Strona główna · Forum · Wieści z Gnomii · Prawo państwowe · Ludowy Bank Gnomii · SG GNOMON poniedziałek, 20 czerwca 2016 r. – 9 lat, 6 miesięcy i 29 dni niepodległej Gnomii

Nawigacja
Strona główna
Artykuły
Forum
Chat
Grupa dyskusyjna Gnomii
Linki
Kontakt
WRE - informacje ogólne
Mapa WRE
Szukaj

Instytut Zjawisk Paranormalnych
Gnomopeja
Galeria
GnomBasz
Ludowy Kombinat Energetyczny
Gnomi Bank Walutowy
Gnomia Służba Sanitarna
Cmentarz Bohaterów Gnomii
Szubienica państwowa
Ściana rozstrzelań
Koszary Karne

Gnomia Armia Republikańska
Prawo państwowe
Ludowy Bank Gnomii
Sąd Ludowy
SG GNOMON
Biuro Spraw Wewnętrznych








Mieszkańcy WRE
Pionierzy powstania


Linki zewnętrzne
Forum Mikronacje
Planeta Mikronacje
Micropedia
Mikronacyjna Międzynarodówka Socjalistyczna
Koalicja Antybourbońska
Gnome Punt
The Real Gnome Lowdown
Marxists Internet Archives
Organizacja Polskich Mikronacji
Towarzystwo Przyjaciół Gnomii


Państwa siostrzane
Wolna Republika Morvan
Mandragorat Wandystanu

RSS

Zobacz temat
Wysokogórska Republika Elfidy | Instytucje państwowe | Rada Niewysoka

Drukuj temat Oceń temat Zmień styl na nowy  


Ustawa o GAR - Dodane dnia 23-07-2008 03:52
Avatar użytkownika RomanoPorfavor
ppłk kontriesor Benedictus Juan Maximiliano Romano de Malagretta y Pigafieta da Cano del Porfavor
Gnomin
 Rząd Ludowy
 Członek Sztabu Generalnego
Odznaczenia: Medal 
Admin

Postów: 384
Data rejestracji: 20.11.06

Czuj, czuj, towarzysze!

Przedstawiam wam poniżej ustawę o GAR. Jako że jest długa, długo pisana i o późnej porze, może zawierać błędy, niezręcznie sformułowania i głupie założenia - które aktualnie wydają mi się dobre.

Dlatego proszę o przeczytanie, zgłoszenie poprawek - przy czym poprawki niemerytoryczne, to jest dotyczące błędów, stylu itp - prosiłbym zgłaszać na priv, abym mógł je od ręki poprawić.

Mam nadzieję na owocną debatę - i niezależnie od losu tej ustawy, podejmuję działania na rzecz reformy GAR.

Ustawa o Gnomiej Armii Republikańskiej

Początki niepodległego państwa gnomiego związane są z nieustanną walką. Przede wszystkim żołnierzem, mimo posiadania wielu innych specjalizacji i zdolności, był towarzysz Przemysław Przybył - bohater nasz narodowy, który życie swoje strawił na nieulękłej walce z okupantem. Wysokogórska Republika Elfidy zrodziła się na polu bitwy, wśród świstających pocisków broni maszynowej, wybuchów bomb, zasieków drutu kolczastego i ognia zaporowego artylerii.

Wojna z monarchofaszyzmem przyniosła Gnomom niepodległość, kształtując jednocześnie nas w lud dziarski, odważny i wesoły, gdyż dzielność, dziarskość i wesołość jest najważniejszym orężem przeciwko monarchofaszystom. To wojna przyniosła, ustanowiła i utrwaliła jedyny nam słuszny, gnomi ustrój, którym jest demokracja wojskowa, a w którym lud sprawuje swoją suwerenną władzę poprzez swych przedstawicieli oraz walkę zbrojną.

Przez cały okres istnienia Wysokogórskiej Republiki, Gnomia Armia Republikańska, wyrażała potrzeby i dążenia ludu Gnomiego. Była zbrojnym, karzącym ramieniem sprawiedliwości ludowej. Dziś, my, Deputowani Rady Niewysokiej, widząc potrzebę uporządkowania i wyregulowania tego skutecznego, ale chaotycznego mechanizmu, nie dążąc jednocześnie do ograniczenia inicjatywy oddolnej, stanowimy niniejszą ustawę jako podstawę działalności i walki GAR.


Rozdział I - Normy podstawowe

Art. 1.

1. Gnomia Armia Republikańska jest Zbrojnym Ramieniem Ludu Gnomiego i Karzącą Ręką Sprawiedliwości Ludowej.
2. Obowiązkiem Gnomiej Armii Republikańskiej jest ochrona Ludu Gnomiego, Niepodległości Wysokogórskiej Republiki oraz Sprawiedliwości Społecznej, jako rzeczy i idei najbliższych sercu każdego prawego Gnoma.
3. W realizacji swych obowiązków Gnomia Armia Republikańska może korzystać ze wszystkich dostępnych środków, jak długo nie godzą one w Podstawowy Zmysł Sprawiedliwości Społecznej.
4. Sposoby realizacji tych obowiązków określają plany układane i rozkazy wydawane przez dowództwo. Każdy żołnierz obowiązany jest wypełniać rozkazy starszych stopniem.

Art. 2.

1. Żołnierzem Gnomiej Armii Republikańskiej jest każdy obywatel Wysokogórskiej Republiki Elfidy. W ten oto sposób realizowane są zasady demokracji wojskowej, sprawowania suwerennej władzy ludowej poprzez walkę zbrojną, republikańskiego ducha wspólnoty państwowej oraz patriotycznego obowiązku obrony ojczyzny.
2. Aby zapewnić właściwy rozwój ideologiczno-fizyczny wszystkich żołnierzy Wysokogórskiej Republiki, Gnomia Armia Republikańska zapewnia wszystkim ubiegającym się o status żołnierza właściwy trening w obozie szkoleniowym. Jego funkcjonowanie, a także podstawy programu edukacyjnego określa rozkaz Naczelnego Dowódcy.
3. Każdy żołnierz rozpoczyna swoją drogę w wojsku jako szeregowy, lecz w jego plecaku zawsze znajduje się buława marszałkowska. Równość i braterstwo wewnątrz Gnomiej Armii Republikańskiej są jej filarami, a każdy żołnierz winien wspierać je okazując postawę odpowiedzialną i koleżeńską.

Art. 3.

1. Naczelny Dowódca ani inni żołnierze Gnomiej Armii Republikańskiej nie mają nieograniczonej swobody w doborze środków szkodzenia nieprzyjacielowi.
2. Zabrania się stosowania środków szkodzenia nieprzyjacielowi sprzecznych z prawem państwa, na którego terenie znajduje się serwer Wysokogórskiej Republiki Elfidy oraz serwer państwa, z którym Wysokogórska Republika Elfidy jest w stanie wojny, a w szczególności:
1. włamywania się do sieci komputerowych bądź serwerów za pomocą technik związanych z przełamaniem elektronicznych lub innych szczególnych ich zabezpieczeń,
2. masowej wysyłki poczty elektronicznej do jednej osoby lub systemu w celu załamania systemu lub utrudnienia jego działania,
3. oszukańczego pozyskiwania od obywateli państwa nieprzyjacielskiego poufnych informacji osobistych, takich jak hasła dostępowe do serwera lub profilu mieszkańca,
4. celowego blokowania oraz utrudniania dostępu do witryn internetowych,
5. dokonywania ataków na system komputerowy lub usługę sieciową w celu uniemożliwienia działania poprzez zajęcie wszystkich wolnych zasobów,
6. naruszania dóbr osobistych obywateli nieprzyjacielskiego państwa z wykorzystaniem ich danych osobowych ze świata realnego.
3. Zabrania się również stosowania wobec obywateli państw nieprzyjacielskich szantażu moralnego odwołującego się do ich tożsamości lub aktywności w świecie realnym.
4. Zabrania się zmuszania obywateli strony przeciwnej do uczestnictwa w działaniach wojennych skierowanych przeciwko ich krajowi, nawet jeśli pozostawali oni w służbie Wysokogórskiej Republiki Elfidy przed rozpoczęciem wojny.
5. Używanie innych środków i forteli wojennych niezbędnych do otrzymania wiadomości o nieprzyjacielu uważa się za dozwolone, o ile nie godzą w poczucie sprawiedliwości społecznej.

Rozdział II - Naczelny Dowódca Gnomiej Armii Republikańskiej

Art. 4.

1. Prezydent Rządu Ludowego Wysokogórskiej Republiki jest Naczelnym Dowódcą Gnomiej Armii Republikańskiej.
2. W stanie wojny, oraz w stanach wyższej konieczności, Prezydent może powołać na to stanowisko innego żołnierza Gnomiej Armii Republikańskiej.
3. Naczelny Dowódca Gnomiej Armii Republikańskiej przejmuje dowodzenie siłami, o kórych mowa w ust. 2, z chwilą jego mianowania przez Prezydenta Rządu Ludowego WRE, o ile Prezydent Rządu Ludowego WRE nie określi innego terminu przejęcia dowodzenia.
4. W sytuacjach wyjątkowo wyjątkowych, stanowisko Naczelnego Dowódcy Gnomiej Armii Republikańskiej może przejąć Matka Narodu bądź najwyższy stopniem i najdłuższy stażem pozostający w czynnej służbie żołnierz Gnomiej Armii Republikańskiej.

Art. 5.

1. Do wyłącznych kompetencji Naczelnego Dowódcy należy:
1. Określanie strategicznych celów wojny, oraz dowodzenie siłami Gnomiej Armii Republikańskiej w celu ich realizacji;
2. Zapewnienie harmonijnej współpracy Gnomiej Armii Republikańskiej z siłami sojuszniczymi w planowaniu i prowadzeniu działań wojennych;
3. Wyznaczanie organów wojskowych do realizacji zadań administracji rządowej i samorządowej w strefie bezpośrednich działań wojennych oraz określanie ich zadań i kompetencji;
4. Określanie liczby Korpusów Gnomiej Armii Republikańskiej oraz przydział ich dowódców;
5. Nadawanie stopni nadoficerskich oraz przydziałów dowódczych od poziomu wzwyż;
6. Wydalanie wskutek działań godzących w sprawiedliwość społeczną, honor Gnomiej Armii Republikańskiej bądź innych działań budzących słuszne oburzenie społeczne żołnierzy z Gnomiej Armii Republikańskiej;
7. Zwalnianie z przysięgi wojskowej żołnierzy Gnomiej Armii Republikańskiej na ich wniosek;
8. Wypełnianie innych obowiązków nakładanych przez prawo, które zastrzeżono do wyłącznych kompetencji Naczelnego Dowódcy.
2. Do obowiązków Naczelnego Dowódcy należy ponadto:
1. Wyznaczanie liczby, podziału i dowództwa jednostek wchodzących w skład poszczególnych Korpusów Gnomiej Armii Republikańskiej;
2. Rekrutacja oraz szkolenie nowo powołanych
3. Nadawanie stopni oficerskich, podoficerskich oraz zwykłych oraz rozdzielanie przydziałów do poszczególnych jednostek;
4. Zarząd nad zaopatrzeniem oraz wyposażeniem Gnomiej Armii Republikańskiej;
5. Wypełnianie innych obowiązków nakładanych przez prawo, które nie są zastrzeżone do wyłącznych kompetencji Naczelnego Dowódcy.
3. Naczelny Dowódca może w drodze rozkazu delegować część swoich uprawnień, wymienionych w pkt. 4 na powoływane przez siebie urzędy bądź dowódców niższego szczebla.

Rozdział III - Stopnie oraz jednostki Gnomiej Armii Republikańskiej

Art. 6.

1. Stopnie żołnierzy Gnomiej Armii Republikańskiej dzielą się na stopnie nadoficerskie, oficerskie, podoficerskie i zwykłe.
2. Stopniami zwykłymi są, w hierarchii od najniższego do najwyższego, szeregowy i starszy szeregowy;
3. Stopniami podoficerskimi są, w hierarchii od najniższego do najwyższego, kapral, wachmistrz i starszy wachmistrz;
4. Stopniami oficerskimi są, w hierarchii od najniższego do najwyższego, chorąży, podporucznik, porucznik, rotmistrz i major;
5. Stopniami nadoficerskimi są, w hierarchii od najniższego do najwyższego, podpułkownik, pułkownik, generał major, generał porucznik, generał pułkownik oraz marszałek.

Art. 7.

1. Podstawową, największą jednostką Gnomiej Armii Republikańskiej jest Korpus, na którego czele stoi nadoficer.
2. Jednostki stanowiące część korpusu są okreslane w rozkazie Naczelnego Dowódcy, bądź organu któremu powierzono właściwe temu kompetencje.
3. Dowódców największych jednostek wchodzących w skład Korpusu mianuje spośród oficerów Naczelny Dowódca z własnej inicjatywy bądź na wniosek dowódcy Korpusu, dowódców jednostek niższego szczebla mianuje dowódca Korpusu.
4. Istnienie oraz organizację jednostek niższego szczebla, pozostających poza Korpusami reguluje rozkaz Naczelnego Dowódcy.

Art. 8.

1. Awanse na wyższy stopień są przyznawane na podstawie zasług na polu bitwy, bądź innych zasług położonych na rzecz Gnomiej Armii Republikańskiej, bądź Wysokogórskiej Republiki.
2. Awanse są przyznawane na podstawie rozkazu Naczelnego Dowódcy bądź organu któremu powierzono właściwe temu kompetencje.
3. W sytuacji wyższej konieczności, nadoficer oraz oficer mają prawo awansować żołnierza na stopień zwykły bądź podoficerski.
4. Awanse za szczególne zasługi mogą być przyznawane pośmiertnie.

Art. 9.

Naczelny Dowódca może nadawać stopnie wojskowe o znaczeniu honorowym osobom nie będącym obywatelami Wysokogórskiej Republiki. Osoby takie nie są zaliczane do żołnierzy Gnomiej Armii Republikańskiej, a przysługują im jedynie uprawnienia honorowe, w postaci właściwego munduru i odpowiedniego tytułowania.

Rozdział IV - Sztab Generalny Gnomiej Armii Republikańskiej

Art. 10.

1. Sztab Generalny jest organem doradczym Naczelnego Dowódcy, obradującym w trybie ciągłym.
2. Sztab Generalny czuwa nad obronnością Wysokogórskiej Republiki i wspiera Naczelnego Dowódcę w wykonywaniu jego obowiązków oraz doradza przy wykonywaniu jego wyłącznych kompetencji.

Art. 11.

1. W skład Sztabu Generalnego wchodzą wszyscy nadoficerowie pozostający w służbie czynnej. Naczelny Dowódca może ponadto rozkazem powołać w skład Sztabu Generalnego każdego żołnierza Gnomiej Armii Republikańskiej.

Rozdział V - Zakończenie służby i utrata statusu żołnierza Gnomiej Armii Republikańskiej

Art. 12

1. Status żołnierza Gnomiej Armii Republikańskiej traci się w wyniku:
a. Śmierci;
b. Pozbawienia obywatelstwa;
c. Wydalenia z szeregów Gnomiej Armii Republikańskiej;
d. Zwolnienia z przysięgi wojskowej.
2. W przypadku ustania wskutek resuscytacji paranormalnej bądź innych przyczyn przesłanki wymienionej w lit. a ust. 1, przywrócenie w szeregi Gnomiej Armii Republikańskiej wiąże się z karnym obniżeniem stopnia o jeden, w związku z narażeniem Gnomiej Armii Republikańskiej na stratę personelu. W przypadku szeregowego, musi on przejść ponownie szkolenie rekruckie, aby zostać przywróconym w szeregi GAR.
3. W przypadku ustania przesłanek wymienionych w lit. b i c ust. 1 i ponownego przyjęcia do służby, żołnierzowi nie przysługuje stopień sprzed utraty statusu żołnierza, a rozpoczyna on slużbę w stopniu szeregowego.

Art. 13

1. Żołnierz, który odsłużył co najmniej dwa lata w Gnomiej Armii Republikańskiej, bądź któremu dolegliwości chorobowe utrudniają pełnienie służby, może wystosować do Naczelnego Dowódcy prośbę o przeniesienie do rezerwy Gnomiej Armii Republikańskiej. Żołnierz rezerwy ma obowiązek w przypadku stanu wojny wrócić do czynnej służby i stawić się do dyspozycji Naczelnego Dowódcy.
2. W rozumieniu międzynarodowych regulacji dotyczących żołnierzy, za żołnierzy Gnomiej Armii Republikańskiej uznaje się zarówno żołnierzy służby czynnej, jak i żołnierzy rezerwy oraz kadetów odbywających szkolenie wojskowe.

Rozdział VI - Przepisy karne

Art. 14.

Kto stosuje którykolwiek z niedozwolonych sposobów szkodzenia nieprzyjacielowi, o których mowa w art. 10, podlega karze wiekuistego zwymyślania i rozstrzelania.

Art. 15.

1. Kto dezerteruje, to jest:
a. Bez zwolnienia z przysięgi wojskowej trwale opuszcza terytorium Wysokogórskiej Republiki Elfidy bądź przenosi się na czas dłuższy do państwa obcego;
b. Bez zezwolenia Naczelnego Dowódcy ubiega się o obywatelstwo państwa obcego;
c. Wstępuje do sił zbrojnych państwa obcego;
podlega karze wiekuistego zwymyślania i rozstrzelania.
2. Postanowienia ust. 1 nie obejmują państw siostrzanych oraz przyjaznych.

Art. 16.

1. Kto celowo wprowadza w błąd organa Wysokogórskiej Republiki Elfidy, aby wywołać konflikt zbrojny lub spowodować jego zakończenie, podlega karze wiekuistego zwymyślania oraz karze śmierci przez powieszenie za jaja na ziemi Piździgrodu.
2. W przypadku żołnierza dopuszczalne jest wykonanie kary śmierci przez rozstrzelanie.

Art. 17.

1. Żołnierz GAR, który w stanie wojny lub w stanie wojennym nie wykonuje lub odmawia wykonania rozkazu albo wykonuje rozkaz niezgodnie z jego treścią, podlega karze zakazu opuszczania koszar na czas nie krótszy od dwóch tygodni lub karze śmierci.
2. Nie popełnia przestępstwa określonego w ust. 1 żołnierz, który odmawia wykonania rozkazu polecającego popełnienie przestępstwa lub dokonanie czynu rażąco sprzecznego z poczuciem sprawiedliwości społecznej albo nie wykonuje go.
3. W razie wykonania rozkazu, o którym mowa w ust. 2, niezgodnie z jego treścią w celu istotnego zmniejszenia szkodliwości czynu, sąd może zastosować nadzwyczajne złagodzenie kary lub odstąpić od jej wymierzenia.
4. W razie zajścia sytuacji wymienionej w ust. 1 w warunkach bezpośredniego boju, dowódca nie będacy dowódcą wydającym rzeczony rozkaz, po wykluczeniu zajścia przypadków wymienionych w ust. 2 i 3, może nakazać wykonanie wyroku w trybie natychmiastowym.

Rozdział VII - Postanowienia końcowe

Art. 18

W Ustawie Rady Niewysokiej - Prawo Wojny z dn. 18-6-2008 skreśla się rozdziały od III do V.

Art. 19

Ustawa wchodzi w życie 3 dni po uchwaleniu.



http://www.gnomin.scholandia.pl Wyślij prywatną wiadomość
RE: Ustawa o GAR - Dodane dnia 23-07-2008 10:56
Avatar użytkownika Waldemaria
gen. płk mgr Waldemaria Depa-Zboynitzki de Pierdzimączka
Wałbrzych
 Deputowany do Rady Niewysokiej
 Rząd Ludowy
 Członek Sztabu Generalnego
 Matka Narodu Gnomiego
Odznaczenia: Medal 
Webmaster

Postów: 1105
Data rejestracji: 20.11.06

RomanoPorfavor napisał/a:
Przedstawiam wam poniżej ustawę o GAR. Jako że jest długa, długo pisana i o późnej porze, może zawierać błędy, niezręcznie sformułowania i głupie założenia - które aktualnie wydają mi się dobre.


No właśnie - widzę, że tow. prezydent, który przez dwie trzecie kadencji siedział spokojnie, teraz nagle rzucił się na forum i zaczął nas zasypywać taką ilością postów, że przeciętny Gnom nie zdoła ani ze wszystkimi się na bieżąco zapoznać, an tym bardziej do nich ustosunkować...


Czuj, czuj!
gen. płk mgr Waldemaria Depa-Zboynitzki de Pierdzimączka
GG: .. Wyślij prywatną wiadomość
RE: Ustawa o GAR - Dodane dnia 23-07-2008 11:53
Avatar użytkownika Waldemaria
gen. płk mgr Waldemaria Depa-Zboynitzki de Pierdzimączka
Wałbrzych
 Deputowany do Rady Niewysokiej
 Rząd Ludowy
 Członek Sztabu Generalnego
 Matka Narodu Gnomiego
Odznaczenia: Medal 
Webmaster

Postów: 1105
Data rejestracji: 20.11.06

Propozycje poprawek będę zgłaszać po kolei.

RomanoPorfavor napisał/a:
2. Naczelnym zadaniem Armii Republikańskiej jest ochrona Ludu Gnomiego, Niepodległości Wysokogórskiej Republiki oraz Sprawiedliwości Społecznej, jako rzeczy i idei najbliższych sercu każdego prawego Gnoma.
3. W realizacji swych zadań Gnomia Armia Republikańska może korzystać ze wszystkich dostępnych środków, jak długo nie godzą one w Podstawowy Zmysł Sprawiedliwości Społecznej.


Pojęciem funkcjonującym w naszym prawie jest Poczucie Sprawiedliwości społecznej. Nie widze potrzeby, by wprowadzać nowy termin - bo nie będzie wiadomo, czy kiedy w prawie mowa o poczuciu sprawiedliwości społ. i o Podstawowym Zmysle Sprawiedliwości Społecznej ustawodawca ma na myśli dokładnie to samo, czy nie...

Secundo - ustawa "Prawo wojny" określa pewne środki (np. niezgodne z prawem dot. włamań internetowych itp.) za niedopuszczalne. Uważam, że słusznie. Ten zapis jest z prawem wojny sprzeczny. Widzę, że poniżej został z tej ustawy skopiowany ten właśnie fragment dotyczący środków szkodzenia nieprzyjacielowi. Uważam, że niepotrzebnie. Moim zdaniem ustawa o GAR powinna określać normalne i ogólne ramy organizacyjne funkcjonowania armii, natomiast prawo wojny mówi o sytuacji nadzwyczajnej, jakim jest stan wojny i przedstawia szczegółowe przepisy dotyczace takich sytuacji. To niepotrzebne.Ustawa o GAR niech reguluje normalne funkcjonowanie sił zbrojnych, a ustawa o wojnie - niech reguluje sprawy wojny. Tak będzie prościej i przejrzyściej.

4. Sposoby realizacji tych obowiązków określają plany układane i rozkazy wydawane przez dowództwo. Każdy żołnierz obowiązany jest wypełniać rozkazy starszych stopniem.


Sprzeciw. Uważam, że każdy żołnierz winien słuchać tylko własnego dowódcy. Zasada starszeństwa stopniem może zniweczyć koordynację działań w obrębie poszczgólnych formacji. Bo wyobraźmy sobie sytuację, w której dowódca VII Kompanii informatycznej w randze generała majora rozkazuje swoim żołnierzom wykonanie systemu przydzielania żołnierzy do jednostek, a starszy od niego stopniem generał porucznik z innej formacji wyda żołnierzom sprzeczny rozkaz. Co wówczas powinni zrobić?

Art. 2.

1. Żołnierzem Gnomiej Armii Republikańskiej jest każdy obywatel Wysokogórskiej Republiki Elfidy. W ten oto sposób realizowane są zasady demokracji wojskowej, sprawowania suwerennej władzy ludowej poprzez walkę zbrojną, republikańskiego ducha wspólnoty państwowej oraz patriotycznego obowiązku obrony ojczyzny.


Tego rodzaju zapis nadaje się raczej do konstytucji, ponieważ definiuje ustrówj państwa. Myślę, że okreslanie ustroju państwowego w ustawie niższej rangą niż konstytucyjna jest sprzeczne z logiką prawa.


3. Każdy żołnierz rozpoczyna swoją drogę w wojsku jako szeregowy, lecz w jego plecaku zawsze znajduje się buława marszałkowska. Równość i braterstwo wewnątrz Gnomiej Armii Republikańskiej są jej filarami, a każdy żołnierz winien wspierać je okazując postawę odpowiedzialną i koleżeńską.


Metaforyczny charakter tego zapisu kazałby go umieścić raczej w preambule. Jeśli zaś jest to przepis prawny, który nalzęy realizować, nalżałoby w GNOMON-ie stworzyć produkt "buława marszałkowska" i "pleckak" a następnie przydzielić po jednej sztuce każdemu zołnierzowi smiley

Art. 3.


Jak wyżej.

Rozdział II - Naczelny Dowódca Gnomiej Armii Republikańskiej


Uważam, że w ustawie o GAR można by zrezygnować z terminu "Naczelny dowódca GAR" i posługiwac się po prostu określeniem "prezydent rządu ludowego". Skoro już raz Rada Niewysoka wprowadziłą taką instytucję jak "Naczelny dowódca", który jest powoływany na czas wojny, to w jakim celu teraz wszystko odkręcać, wprowadzając chaos w przepisach?

Art. 4.

1. Prezydent Rządu Ludowego Wysokogórskiej Republiki jest Naczelnym Dowódcą Gnomiej Armii Republikańskiej.


To już mamy w konstytucji. Jeśli zdążymy uchwalić nową, to też powinno się w niej znaleźć. A dublowanie takich zapisów to marnowanie czasu i wirtualnego papieru.

W stanie wojny, oraz w stanach wyższej konieczności, Prezydent może powołać na to stanowisko innego żołnierza Gnomiej Armii Republikańskiej.
3. Naczelny Dowódca Gnomiej Armii Republikańskiej przejmuje dowodzenie siłami, o kórych mowa w ust. 2, z chwilą jego mianowania przez Prezydenta Rządu Ludowego WRE, o ile Prezydent Rządu Ludowego WRE nie określi innego terminu przejęcia dowodzenia.


To też lepiej zostawić w ustawie "Prawo wojny". Po co wrzucać wszystko do jednego worka? Powtarzam - moim zdaniem zdecydowanie lepiej, by ustawa o GAR regulowała strukturę i organizację GAR w warunkach normalnych, a prawo wojny określało zakres i stopień reorganizacji GAR w stanie wojny.

W sytuacjach wyjątkowo wyjątkowych, stanowisko Naczelnego Dowódcy Gnomiej Armii Republikańskiej może przejąć Matka Narodu bądź najwyższy stopniem i najdłuższy stażem pozostający w czynnej służbie żołnierz Gnomiej Armii Republikańskiej.


To niepotrzebny zapis. Wiadomo, że w przypadku opróżnienia urzędu prezydenta jego kompetencje przejmuje Matka Narodu. Termin "sytuacje wyjątkowo wyjątkowe" jest tak nieprecyzyjny, że daje ogromną swobodę w interpretacji i może doprowadzić do burdelu w szeregach GAR.

Art. 5.


Jak wyżej - przepisy o wojnie w ustawie "Prawo wojny", przepisy o ogólnej strukturze i organizacji GAR - w ustawie o GAR.


Dowódców największych jednostek wchodzących w skład Korpusu mianuje spośród oficerów Naczelny Dowódca


W obecnej sytuacji kadrowej wielkośc jednostki będziemy chyba mierzyć wzrostem albo wagą żołnierza, który tę jednostke stanowi? smiley

Art. 8.

3. W sytuacji wyższej konieczności, nadoficer oraz oficer mają prawo awansować żołnierza na stopień zwykły bądź podoficerski.


Jeśli dobrze rozumiem - oznacza to, że nadoficerowie i oficerowie mają uzyskać dostęp do panelu administracyjnego w Biurze Spraw Wewnętrznych?


Art. 9.

Naczelny Dowódca może nadawać stopnie wojskowe o znaczeniu honorowym osobom nie będącym obywatelami Wysokogórskiej Republiki. Osoby takie nie są zaliczane do żołnierzy Gnomiej Armii Republikańskiej, a przysługują im jedynie uprawnienia honorowe, w postaci właściwego munduru i odpowiedniego tytułowania.


A można wiedzieć, po co?

Rozdział V - Zakończenie służby i utrata statusu żołnierza Gnomiej Armii Republikańskiej

Art. 12

1. Status żołnierza Gnomiej Armii Republikańskiej traci się w wyniku:
a. Śmierci;


Sprzeciw. Skoro stopień wojskowy za wybitne zasługi można przyznawać pośmiertnie, to zapis o utracie statusu żołnierza w wyniku śmierci jest z tą zasadą sprzeczny.

W przypadku ustania wskutek resuscytacji paranormalnej bądź innych przyczyn przesłanki wymienionej w lit. a ust. 1, przywrócenie w szeregi Gnomiej Armii Republikańskiej wiąże się z karnym obniżeniem stopnia o jeden, w związku z narażeniem Gnomiej Armii Republikańskiej na stratę personelu. W przypadku szeregowego, musi on przejść ponownie szkolenie rekruckie, aby zostać przywróconym w szeregi GAR.


A jeśli śmierć wirtualna była spowodowana czynnikami niezależnymi od żołnierza? Czy wówczas też należy go za to karać?


Art. 13

[...]Żołnierz rezerwy ma obowiązek w przypadku stanu wojny wrócić do czynnej służby i stawić się do dyspozycji Naczelnego Dowódcy.


A czy naczelny dowódca to wszystko ogarnie? Załóżmy, że GAR za parę miesięcy będzie liczyła dwa, trzy razy więcej żołnierzy niż obecnie. Czy nie lepiej, by żołnierze zgłaszali się do dowódców niższego szczebla?


Rozdział VI - Przepisy karne

Art. 14.

Kto stosuje którykolwiek z niedozwolonych sposobów szkodzenia nieprzyjacielowi, o których mowa w art. 10, podlega karze wiekuistego zwymyślania i rozstrzelania.


Jak wyżej - zostawmy sprawy związane z prowadzeniem działań wojennych w prawie wojny.

Art. 15.

1. Kto dezerteruje, to jest:
a. Bez zwolnienia z przysięgi wojskowej trwale opuszcza terytorium Wysokogórskiej Republiki Elfidy bądź przenosi się na czas dłuższy do państwa obcego;


Tu by trzeba doprecyzować, co konkretnie (z uwzględnieniem strony techniczno-informatycznej) rozumiemy przez "trwałe opuszczenie terytorium Wysokogórskiej Republiki Elfidy ". Na chwilę obecną nie ma mozliwości skasowała własnego profilu. Jeśli ktoś życzy sobie, by jego profil wygasić, musi się zgłosić do organu państwa odpowiedzialnego za administrowanie systemem informatycznym WRE. Można by więc napisać np., że przez opuszczenie terytorium WRE rozumie się złożenie wniosku o wygaszenie profilu mieszkańca do Matki Narodu Gnomiego lub organu państwa, któremu w drodze ustawy powierzono kompetencje do zarządzania rejestrem mieszkańców. W przypadku gdyby taki wniosek wpłynął bez uprzedniego zwolnienia z przysięgi, wówczas mielibyśmy do czynienia z samowolnym trwałym opuszczeniem terytorium.



2. Postanowienia ust. 1 nie obejmują państw siostrzanych oraz przyjaznych.


Może inaczej. w naszym prawie nie funkcjonują takie terminy jak "państwa siostrzane" i państwa przyjazne". Lepiej byłoby to sformułować tak "Postanowienia ust. 1 nie obejmują państw, z którymi Wysokogórska Republika Elfidy ma zawarte odpowiednie sojusze lub inne umowy międzynarodowe oraz takich, które zostały uznane za przyjazne rozkazem prezydenta RL WRE".


Art. 16.

1. Kto celowo wprowadza w błąd organa Wysokogórskiej Republiki Elfidy, aby wywołać konflikt zbrojny lub spowodować jego zakończenie, podlega karze wiekuistego zwymyślania oraz karze śmierci przez powieszenie za jaja na ziemi Piździgrodu.
2. W przypadku żołnierza dopuszczalne jest wykonanie kary śmierci przez rozstrzelanie.


Powtarzam - niech to zostanie w ustawie "prawo wojny". Nie róbmy burdelu w prawie!


Art. 17.

4. W razie zajścia sytuacji wymienionej w ust. 1 w warunkach bezpośredniego boju, dowódca nie będacy dowódcą wydającym rzeczony rozkaz, po wykluczeniu zajścia przypadków wymienionych w ust. 2 i 3, może nakazać wykonanie wyroku w trybie natychmiastowym.


Strasznie zagmatwane to zdanie. O co tu chodzi?
Poza tym - w miejscach, gdzie ulegają rozszerzeniu przepisy na temat wojny, dopisałabym raczej odpowiednie artykuły w ustawie "Prawo wojny", zamiast skreślać większość zapisów wojennych z tej ustawy.

Art. 18

W Ustawie Rady Niewysokiej - Prawo Wojny z dn. 18-6-2008 skreśla się rozdziały od III do V.


Stanowczy sprzeciw! Wyjaśniłam już dlaczego. Organizacja i struktura GAR w ustawie o GAR, reorganizacja GAR na potrzeby wojny - w ustawie Prawo wojny. Dla porządku.

Art. 19

Ustawa wchodzi w życie 3 dni po uchwaleniu.


W projekcie zauważyłam co najmniej cztery zmiany wymagające wprowadzenia modyfikacji w bazie danych i oskryptoiwaniu stron WRE:
- przeniesienie do rezerwy i powołanie z powrotem do służby czynnej,
- przyznawanie stopni wojskowych przez dowódców innych niż prezydent,
- przydział żołnierzy do formacji,
- członkostwo w Sztabie Generalnym.
Czy tow. Prezydent wyobraża sobie, że ja to wszystko przygotuję w 3 dni? Proponuję zamianę ostatniego artykułu na następujący:
"Ustawa wchodzi w życie 2 tygodnie po uchwaleniu".


Czuj, czuj!
gen. płk mgr Waldemaria Depa-Zboynitzki de Pierdzimączka
GG: .. Wyślij prywatną wiadomość
RE: Ustawa o GAR - Dodane dnia 24-07-2008 00:25
Avatar użytkownika Bonawentura
płk prof. zwycz. Leszek Jan Stanisław Eustachy Andrzej Bonawentura von Romocki Furst zu Birobidżan Proletariacki und Wałbrzych
Piko Żen
 Deputowany do Rady Niewysokiej
 Rząd Ludowy
 Sędzia Sądu Ludowego
 Prezydent RL WRE
Odznaczenia: Medal 
Admin

Postów: 351
Data rejestracji: 22.11.06

RomanoPorfavor napisał/a:

Początki niepodległego państwa gnomiego związane są z nieustanną walką.


Istnienie, a nie początki.


Rozdział II - Naczelny Dowódca Gnomiej Armii Republikańskiej


A to nie powinno byc regulowane przez konstytucję? By to za bardzo w siebie nie wchodziło.

Art. 6.[/b][/center]
1. Stopnie żołnierzy Gnomiej Armii Republikańskiej dzielą się na stopnie nadoficerskie, oficerskie, podoficerskie i zwykłe.

Mój niewysoki honor sprzeciwia się byciu nadoficerem.

2. W przypadku żołnierza dopuszczalne jest wykonanie kary śmierci przez rozstrzelanie.

regulowane przez KSS.

1. Żołnierz GAR, który w stanie wojny lub w stanie wojennym nie wykonuje lub odmawia wykonania rozkazu albo wykonuje rozkaz niezgodnie z jego treścią, podlega karze zakazu opuszczania koszar na czas nie krótszy od dwóch tygodni lub karze śmierci.


A co z np. sytuacją, gdy w związku z rozpoznaniem bojowym konieczne staje się wprowadzenie innowacji prowadzących do zwycięstwa? Żołnierze GAR to nie idioci.


kaprallissimus Leszek Jan Stanisław Eustachy Andrzej Bonawentura von Romocki Fürst zu Birobidżan Proletariacki und Wałbrzych
Führer des Bundes der Gnomischen Adel
Konsument Gorzelni im. Miltona Friedmana
Wyślij prywatną wiadomość
RE: Ustawa o GAR - Dodane dnia 24-07-2008 00:29
Avatar użytkownika Bonawentura
płk prof. zwycz. Leszek Jan Stanisław Eustachy Andrzej Bonawentura von Romocki Furst zu Birobidżan Proletariacki und Wałbrzych
Piko Żen
 Deputowany do Rady Niewysokiej
 Rząd Ludowy
 Sędzia Sądu Ludowego
 Prezydent RL WRE
Odznaczenia: Medal 
Admin

Postów: 351
Data rejestracji: 22.11.06

Notabene, dodatkowo myślałem o przygotowaniu Kodeksu Spraw Honorowych i Salutowania Żołnierza w GARze.


kaprallissimus Leszek Jan Stanisław Eustachy Andrzej Bonawentura von Romocki Fürst zu Birobidżan Proletariacki und Wałbrzych
Führer des Bundes der Gnomischen Adel
Konsument Gorzelni im. Miltona Friedmana
Wyślij prywatną wiadomość
RE: Ustawa o GAR - Dodane dnia 24-07-2008 02:20
Avatar użytkownika RomanoPorfavor
ppłk kontriesor Benedictus Juan Maximiliano Romano de Malagretta y Pigafieta da Cano del Porfavor
Gnomin
 Rząd Ludowy
 Członek Sztabu Generalnego
Odznaczenia: Medal 
Admin

Postów: 384
Data rejestracji: 20.11.06

Tow. Waldemaria zarzuca mi, jakobym próbował wprowadzić burdel w prawie dot. GAR. Wydaje mi się, że podział kwestii regulujących działanie GAR na dwa różne akty jest taką właśnie burdelizacją - kiedy nie wiadomo gdzie kiedy czego szukać.

Tym bardziej, że towarzyszka sugeruje, jakoby podczas wojny GAR miałoby podlegać innym prawom niż podczas pokoju - wydaje mi się raczej właściwym, aby GAR było prawnie przygotowane z góry do wszystkich sytuacji. Z wojną włącznie.

Prawo wojny, jak już stwierdziłem w rozmowie z tow., powinno regulować kwestie związane z procedurami rozpoczęcia i zakończenia stanu wojny, ewentualnie podstawowe zasady którymi w trakcie wojny należy się kierować - czyli dopusczalne i niedopuszczalne sposoby walki.

Kwestie dotyczące Armii, która ma ową wojnę prowadzić, powinny być zgromadzone w obrębie jednego aktu, takie jest moje zdanie. A twierdzenie, że ta ustawa powinna regulować GAR wyłącznie na czas pokoju, jest jakimś monstrualnym absuredm - wszak zadaniem każdej armii, jest, było nie było, branie udziału w wojnie.

Nie po to uchwalamy tę ustawę, żeby korzystać z niej wyłącznie w czasie pokoju, a następnie odwoływać się do skromnych i mało dokładnych regulacji zawartych w "prawie wojny".

Dalej. Co do poczucia sprawiedliwości społecznej - jasne, bez zastrzeżeń.

Nie wiem, gdzie tow. widzi wprowadzanie zasad ustrojowych - jak dla mnie to jakaś horrendalna nadinterpretacja. W ustawie jest jak wół napisane: W ten oto sposób realizowane są zasady(...). Czyli ten ustęp nie określa tych zasad, a jedynie zaznacza, że ten punkt jest ich realizacją. I nie są to wszystko zasady ustrojowe.

Tu uwaga dot. całości - przepraszam, że w środku - towarzyszka wykazuje zadziwające skąpstwo objętościowe. Ja nie widzę problemu w tym, że informacja o tym, kto jest Naczelnym Dowódcą miała by się powtarzać tutaj i w konstytucji. Straszne - to aż jeden ustęp więcej - ale za to oszczędność czasu, bo mamy tę kwestię poruszoną w tym akcie. CZyli, nie trzeba zaglądać dodatkowo do Konstytucji, żeby dowiedzieć się, kto jest Naczelnym Dowódcą.

Może to ja jest nienormalny, ale ja wolałbym, zaglądając do ustawy o GAR widzieć w niej wszystko, co dotyczy składu, organizacji i sposobu funkcjonowania tej jednostki. A nie wyszukiwać po kilku aktach poszczególne postanowienia.

Co dalszych zastrzeżeń - dlaczego tow. uważa za wprowadzanie chaosu zgromadzenie przepisów dot. jednej, konkretnej sprawy, w jednej, właściwej do tego ustawie i wykreśleniu jej z ustawy, która nie dotyczy tej materii.

Prawo wojny nie powinno regulować, kto i jak ma dowodzić GAR. Po to właśnie jest ustawa o GAR, żeby było to wszystko w niej. To samo dotyczy kwestii ew. przejęcia dowódzenia przez Matkę Narodu. Nie bądźmy pieruńskimi formalistami, a tow. Waldemaria zaczyna się z pieruńską formalistyką przyczepiać do wszystkiego.

Czyżbyśmy zaczynali oszczędzać na bajtach jakie zajmują nasze akty prawne? Zwięźlejszy wcale nie znaczy łatwiejszy dla czytającego - a prawo gnomie powinno być przede wszystkim łatwe do odczytania.

Co do "największych jednostek" - faktycznie, przejęzyczenie ze zmęczenia. Może tow. znajdzie jakieś ładniejsze określenie dla jednostek wchodzących bezpośrednio w skład Korpusu, bez, że tak to wyrażę, pośredniego szczebla.

Jeśli dobrze rozumiem - oznacza to, że nadoficerowie i oficerowie mają uzyskać dostęp do panelu administracyjnego w Biurze Spraw Wewnętrznych?


Nie. Mowa wszak o warunkach bojowych, czyż nie? Nadoficer i oficer ma prawo do nadania stopnia - a po ich ustaniu naczelny Dowódca może to potwierdzić w systemie. Kiedy w ogniu walki ginie podoficer i oficer awansuje jednego żołnierzy na jego miejsce, to nie podbija pieczęci w aktach ani nie szuka dla niego nawet nowego munduru.

A jeśli śmierć wirtualna była spowodowana czynnikami niezależnymi od żołnierza? Czy wówczas też należy go za to karać?


Jeżeli tow. się upiera, można o tym wspomnieć. Natomiast wydaje mi się niemal niemożliwe, jakoby żołnierz GAR pozostawał przez 90 dni odcięty od jakiegokolwiek kontaktu chociażby z dowolną inną osobą z WRE, która mogłaby poinformować o jego sytuacji.

Raczej jest o wiele bardziej prawdopodobne, że po prostu przez ten cały czas osoba taka będzie spać kkamiennym snem zimowym. To owszem - dopuszczalne, ale nie nazbyt długo. Zbyt długi sen może spowodować, że nie da się z niego wybudzić - a zatem jest zbędnym narażaniem życia personelu GAR.

A czy naczelny dowódca to wszystko ogarnie? Załóżmy że GAR za parę miesięcy będzie liczyła dwa, trzy razy więcej żołnierzy niż obecnie. Czy nie lepiej, by żołnierze zgłaszali się do dowódców niższego szczebla?


Ja tu nie widzę zastrzeżenia, że przyjmowanie żołnierzy w stanie spoczynków to wyłączna kompetencja Naczelnego Dowódcy. Zatem może on powierzyć, tak jak w przypadku zwykłych żołnierzy, czynnych, rozdzielanie ich przydziałów innym dowódcom.

Tu by trzeba doprecyzować, co konkretnie (z uwzględnieniem strony techniczno-informatycznej) rozumiemy przez "trwałe opuszczenie terytorium Wysokogórskiej Republiki Elfidy ". Na chwilę obecną nie ma mozliwości skasowała własnego profilu. Jeśli ktoś życzy sobie, by jego profil wygasić, musi się zgłosić do organu państwa odpowiedzialnego za administrowanie systemem informatycznym WRE. Można by więc napisać np., że przez opuszczenie terytorium WRE rozumie się złożenie wniosku o wygaszenie profilu mieszkańca do Matki Narodu Gnomiego lub organu państwa, któremu w drodze ustawy powierzono kompetencje do zarządzania rejestrem mieszkańców. W przypadku gdyby taki wniosek wpłynął bez uprzedniego zwolnienia z przysięgi, wówczas mielibyśmy do czynienia z samowolnym trwałym opuszczeniem terytorium.


Ja na przykład uważam za trwałe opuszczenie terytorium Elfidy sytuację, kiedy osoba taka wykazuje stale zdecydowanie większą aktywność w miejscach publicznych państwa obcego. I to już bym uważał za dezercję. Bo te propozycje co wnosi tow., nie mają sensu - jak nie ktoś nie złoży wniosku, to choćby i przeniósł się z całą swoją aktywnością gdzie indziej, to o dezercję nie można go oskarżyć.

Może inaczej. w naszym prawie nie funkcjonują takie terminy jak "państwa siostrzane" i państwa przyjazne". Lepiej byłoby to sformułować tak "Postanowienia ust. 1 nie obejmują państw, z którymi Wysokogórska Republika Elfidy ma zawarte odpowiednie sojusze lub inne umowy międzynarodowe oraz takich, które zostały uznane za przyjazne rozkazem prezydenta RL WRE".


Zero sprzeciwu.

Organizacja i struktura GAR w ustawie o GAR, reorganizacja GAR na potrzeby wojny - w ustawie Prawo wojny. Dla porządku.


Tutaj, jako głównodowodzący wnoszę ja stanowczy sprzeciw. GAR do wojny musi być gotowy stale. I nie może być mowy o przeprowadzaniu jakiejkolwiek reorganizacj na jej potrzeby - bo by wyszło, że mamy zamiast armii, organizację cywili do reorganizacji na potrzeby wojny. A-B-S-U-R-D-U-M!

- przeniesienie do rezerwy i powołanie z powrotem do służby czynnej,
- przydział żołnierzy do formacji,


To wcale nie musi być organizowane przez sytem informatyczny. Owszem, byłoby to ułatwienie, ale wcale nie jest to konieczne. Wszak GAR może prowadzić swoją kartotekę - może to i lepiej, że nie wszystkie przydziały byłyby powszechnie wiadome?

- przyznawanie stopni wojskowych przez dowódców innych niż prezydent,


O tym już pisałem - nie jest to konieczne.

- członkostwo w Sztabie Generalnym.


A to już ja zrobiłem, jak można zobaczyć chociażby na profil towarzyszki - jest tow. członkinią Sztabu Generalnego. Teraz wystarczy założyć odpowiedni dział na Forum, dostępny tylko dla SG i voila - cała robota z głowy.

Zatem, jak tow. widzi, nie ma ŻADNYCH koniecznych prac dla Tow. w systemie informatycznym.



http://www.gnomin.scholandia.pl Wyślij prywatną wiadomość
RE: Ustawa o GAR - Dodane dnia 24-07-2008 08:48
Avatar użytkownika Waldemaria
gen. płk mgr Waldemaria Depa-Zboynitzki de Pierdzimączka
Wałbrzych
 Deputowany do Rady Niewysokiej
 Rząd Ludowy
 Członek Sztabu Generalnego
 Matka Narodu Gnomiego
Odznaczenia: Medal 
Webmaster

Postów: 1105
Data rejestracji: 20.11.06

Bonawentura napisał/a:
A co z np. sytuacją, gdy w związku z rozpoznaniem bojowym konieczne staje się wprowadzenie innowacji prowadzących do zwycięstwa? Żołnierze GAR to nie idioci.


Towarzyszu! To jest żywcem przepisane z ustawy "Prawo wojny". Gratuluję refleksu smiley


Czuj, czuj!
gen. płk mgr Waldemaria Depa-Zboynitzki de Pierdzimączka
GG: .. Wyślij prywatną wiadomość
RE: Ustawa o GAR - Dodane dnia 24-07-2008 09:42
Avatar użytkownika Waldemaria
gen. płk mgr Waldemaria Depa-Zboynitzki de Pierdzimączka
Wałbrzych
 Deputowany do Rady Niewysokiej
 Rząd Ludowy
 Członek Sztabu Generalnego
 Matka Narodu Gnomiego
Odznaczenia: Medal 
Webmaster

Postów: 1105
Data rejestracji: 20.11.06

RomanoPorfavor napisał/a:
Tow. Waldemaria zarzuca mi, jakobym próbował wprowadzić burdel w prawie dot. GAR. Wydaje mi się, że podział kwestii regulujących działanie GAR na dwa różne akty jest taką właśnie burdelizacją - kiedy nie wiadomo gdzie kiedy czego szukać.

Tym bardziej, że towarzyszka sugeruje, jakoby podczas wojny GAR miałoby podlegać innym prawom niż podczas pokoju - wydaje mi się raczej właściwym, aby GAR było prawnie przygotowane z góry do wszystkich sytuacji. Z wojną włącznie.


I podtrzymuję ten zarzut! Bo to, że armia ma inne zadania do spełnienia w warunkach pokoju, a inne w czasie wojny, to oczywiste. Mnie chodzi o głównie to, żeby ustawa o GAR mówiła, jak funkcjonuje GAR, a ustawa o wojnie mówiła, jak postępować w czasie wojny - to znaczy, jak ma się zmienić funkcjonowanie państwa, w tym jego sił zbrojnych, w warunkach nadzwyczajnych. To chyba proste? A jeśli praca legislacyjna Rady Niewysokiej ma polegać na przerzucaniu całych rozdziałów z jednych ustaw do drugich, to będzie to praca na jałowym biegu.


Prawo wojny, jak już stwierdziłem w rozmowie z tow., powinno regulować kwestie związane z procedurami rozpoczęcia i zakończenia stanu wojny, ewentualnie podstawowe zasady którymi w trakcie wojny należy się kierować - czyli dopusczalne i niedopuszczalne sposoby walki.


Nie rozumiem - przecież sam zamysł tej ustawy jest inny, co znajduje wyraz w jej konstrukcji. Ustawa Prawo wojny kompleksowo reguluje nadzwyczajne środki funkcjonowania całego państwa w warunkach mobilizacji wojennej.

Kwestie dotyczące Armii, która ma ową wojnę prowadzić, powinny być zgromadzone w obrębie jednego aktu, takie jest moje zdanie.


Ale na czym ono jest oparte?

A twierdzenie, że ta ustawa powinna regulować GAR wyłącznie na czas pokoju, jest jakimś monstrualnym absuredm - wszak zadaniem każdej armii, jest, było nie było, branie udziału w wojnie.

Nie po to uchwalamy tę ustawę, żeby korzystać z niej wyłącznie w czasie pokoju, a następnie odwoływać się do skromnych i mało dokładnych regulacji zawartych w "prawie wojny".


Nie rozumiem, czym się tow. Prezydent kieruje, mówiąc, że prawo wojny ma określać wyłącznie "techniczną", proceduralną stronę rozpoczynania i kończenia wojny. Prawo wojny stanowi spójną całość, określa mianowicie zmiany w funkcjonowaniu całego państwa (a w tym również i GAR) w szczególnych warunkach, jakie powstają w sytuacji boju.

Nie widzę żadnych racjonalnych powodów, by zarówno zwykłe, jak i bojowe zadania armii regulować w tej samej ustawie, jednocześnie niwecząc wewnętrzną logikę innego aktu prawnego. Prawo wojny nie nakazuje ani nie zaleca radykalnych zmian w strukturze armii, a tylko określa środki do realizacji nadzwyczajnych zadań. Jeżeli sytuacja wojny wymaga jakichś dodatkowych regulacji albo uściśleń, można ją nowelizować. Ale skoro Prawo wojny rzekomo daje "skromne i mało dokładne" regulacje, to bardzo dziwi mnie, dlaczego przedstawiony projekt w sposób znaczący ich nie rozszerza ani nie uściśla. Znalazłam w nim może dwa, trzy drobiazgi, które doprecyzowują procedurę wojenną określoną w Prawie wojny. Moim zdaniem, jeśli w toku debaty okażą się one w ogóle potrzebne, wystarczy je w tej ustawie dopisać, dokonując jej nowelizacji.

Nie wiem, gdzie tow. widzi wprowadzanie zasad ustrojowych - jak dla mnie to jakaś horrendalna nadinterpretacja.


Nigdzie w naszym prawie - nawet w Konstytucji! - nie jest powiedziane, że WRE jest krajem ludowej demokracji wojskowej, ani co to właściwie znaczy. Nie rozumiem, dlaczego zdaniem tow. Prezydenta należy nasz ustrój definiować w ustawie o GAR, zamiast w nowej ustawie zasadniczej?

Tu uwaga dot. całości - przepraszam, że w środku - towarzyszka wykazuje zadziwające skąpstwo objętościowe.


Jestem skąpa objętościowo i jestem z tego dumna! :-)

Ja nie widzę problemu w tym, że informacja o tym, kto jest Naczelnym Dowódcą miała by się powtarzać tutaj i w konstytucji. Straszne - to aż jeden ustęp więcej - ale za to oszczędność czasu, bo mamy tę kwestię poruszoną w tym akcie. CZyli, nie trzeba zaglądać dodatkowo do Konstytucji, żeby dowiedzieć się, kto jest Naczelnym Dowódcą.


Pytanie tylko, po co powtarzać tak elementarne informacje w różnych ustawach różnych rang? Równie dobrze moglibyśmy tutaj dopisać, że GAR to siły zbrojne Wysokogórskiej Republiki Elfidy, że lud sprawuje władzę za pośrednictwem swoich przedstawicieli lub bezpośrednio, w drodze walki zbrojnej itp. itd. Ale wielokrotne powtarzanie treści ustawy zasadniczej w ustawach niższego szczebla z pewnością nie jest zaletą aktów prawnych. Organa państwa i armii mające realizować ustawę o GAR chyba z zasady powinny znać konstytucję?

Co dalszych zastrzeżeń - dlaczego tow. uważa za wprowadzanie chaosu zgromadzenie przepisów dot. jednej, konkretnej sprawy, w jednej, właściwej do tego ustawie i wykreśleniu jej z ustawy, która nie dotyczy tej materii.


Wprost przeciwnie! Powtarzam - jedna ustawa powinna regulować jedną sferę życia państwa. Ustawa o GAR reguluje ustrój GAR, ustawa Prawo wojny reguluje sposób funkcjonowania państwa w warunkach wojny. To naprawdę proste!

Prawo wojny nie powinno regulować, kto i jak ma dowodzić GAR.


Prawo wojny reguluje zmiany w funkcjonowaniu państwa i armii w warunkach wojny. A zatem w warunkach pokoju GAR funkcjonuje w trybie normalnym, a zatem prezydent zawsze dowodzi armią. W warunkach wojny ma dodatkowy środek, jakim jest możliwość powołania Nacz. Dowódcy. Ponadto może ustanowić komendanturę GAR w miejsce niezaradnych władz lokalnych.

Przepisy karne związane z warunkami wojennymi też winny pozostać na swoim miejscu - czyli w ustawie Prawo wojny. Bo po co później mamy ich szukać w innych aktach?

Po to właśnie jest ustawa o GAR, żeby było to wszystko w niej.


Nie zgadzam się. Uważam, że potrzeba ustawy, która określa strukturę i organizację GAR. Ale nie widzę powodu, by ustawę, która kompleksowo reguluje zmiany w funkcjonowaniu państwa w związku ze stanem wojny rozbijać na przepisy o GAR i resztę organów państwa.

To samo dotyczy kwestii ew. przejęcia dowódzenia przez Matkę Narodu. Nie bądźmy pieruńskimi formalistami, a tow. Waldemaria zaczyna się z pieruńską formalistyką przyczepiać do wszystkiego.


Nie, nie do wszystkiego, tylko do niepotrzebnego chaosu i mnożenia bytów. Przepisy powinny być spójne i jednoznaczne. Zaproponowany projekt niestety posiada w tym względzie znaczne wady.

Czyżbyśmy zaczynali oszczędzać na bajtach jakie zajmują nasze akty prawne? Zwięźlejszy wcale nie znaczy łatwiejszy dla czytającego - a prawo gnomie powinno być przede wszystkim łatwe do odczytania.


Dokładnie o to samo mi chodzi. Ale widocznie to, co "łatwiejsze do odczytania" przez autora projektu, niekoniecznie musi takie być dla innych jego czytelników... Pogląd, że zwięzłość prawa jest jego wadą, stanowi dla mnie absolutne novum!

A jeśli śmierć wirtualna była spowodowana czynnikami niezależnymi od żołnierza? Czy wówczas też należy go za to karać?


Jeżeli tow. się upiera, można o tym wspomnieć. Natomiast wydaje mi się niemal niemożliwe, jakoby żołnierz GAR pozostawał przez 90 dni odcięty od jakiegokolwiek kontaktu chociażby z dowolną inną osobą z WRE, która mogłaby poinformować o jego sytuacji.


"Niemal" robi różnicę. A prawo powinno być precyzyjne i sprawiedliwe.

A czy naczelny dowódca to wszystko ogarnie? Załóżmy że GAR za parę miesięcy będzie liczyła dwa, trzy razy więcej żołnierzy niż obecnie. Czy nie lepiej, by żołnierze zgłaszali się do dowódców niższego szczebla?


Ja tu nie widzę zastrzeżenia, że przyjmowanie żołnierzy w stanie spoczynków to wyłączna kompetencja Naczelnego Dowódcy. Zatem może on powierzyć, tak jak w przypadku zwykłych żołnierzy, czynnych, rozdzielanie ich przydziałów innym dowódcom.


Projekt o tym nie wspomina. A to wcale nie jest oczywiste.

Ja na przykład uważam za trwałe opuszczenie terytorium Elfidy sytuację, kiedy osoba taka wykazuje stale zdecydowanie większą aktywność w miejscach publicznych państwa obcego. I to już bym uważał za dezercję. Bo te propozycje co wnosi tow., nie mają sensu - jak nie ktoś nie złoży wniosku, to choćby i przeniósł się z całą swoją aktywnością gdzie indziej, to o dezercję nie można go oskarżyć.


No tak, ale przepisy prawne nie mogą się odwoływać do czyichś osobistych przekonań. Jeśli ma być tak, jak mówicie, przepisy powinny to definiować. Moje komentarze w tym przypadku nie są wnioskami, lecz raczej próbą wykazania absurdalności tak mglistego zapisu - gdzie posługujemy się zupełnie niezdefiniowanymi terminami, a potem można je będzie interpretować na tysiąc spsobów - według tego, co "Ja na przykład uważam".

Organizacja i struktura GAR w ustawie o GAR, reorganizacja GAR na potrzeby wojny - w ustawie Prawo wojny. Dla porządku.


Tutaj, jako głównodowodzący wnoszę ja stanowczy sprzeciw. GAR do wojny musi być gotowy stale. I nie może być mowy o przeprowadzaniu jakiejkolwiek reorganizacj na jej potrzeby - bo by wyszło, że mamy zamiast armii, organizację cywili do reorganizacji na potrzeby wojny. A-B-S-U-R-D-U-M!


Spokojnie, towarzyszu. A gdzie ja powiedziałam, że GAR nie ma być gotowe do wojny? I skąd przekonanie, że w warunkach bojowych organizacja działań GAR nie wymaga żadnych modyfikacji? Przecież reorganizacja GAR nie musi ani nie powinna oznaczać zmiany jej całej struktury! Ale czy nie jest jakąś formą reorganizacji stosowanie nadzwyczajnych środków organizacyjnych, takich jak możliwość mianowania Naczelnego Dowódcy albo powoływania komendantury wojskowej? Kiedy uchwalaliśmy Prawo wojny tow Prezydent nie zgłaszał tu żadnego sprzeciwu - więc skąd teraz to gwałtowne oburzenie???

To wcale nie musi być organizowane przez sytem informatyczny. Owszem, byłoby to ułatwienie, ale wcale nie jest to konieczne. Wszak GAR może prowadzić swoją kartotekę - może to i lepiej, że nie wszystkie przydziały byłyby powszechnie wiadome?



No to należy o tym napisać - kto i na jakich zasadach przechowuje oraz udostępnia (a także komu udostępnia i w jakim zakresie) te dane, żeby nie doszło do sytuacji, że wraz ze zmianą prezydenta nagle znika całe archiwum i nikt nic nie wie.

Zatem, jak tow. widzi, nie ma ŻADNYCH koniecznych prac dla Tow. w systemie informatycznym.


OK, mam nadzieję, że te dane nie będą znikały bezpowrotnie przy każdych wyborach.


Czuj, czuj!
gen. płk mgr Waldemaria Depa-Zboynitzki de Pierdzimączka
GG: .. Wyślij prywatną wiadomość
RE: Ustawa o GAR - Dodane dnia 24-07-2008 22:06
Avatar użytkownika Waldemaria
gen. płk mgr Waldemaria Depa-Zboynitzki de Pierdzimączka
Wałbrzych
 Deputowany do Rady Niewysokiej
 Rząd Ludowy
 Członek Sztabu Generalnego
 Matka Narodu Gnomiego
Odznaczenia: Medal 
Webmaster

Postów: 1105
Data rejestracji: 20.11.06

Podzielę się kilkoma przemyśleniami. Wydaje mi się, że lepiej teraz rozumiem, na czym polega istota naszego sporu. Atmosfera nam się tu niepotrzebnie podgrzała, za co ze swej strony chciałam przeprosić. Sprawa jest jednak ważna i wymaga, byśmy nad nią się chwilę na spokojnie zatrzymali.

Rzecz w tym, że między tow. Prezydentem a mną istnieje rozbieżność co do wizji systemu prawnego WRE jako całości, na co dodatkowo nałożyło się pewne nieporozumienie terminologiczne związane z walką rozumianą raz jako continuum rewolucji, innym razem jako regularną wojną między dwoma państwami.

Zacznę może od zacytowania wypowiedzi tow. Prezydenta z debaty nad ustawą "Prawo wojny":

Continuum Rewolucji to walka z monarchofaszyzmem - a trzeba pamiętać, że walka nie musi się równać wojnie.


Otóż zgadzam się z tym zdaniem w 100%! Ubolewam jednak nad tym, że przestał się z nim zgadzać tow. Prezydent. To przecież bardzo ważne rozróżnienie. Nieuwzględnienie tej różnicy uważam za najważniejszy mankament przedstawionego projektu. To oczywiste, że dla Wysokogórskoiej Republiki Elfidy stanem naturalnym i normalnym jest permanentna walka z monarchofaszyzmem, nazwana i trafnie zdefiniowana przez samego tow. Prezydenta jako continuum rewolucji. Ale wojna w sensie ścisłym, bo o takiej właśnie mówi ustawa Prawo wojny - czyli konflikt zbrojny między państwami, kiedy to Prezydent za zgodą Rady Niewysokiej wypowiada wojnę obcemu państwu albo w odpowiedzi na zewnętrzną agresję ogłasza stan wojny - taką sytuacją już nie jest! Ani w Gnomii, ani gdziekolwiek indziej. Nie ma więc racjonalnego powodu, by traktować sytuację stanu wojny jako sytuację normalną - również dla armii, dla której jest to stan najwyższej mobilizacji. Owszem, armia powinna być stale gotowa do podjęcia działań zbrojnych. Ale stan gotowości do walki to przecież nie to samo, co stan bezpośredniego boju ani tym bardziej stan wojny w ścisłym, prawnomiędzynarodowym rozumieniu zdefiniowanym w ustawie "Prawo wojny".

Uważam, że aby nasze prawo stanowiło klarowny system, jego porządek winien być taki, że zasady i ogólne ramy normalnego funkcjonowania państwa (w tym zbrojnego ramienia WRE, jakim jest Gnomia Armia Republikańska) regulują Konstytucja oraz odpowiednie ustawy określające ustrój państwa oraz armii; w przypadku GAR taką ustawą może i powina być uwstawa o GAR. Natomiast gdy dochodzi do sytuacji nadzwyczajnych (a do takich niewątpliwie należy wypowiedzenie wojny obcemu państwu lub obca agresja na WRE) i trzeba zastosować szczególne procedury postępowania, winny być one regulowane przez szczególne akty prawne. Zbiorem takich nadzwyczajnych procedur na wypadek wojny - zarówno dla dowództwa GAR, jak i innych organów państwa - jest właśnie ustawa Prawo wojny.

Zaletą tego rozwiązania jest zachowanie prostoty i klarowności systemu prawnego: gdy dochodzi do wojny, wszystkie organa państwa (w tym dowództwo GAR), funkcjonujące nadal w oparciu o Konstytucję oraz właściwe sobie ustawy i inne przepisy prawne - mają pod ręką dodatkowe instrukcje i procedury postępowania przeznaczone na sytuację wojny, zebrane w jednym kompleksowym akcie prawnym, który określa zakres i rodzaj zmian w funkcjonowaniu (bo przecież nie nowe i kompletnie inne zasady funkcjonowania!) państwa i armii. W ten sposób ustawa Prawo wojny (którą rzecz jasna można tu i ówdzie poprawić, doprecyzować, rozszerzyć itd.) stanowi swego rodzaju "instrukcję kryzysową", zbiór reguł postępowania w sytuacji zagrożenia i najwyższej mobilizacji bojowej. Takie rozwiązanie pozwala na usprawnienie i lepszą koordynację działań wszystkich organów państwa w warunkach, gdy o powodzeniu działań decydują szybkość reagowania i zwarcie szeregów.

W przypadku zdezintegrowania tej ustawy i przeniesienia części przepisów dotyczących armii do ustawy o GAR (a w przyszłości per analogiam - być może też przepisów o komendanturze wojskowej do "ustawy o władzach lokalnych", przepisów o wydaleniu cudzoziemców do "ustawy o cudzoziemcach", przepisy o notyfikowaniu wprowadzenia i przyczyn wprowadzenia stanu wojennego do "ustawy o rządzie ludowym WRE" itp., itd.) - wówczas nie będziemy mieli już takiej zwartej, kompleksowej instrukcji na czas wojny. I głównie tego byłby mi szkoda.


Reasumując - jestem nadal przeciwna wykreśleniu części przepisów z Prawa wojny i przepisaniu ich do tej ustawy. Nie przekonuje mnie argument "prostoty" tego rozwiązania - bo zależy z jakiego punktu na tę prostotę patrzeć. Z punktu widzenia GAR może to by było w jakimś sensie prostsze, ale patrząc całościowo na organizm państwa i system prawny, oznaczałoby to rozproszenie najważniejszych przepisów wojennych po różnych ustawach (bo skoro część dotycząca GAR ma być przeniesiona do ustawy o GAR, to czemu - w imię pozornej wygody - nie postąpić podobnie z przepisami dotyczącymi innych instytucji?). A te przepisy winny być - ze względów funkcjonalnych - zgromadzone razem i stanowić zwartą instrukcję kryzysową dla całego państwa.


Czuj, czuj!
gen. płk mgr Waldemaria Depa-Zboynitzki de Pierdzimączka
GG: .. Wyślij prywatną wiadomość
RE: Ustawa o GAR - Dodane dnia 24-07-2008 23:18
Avatar użytkownika Bonawentura
płk prof. zwycz. Leszek Jan Stanisław Eustachy Andrzej Bonawentura von Romocki Furst zu Birobidżan Proletariacki und Wałbrzych
Piko Żen
 Deputowany do Rady Niewysokiej
 Rząd Ludowy
 Sędzia Sądu Ludowego
 Prezydent RL WRE
Odznaczenia: Medal 
Admin

Postów: 351
Data rejestracji: 22.11.06

Ja chciałem przypomnieć, że wojna w sensie ścisłym trwa dalej. Nie podpisaliśmy żadnego rozejmu, nikt nie uznał naszego istnienia, a chłopcy Niewysokiego Korpusu Granicznego czuwają na wszystkich frontach: na płaskich przedpolach Gnomina, na przełęczach na granicy baridajskiej, na stokach spokojnej granicy brugiskiej. Rewolucja się zakończyła, trzymamy swoje pozycje, gospodarka ludowa udowadnia swoją doskonałość, ale nadal trwa wojna. Jest tylko krucha linia demarkacyjna. I nadal na tych "stałych frontach" dowódcy liniowi pełnią dyżury bojowe, nadal stosuje się de facto prawo wojny.


kaprallissimus Leszek Jan Stanisław Eustachy Andrzej Bonawentura von Romocki Fürst zu Birobidżan Proletariacki und Wałbrzych
Führer des Bundes der Gnomischen Adel
Konsument Gorzelni im. Miltona Friedmana
Wyślij prywatną wiadomość
RE: Ustawa o GAR - Dodane dnia 24-07-2008 23:22
Avatar użytkownika Waldemaria
gen. płk mgr Waldemaria Depa-Zboynitzki de Pierdzimączka
Wałbrzych
 Deputowany do Rady Niewysokiej
 Rząd Ludowy
 Członek Sztabu Generalnego
 Matka Narodu Gnomiego
Odznaczenia: Medal 
Webmaster

Postów: 1105
Data rejestracji: 20.11.06

Bonawentura napisał/a:
Ja chciałem przypomnieć, że wojna w sensie ścisłym trwa dalej. Nie podpisaliśmy żadnego rozejmu, nikt nie uznał naszego istnienia, a chłopcy Niewysokiego Korpusu Granicznego czuwają na wszystkich frontach: na płaskich przedpolach Gnomina, na przełęczach na granicy baridajskiej, na stokach spokojnej granicy brugiskiej. Rewolucja się zakończyła, trzymamy swoje pozycje, gospodarka ludowa udowadnia swoją doskonałość, ale nadal trwa wojna. Jest tylko krucha linia demarkacyjna. I nadal na tych "stałych frontach" dowódcy liniowi pełnią dyżury bojowe, nadal stosuje się de facto prawo wojny.


Ale teraz mówimy o zasadach funkcjonowania systemu prawnego, a nie o aktualnej sytuacji międzynarodowej...


Czuj, czuj!
gen. płk mgr Waldemaria Depa-Zboynitzki de Pierdzimączka
GG: .. Wyślij prywatną wiadomość
RE: Ustawa o GAR - Dodane dnia 31-07-2008 18:26
Avatar użytkownika RomanoPorfavor
ppłk kontriesor Benedictus Juan Maximiliano Romano de Malagretta y Pigafieta da Cano del Porfavor
Gnomin
 Rząd Ludowy
 Członek Sztabu Generalnego
Odznaczenia: Medal 
Admin

Postów: 384
Data rejestracji: 20.11.06

Towarzyszko, rozumiem zarzuty i argumenty - ale nadal pozostaję przy swoim zdaniu.

Kiedy uchwalaliśmy prawo wojny, nie czyniłem zastrzeżeń co do regulacji kwestii GAR w tej ustawie wymienionych - głównie dlatego, że podówczas nie mieliśmy żadnych regulacji dotyczących GAR. Teraz jednak, kiedy mamy mieć taką ustawę, powinna ona kompleksowo dotyczyć go w każdej sytuacji.

Towarzyszka, choć w żaden sposób nie chce umniejszać jej zasług, zawsze znajdowała się w ścisłym kierownictwie strategiczno-politycznym. Ja natomiast kierowałem wojskiem na poziomie taktycznym, biorąc udział w bezpośredniej walce. Dlatego wiem, co żołnierzowi jest potrzebne.

Armia nie jest państwem - państwem, którego system urzędniczy potrzebuje wielu aktów prawnych, które regulują jego zachowanie w różnych sytuacjach. W armii, doświadczony dowódca nie wyda oddzielnych rozkazów zachowania się w takiej czy innej sytuacji - bo nie może przewidzieć każdej. Wyda jeden rozkaz, który będzie obowiązywał zawsze, niezależnie czy podczas siedzenia w garnizonie, czy w środku bitwy - bo o gwałtowną zmianę sytuacji w armii nie trudno.

Doświadczony dowódca nie będzie również zastanawiał się nad tym, czy żołnierze pamiętają pozostałe, dawniejsze rozkazy. Raczej pewne regulacje powtórzy, nawet jeżeli rozkazy wcześniejsze nadal pozostają w mocy - by mieć pewność, że zostaną zapamiętane i wykonane.

Dlatego właśnie, jako odpowiedzialny za całe wojsko, chcę, żeby ustawa o GAR była aktem kompleksowym, który będzie spełniał swoje funkcje niezależnie od pozostałych ustaw i regulacji państwowych. Żeby wojsko miało w jednym akcie czarno na białym zapisane co i jak - a nie żeby musiało tego szukać po całym monitorze.

Jeżeli towarzyszka Waldemaria upiera się przy tym, żeby nie przesuwać przepisów - dobrze. Możemy wszak je skopiować - nie widzę problemu w tym, że przepisy te znajdą się w dwóch ustawach. Jasne - towarzyszka chce zastosować zasadę brzytwy Ockhama - bytów nad miarę nie tworzyć - ale ja uważam, że czasami powtórzenie tego samego może pomóc, a nie przeszkodzić.

Choć nadal byłbym za wykreśleniem rozdziałów o wojsku - bo administracji cywilnej są one na plaster - a wojsko powinno je mieć w swojej ustawie. Zaraz pewnie się podniesie głos, że chcę stworzyć oddzielne prawodawstwo dla armii - i racja, bo uważam, że żołnierze powinni mieć swoje prawo, a urzędnicy - swoje. I żeby jedni drugim w paradę nie wchodzili.



http://www.gnomin.scholandia.pl Wyślij prywatną wiadomość
RE: Ustawa o GAR - Dodane dnia 31-07-2008 20:02
Avatar użytkownika Waldemaria
gen. płk mgr Waldemaria Depa-Zboynitzki de Pierdzimączka
Wałbrzych
 Deputowany do Rady Niewysokiej
 Rząd Ludowy
 Członek Sztabu Generalnego
 Matka Narodu Gnomiego
Odznaczenia: Medal 
Webmaster

Postów: 1105
Data rejestracji: 20.11.06

RomanoPorfavor napisał/a:
Dlatego właśnie, jako odpowiedzialny za całe wojsko, chcę, żeby ustawa o GAR była aktem kompleksowym, który będzie spełniał swoje funkcje niezależnie od pozostałych ustaw i regulacji państwowych. Żeby wojsko miało w jednym akcie czarno na białym zapisane co i jak - a nie żeby musiało tego szukać po całym monitorze.


Chyba się nadal nie rozumiemy - cały czas chodzi mi właśnie o kompleksowość i klarownosć rozwiązań prawnych. Oczywiście, że armia jest jednym z najważniejszych organizmów w obrębie WRE. Ale przecież nie jedynym. Przy obecnym rozróżnieniu na ustawę o GAR i Prawo wojny nie zachodzi problem, którego tow. Prezydent tak bardzo się lęka - żołnierze przecież i tak wiedzą, co mają robić: mianowicie wykonywać rozkazy. Chodzi jednak o to, by ich dowództwo (które na swoim szczycie zbiega się z najwyższą władzą wykonawczą) miało jasny obraz całego systemu państwa i armii i by w sytuacji stanu wojny nie musiało się rozczłonkowywać na pion cywilny i wojskowy: a temu właśnie służy zgrodmadzenie wszystkich najważniejszych dyrektyw wojennych w jednym akcie.

Przepisy dotyczące ram organizacyjnych i norm funkcjonowania organów państwa oraz GAR winny być zawarte w zwykłych, właściwych tym instytucjom i organom ustawach, natomiast instrukcje postępowania w sytuacji szczególnej - w jednej ustawie specjalnej. I to z tych samych względów, na które powołuj się tow. Prezydent - to jest właśnie ze względów praktycznych: na podstawie ustawy o GAR wszyscy będą wiedzieć, jak funkcjonuje nasze wojsko, jak jest dowodzone, jakie są kompetencje jej dowódców, z jakich formacji się składa, jakie są wzajemne relacje między poszczególnymi rodzajami formacji, jaka struktura itp. itd. Z kolei z Ustawy Prawo wojny - wszyscy będą wiedzieć, jakie kroki należy podjąć w sytuacji szczególnej, czyli w stanie wojny. Krótko mówiąc - ustawa o GAR powinna precyzyjnie określać, czym jest i jak działa GAR, a Prawo wojny - co należy robić w konkretnej sytuacji.

Jeśli powołując się na argument kompleksowości w tworzeniu aktów prawnych, zechcemy "wszystko, co dotyczy GAR" umieścić w jednej ustawie, to trzeba powiedzieć, że jest to kompleksowość błędnie pojęta, która może w przyszłości wytyczyć pracom legislacyjnym fałszywy szlak, doprowadzając do paradoksalnych sytuacji i chaosu prawnego. Na przykład, wyobraźmy sobie sytuację, w której Rada Niewysoka przyszłej kadencji postanawia przyjąć "Ustawę o Prezydencie RL WRE". I wychodząc z takiego samego założenia, dochodzi do wniosku, że "wszystko, co dotyczy prezydenta", powinno się znaleźć w tej ustawie. Wówczas - kierując się dokładnie tą samą logiką - skreśla część przepisów dotyczącą Naczelnego Dowódcy GAR z ustawy o GAR i przenosi je do ustawy o prezydencie. To prosta i bezpośrednia konsekwencja tego sposobu myślenia.

Uważam, że zamysł i wewnętrzna logika ustawy Prawo wojny są trafne - ma ona być wyłącznie prostą instrukcją postępowania w okreslonej sytuacji dla kluczowych organów państwa, których ogólne ramy organizacyjne winny być określone we właściwych im przepisach. Można i warto ją nowelizować, uzupełniać i uściślać, ale pozostanę zdecydowanie przeciwna negowaniu jej zasadniczego sensu!

Jeśli te z jej przepisów, które dotyczą GAR mają być usunięte, to nie ma powodu, by nie postąpić podobnie z pozostałymi jej częściami. A w takim okrojonym kształcie ustawa o wojnie stałaby się zupełnie pozbawiona sensu i niepotrzebna - bo zgromadzone w niej przepisy dotyczące zachowania w stanie wojny byłyby rozsiane po różnych aktach prawnych, regulujących zasady funkcjonowania poszczególnych instytucji. Tylko że dopiero wówczas, w razie ogłoszenia stanu wojny, pojawi się prawdziwy problem z wertowaniem Monitora i szukaniem odpowiednich instrukcji. Właśnie w sytuacji, gdy trzeba działać szybko, prezydent jako organ koordynujący działania wszystkich części państwa, będzie musiał zaglądać osobno do ustaw regulujących działanie różnych podległych sobie władz, instytucji i organów państwa. Bo przecież jeśli WRE ma funkcjonować sprawnie, to nieuchronnie muszą powstać akty uściślające kompetencje i obowiązki władz lokalnych, prezydenta RL WRE, Sądu Ludowego, potrzebna jest też ustawa o ściganiu przestępstw i oskarżeniu publicznym itp. Kiedy nasz system prawny nabierze nieco większej objętości, ogarnięcie tej materii stanie się znacznie utrudnione. Czy więc nie lepiej w sytuacji stanu wojny mieć pod ręką jedną, kompaktową, łatwą w obsłudze instrukcję?


RomanoPorfavor napisał/a:
Jeżeli towarzyszka Waldemaria upiera się przy tym, żeby nie przesuwać przepisów - dobrze. Możemy wszak je skopiować


To całkiem sprytny zabieg retoryczny, znany z Erystyki Schopenhauera, zdaje się jako sposób 3 smiley

Otóż nie. Ja bronię integralności ustawy Prawo wojny nie dlatego, jakobym była obsesyjną przeciwniczką "przesuwania przepisów", ale dlatego, że w tym przypadku przesuwanie przepisów nie tylko mijałoby się z celem, ale w moim głębokim przekonaniu byłoby wręcz szkodliwe. Uważam, że ustawa Prawo wojny traktowana jako kompleksowa instrukcja postępowania dla całego państwa na wypadek wojny jest dobrym i potrzebnym aktem prawnym. Sprzeciwiam się zaburzaniu jej wewnętrznej logiki i rozpraszaniu przepisów wojennych po różnych aktach prawnych, a przez to utrudnianiu podejmowania szybkich działań w sytuacji, która w najwyższym stopniu tego wymaga.

I skoro naprawdę to wymaga jeszcze wyjaśnienia, postaram się wyrazić jasno, aby tym razem być dobrze zrozumiana: otóż sprzeciwiam się komplikowaniu i rozmydlaniu systemu prawnego we wszelkich postaciach - a więc zarówno przez niepotrzebne przerzucanie przepisów z ustawy do ustawy, z zaburzeniem ich wewnętrznej logiki i funkcjonalności, jak i - tym bardziej! - przez niepotrzebne ich powielanie gdzie tylko się da (to by dopiero była zabawa, gdyby przyszło do nowelizowania ustaw i w tym celu wyszukiwania w nich wszystkich powstałych dubletów! A przecież "Monitor" nie będzie wiecznie taki mały jak dzisiaj...).


uważam, że żołnierze powinni mieć swoje prawo, a urzędnicy - swoje. I żeby jedni drugim w paradę nie wchodzili.


Ja się z tym absolutnie zgadzam! Tak jest - przepisy powinny precyzyjnie określać uprawnienia i zadania organów państwa i armii, tak aby nie dochodziło między nimi do konfliktów i niejasności kompetencyjnych! Ale jeszcze raz podkreślę - struktura, kompetencje i podstawowe zasady funkcjonowania to jedno, a konkretna instrukcja postępowania na szczególną okoliczność to zupełnie co innego.


Czuj, czuj!
gen. płk mgr Waldemaria Depa-Zboynitzki de Pierdzimączka
GG: .. Wyślij prywatną wiadomość
Skocz do forum:

Oceny
Dodawanie ocen dostępne tylko dla zalogowanych mieszkańców WRE.

Proszę się zalogować lub zarejestrować, żeby móc dodawać oceny.

Brak ocen.
Logowanie
PESEL / nick

Hasło



Nie mieszkasz jeszcze
w Wolnej Gnomii?
Kilknij TUTAJ żeby się zarejestrować.

Zapomniałeś hasło?
Wyślemy nowe, kliknij TUTAJ.

Strony miast i wsi
Almera Zachodnia Gnomin Wałbrzych Przemysławoprzybyłowsk Piko Żen

Użytkownicy online
Gości online: 1
Brak mieszkańców online
Mieszkańców: 53
Oczekujących: 0
Najnowszy mieszkaniec: Same Dee

2 Korpus GAR

Wątki na forum
Najnowsze tematy
Wizyta Talerza
SYSTEM STOI
Wojna w Tuokollence
Znow słaby początek...
TVRP - WWWiadomości
Sprawy priorytetowe
Plan dla Baridasu
Najciekawsze tematy
Proces SN BonGoo58A [166]
Dzień-do-bryyy! [91]
Projekt Małej Kon... [52]
pytanko [46]
Dwie ważne sprawy [43]
Protest [41]
GNOMON [30]

Free Speech Campaign
[Blue Ribbon Campaign icon]
Join the Blue Ribbon Online
Free Speech Campaign!

Copyright © WRE 2006-2008