

Nr 23 / v 2.1
Arona 11.01.2003
PWW
"PRASA"
Copyright © eMBe
Webland - stan instytucji kulturalnych
W związku z tym, że niedawno objąłem stanowisko Ministra Kultury i Nauki Weblandu, chciałbym w ramach naszej gazety przedstawić Państwu moją wizję na tej płaszczyźnie.
Zasiadając na tym stanowisku, pierwsze, co mi się rzuciło w oczy, to nierozwijająca się, a nawet powiem zacofana kultura w Weblandzie. Świadczyć o tym mogły chociażby od nawet roku (!) nieaktualizowane strony weblandzkich instytucji kulturalnych.
Należą do nich: Uniwersytet Królewski, Galeria Essthera, Biblioteka Świętej Róży, Instytut Nauki, Centrum Kultury i Nauki oraz Centrum Sportu. Po wymianie kilku maili, okazało się jednak, że nic bardziej mylnego...
Może zacznę od początku. Uniwersytet Królewski imienia "4 lutego" niegdyś był niezwykle aktywną placówką. W czerwu 2002, w związku z odejściem z Dreamlandu byłego Rektora, JM prof. Pio, zawiesił swoją działalność. Po objęciu przeze mnie stanowiska
Ministra Kultury i Nauki Weblandu i wysłaniu kilku maili, dowiedziałem się, że nowy Rektor, prof. Łukasz Pietraczuk, pracuje nad reaktywacją Uniwersytetu i już po kilku dniach nastąpiło jego oficjalne otwarcie. W ciągu dwóch miesięcy przywrócono Instytut
Politologii, obroniono pierwszą pracę magisterską oraz otwarto nowy Wydział Nauk Ekonomicznych. Jednak do dzisiejszego dnia nie widać chętnych na studia w Uniwersytecie. Czym jest to spowodowane? Może brakiem odpowiedniego rozleklamowania Uniwersytetu?
"Starzy" obywatele przeważnie nie mają już po co się uczyć, w końcu zdobyli już wszelkie możliwe tytuły, lecz "nowi" obywatele, chętni do poszerzania swojej wiedzy o wirtualnych realiach, prawie, ekonomii itd., nie są wogóle poinformowani o istnieniu Uniwersytetu.
Trafienie na jego strony jest możliwe tylko poprzez przypadkowe natknięcie się na link zamieszczony na stronie głównej Weblandu. Pozostała jeszcze jedna kwestia, mianowicie "po co się uczyć?" Poszerzanie swojej wiedzy w v-świecie ułatwia funkcjonowanie w nim.
Obecnie, znajomość realiów i prawa v-państw jest niezbędna do objęcia rządowego stanowiska, które gwarantuje zaistnienie w v-państwie i uzyskanie poparcia wśród obywateli, zamieszkujących je. Kolejnym atutem ukończenia studiów jest możliwość posługiwania się
uzyskanym tytułem naukowym, który świadczy o wykształceniu oraz majestacie jednostki.
Kolejną instytucją, na którą można się natknąć, jest Galeria Essthera. Dla nikogo nie jest żadną nowością, że Galeria jest nieaktywna. W sierpniu 2001, czyli ponad rok temu, stanowisko dyrektora objął Thomas Jerry. Za jego rządów Galeria przeżyła dynamiczny
rozkwit, została ubrana w nową stronkę i wystawiła większość obecnych dzieł. Jednak ostatnia aktualizacja nastąpiła w grudniu 2001. Od tamtej pory słuch o niej zaginął. "Zniknięcie" Thomasa Jerry'ego dało już dobitnie do zrozumienia, że należy podjąć stanowcze kroki
w celu reaktywacji Galerii. W tym celu MKiN KD nawiązało współpracę z MKiN Weblandu i powołało zarząd komisaryczny, którego celem jest wynegocjowanie z MKiN KD korzystnego statutu dla Galerii oraz podjęcie kroków w kierunku ocalenia zebranych w niej dzieł.
Zarząd, składający się z dwóch osób - dyrektora Galerii Królewskiej i Ministra Kultury i Nauki Weblandu (czyli mnie), prowadzi teraz rozmowy na temat reaktywacji GE, powołania nowego dyrektora i kontynuowania wystawiania nowych dzieł w ramach GE. Najbliższą wystawą, która ujrzy światło dzienne w reaktywowanej Galerii, będzie zbiór wszystkich prac uczestników konkursu "Jak wyobrażam sobie eMBe?". Będziemy jednocześnie dążyć do stopniowego wyeliminowania wszystkich prac realnych twórców, które, wystawione w GE, naruszają prawa autorskie. Niewykluczona jest
również możliwość zorganizowania aukcji najważniejszych dzieł. W tym numerze Głosu w dziale OGŁOSZENIA zamieszczona jest oferta pracy jako dyrektor GE. Jak się potoczą losy Galerii Essthera? Przekonamy się zapewne już wkrótce.
cd.
Następna w kolejności jest Biblioteka "Świętej Róży". Jej Dyrektorem jest od sierpnia 2002 baron Pavel. Biblioteka ta jest ciekawym pomysłem, zbierającym i publikującym prace naukowe, wiersze, opowiadania, felietony itd.
Oprócz tego, zawiera czytelnię dreamlandzkich czasopism, zarówno aktywnych, jak i tych, które zakończyły już swoją działalność. Lecz najfajniejszym "bajerem" jest archiwum listy dyskusyjnej Dreamlandu. Ten nowatorski kącik jest nie tylko ciekawym rozwiązaniem,
ale również uwiecznia najważniejsze wydarzenia z dreamlandzkiego życia. Szkoda tylko, że pomysł został zaniedbany. Ostatni zamieszczony NEWS datuje się na 10 czerwca br., a każdy egzystujący od tamtego czasu w Dreamlandzie Obywatel wie, że w ciągu tych 7 miesięcy
wydarzyło wiele wartych uwiecznienia faktów.
Kolejna warta omówienia instytucja to Instytut Nauki. Powstał on z inicjatywy Maryusheck'a. Od samego początku służył całkowicie dreamlandzkiej nauce, historii i archeologii. Można w nim znaleźć zabytki sprzed tysięcy lat, historie rodów rządzących dawniej
dreamlandzkimi terytoriami i wiele innych ciekawostek doskonale budujących i bogacących dreamlandzką kulturę. Niedawno IN przeżył zastój w działalności, jednak na początku listopada doczekał się nowych, profesjonalnych, dodająch poważnego klimatu stron, na których
swoje miejsce znalazły nie tylko materiały z poprzedniej stronki.
Przedostatnim obiektem, który przedstawię, jest Centrum Kultury i Nauki. Mimo, iż powstało również pod skrzydłami prof. Maryusheck'a, nie miało tyle szczęścia, co IN. Głównym przeznaczeniem CKiN miało być zebranie wszystkich linków dotyczących Kultury i
Nauki Dreamlandu oraz systematyczne umieszczanie wszelkich nowości z zakresu tych tematów. Niestety, autor nie mógł mu poświęcić wystarczającej ilości czasu, i oprócz strony głównej, do teraz niczego nie można się doszukać.
Zupełnie inna historia ma się z Centrum Sportu. Jeszcze do listopada 2002 nie istniało, na stronie głównej Weblandu można było znaleźć tylko pusty link, prowadzący do nikąd. Jednak, po objęciu stanowiska MKiN Weblandu, dostałem zlecenie na utworzenie stron CS
i już po kilku dniach można było zobaczyć wstępne wersje strony. Centrum Sportu, co można wywnioskować z samej nazwy, jest serwisem sportowym, opisującym wszelkie wydarzenia sportowe w Dreamlandzie. Na stronie można znaleźć wszystkie linki do, niestety obecnie tylko dwóch,
aktywnych dyscyplin w Dreamlandzie, opisy tychże dyscyplin (niestety, z braku czasu, wciąż w budowie), oraz reportaże z wszystkich wydarzeń sportowych w Dreamlandzie. Ciekawym pomysłem jest dział PLOTKI, zawsze na bieżąco informujący Czytelników o krążących wśród fanów
sportu informacjach, nie zawsze pewnych, lecz na pewno zawsze ciekawych. Obecnie Centrum Sportu prowadzi rozmowy na temat współpracy międzynarodowej, która miałaby umożliwić rywalizację sportową między Dreamlandczykami a Sarmatami, a w przyszłości nawet Obywatelami innych v-państw.
Ogólnie rzecz biorąc, kultura w Weblandzie, po dość długim zastoju, zaczyna się na nowo odradzać. Doświadczenie i umiejętności "starych" Obywateli, połączone ze świeżymi pomysłami i rozwiązaniami oraz zapałem "nowych" Obywateli, pozwala na dynamiczny rozwój
weblandzkiej kultury, powoli prześcigając tym samym inne prowincje. Nie znaczy to jednak, że Webland chce z nimi konkurować. Współpraca jest obecnie na wysokim poziomie, doskonałym przykładem może być Porozumienie Dla Kultury i współpraca z Galerią Królewską, której dyrektorem
jest nie kto inny, jak Weblandczyk. Pragnę również zaznaczyć, że oprócz wyżej wymienionych instytucji właśnie powstają nowe, o których więcej nie chcę na razie mówić. Rząd Weblandu pracuje również nad odrodzeniem upadłych i "rozruszaniem" istniejących dyscyplin sportowych,
czego owoce będą już wkrótce oficjalnie widoczne. Ujmując w jedno słowo, każdy Obywatel, nawet ten bez żadnego stażu, może się w pełni wykazać się na polu kulturalnym, otwierając sobie tym samym drogę do dalszej kariery, a od wakatów, wbrew pozorom, aż się roi. ( Dani )
Skład redakcji "Głosu Weblandu" :
redaktor naczelny : Dani ;
redaktorzy : eMBe, Zakrza, macieklimek, Tamayo ; współpraca : hcpunk The MCK, Bartolini, Wulkan, Michał Bajerski, Sal, Frisk, aaspen