Nr 26    / v 2.1
Arona 23.03.2003
PWW "PRASA"

Copyright © eMBe

STRONA 1
STRONA 3

  Jubileusz JKM eMBe

    19 lutego br. upłynął rok panowania JW eMBe. Z tej okazji mieszkańcy Dreamlandu postanowili urządzić mu niespodziankę i przez kilka tygodni przygotowywali parady, manewry wojskowe i odnawiali insygnia i ordery, które następnie miały zostać złożone na ręce Króla. JKM o wszystkim dowiedział się dopiero w sam dzień rocznicy, więc był niesamowicie zaskoczony.
    Wszystko odbywało się w stolicy Królestwa, Dreamopolis. Pierwszy wystąpił baron Pavel, Premier Rządu Królewskiego. Złożył on Królowi najserdeczniejsze życzenia i zapowiedział paradę wojskową, która rozpoczęła się zaraz po jego zejściu ze specjalnie przygotowanej na tą uroczystość mównicy. Na paradzie można było oglądać wszystkie rodzaje wojsk królewskich. Pierwsza przeszła Gwardia Królewska, a zaraz za nią Królewskie Wojska Lądowe, Królewskie Siły Powietrzne, Królewska Marynarka Wojenna oraz wojska Obrony Terytorialnej. Po paradzie wystąpił adm. Krzychol i złożył JW życzenia.
    Po zakończeniu parady mogliśmy obserwować manewry wojskowe, podczas których zaprezentowane zostały możliwości zarówno wojsk lądowych (podziwiać je można było na poligonie), powietrznych, jak i wodne (najważniejsze osobistości mogły je obserwować z pokładu lotniskowca).
    Po manewrach znów przenieśliśmy się do centrum Dreamopolis, gdzie JKM odebrał życzenia od pozostałych wysoko postawionych urzędników (grrr, ale to zabrzmiało :P). Na sam koniec Sekretarz Heroldii i Minister Spraw Zagranicznych Królestwa, Edward markiz Rey, złożył na ręce JKM Order Orła Dreamlandu, najwyższe odznaczenie w Królestwie Dreamlandu.
    Tego dnia nie tylko Dreamopolis świętowało. W Motley (Webland) urządzono huczne zabawy i mnóstwo konkursów. Wieczorem, gdy zrobiło już się ciemno, nastąpił pokaz sztucznych ogni. Z okazji rocznicy panowania JW eMBe Urząd Pocztowy w Motley wydał pierwszy w Dreamlandzie znaczek pocztowy o nominale 2 D, który prezentujemy obok. Zapowiedział także, że będzie wydawać znaczki przy większości ważniejszych wydarzeń w Dreamlandzie.
    W Motley otwarto także filię Galerii Królewskiej, do której przeniesiono wystawę "Kolory Weblandu" i otwarto nową "New York, New York...". Natomiast w głównym budynku Galerii Królewskiej otworzono wystawy: "Insygnia królewskie", "Solardyjska zagadka", drugą edycję "Wystawy jednego zdjęcia" oraz zaktualizowano "Wystawę architektury".
    W piątek, dwa dni po uroczystościach, zorganizowano bankiet w morlandzkiej wsi Kakuty, a dokładnie w zajeździe "U Kakutów". Zostało na niego zaproszenych większość przedstawicieli polskojęzycznych państw wirtualnych. Dyskutowano na nim między innymi na temat wspólnej mapy polskich państw wirtualnych oraz stosunków dyplomatycznych pomiędzy poszczególnymi państwami. Ale nie tylko rozmawiano. Nawet takie znakomitości, jakie były tam obecne, mają swoje słabe strony i niektórych, po przesadnej ilości "Królewskiego" i "Leszka II", trzeba było wynosić jeszcze w trakcie imprezy ;-) Bankiet trwał do późna wieczorem (dla niektórych nawet do rana), wtedy to wszyscy się rozeszli i powrócili do swoich codziennych obowiązków. ( Dani )

  Gość Głosu Weblandu

    Dani: Biznesmen, Namiestnik, a od 19 lutego 2002 roku Król. Dziś będę rozmawiał z eMBe. Witam serdecznie.
    eMBe: Witam.
    Dani: No właśnie. 19 lutego upłynął już rok Twojego panowania. Jak się czujesz i jak oceniasz te kilkanaście miesięcy, patrząc teraz wstecz?
    eMBe: Większość czasu to głównie praca nad stronami Dreamlandu i systemami, które wykonałem w php, a jeszcze ponad półtora roku temu nie znałem się na tym, więc nauka, praca, potem wybory, przy okazji, kilka ataków na moją osobę i znowu praca, teraz troszkę zaczynam odpoczywać, ale okazuje się, że co za dużo, to nie zdrowo. Przez ten okres pojawiło się wiele nowych osób i wiele też odeszło, więc nastraja to do optymizmu i daje chęć do dalszej pracy. Nie udało się doprowadzić do większej "samodzielności" w różnych dziedzinach, które wymagają stałej pracy webmasterskiej i to jest przyczyną, że tak duża władza jest w ręku jednej osoby, a to nie jest dobre, ale okazuje się też, że nie ma tak dużo osób, które mogą podołać nowym obowiązkom i to przyczynia się, że mimo dużej ilości ofert pracy, to jednak jest mało osób chętnych do przejęcia tak dużych obowiązków. Jednak tak jak piszę, jestem optymistą i liczę, że, jak co roku, Dreamland powoli będzie się jednak rozwijał i nie będzie tu miejsca dla ludzi, którzy, tak jak w realnym świecie, potrafią tylko gadać, krzyczeć, oczerniać itd. Oczywiście na to też jest miejsce. Okresy przykre dla mnie są jednak mniejsze i cieszę się, że wiele osób chce dalej bawić się w to, co tworzymy już tyle lat.
    Dani: W ciągu roku Dreamland doczekał się nowych stron, zautomatyzowanych systemów CRM, CRF, CBD, DZD, profesjonalnej Giełdy Papierów Wartościowych i wielu innych rzeczy, jakże ważnych w życiu codziennym każdego mieszkańca. Co w najbliższym czasie masz zamiar nam "zaserwować"?
    eMBe: Trudno już coś "zaserwować", zwłaszcza, że system gospodarki jest tworzony przez inną osobę, docelowo miał to być kolejny element systemów Dreamlandu, ale okazuje się że są lepsi :-) Kolejne rzeczy to już raczej rozbudowa i udoskonalanie tego, co już mamy, więc na pierwszy ogień idzie GPW, która doczeka się ciągłych sesji, potem DZD, który nie działa dobrze i wymaga rozbudowy. Jeśli chodzi o nowe rzeczy, to nie będę zdradzał szczegółów i niech zostanie to tajemnicą :-)
    Dani: O jubileuszu nie zapomnieli oczywiście mieszkańcy i przygotowali wystawy w galerii, manewry wojskowe, niezapomniany bankiet, na który zaproszono głowy wielu v-państw, a na którym nie zjawił się... nasz Jubilat. Dlaczego nie pojawiłeś się na piątkowej imprezie?
    eMBe: Realne problemy spowodowały, że nie mogłem się pojawić na tak ważnej imprezie, strasznie żałowałem i nie mogłem się z tym pogodzić, ale okazuje się, że czasami realny świat jest bardzo brutalny i nie daje takiego komfortu, jak wirtualny. Mam nadzieję, że uda się nadrobić wszystko i powoli zacznę pojawiać się na różnych spotkaniach i imprezach.
    Dani: Tak, rozumiem... Jak zawsze zapracowany i oddany całemu otoczeniu. Ale cóż, real jest zawsze najważniejszy. W każdym razie dziękuję za rozmowę.
    eMBe: Pracy faktycznie jest dużo, zarówno realnej, jak i wirtualnej, ale sam się zgodziłem na taki układ i sam teraz muszę sobie z tym dać radę, nie chcę być odbierany jako męczennik, od takich czynów są w Dreamlandzie inne osoby. Dziękuje za rozmowę.
    Dani: Dzisiaj rozmawialiśmy z eMBe, Królem Dreamlandu. Do zobaczenia.

Skład redakcji "Głosu Weblandu" :
redaktor naczelny : Dani ; redaktorzy : eMBe, Zakrza, Jurek Tiger, WaterMan ; współpraca : macieklimek, Tamayo, Shiky, Orchdacil, KaMyK, Rogallo, Ziachu