

Nr 18 / v 2.1
Arona 17.07.2002
PWW
"PRASA"
Copyright © eMBe
Morland v Solardia
W stolicy Weblandu rozegrano piaty mecz
Mistrzostw Dreamlandu w Piłce Nożnej, stadion Królewski w Elsynor jest
największym stadionem w Weblandzie i pomimo tego ze reprezentacja Weblandu nie
gra w tej kolejce, kibice przyszli oglądać i wspierać liczne grupy kibiców z
Solardii i Morlandu. Mecz rozpoczął się o godzinie 20.00, przed meczem padał
silny deszcz co spowodowało że murawa jest dość mokra, a to może powodować
przypadkowe zagrania i bramkarze będą mieli utrudnione zadanie. Od początku
meczu inicjatywę przejęli zawodnicy Morlandu, spokojnie rozgrywali piłkę
momentami przypominało to trening, widać były że reprezentacja Solardii
nastawiła się kontrataki i ta taktyka przyniosła powodzenie bo już 12 minucie po
przejęciu piłki przed swoim polem karnym, ruszył szybki atak lewą stroną boiska,
obrońcy Morlandu nie zdążyli odebrać piłki i pięknej indywidualnej akcji
Solardia prowadzi 1:0. Strata bramki przez reprezentacje Morlandu widać
spowodowała że zawodnicy z Solardii zaczęli grac bardziej śmiało i spokojnie,
wygrywali walkę o piłkę w środku pola, a to przynosiło wiele akcji zagrażających
bramkrzowi Morlandu, ale wynik do przerwy się nie zmienił. Druga połowa
rozpoczęła się podobnie jak pierwsza, zawodnicy Morlandu nie poddawali się i
wyprowadzali cały czas szybkie ataki, jeden z nich był na tyle udany że po
dośrodkowaniu piłka odbiła się od obrońcy z Morlandu i trafiła pod nogi
napastnika, który mocnym szczałem doprowadził do wyrównania wyniku w 55 minucie.
Wynik 1:1 chyba zadawalał obie drużyny, bo przez ponad 30 minut nie zobaczyliśmy
jakiejś składnej akcji z żadnej ze stron i dopiero w 87 minucie zawodnicy
Morlandu po szybkiej wymianie piłki i pięknym strzale z przewrotki zdobyli gol,
który okazał się na wagę zwycięstwa bo już do końca meczu wynik się nie zmienił.
Morland zdobył kolejne punkty i ma ich już sześć co powoduje że może być na
czele tabeli.
( Marco de Mon & eMBe )
Surmala v Furlandia
Mecz rozpoczął się o 22.00 na stadionie w
Kasanie, po upalnym dniu wieczorem było bardzo parnie i zbierało się na burze,
która mam nadzieje nie rozpocznie się w trakcie meczu. Na stadionie komplet
kibiców, olbzrymia liczba kibiców z sąsiedniej Furlandii wspierana przez kibiców
z Weblandu pokazywał jak się można bawić na takich imprezach sportowych. Mecz
rozpoczął się od obustronnych akcji i nie celnych strzałów na bramki, gra była
bardzo wyrównana, ale żadna ze stron nie popisała się na tyle celnym lub silnym
strzałem by pokonać bramkarza przeciwnej drużyny, więc do przerwy wynik 0:0,
który chyba uśpił troszkę kibiców. Druga połowa i jak bardzo odmienny obraz gry
bo już 46 minucie po pierwszej akcji reprezentacja Surmali zdobyła gola, po
silnym strzale z z narożnika pola karnego. Mecz stał się bardzo szybki i obie
drużyny widać było że są dobrze przygotowane kondycyjnie. W 60 minucie po
dalekim wykopie piłki przez bramkarz, przejęciu jej przez napastnika Furlandii i
zmyleniu bramkarza, zawodnicy Furlandii doprowadzają do remisu.
Remis jednak
nie satysfakcjonuje chyba żadnej z drużyn bo widać było że obie drużyny atakują
i chcą wygrać mecz. W 82 minucie bramkarz Furlandzki fauluje napastnika z
Surmali, sędzia dyktuje karny, który zostaje wykozystany i Furlandia obejmuje
prowadzenie. Ostatnie minuty meczu to wyłącznie ataki zawodników Surmali, którzy
przegrywając ten mecz nie będą już się liczyć w Mistrzostwach, ale okazuje się
że grac trzeba do końca i to przyniosło efekt, bo już w doliczonym czasie po
szybkim rajdzie prawą strona boiska i szybkiej wymianie podań w polu karnym
Surmala doprowadza do remisu. Mecz zakończył się wynikiem 2:2 i pomimo że
reprezentacja Surmali ma tylko 1 punkt może dalej mieć nadzieje na mistrzostwo.
( Marco de Mon & eMBe )
Skład redakcji "Głosu Weblandu" :
redaktor naczelny : eMBe,
redaktor : Marco de Mon