

Nr 23 / v 2.1
Arona 11.01.2003
PWW
"PRASA"
Copyright © eMBe
Ambasador donosi...
Najważniejszym wydarzeniem od ostatniej mojej relacji było ogłoszenie wyborów do Rady Cesarstwa. Zgłosiła sie tylko jedna partia - OIA-WQ. Przewodniczącym Odrodzonego Imperium Azteckiego - Wysłanników Quetzatcoatla jest Quetzachtli, obecny Gubernator Axatitlan. Więc trudno tu mówić o prawdziwych wyborach. Ale cieszy fakt, że władze Cesarstwa zdecydowały się na demokratyzację kraju. Wybory odbędą się 10 i 11 stycznia.
Poza tym w Cesarstwie wydarzyło się:
Gubernator Axatitlanu Quetzachtli ogłosił konkurs na "Najlepszą firmę roku 2002". Według zapewnień Gubernatora specjalna komisja sprawdzała firmy i sposób ich działania. Oprócz głosów można było przesyłać pochwały i skargi na dana firmę. Pomysł jest ciekawy, ale nie w czas. Cesarstwo nie posiada żadnej porządnej ustawy o gospodarce, więc trudno mówić o jakiejkolwiek gospodarce. Dawno już nie sprzedawano działek w Axatitlanie. Zwycięzcą została firma Huta im. Montezumy prowadzona przez Eyahue. Firmie przyznano: certyfikat jakosci AZT 1000, prestiżowej statuetki: Aztek Biznes oraz specjalne ulgi w Axatitlanie. Wsród biorących udział w głosowaniu wylosowano jedną osobę, która otrzymała nagrodę pienieżną w wysokości 20 gra.
Gubernator Axatitlanu Quetzachtli ogłosił konkurs na "Człowieka roku 2002 CA". Zwyciężcą został Ixtlixochitl, który otrzymał statuetkę, nagrodę pienieżną i tytuł Człowieka roku 2002. Wsród biorących udział w głosowaniu, podobnie jak podczas konkursu na "Najlepszą firmę roku 2002", wylosowamo jedną osobę, która otrzymała nagrodę pienieżną w wysokości 20 gra.
Gubernator opublikował ofertę pracy na stanowisko skarbnika i kartografa Axatitlanu. Wsród wymagań podano znajomość PHP. Aztecy zaczynaja na poważnie myśleć o PHP. Namiestnik Montezuma ogłosił na forum, że poszukuje darmowego serwera PHP i MSQL. Pomoc w znalezieniu takiego serwera udzielił Zincicha, znany u nas jako SSimon. Początkowo Montezuma obiecywał dawać "skromną" pensję 50 graksów co miesiąc. Skończyło się na jednorazowej wypłacie 300 graksów. Zincicha poza tym objął stanowisko Skarbnika i Kartografa na dworze Gubernatora, trzecie stanowisko pod względem ważności w Cesarstwie. Na wyniki jego pracy nie trzeba było długo czekać. Wkrótce reaktywowano strony miasta Axatitlan.
Sporadyczne wypowiedzi byłego najwyższego kapłana Ixtlixochitla. W swoich wypowiedziach najczęściej poprawia urzędników z niepoprawnego używania terminologii azteckiej.
Rejestracja nowych domen dla stron Cesarstwa. Nowe domeny: www.aztec.prv.pl, www.aztec.ca.prv.pl, www.aztec.glt.pl, www.aztec.up.pl, www.aztec.any.pl.
Ogłoszenie przez Gubernatora Wojny Kwietniowej (Xochiyaoyotl). Jest to już druga Wojna Kwietniowa zorganizowana w Cesarstwie Aztec. Pojmano 24 ludzi wroga. Azteccy wojownicy odnieśli tylko niegroźne rany.
Montezuma zaproponował demokratyzację państwa. Zaproponował wybory parlamentarne i zmiany w Kodeksie (takiej ich konstytucji). Radni byliby wyłaniani w drodze głosowania poprzez Grupę Dyskusyjną, a nie jak dotychczas sprawowali wladzę dożywotnio. Dalej wybieraliby jednak Cesarza. Rada wyraziła chęć oddania władzy ludziom jeżeli wyraziliby oni na to ochotę. Można już śmiało mówić o fali odwilży wsród polskich v-państw. Dążenia do demokratyzacji występują w różnych krajach i w różnej formie.
Gubernator Axatitlanu ogłosił rozpoczęcie w Axatitlanie "Tygodnia Xochilolliego" poświęconego poezji i muzyce. Przez tydzień można było prezentować swoje wiersze, które brały udział w konkursie. Wygrał wiersz Montezumy. Zapewniam, że był na prawdę wart nagrody. Zwycięzca otrzymał 200 graksów. Poza tym wręczono wyróżnienia.
Rada Cesarstwa dokonała w Kodeksie zmian umożliwiających przeprowadzenie styczniowych wyborów. Uchwalono także ustawę o Wyborach powszechnych do Rady CA.
Została otwarta nowa Tablica Ogłoszeń, na której każdy obywatel CA może zostawiać darmowe ogłoszenia. Na razie są dwie kategorie - "wybory" - w związku ze zbliżającą się kampanią i "praca", która ma uleczyć azteckie bezrobocie.
Utworzono Centrum Wyborcze, gdzie można dowiedzieć się wszystkiego o nadchodzących wyborach.
Rada Cesarstwa Aztec podjęła decyzję, iż rok 2003 ogłoszony zostanie rokiem boga Tezcatlipoki.
Gubernator Axatitlanu wprowadził w życie Axatitlański Kodeks Pracy, który ma na celu wskazywać prawa, jakie przysługują pracownikom.
Światło dzienne ujrzała Aztecka Agencja Informacyjna.
Ruszył Aztec Lotek - aztecki totalizator. Prowadzi go Quetzachtli, między innymi Gubernator Axatitlanu.
( Zakrza )
IRC - dawna świetność powraca?
Może zacznę od krótkiej wzmianki historycznej. Dawno, dawno temu, gdy komunikacja w Dreamlandzie dopiero się rozwijała, powstał kanał IRC'owy o nazwie #5prowincji. Początkowo, może ze względu na próby odnalezienia
najlepszego środka komunikacji, kanał był bardzo popularny. Każdego dnia odwiedzali go zarówno Dreamlandczycy, jak i "goście" z zewnątrz. Jak się później dało we znaki, lista dyskusyjna okazała się znacznie praktyczniejsza i wyparła IRC'a.
Solardyjczycy jednak nie chcieli się poddać i założyli własny kanał - #solardia. Wprowadzili tam własne reguły i w pewnym stopniu utrzymali go "przy życiu".
Po wielomiesięcznej przerwie wreszcie znalazła się grupka osób, która postawiła sobie jasny cel - przywrócić popularność IRC'a. Należą do niej: Sted, Imadloo oraz ja, macieklimek. Jak wygląda sprawa. Kanał #5prowincji oficjalnie istnieje,
lecz jest całkowicie opustoszały. Nikt go nie odwiedza. Dlaczego? Może dlatego, że większości wystarcza lista dyskusyjna? Tak się zastanawiam, i dochodzę do wniosku, że każdy wewnętrznie potrzebuje rozmowy "w cztery oczy". Każdy potrzebuje otwartej
dyskusji zarówno z drugą osobą, jak i z całą grupą osób, a tych dwóch rzeczy NARAZ nie zastąpi nam ani lista dyskusyjna, ani gadu-gadu... A może dlatego, że "tam" nigdy nikogo nie ma? Nad tym pytaniem już każdy sam się musi zastanowić. Jeśli nikt nie
raczy wejść, to jest oczywiste, że nikogo tam nie będzie. Jeśli TY, drogi Obywatelu, czujesz potrzebę rozmowy, to zaczekaj 5 minut, a na pewno spotkasz drugiego takiego o podobnych odczuciach. Rozpocznij rozmowę, a w międzyczasie znajdzie się trzeci
i już powstaje dyskusja (wow, jakież to banalne :)
No dobrze. Zejdźmy z obłoków na ziemię i zastanówmy się, jak zaciekawić potencjalnego gościa na kanale. Otóż, nasuwają mi się dwie myśli. Pierwszą z nich jest ciekawie i sumiennie zrobiona przez Pana Steda strona (www.dreamland.net.pl/irc).
Została ona zaprojektowana z myślą o "ubraniu" kanału w kolorki oraz urozmaiceniu życia naszym IRC-maniakom :) Można na niej zarówno znaleźć wiele ciekawostek dotyczących IRC'a i nie tylko, jak również SAMEMU umieszczać newsy, komentarze i ogłoszenia.
Drugim ciekawym rozwiązaniem jest organizowanie wszelkiego rodzaju imprez, od zwykłych spotkań dyskusyjnych do różnych aukcji i uroczystych "otwarć". Dobrym pomysłem może być urządzanie systematycznych spotkań publicznych, na które będą zapraszane znane
"osobistości", nie tylko z Dreamlandu, ale również z areny międzynarodowej. Niedawno, w ramach wyborów do IP KD, na kanale #5prowincji zostało zorganizowanych kilka spotkań przedwyborczych z przedstawicielami DPM. Zjawiło się na nich całkiem sporo ludzi,
nie tylko członków DPM'u. Można było porozmawiać o programie DPM'u, jego głównych celach, lecz również o problemach dreamlandzkiego społeczeństwa. Przedstawiciele partii wypowiadali się na każdy temat, przedstawiając swoje poglądy. Spotkania te również
dały pewien "rozruch" #5prowincjom i z pewnością w przyszłości pomysł ten będzie kontynuowany.
Pomysłów jest wiele, możecie przedstawiać również swoje na stronie IRC'a lub na e-mail. Realizacja naszych marzeń jest równie banalna, wystarczy chcieć, a nawet jeśli ktoś nie potrafi obsługiwać IRC'a, to na naszej stronie jest zamieszczony
poradnik i prosta w obsłudze bramka do obu kanałów - #5rowincji i #solardia. Serdecznie zapraszamy. ( macieklimek )
Rzecz o wspólnym życiu
W dzisiejszych czasach bardzo popularne stało się zawieranie znajomości przez Internet. Ludzie spotykają się na czatach, piszą do siebie e-maile, rozmawiają na gadu-gadu. Niektórzy twierdzą, że tak można przezwyciężyć nieśmiałość, poznać kogoś, kto mieszka daleko, pozbyć się uprzedzeń i bez oporów porozmawiać o wszystkim, o czym nie chciałoby się mówić w rzeczywistym świecie. Czasami znajomości zawierane w taki sposób bywają niebezpieczne, lub po prostu przykre. Nie znając osobiście człowieka, z którym rozmawiamy, nie możemy stwierdzić w ilu procentach mówi prawdę, ani jak wygląda. Możemy poprosić o przesłanie zdjęcia, lub adres strony, na której to zdjęcie moglibyśmy znaleźć, ale takie załatwienie sprawy też nie daje nam stu procentowej pewności co do osoby, z którą rozmawiamy. Czasami jednak zdarza się, że dwójka uczciwych ludzi poznaje się na czacie i zakochuje się w sobie bez pamięci. Długie rozmowy, tysiące maili dziennie, telefony, później w miarę możliwości spotkania. I co teraz? Dwójka Dreamlandczyków wchodzi w dorosłe życie. Zaczynają pracować, wykupują działkę w którejś prowincji, może nawet zakładają własny, wspólny interes. Ale czy mogą? Trzeba zadać sobie takie pytanie. Czy mogą kupić wspólny dom? Czy mogą żyć razem bez ślubu i dlaczego nie mają możliwości zawarcia go? Parze stają na drodze rozmaite komplikacje nie pozwalające żyć razem, pod jednym dachem, z jednej pensji. Jeżeli w rzeczywistym świecie dwójka zakochanych postanowi stać się obywatelami którejś z prowincji Dreamlandu również nie może żyć razem. Skazani na samotne życie w pustych czterech ścianach. Spotkałam się już z takim przypadkiem i zastanawiam się, dlaczego w państwie nie ma możliwości zawarcia małżeństwa w urzędzie, rejestru mieszkańców w miejscach, w których jest już zameldowany ktoś inny? Czy ludzie, którzy nie wyobrażają sobie życia bez tej drugiej osoby nie mają prawa do wspólnych decyzji, do wspólnego domu? Tacy ludzie chcą dzielić ze sobą wszystko, smutki i radości, trudy, przeciwności losu, swoje szczęście, swoje zmartwienia. Czy możemy im tego odmówić? Czy mamy do tego prawo? Owszem, mamy, ale czy mamy serce aby to zrobić? Ci z nas, którzy są samotni, wiedzą, jakim szczęściem jest mieć kogoś bliskiego, ci którzy kogoś takiego mają nie potrafią sobie wyobrazić, że mogliby tą osobę stracić. Dajmy im szansę, dajmy im nadzieję, dajmy im wiarę i wsparcie. Może kiedyś nasze państwo stworzy możliwość zawierania ślubów, kupowania wspólnych działek i mieszkania razem. Kiedy to nastąpi, trudno powiedzieć. Pozostaje nam czekać... ( Tamayo )
Skład redakcji "Głosu Weblandu" :
redaktor naczelny : Dani ;
redaktorzy : eMBe, Zakrza, macieklimek, Tamayo ; współpraca : hcpunk The MCK, Bartolini, Wulkan, Michał Bajerski, Sal, Frisk, aaspen