

Nr 22 / v 2.1
Arona 27.12.2002
PWW
"PRASA"
Copyright © eMBe
RRDD
Ruch na Rzecz Demokratycznego
Dreamlandu
RRDD jest młodą partią na dreamlandzkiej scenie politycznej.
Została założona przez Łukasza Isha Pietraczuka.
Zgodnie z nazwą jest partią
o poglądach republikańskich. Partia uważa, że jedynynym dopuszczalnym i
sprawiedliwym porządkiem ustrojowym jest nowoczesny system demokratyczny.
Wysoko ceni sobie referendum uważając go za jedyne w pełni wiarygodne i
łatwe do przeprowadzenia sposób weryfikacji poparcia społecznego dla polityki
władz. Domaga się sprawnego i niezawisłego Sądownictwa. Opowiada się za
przymusowym kupnem pewnych produktów i usług, które według niej są fundamentem
zdrowej i zdolnej do stałego rozwoju gospodarki Królestwa Dreamlandu.
Partia
jest kosekwenta w wprowadzaniu zasad demokracji, czego przejawem jest
demokratyczny sposób wyboru przewodniczącego, jak i sposób sprawowania przez
niego władzy. O RRDD wypowiada się jej przewodniczący, Łukasz Ilija Pietraczuk:
Zakrza: Jaka jest struktura władzy w RRDD?
Łukasz Ilija Pietraczuk:
Witam Pana Redaktora. Ruch na Rzecz Demokratycznego Dreamlandu jest grupą
członkowską masowego ruchu społeczno-politycznego znanego jako Opozycja
Demokratyczna.
Przewodniczącym RRDD jestem ja, oprócz tego w partii działa
jeszcze ośmiu działaczy, których zadaniem jest przede wszystkim propagowanie
myśli demokratycznej wśród społeczeństwa dreamlandzkiego.
W ramach Opozycji,
Ruch na Rzecz Demokratycznego Dreamlandu posiada dwie podgrupy:
socjaldemokratyczną Dreamlandzką Partię Pracy oraz liberalną Dreamlandzką
Platformę Obywatelską, przy czym ta ostatnia już wkrótce ma otrzymać status
pełnoprawnej grupy członkowskiej OD.
Zakrza: Jakie są podstawowe założenia
RRDD?
ŁIP: Podstawowym celem Ruchu na Rzecz Demokratycznego Dremlandu, jak
sama nazwa wskazuje, jest umożliwienie społeczeństwu dreamlandzkiemu
współdecydowania o ustroju politycznym państwa.
RRDD jest ruchem
inteligenckim stanowiącym pierwotny człon Opozycji Demokratycznej, zaś w swoim
programie głoszącym konieczność redefinicji podstawowych założeń ustrojowych
Królestwa Dreamlandu w celu dostosowania go do współczesnych realiów
gospodarczych. RRDD często uważany jest mylnie za ugrupowanie dążące do obalenia
monarchii, co dalece mija się z prawdą. Głównymi hasłami naszego ruchu są:
"Idziemy za Twoim głosem." oraz "Nas jest więcej. Wybierz wolność wyboru.".
RRDD, podobnie jak wszystkie pozostałe ugrupowania gwarantuje swoim Wyborcom, iż
po wygraniu demokratycznych wyborów będzie od dążył do demokratyzacji struktur
politycznych państwa zarówno na szczeblu administracji centralnej, jak i w
poszczególnych prowincjach kraju. RRDD to narzędzie w rękach Społeczeństwa,
które skutecznie dąży do umożliwienia społecznej kontroli nad poczynaniami
niedemokratycznych władz.
Zakrza: W jaki sposób RRDD przygotowuje się do
nadchodzących wyborów?
ŁIP: Ruch na Rzecz Demokratycznego Dreamlandu
prowadzi aktywną kampanię wyborczą opartą przede wszystkim na informowaniu
społeczeństwa o faktycznej kondycji Państwa.
Staramy się zapoznawać Wyborców
z naszymi dwoma kandydatami - jednym z nich jestem ja, drugim obecny Minister
Gospodarki - prof. Bartłomiej Jasiński. RRDD zachęca Wyborców do dokonania
świadomego wyboru pomiędzy zdajdującą się obecnie przy władzy opcją zachowawczą,
a ruchem demokratycznym.
Zakrza: Jak wygląda budżet RRDD (stan konta,
wydatki, dochody itd.)?
ŁIP: Ruch na Rzecz Demokratycznego Dreamlandu nie
pobiera od swoich członków składek, nie posiadamy również żadnego majątku.
Jesteśmy czyści, jak łza, co oczywiście łatwo można skontrolować w Centralnym
Banku Dreamlandu. RRDD nie korzysta z żadnych zewnętrznych źródeł finansowania.
Zakrza: W jaki sposób RRDD się reklamuje i stara "pobić" konkurecję? ŁIP: Na
to pytanie częściowo odpowiedziałem już wcześniej. Ruch na Rzecz Demokratycznego
Dreamlandu podkreśla swój antykonserwatywny charakter jednocześnie zwracając
uwagę Wyborców na wszystkie błędy oraz przewinienia większości partii
konkurencyjnych. Zwracamy uwagę Wyborców na siłę powiązań większości naszych
konkurentów z obecnym aparatem władzy, na ich ignorancję oraz brak kompetencji.
Sądzimy, że w ten sposób uda nam się przekonać Wyborców do naszego programu.
Zakrza: W jaki sposób RRDD pozyskuje nowych członków?
ŁIP: Na naszych
stronach www.demokraci.prv.pl znajduje się formularz rejestracji, po wypełnieniu
którego następuje weryfikacja oraz przyjęcie bądź odrzucenie kandydatury.
Zakrza: Czy RRDD jest w sojuszu z jakimiś partiami? Jeśli nie, to czy
zamierza w takowe wejść w najbliższym czasie?
ŁIP: RRDD jest częścią
składową Opozycji Demokratycznej, największego ruchu społeczno-politycznego w
wirtualnym świecie. Nasi partnerzy w walce o Demokrację w Dreamlandzie to:
Dreamlandzka Platforma Obywatelska, Dreamlandzka Partia Pracy, Partia dla
Obywateli oraz wspierające Opozycję swym ogromnym potencjałem Dreamlandzkie
Towarzystwo Uniwersalistyczne.
Zakrza: Czy RRDD posiada jakichś ideowych
przeciwników na dremlandzkiej scenie politycznej? Jeśli tak, to co partia może
im zarzucić?
ŁIP: Ruch na Rzecz Demokratycznego Dreamlandu podobnie, jak
reszta Opozycji Demokratycznej jest bardzo zajadle atakowany przez prawicową DPM
oraz centro-prawicową DPD. Do partii PIWO jesteśmy nastawieni bardzo przyjaźnie,
choć jej programu nie traktujemy w pełni poważnie.
Nasz podstawowy zarzut
pod adresem DPM oraz DPD jest jasny - obie te partie dzierżą obecnie władzę
objętą w sposób niedemokratyczny działając często na szkodę społeczeństwa
dreamlandzkiego.
RRDD odważnie krytykuje obie partie konserwatywne na
głównej liście dyskusyjnej Dreamlandu przedstawiając im poważne zarzuty, na
które nie zawsze udaje nam się usłyszeć wiarygodną odpowiedź.
Zakrza: Co
zamierzacie wprowadzić i zmienić w Dreamlandzie po wygraniu wyborów?
ŁIP:
Ruch na Rzecz Demokratycznego Dreamlandu wspólnie z pozostałymi partiami
demokratycznymi utworzy prawdopodobnie wspólny klub parlamentarny, który
rozpocznie realizację programu masowych reform w kraju. RRDD będzie realizował
wolę Społeczeństwa dokonując kontroli starych struktur władzy oraz zdecydowanie
walcząc o demokratyzację naszego państwa. Po upływie kadencji RRDD otwarcie
rozliczy się przed Społeczeństwem z realizacji wszystkich obietnic
przedwyborczych.
Zakrza: Czy dostrzegacie jakieś problemy społeczne, jeśli
tak, to w jaki sposób chcecie je naprawić?
ŁIP: Podstawowym problemem
Dreamlandu, który podkreślają przede wszystkim stowarzyszeni w Opozycji
Demokratycznej intelektualiści jest postępująca izolacja starych elit
arystokratycznych od reszty społeczeństwa, często nazywanej przez nich
lekceważąco "szarymi ludźmi" i nie traktowanej przez władze jako
współwłaściciele naszego Państwa. RRDD podkreśla, iż Dreamland jest własnością
wszystkich Dreamlandczyków, z których każdy ma do naszego kraju takie samo
prawo. Jesteśmy przeciwni dalszemu wyodrębnianiu się warstwy szlacheckiej ze
społeczeństwa oraz wszelkim decyzjom podejmowanym przez reżim niezgodnie z
interesem społecznym.
Ruch na Rzecz Demokratycznego Dreamlandu posiada
szeroko zakrojony plan naprawy Dreamlandu, który zostanie ujawniony oraz
wdrożony, gdy tylko znajdą się w kraju odpowiednie ku temu warunki. Doprowadzimy
do całkowitej przebudowy Dreamlandu, do jego unowocześnienia oraz podwyższenia
ogólnej jakości życia. Sprawimy, że w Dreamlandzie narodzi się Nowa Gospodarka,
a wraz z nią państwo wkroczy w złoty wiek odzyskując powoli równorzędną pozycję
z państwami RPPW, a następnie je przeganiając.
Sprawimy, że społeczeństwo
dreamlandzkie odzyska swą dawną dynamikę, zaś sposób sprawowania władzy nie
będzie odbiegał poziomem od Baridasu czy Sarmacji. Wskrzesimy sądownictwo, prasę
oraz zmobilizujemy Społeczeństwo do wspólnej pracy przy budowie nowego,
demokratycznego Dreamlandu.
( Zakrza )
PDO, DPO, PIWO
Partia Dla Obywateli
PDO
powstała 14 września 2001r., czyli na dwa tygodnie przed wyborami. Członkowie
liczyli na poparcie przede wszystkim ze względu na młody wiek partii. Dlaczego?
Nowo powstała partia to nowa „siła” w dostrzeganiu problemów, nowe metody
rozwiązywania ich i oczywiście nowe pomysły na rozwój państwa. Czy jednak to
wystarczyło do pozyskania zaufania wśród wyborców? Niestety nie. Wybory wygrała
Unia Reform, więc PDO został tylko sojusz z UR. 10 listopada został uchwalony
statut PDO, na przełomie 2001/2002 partia zyskała również wielu nowych członków.
Dotychczas partia znajdowała się w Weblandzie, lecz na początku lutego siedziba
została przeniesiona do Surmali, tam też wprowadzono poprawki do statutu. 17
lutego przewodniczącym został Wodzu III, wice-przewodniczącym pwrzosin, i był to
początek zastoju w PDO. Dopiero pod koniec lipca nastąpiło „ożywienie” partii
poprzez stworzenie nowych stron internetowych. Teraz PDO szykuje się do nowych
wyborów do Sejmu Królewskiego. Jak na razie, w sondzie „Na członka jakiej partii
oddasz głos w wyborach do Sejmu Królewskiego?” przegrywa, co wynika chyba z
braku aktywności w ostatnich czasach, może z braku dobrej reklamy. Więcej na
temat partii mówi jej przewodniczący w wywiadzie:
Dani: Witam Pana.
Wodzu III: Witam!
Dani: Jaka jest struktura władzy w PDO?
Wodzu III:
Na czele PDO stoi przewodniczący, wyznacza specjalistów i piastuje swoje
stanowisko przez 1 rok. Każdy przewodniczący i wice-przewodniczący PDO po
objęciu swego stanowiska staje się kombatantem, kombatantem może stać się
również osoba, która w jakikolwiek sposób zasłużyła się dla partii.
Dani:
Jakie były podstawowe założenia PDO w czasach jej powstania, a jakie są obecnie?
Wodzu III: W czasach powstania, jak i teraz glównym założeniem jest służenie
obywatelom tak, aby mogli funkcjonować w państwie bez problemów, i nie byli
pozostawieni sami sobie.
Dani: Dlaczego PDO nie wygrała zeszłorocznych
wyborów (wrzesień-październik) do Sejmu Królewskiego?
Wodzu III: Byliśmy
wtedy raczkującą partią, dopiero co powstającą, i niestety wtedy nie nadszedł
nasz czas. Teraz jesteśmy całkowicie gotowi, aby służyć naszym wyborcom i
wierzymy, że oni to dostrzegą i docenią.
Dani: W jaki sposób PDO
przygotowuje się do nadchodzących wyborów?
Wodzu III: Jest już stworzona
kampania reklamowa, są już banery, przygotowane hasła i podpisane umowy na
reklamę.
Dani: Jak wygląda budżet PDO (stan konta, wydatki, dochody itd.)?
Wodzu III: Nasze wydatki ograniczają się do zapłaty za takie operacje, jak
stworzenie bannera na zlecenie itp. Ponadto przewidziana jest pensja dla
specjalistów, którzy są aktualnie poszukiwani. W ostatnim czasie związanym z
hibernacją tej sfery życia społecznego, jaką jest polityka, specjaliści nie byli
potrzebni, więc obrotu gotówką nie było.
Dani: W jaki sposób PDO się
reklamuje i stara „pobić” konkurecję?
Wodzu III: Narazie przygotowana jest
tekstowa reklama na forum Dreamlandu, będą ukazywały się kolejne listy.
Dodatkowo ukażą się bannery reklamujące naszą partię na innych stronach
Dreamlandu, a reszta to niespodzianka.
Dani: W jaki sposób PDO pozyskuje
nowych członków?
Wodzu III: W chwili obecnej ja zajmuję się naborem nowych
osób do partii, ale zglaszają się też sami zainteresowani, którzy natrafili na
nas przegladając strony Dreamlandu.
Dani: Czy PDO jest w sojuszu z jakimiś
partiami? Jeśli nie, to czy zamierza w takowe wejść w najbliższym czasie?
Wodzu III: Narazie PDO jest w bloku demokratycznym, jest to jedyny jej
sojusz. Czy zostaniemy w nim po wyborach, to się okaże.
Dani: Co zamierzacie
wprowadzić i zmienić w Dreamlandzie po wygraniu wyborów?
Wodzu III: Przede
wszystkim dostęp do wiedzy, społeczeństwo Dreamlandu powinno mieć określoną
wiedzę, żeby się nie zgubić w otaczającym je świecie. Gdy każdy takową wiedzę
będzie posiadać, chcemy zapewnić im możliwość wykorzystania posiadanych przez
nich umiejętności w robieniu tego, co sprawia im przyjemność, aby każdy z nich
mógł budować taki kraj, w jakim chciałby żyć.
Dani: Czy dostrzegacie jakieś
problemy społeczne, jeśli tak, to w jaki sposób chcecie je naprawić?
Wodzu
III: Problemów jako takich nie ma, chyba że z aktywnością mieszkańców. Może się
to wiązać właśnie z niedostateczną wiedzą oraz faktem, że przeciętny obywatel w
chwili obecnej niewiele może zdziałać. To jest spowodowane tym, że wszystko za
niego jest robione, jest bowiem monarcha, który wszystkim zarządza, paru
wyższych urzędników i życie płynie.. Dopóki ludzie nie będą mieć świadomości, że
to od nich coś zależy i że to oni kształtują państwo, dopóty problem aktywności
będzie istniał. My to ludziom uświadomimy i damy możliwości, aby mogli aktywnie
żyć.
Dani: Dziękuję serdecznie za wywiad. Życzę powodzenia w nadchodzących
wyborach.
Wodzu III: Pozdrawiam!
(Dani)
Dreamlandzka
Platforma Obywatelska
DPO jest bardzo młodą partią, powstała 30
października br., jej założycielem jest Lex Lutor. Jej nadrzędnym celem jest
zapewnienie wszystkim obywatelom Dreamlandu jak najlepszego bytu. W swojej idei
posuwają się nawet do takich dążeń, jak obietnice zasiłków dla bezrobotnych,
"startowej" zapomogi dla nowych mieszkańców, a nawet corocznych "pensji" dla
każdego obywatela w wysokości 1500 D. Tylko skąd państwo weźmie na to pieniądze?
Partia chce m.in. wprowadzić oprocentowanie kont bankowych (4% miesięcznie).
Oprócz tego, DPO obiecuje rozwój edukacji, rozpowszechnienie CRM, GPW i Systemu
Bankowego na inne v-państwa, zwiększenie ilości stołków w Sejmie i Senacie oraz
znaczne wzmocnienie armii krajowej i zaostrzenie polityki zagranicznej wobec
Paktu Leblandzkiego. DPO zapewnia, że będzie od samego początku wspierać
gospodarkę i nowy system gospodarczy poprzez rozwój infrastruktury, utworzenie
nowym ministerstw, m.in. Infrastruktury, Spraw Wewnętrzynych i Administracji,
utworzenie Centralnego Urzędu Rozwoju Gospodarki oraz prywatyzację spółek
państwowych. Niestety, przedstawiciel DPO nie chciał się wypowiadać w ramach
naszej gazety. ( Dani )
Przyjaciele Inicjatyw Własnych i
Odrzuconych
Witam czytelników ! Przeglądając listę partii spodobała mi
się bardzo partia PIWO (Przyjaciele Inicjatyw Własnych i Odrzuconych). Ludzie z
PIWA nabijają się z poważnych dla nas rzeczy. Myślę, że to jest przydatne,
ponieważ oczywiście, śmiech to zdrowie, a Dreamland nie może być tak poważny, bo
wiele na tym by stracił... Teraz przedstawię Wam uczestników owej, jakże
komicznej partii Dreamlandu: Han-Solo, Hellanddeth, PioIwi, Sneqiue von
Richtofen, SSimon. W początkowym okresie swego istnienia, PIWO nie było widziane
w wielu oczach pozytywnie. Teraz jednak sądzę, że mieszkańcy Dreamlandu są
bardziej za niż przeciw. Partia PIWO jest partią patrzącą na dreamlandzką
politykę z przymrużeniem oka. Każdemu, między poważnymi programami, obietnicami
i politykami, jest potrzebna chwila rozluźnienia. Chwila? Tutaj powstaje pytanie
- czy partię PIWO należy traktować jako chwilowe rozluźnienie, czy jako poważną
partię? Oczywiście w partii znajduje się wysoki procent ludzi znających się na
polityce, realiach Dreamlandu, jednak, podczas tworzenia partii, ich intencją na
pewno nie było poważne konkurowanie o stołki w sejmie z innymi partiami. Poza
tym sam program i statut partii jest bardzo humorystyczny i wydaje mi się, że my
również powinniśmy go takim odbierać. To napewno było główną intencją
założycieli i pozostaje współczesnych Ćwiartek Sekretarza, czyli Barmanów, jak i
wszystkich członków - butelek i kuflów. 21 sierpnia 2001, powstała partia PIWO.
W ciągu miesiąca partia zyskała 18 członków i zaczęła rosnąć w siłę... lecz 8
października 2001 roku przegrali w Furlandii. Jednak w Weblandzie wywalczyli
drugie miejsce i ich reprezentant miał 37,5 % głosów. 7 listopada 2002 roku, owa
partia ponownie wróciła, tym razem z silniejszym składem, a mianowicie zamiast
Pana Umo (czwarta ćwiartka) zastąpił go Pan SSimon. Lista członków pozbyła się
‘martwych dusz’. 11 listopad 2002 to kolejne wybory, ale tym razem w Solardii.
Niesamowity sukces nowego członka partii SSimona (trzecia ćwiartka), otrzymał
52,94 % głosów, oraz Han-Solo (czwarta ćwiartka) 29,41 %. Niestety,
przedstawiciel PIWA nie chciał nam udzielić wywiadu. ( macieklimek )
Skład redakcji "Głosu Weblandu" :
redaktor naczelny : Dani ;
redaktorzy : Zakrza, Macieklimek, eMBe ; współpraca :
Morfeusz