nie przejmują się zbytnio że ich dzieła ledwo trzymają się kupy i że najmniejszy podmuch wiatru może je zniszczyć. W końcu zawsze można wybudować coś nowego - dla Winków jest to swego rodzaju hobby.
Bezsprzecznie najważniejszym miejscem w mieście jest bar "Pod Różowym Kundlem". Pozatym że służy on jako miejsce spotkań towarzyskich mieszkańców Wink Town to pełni też rolę ratusza, miejskiego ośrodka kultury, sali weselnej i głównego sztabu wojska (kiedy generałowi coś odbije a odbija dosyć często). Bar prowadzony przez ghula Harolda jest jest miejscem kultowym i mimo swojej burzliwej histori (miał dziewięć pożarów, kilka razy trafiły w niego republikańskie rakiety burzące) wydaje się najbardziej solidnie zbudowanym budynkiem w Winkowym Miasteczku.
Kilka kroków na wschód od "Różowego Kundla" znajduje się hotel (o jakże adekwentnej nazwie biorąc pod uwagę jego stan) "Rudera". Chyba tylko w tej kilkupiętrowej kamienicy można wynająć pokój na nocleg i nie bać się że sufit spadnie na głowę (tyczy się to niestety kilku kwater, tych droższych). Co do całkowitej ilość pomieszczeń w hotelu to nawet właściciele nie są całkowicie pewni ile ich tak naprawdę jest. Wielu śmiałków próbowało spenetrować cały budynek ale naprawdę nieliczni powrócili z tej wędrówki i zachowali zdrowe zmysły, nie chcieli jednak za żadne skarby opowiadać o tym na co natrafili podczas podróży. Szacuje się że pomieszczeń jest około dwustu a wiele z nich znajduje się pod ziemią.
Integralną częścią hotelu jest restauracja "GhoulZ". Poza ghulami i ożywionymi trupami niewielu innych "ludzi" odwiedza ten przybytek. Powodem takiekiego stanu rzeczy jest fakt że tylko tym którzy mają czas do stracenia nie przeszkadza naprawdę baaaadzo ślamazarna obsługa.
Jeśli jednak miałbyś ochotę przekąsić coś i nie chce ci się czekać kilku dni na kelnera z twoim zamówiem, możesz wybrać się do "Coffee Break", restauracji znajdującej się po zachodniej stronie baru "Pod Różowym Kundlem". Chyba tylko tutaj dostaniesz szmuglowaną z Republiki Herbacianej herbatę i (co lepsze) prawdziwą kawę z Pól Trzcinowych. Czasami przed restauracją dochodzi też do śmiesznych incydentów kiedy to grupka zalanych Winków pomyli "Coffee Break" z barem i chce (według starej tradycji) "Różowego Kundla". Musicie zobaczyć goryla Boyle'a (bramkarza) kiedy tłumaczy przybyszom że pomylili lokale. Niezapomniany widok...
Po przeciwnej stronie "Kundla", w odpowiedniej odległości od baru znajduje się Kościół Wielkiego Ogórka. W świątyni czczony jest Wielki Ogórek a że Winkowie nie lubią pić mocniejszych alkoholi bez zagrychy, tak więc bardzo często wpadają na mszę gdzie podczas komunni świętej duchowny rozdaje każdemu z nich kiszonego ogórka. Hodowlą i kieszeniem tej zacnej rośliny zajmuje się osobiście Najwyższa Kapłanka Ogórków Sushi a kościelny ogródek znajduje się tuż za świątynią.
Ostatnim miejscem które przynależy do tzw. centrum Winkowego Miasteczka jest kasyno "Royal". To tutaj możesz wygrać trochę kapsli żeby mieć za co wypić w barze, lub też przegrać cały swój dobytek (a oto w "Royal" jest dużo łatwiej niż o wygraną). Właściciel kasyna dba o to żeby bywalcom jego interesu nigdy nie zabrakło godziwych atrakcji i niemal codzień wymyśla coraz to nowe gry. Ostatnim hitem sezonu stało się strzelanie z wiatrówek do Dogmeata, ten kto trafi w psa otrzymuję butelkę wina. Naprawdę super zabawa!
Pozatym w Wink Town znajduje się jeszcze wiele ciekawycj miejsc (rozsianych po całych ruinach miasta) wartych odwiedzenia których z wrodzonego lenistwa nie opisałem tutaj. Nie wspomniałem o słynnej Karczmie, o opuszczonym magazynie gdzie straszy duch magazyniera Zoora, o domku na drzewie generała Mikusa czy też o słynnym Zaułku Meneli. W Winkowie jest wiele tajemnic i ciekawych miejsc a jego mieszkańcy nie odkryli nawet z połowy...
I co o nim sądzicie? Jak macie jakieś uwagi lub poprawki to dawajcie je tutaj w tym temacie.
|