RE: Proces SN BonGoo58A -
Dodane dnia 07-07-2008 20:28
Waldemaria gen. płk mgr Waldemaria Depa-Zboynitzki de Pierdzimączka Wałbrzych Deputowany do Rady Niewysokiej Rząd Ludowy Członek Sztabu Generalnego Matka Narodu Gnomiego Odznaczenia:
Postów: 1105 Data rejestracji: 20.11.06
Czy prawdą jest, że zgodnie z obowiązującym Dekretem o Rządzie Jego Książęcej Mości do kompetencji ministra finansów i gospodarki w Radzie Ministrów Księstwa Sarmacji należą między innymi następujące uprawnienia i obowiązki:
- kreowanie towarów i usług w systemie gospodarczym Księstwa Sarmacji,
- wypłacanie wynagrodzeń oraz premii do wynagrodzeń funkcjonariuszom państwowym KS,
- normowanie sprzedaży przez Koronę usług reklamowych w miejscach świadczenia pracy, giełdy pracy i wypłaty wynagrodzeń,
- opracowywanie reform gospodarczych i skarbowych.
Czuj, czuj!
gen. płk mgr Waldemaria Depa-Zboynitzki de Pierdzimączka
GG:
RE: Proces SN BonGoo58A -
Dodane dnia 07-07-2008 20:33
Rybczak tow. Paviel von Thorn-Browarczyk Mieszkaniec nie żyje lub wyemigrował.
Wędrowny tryb życia rozkręcający się
Postów: 12 Data rejestracji: 06.07.08
Tak, to prawda.
RE: Proces SN BonGoo58A -
Dodane dnia 07-07-2008 20:35
Waldemaria gen. płk mgr Waldemaria Depa-Zboynitzki de Pierdzimączka Wałbrzych Deputowany do Rady Niewysokiej Rząd Ludowy Członek Sztabu Generalnego Matka Narodu Gnomiego Odznaczenia:
Postów: 1105 Data rejestracji: 20.11.06
Czy są to wyłączne kompetencje ministra finansów i gospodarki, czy też minister może delegować niektóre z tych zadań i uprawnień na inną osobę, a jeśli tak, to które z nich, w jakim zakresie i na jakiej podstawie prawnej?
Czuj, czuj!
gen. płk mgr Waldemaria Depa-Zboynitzki de Pierdzimączka
GG:
RE: Proces SN BonGoo58A -
Dodane dnia 07-07-2008 20:37
Rybczak tow. Paviel von Thorn-Browarczyk Mieszkaniec nie żyje lub wyemigrował.
Wędrowny tryb życia rozkręcający się
Postów: 12 Data rejestracji: 06.07.08
Minister może delegować niektóre z tych zadań na Podsekretarzy, których powołuje Kanclerz. W postanowieniu można od razu wymienić czym będzie zajmował się Podsekretarz jeśli istnieje taka potrzeba.
RE: Proces SN BonGoo58A -
Dodane dnia 07-07-2008 20:39
Waldemaria gen. płk mgr Waldemaria Depa-Zboynitzki de Pierdzimączka Wałbrzych Deputowany do Rady Niewysokiej Rząd Ludowy Członek Sztabu Generalnego Matka Narodu Gnomiego Odznaczenia:
Postów: 1105 Data rejestracji: 20.11.06
Rybczak napisał/a:
Minister może delegować niektóre z tych zadań na Podsekretarzy, których powołuje Kanclerz.
Wyłącznie na podsekretarzy? Czy również na nieformalnych doradców?
Czy świadek może potwierdzić zakres kompetencji oskarżonego, tak jak został on przez oskarżonego określony na forum WRE:
Oficjalnie nie jestem członkiem rządu. Nieoficjalnie zaś, do moich obowiązków należy sporządzanie raportów finansowych, wypłacanie pensji urzędnikom Księstwa Sarmacji, ustalanie ceny za reklamowanie się na stronach należących do Korony, kreowanie towarów w systemie gospodarczym oraz odpowiadam za reformy gospodarcze i skarbowe.
Czuj, czuj!
gen. płk mgr Waldemaria Depa-Zboynitzki de Pierdzimączka
GG:
RE: Proces SN BonGoo58A -
Dodane dnia 07-07-2008 20:42
Rybczak tow. Paviel von Thorn-Browarczyk Mieszkaniec nie żyje lub wyemigrował.
Wędrowny tryb życia rozkręcający się
Postów: 12 Data rejestracji: 06.07.08
Nieformalny doradca to nieformalny doradca. Nie ma takiej funkcji jak DORADCA więc MFiG nie może przekazać mu żadnych obowiązków.
Słowa oskarżonego są nieprawdziwe. Raporty przygotowuję osobiście, nigdy oskarżony nie otrzymał prośby o wykonanie takiego raportu. Oskarżony nie może wypłacać wynagrodzeń- nie dostał nigdy dostępu do kont bankowych. Oskarżony także nie brał udziału w spotkaniach, na których omawiane były możliwości wprowadzenia nowych towarów.
I tak, zgadza się. Oskarżony miał przygotować projekty ustaw.
RE: Proces SN BonGoo58A -
Dodane dnia 07-07-2008 20:44
Waldemaria gen. płk mgr Waldemaria Depa-Zboynitzki de Pierdzimączka Wałbrzych Deputowany do Rady Niewysokiej Rząd Ludowy Członek Sztabu Generalnego Matka Narodu Gnomiego Odznaczenia:
Postów: 1105 Data rejestracji: 20.11.06
Rozumiem, na zakończenie mam do świadka dwa pytania, że tak powiem "relaksujące" :-) Oto pierwsze:
Jak oceniłby świadek jakość i intensywność relacji łączących obecnie Księstwo Sarmacji z Królestwem Scholandii? Czy są one przyjazne, ciepłe, dobre, czy też zaledwie poprawne albo wręcz chłodne?
Czuj, czuj!
gen. płk mgr Waldemaria Depa-Zboynitzki de Pierdzimączka
GG:
RE: Proces SN BonGoo58A -
Dodane dnia 07-07-2008 20:45
Rybczak tow. Paviel von Thorn-Browarczyk Mieszkaniec nie żyje lub wyemigrował.
Wędrowny tryb życia rozkręcający się
Postów: 12 Data rejestracji: 06.07.08
Są ciepło przyjazne
RE: Proces SN BonGoo58A -
Dodane dnia 07-07-2008 20:46
Waldemaria gen. płk mgr Waldemaria Depa-Zboynitzki de Pierdzimączka Wałbrzych Deputowany do Rady Niewysokiej Rząd Ludowy Członek Sztabu Generalnego Matka Narodu Gnomiego Odznaczenia:
Postów: 1105 Data rejestracji: 20.11.06
I ostatnie: Czy świadek w czasie swojego pobytu na terenie Wysokogórskiej Republiki Elfidy doznał ze strony organów państwowych jakichkolwiek szykan w związku ze swoim pochodzeniem lub narodowością?
Czuj, czuj!
gen. płk mgr Waldemaria Depa-Zboynitzki de Pierdzimączka
GG:
RE: Proces SN BonGoo58A -
Dodane dnia 07-07-2008 20:48
Rybczak tow. Paviel von Thorn-Browarczyk Mieszkaniec nie żyje lub wyemigrował.
Wędrowny tryb życia rozkręcający się
Postów: 12 Data rejestracji: 06.07.08
Nie, nie doznałem.
RE: Proces SN BonGoo58A -
Dodane dnia 07-07-2008 20:49
Waldemaria gen. płk mgr Waldemaria Depa-Zboynitzki de Pierdzimączka Wałbrzych Deputowany do Rady Niewysokiej Rząd Ludowy Członek Sztabu Generalnego Matka Narodu Gnomiego Odznaczenia:
Postów: 1105 Data rejestracji: 20.11.06
Dziękuję bardzo świadkowi za zeznania. Oskarżenie nie ma więcej pytań do świadka.
Czuj, czuj!
gen. płk mgr Waldemaria Depa-Zboynitzki de Pierdzimączka
GG:
RE: Proces SN BonGoo58A -
Dodane dnia 08-07-2008 12:00
Bonawentura płk prof. zwycz. Leszek Jan Stanisław Eustachy Andrzej Bonawentura von Romocki Furst zu Birobidżan Proletariacki und Wałbrzych Piko Żen Deputowany do Rady Niewysokiej Rząd Ludowy Sędzia Sądu Ludowego Prezydent RL WRE Odznaczenia:
Postów: 351 Data rejestracji: 22.11.06
No to teraz czekamy na powrót oskarżonego.
kaprallissimus Leszek Jan Stanisław Eustachy Andrzej Bonawentura von Romocki Fürst zu Birobidżan Proletariacki und Wałbrzych
Führer des Bundes der Gnomischen Adel
Konsument Gorzelni im. Miltona Friedmana
RE: Proces SN BonGoo58A -
Dodane dnia 11-07-2008 16:32
Yaraeh szer. Yaraeh Euskadi Almera Zachodnia zasłużony działacz ludowy
Postów: 103 Data rejestracji: 21.03.08
Obrona nie ma zadnych pytan do Paviela bnt (spluwa do ceremonialnej spluwaczki) von Thorn-Browarczyka.
Obrona wnioskuje o wygloszenie mowy koncowej przez tow. Waldemarie.
Obrona ustosunkuje sie do niej w czasie pozniejszym.
RE: Proces SN BonGoo58A -
Dodane dnia 11-07-2008 17:19
Waldemaria gen. płk mgr Waldemaria Depa-Zboynitzki de Pierdzimączka Wałbrzych Deputowany do Rady Niewysokiej Rząd Ludowy Członek Sztabu Generalnego Matka Narodu Gnomiego Odznaczenia:
Postów: 1105 Data rejestracji: 20.11.06
Niewysoki Sądzie, jak stoimy z czasem? Czy czy czas nas nagli, czy mogę wygłosić jutro?
Czuj, czuj!
gen. płk mgr Waldemaria Depa-Zboynitzki de Pierdzimączka
GG:
RE: Proces SN BonGoo58A -
Dodane dnia 11-07-2008 20:10
Bonawentura płk prof. zwycz. Leszek Jan Stanisław Eustachy Andrzej Bonawentura von Romocki Furst zu Birobidżan Proletariacki und Wałbrzych Piko Żen Deputowany do Rady Niewysokiej Rząd Ludowy Sędzia Sądu Ludowego Prezydent RL WRE Odznaczenia:
Postów: 351 Data rejestracji: 22.11.06
250 h dla obu stron na wygłoszenie mów końcowych, licząc od postu bnt Brovarczyka.
kaprallissimus Leszek Jan Stanisław Eustachy Andrzej Bonawentura von Romocki Fürst zu Birobidżan Proletariacki und Wałbrzych
Führer des Bundes der Gnomischen Adel
Konsument Gorzelni im. Miltona Friedmana
RE: Proces SN BonGoo58A -
Dodane dnia 11-07-2008 20:27
Waldemaria gen. płk mgr Waldemaria Depa-Zboynitzki de Pierdzimączka Wałbrzych Deputowany do Rady Niewysokiej Rząd Ludowy Członek Sztabu Generalnego Matka Narodu Gnomiego Odznaczenia:
Postów: 1105 Data rejestracji: 20.11.06
Bonawentura napisał/a:
250 h dla obu stron na wygłoszenie mów końcowych, licząc od postu bnt Brovarczyka.
A, rozumiem, że jeszcze nie wyjechaliście na urlop?
Czuj, czuj!
gen. płk mgr Waldemaria Depa-Zboynitzki de Pierdzimączka
GG:
RE: Proces SN BonGoo58A -
Dodane dnia 12-07-2008 08:26
Bonawentura płk prof. zwycz. Leszek Jan Stanisław Eustachy Andrzej Bonawentura von Romocki Furst zu Birobidżan Proletariacki und Wałbrzych Piko Żen Deputowany do Rady Niewysokiej Rząd Ludowy Sędzia Sądu Ludowego Prezydent RL WRE Odznaczenia:
Postów: 351 Data rejestracji: 22.11.06
Satelita, tow.
kaprallissimus Leszek Jan Stanisław Eustachy Andrzej Bonawentura von Romocki Fürst zu Birobidżan Proletariacki und Wałbrzych
Führer des Bundes der Gnomischen Adel
Konsument Gorzelni im. Miltona Friedmana
RE: Proces SN BonGoo58A -
Dodane dnia 13-07-2008 12:03
Waldemaria gen. płk mgr Waldemaria Depa-Zboynitzki de Pierdzimączka Wałbrzych Deputowany do Rady Niewysokiej Rząd Ludowy Członek Sztabu Generalnego Matka Narodu Gnomiego Odznaczenia:
Postów: 1105 Data rejestracji: 20.11.06
Bonawentura napisał/a:
250 h dla obu stron na wygłoszenie mów końcowych, licząc od postu bnt Brovarczyka.
Niewysoki Sądzie!
Świadek von Thorn Browarczyk złożył swoje ostatnie zeznania 07 lipca 2008 o godzinie 20:48. Rozumiem, że czas na wygłoszenie mów końcowych mamy więc do 18 lipca, godz 06:48?
Czuj, czuj!
gen. płk mgr Waldemaria Depa-Zboynitzki de Pierdzimączka
GG:
RE: Proces SN BonGoo58A -
Dodane dnia 13-07-2008 15:19
Bonawentura płk prof. zwycz. Leszek Jan Stanisław Eustachy Andrzej Bonawentura von Romocki Furst zu Birobidżan Proletariacki und Wałbrzych Piko Żen Deputowany do Rady Niewysokiej Rząd Ludowy Sędzia Sądu Ludowego Prezydent RL WRE Odznaczenia:
Postów: 351 Data rejestracji: 22.11.06
Kanieszna.
kaprallissimus Leszek Jan Stanisław Eustachy Andrzej Bonawentura von Romocki Fürst zu Birobidżan Proletariacki und Wałbrzych
Führer des Bundes der Gnomischen Adel
Konsument Gorzelni im. Miltona Friedmana
Edytowane przez Bonawentura dnia 13-07-2008 15:20
RE: Proces SN BonGoo58A -
Dodane dnia 16-07-2008 14:16
Waldemaria gen. płk mgr Waldemaria Depa-Zboynitzki de Pierdzimączka Wałbrzych Deputowany do Rady Niewysokiej Rząd Ludowy Członek Sztabu Generalnego Matka Narodu Gnomiego Odznaczenia:
Postów: 1105 Data rejestracji: 20.11.06
Niewysoki Sądzie!
Pora wygłosić mowę końcową w tym precedensowym procesie, toczącym się w trybie przewidzianym przez art. 45 Kodeksu sprawiedliwości społecznej. Wyrok, jaki zapadnie w tej sprawie, będzie więc punktem odniesienia dla wszystkich podobnych przypadków, które mogą zaistnieć w przyszłości. Czyn zarzucany szer. Euskadiemu - choć nieuwzględniony przez ustawodawcę w katalogach czynów zabronionych - niewątpliwie budzi słuszne oburzenie społeczne, co znajduje dobitne potwierdzenie w uchwale Rady Niewysokiej z 26 czerwca 2008 r., i jako taki, zgodnie z Kodeksem sprawiedliwości społecznej, zasługuje na potępienie i ukaranie.
Na wstępie ustalmy, co rozumiemy pod pojęciem "dezercji" i "zdrady stanu". Według Encyklopedii Powszechnej PWN dezercja jest przestępstwem polegającym na "samowolnym opuszczeniu przez żołnierza swojej jednostki (miejsca służby) z zamiarem trwałego uchylania się od służby wojskowej". Słownik języka polskiego pod red. prof. Witolda Doroszewskiego definiuje dezercję następująco: "ucieczka z wojska, uchylanie się od służby wojskowej; zbiegostwo". Leksykon wiedzy wojskowej wydawnictwa MON z 1979 roku podaje nieco szerszą definicję dezercji. Według niego dezercja to "przestępstwo polegające na samowolnym opuszczeniu przez żołnierza macierzystej jednostki lub innego miejsca pełnienia służby i dłuższym lub trwałym przebywaniu poza nimi; samowolne pozostawanie poza jednostką; opuszczenie jednostki w celu trwałego uchylenia się od służby wojskowej, jeśli ten zamiar kieruje dezerterem już w chwili opuszczenia jednostki".
Zdrada stanu z kolei bywa definiowana różnie, jednak wszystkie jej definicje obejmują działanie obywatela na szkodę własnego państwa, przez uczestnictwo w działaniach jego wrogów lub udzielanie im pomocy. Za zdradę stanu uznaje się więc nie tylko udział w działalności obcego państwa mającej bezpośrednio na celu pozbawienie własnego kraju niepodległości, oderwanie części jego terytorium, obalenie przemocą ustroju lub osłabienie mocy obronnej czy współpracę z obcym wywiadem, lecz także samą przynależność do wrogów kraju (patrz Konstytucja USA) bądź "przynależność do wrogów suwerena na jego terytorium lub udzielanie im gdziekolwiek pomocy" (por. Statute of Treasons). Podobnie zdradę stanu zdaje się pojmować Rada Niewysoka WRE, wziąwszy pod uwagę treść wydanej przez nią uchwały opiniującej nasz przypadek oraz brak jakiegokolwiek poparcia w głosowaniu dla dwóch alternatywnych projektów uchwały.
Stan faktyczny, jaki udało się bezspornie ustalić jest następujący.
Oskarżony szer. Yaraeh Euskadi, nie podjąwszy jakichkolwiek kroków w celu zrzeczenia się obywatelstwa WRE lub wygaszenia profilu mieszkańca ani też w celu zwolnienia ze służby w szeregach GAR, co więcej, nie oznajmiwszy nawet publicznie na terenie WRE swojej woli w tej sprawie, 21 czerwca br. o godzinie 16:23 na liście dyskusyjnej monarchofaszystowskiego mocarstwa "odciął się" od swojej przeszłości w Wysokogórskiej Republice Elfidy i w Almerze Zachodniej (http://groups.google.com/group/sarmacja/msg/e472a073765a423f?hl=pl), by następnie podjąć się pełnienia funkcji nieformalnego doradcy kanclerza monarchofaszystowskiego rządu i faktycznie wykonywać czynności wspierające rząd monarchofaszystowski przez ochotnicze (tj. nieodpłatne) przygotowanie projektów ustaw regulujących pewne sfery tamtejszej gospodarki, w błędnym przeświadczeniu, jakoby do zakresu powierzonych mu uprawnień należało też wykonywanie czynności zastrzeżonych dla kompetencji tamtejszego ministra finansów i gospodarki (m.in. sporządzanie raportów finansowych, wypłacanie wynagrodzeń, ustalanie cen za reklamowanie się na stronach należących do Korony, kreowanie towarów w systemie gospodarczym).
Jego czyn posiada zatem takie cechy dezercji jak:
- opuszczenie miejsca służby wojskowej,
- samowolny charakter działania,
- zamiar trwałego uchylenia się od służby,
oraz cechę zdrady stanu, polegającą na udzielaniu pomocy wrogom Wysokogórskiej Republiki Elfidy oraz nieuzgodnionym z władzami WRE usiłowaniu objęcia funkcji rządowej w monarchofaszystowskim organizmie politycznym.
Podsumuję poniżej dowody i argumenty przemawiające za słusznością tych zarzutów, odnosząc się zarazem do oświadczenia obrony.
Oskarżony nie tylko nie neguje faktu, ale bez zastrzeżeń potwierdza, że to on zamieścił na liście dyskusyjnej Księstwa Sarmacji post, w którym "odciął się od Wysokogórskiej Republiki Elfidy, a w szczególności od Almery Zachodniej". Ani oskarżony, ani jego pełnomocnik nie wspominają też w żadnym miejscu, by oskarżony został do tego przymuszony siłą, groźbą szantażem lub w jakikolwiek inny sposób, albo by uczynił to w stanie niepoczytalności lub niewiedzy co do istotnych okoliczności dotyczących swego postępowania, co pozwala przyjąć, iż dopuścił się swojego czynu w pełni świadomie i dobrowolnie. Jedynym powodem takiego postępowania było takie żądanie ze strony osób formujących rząd Księstwa Sarmacji. Dokonał więc wolnego wyboru, decydując się na spełnienie tego żądania, co było zachowaniem rażąco sprzecznym z obowiązującą w naszym społeczeństwie normą postępowania: zgodnie z uchwałą opiniującą Rady Niewysokiej jego postępek budzi słuszne i głębokie oburzenie społeczne, co kwalifikuje go z kolei do kategorii czynów karalnych, a wysoka szkodliwość społeczna każe go wręcz uznać za przestępstwo.
Oskarżony nie okazał w związku ze swoim postępkiem najmniejszej nawet skruchy, co więcej - podtrzymał na forum WRE treść własnego oświadczenia z LDKS, a nadto ośmielił się głosić na forum WRE pochwałę monarchofaszyzmu i skierować szereg obraźliwych i lekceważących uwag pod adresem ustroju WRE oraz Matki Narodu Gnomiego, czego dowody znajdują się w wątkach "Protest" oraz "Yaraeh przekupiony" na forum "Sprawy obywatelskie":
Obrona nie wnosi o łagodny wymiar kary, lecz - choć nie wyrażono tego wprost - o całkowite oczyszczenie oskarżonego z zarzutów. Oskarżenie zaś wnosi o karę śmierci, opierając swoją argumentację na bezspornie ustalonym stanie faktycznym, polegającym - jak już powiedziano - na samowolnym porzuceniu miejsca pełnienia służby wojskowej i "odcięciu się" oskażonego, pozostającego wciąż obywatelem WRE, od Wysokogórskiej Republiki Elfidy, a następnie podjęciu działalności na rzecz reżimu monarchofaszystowskiego, co zgodnie z uchwałą opiniującą Rady Niewysokiej budzi słuszne oburzenie społeczne i cechuje się wysoką szkodliwością społeczną.
Ustosunkowanie się do argumentów obrony przedstawia niejaką trudność, jako że nie można się w nich dopatrzyć jasnej tezy uzasadniającej wniosek o uniewinnienie ani żadnej wyraźnej i spójnej "linii obrony". Pełnomocnik oskarżonego wyraża na wstępie przekonanie, że oskarżony jest "niewinny zarzucanych mu czynów", oraz żąda "zadość uczynienia dla jego osoby wysokości 700 rb". Niestety, nie wyjaśnia przy tym, za co konkretnie i na jakiej podstawie ma się należeć oskarżonemu zadośćuczynienie - pozostaje nam się domyślać, że za sam fakt postawienia mu zarzutów. Następnie obrońca stawia dwa retoryczne pytania, których związek ze sprawą jest co najmniej niebezpośredni. Pytania te, do których odniosę się poniżej, należy uznać za retoryczne, ponieważ nie wskazano osoby, do której zostały one skierowane i od której oczekuje się odpowiedzi. Obrońca przywołuje też fakt, że Wysokogórska Republika Elfidy nie uznaje państwowości Księstwa Sarmacji, choć jednocześnie nie wyjaśnia, co miałoby z tego faktu wynikać, a przede wszystkim - w jaki sposób miałoby to wesprzeć tezę o "niewinności" oskarżonego. Z drugiej strony sam oskarżony powołuje świadka i na podstawie jego zeznań usiłuje dowieść karkołomnej tezy, że Księstwo Sarmacji nie przejawia wrogiego nastawienia do Wysokogórskiej Republiki Elfidy. W toku rozprawy zgłoszono ponadto szereg uwag luźno związanych lub wcale niezwiązanych z postawionymi tu zarzutami. Mimo to postaram się odnieść do wszystkich wytoczonych przez obronę "argumentów":
1. "Dowód" z nieuznawania państwowości Sarmacji
Na wstępie rozprawy pełnomocnik oskarżonego oświadczył, że swoją "linię obrony" oprze na fakcie, że Wysokogórska Republika Elfidy nie uznaje państwowości Księstwa Sarmacji, co - jak sądzę - miałoby jego zdaniem podważać zasadność zarzutu zdrady stanu:
obrona:
Obie strony wiedzą o tym, że Wolna Republika Elfidy nie uznaje Księstwa Sarmacji. (...)
dlaczego mój klient został oskarżony o prac publiczną w monarchofaszystowskiej nacji, skoro WRE jej nie uznaje a on sam pełni nieoficjalną funkcje.
Wysokogórska Republika Elfidy (słowo "Wolna" nie występuje w nazwie naszego państwa) istotnie nie uznaje państwowości tzw. Księstwa Sarmacji. Po raz pierwszy - i jak dotąd jedyny - wydała oświadczenie w tej sprawie w odpowiedzi na wrogi akt tej organizacji wobec WRE, jakim było wydanie "Oświadczenia wspólnego Księstwa Sarmacji i Królestwa Scholandii", podpisanego w Grodzisku 26 marca 2008 roku:
W dokumencie tym czytamy "Nie uznajemy ich państwowości ani terytoriów przez nie nakreślonych. Inicjatywy te postrzegamy jako niepoważne i wymierzone bezpośrednio w nasze państwa". Prawo Ludu Gnomiego i morwańskiego do samostanowienia zostało tam określone jako "bezpodstawne roszczenia terytorialne". Państwa siostrzane WRE i WRM określono tam nie jako państwa, lecz jako "inicjatywy". Nie ma więc cienia wątpliwości, że oświadczenie to jest aktem wrogim Wysokogórskiej Republice Elfidy, która kierując się zasadą wzajemności wydała wspólnie z Wolną Republiką Morvan stosowne kontroświadczenie. W kontroświadczeniu tym znalazło się m.in. sformułowanie "Nie uznajemy ich państwowości ani nakreślonych przez nie terytoriów".
Jest jednak oczywiste, że uznawanie bądź nieuznawanie przez WRE państwowości mocarstw monarchofaszystowskich nie może oznaczać uznawania bądź nieuznawania ich faktycznego istnienia jako organizmów politycznych. Oznacza jedynie, że Gnomia nie uważa, by zasługiwały one na miano "państwa", to jest że nie traktuje ich jako państwa w pełnym tego słowa znaczeniu. Linia obrony jest więc w tym względzie jałowa. Twory te, obojętnie, czy uznajemy je za państwa, czy raczej za państwopodobne struktury zorganizowanego terroru, w których w sposób bezprzykładny ogranicza się wolności obywatelskie i "dla wygody" łamie konstytucję (por. http://groups.google.com/group/sarmacja/msg/a3d2ef1eb81b0f41), wykazują niewątpliwie wrogie nastawienie do Wysokogórskiej Republiki Elfidy i jej państwa siostrzanego - Wolnej Republiki Morvan.
Dla ścisłości wypada też zaznaczyć, że istota zarzutów stawianych oskarżonemu wiąże się z faktem porzucenia GAR i Ludowej Ojczyzny bez podjęcia jakichkolwiek kroków w celu zrzeczenia się obywatelstwa i zwolnienia ze służby wojskowej, a nawet bez uprzedniego powiadomienia o swoim zamiarze prezydenta WRE czy któregokolwiek z organów państwowych WRE ani społeczności współobywateli Wysokogórskiej Republiki Elfidy. Potwierdzają to zeznania świadka, tow. Prezydenta RL WRE ppłk ultraf. Romano Porfavora, których to zeznań obrona ze zrozumiałych względów nie próbowała nawet podważyć. Trzeba więc stwierdzić, że oskarżony, wydając swoje oświadczenie o "odcięciu się od WRE" i przyjmując funkcję doradcy ministra w rządzie monarchofaszystowskiego mocarstwa, wciąż pozostawał obywatelem WRE i żołnierzem GAR. Formalnie pozostaje nim zresztą do tej chwili!
Formalne zrzeczenie się obywatelstwa lub uprzednie odejście z jednego państwa, by objąć ważną funkcję publiczną w innym jest uznawane za standard nawet w monarchofaszystowskiej Sarmacji, o czym niech świadczy niedawna wypowiedź diuka Kościńskiego, Senatora i Sędziego Sądu Krajowego KS, któremu zarzucano na Liście Dyskusyjnej Księstwa Sarmacji nielojalność wobec władczyni Cyberii:
Diuk Kościński:
Pytanie, czy można mieć "dwóch panów" albo i więcej. Jeśli ktoś uważa, że można przysięgać wielu monarchom naraz, to czemu nie...
2. "Dowód" z nieformalnego charakteru pełnionej funkcji
Dla obrony okolicznością mającą stanowić o niewinności oskarżonego zdaje się być również fakt, że funkcja, jaką szer. Euskadi pełnił w monarchofaszystowskim rządzie Sarmacji, ma charakter nieoficjalny. Obrona nie wyjaśnia jednak, dlaczego jej zdaniem "oficjalny" bądź "nieoficjalny" charakter działań oskarżonego miałby tu stanowić dowód niewinności lub choćby okoliczność łagodzącą. Ze słów oskarżonego oraz świadka von Thorn-Browarczyka wiemy, że niemożność formalnego objęcia teki ministerialnej wynikała z kryminalnej przeszłości oskarżonego w Księstwie Sarmacji, nie zaś z przyczyn innego rodzaju, które stanowiłyby jakąkolwiek okoliczność łagodzącą. Oskarżony szer. Euskadi nie tylko faktycznie brał udział w działaniu wrogiej Ludowi Gnomiemu struktury, ale wręcz pełnił co najmniej doradczą funkcję wobec monarchofaszystowskiego rządu, a jest wysoce prawdopodobne, że jego zamiarem było również faktyczne pełnienie niektórych obowiązków ministra, co wyraźnie i jednoznacznie oznajmił na forum WRE sam oskarżony:
ponieważ moje konto jest już obciążone przez jeden proces w Księstwie Sarmacji, a za pracę na rzecz Wysokogórskiej Republiki Elfidy grozi mi drugi, postanowiłem udać się do korzeni.
Odnośnie ciepłej posadki doradcy, to właśnie przez ten pierwszy wyrok nie mogę być ministrem, tylko będę musiał stwarzać pozory.
Dodatkowe światło na sytuację oskarżonego rzucają jego wypowiedzi z listy dyskusyjnej Księstwa Sarmacji, zgodne co do treści z powyższym oświadczeniem:
Jestem skazany prawomocnym wyrokiem sądu, więc nie mogę być Ministrem Finansów i Gospodarki. Z tego powodu, będę doradzał.
Oficjalnie nie jestem członkiem rządu. Nieoficjalnie zaś, do moich obowiązków należy sporządzanie raportów finansowych, wypłacanie pensji urzędnikom Księstwa Sarmacji, ustalanie ceny za reklamowanie się na stronach należących do Korony, kreowanie towarów w systemie gospodarczym oraz odpowiadam za reformy gospodarcze i skarbowe.
Obowiązki ministra finansów i gospodarki, określone w art. 13 Dekretu Księcia Sarmacji nr 485 o Rządzie Jego Książęcej Mości, wykazują daleko idącą zbieżność z obowiązkami, które oskarżony przedstawił jako własne:
Godne uwagi w ostatniej z przytoczonych wypowiedzi oskarżonego jest przeciwstawienie sobie dwóch jej członów, przez co oskarżony czyni wyraźny rozdział między funkcją, którą pełnił "oficjalnie" oraz tym, czym jak sądził, miał się zajmować "nieoficjalnie". Część "nieoficjalna" bowiem wyjaśnia, na czym polega w przypadku oskarżonego, jak sam to określił, "stwarzanie pozorów". W rządzie Księstwa Sarmacji w czasie, o którym mówimy, funkcję Ministra Finansów i Gospodarki pełnił nominalnie sam kanclerz (por. Postanowienie Kanclerza nr 31/2008 w sprawie powołania Rady Ministrów). Wymienił on jednak osobę szer. Yaraeha Euskadiego w expose, w części prezentującej sylwetki ministrów swojego gabinetu:
Ministerstwem Finansów i Gospodarki będę kierował osobiście. Głównym, nieformalnym Doradcą Rządu w kwestii gospodarki będzie Yaraeh baronet de Luna y Euskadi. Jest to postać z pewnością kontrowersyjna i budząca wiele emocji, jednak wykazująca się nieprzeciętną inteligencją i, bądź co bądź, posiadająca wszelkie kompetencje do zajmowania się finansami. Yaraeh baronet de Luna y Euskadi dysponuje ogromną wiedzą na temat gospodarki i ekonomii w świecie wirtualnym. Muszę przyznać, iż nie jestem wielkim zwolennikiem baroneta Euskadiego, jak również nie popieram części jego działań podjętych w przeszłości. Mimo to widzę jego motywację do działania i ogrom pomysłów. Szkoda byłoby stracić szansę na "powiew świeżości" w sarmackiej ekonomii!
Świadek von Thorn-Browarczyk potwierdza, że podczas formowania rządu rozważana była kandydatura oskarżonego na stanowisko ministra finansów i gospodarki, lecz nie mógł go objąć ze względu na ciążący na nim prawomocny wyrok w procesie sądowym. Jednocześnie jednak zaprzecza części słów oskarżonego, w których ten określił zakres własnych kompetencji. Zważywszy na wielokrotne chełpienie się przez oskarżonego swoim "prawie-ministerialnym" zakresem uprawnień oraz tym, że gdyby nie wcześniejsza karalność, zostałby ministrem, jawi nam się następujący obraz sytuacji. Oskarżony został omamiony przez ekipę von Thorn-Browarczyka perspektywą kariery rządowej, a kiedy zgodził się zapełnić niedobory kadrowe w szeregach rządu i podjął współpracę z reżimem, spełniając bez szemrania jego warunki ("odcięcie się od WRE", a więc wyrzeczenie się własnych przekonań), okazało się, że jego rola ma się ograniczyć tylko do sporządzenia projektów dwóch ustaw. Zaufanie rządu do oskarżonego okazało się na tyle ograniczone, że ostatecznie nie powierzono mu żadnych uprawnień do wykonywania czynności, o których rozwodził się sam oskarżony. Świadek von Thorn-Browarczyk oświadcza:
Nie ma takiej funkcji jak DORADCA więc MFiG nie może przekazać mu żadnych obowiązków.
Słowa oskarżonego są nieprawdziwe. Raporty przygotowuję osobiście, nigdy oskarżony nie otrzymał prośby o wykonanie takiego raportu. Oskarżony nie może wypłacać wynagrodzeń - nie dostał nigdy dostępu do kont bankowych. Oskarżony także nie brał udziału w spotkaniach, na których omawiane były możliwości wprowadzenia nowych towarów.
I tak, zgadza się. Oskarżony miał przygotować projekty ustaw.
Można by tu zapytać, dlaczego w takim razie kanclerz w swoim expose (!) wymienił - obok ministrów - osobę pełniącą funkcję, która nie istnieje. Jedyna odpowiedź, jaka się tu nasuwa, jest taka, że mamy do czynienia z grą pozorów. Przede wszystkim - pozorów wobec oskarżonego, jakoby faktycznie był przez rządzących traktowany poważnie i odgrywał znaczącą rolę w polityce państwowej, podczas gdy faktycznie miał tylko nieodpłatnie sporządzić projekty potrzebnych rządowi ustaw.
Z drugiej strony - mamy tu też podwójną grę pozorów ze strony samego oskarżonego, który mając przeświadczenie o szerokim zakresie własnych rzekomych uprawnień, chciał "stwarzać pozory", jakoby tych uprawnień nie posiadał, pozostając formalnie "tylko doradcą". Jak stwierdził świadek von Thorn-Browarczyk, funkcja "nieformalnego doradcy" nie była w przypadku oskarżonego jedyną możliwą formą współpracy z rządem:
Istniały jeszcze inne możliwości lecz ostatecznie Rząd postanowił nawiązać współpracę z oskarżonym jedynie na drodze nieformalnej
W tym więc wymiarze oskarżony okazał się postacią poniekąd tragiczną, gdyż uległ wiarołomnym obietnicom reżimu monarchofaszystowskiego i dał mu się wykorzystać.
Sam oskarżony daje świadectwo swojego głębokiego zaangażowania w działalność na rzecz monarchofaszystowskiego rządu i potwierdza przekonanie o jej quasi-ministerialnym charakterze:
A na poważnie - na razie moim priorytetem jest tak skonstruować system
finansowania budżetu, aby nie był on szczególnie dotkliwy dla podatników. Gdy już ten krok się zrobi - przygotuję projekt reformy rynku nieruchomości.
W treści dostępnych dokumentów nic nie przemawia za tym, by oskarżony podjął wobec monarchofaszystowskiego rządu Sarmacji jakiekolwiek działania o charakterze sabotażowo-dywersyjnym lub zmierzające do stopniowej przemiany reżimu od wewnątrz. Wręcz przeciwnie - jego postawa wskazywała na szczerą wolę usprawnienia działania reżimu monarchofaszystowskiego w sferze finansów i gospodarki.
3. Argument wolności wyboru miejsca zamieszkania
Przejdę teraz do drugiego retorycznego pytania postawionego przez pełnomocnika oskarżonego:
obrona:
Po drugie... dlaczego Yaraeh ma mieć kłopoty z powodu oznajmienia swojej prawdziwej, rodowitej ojczyzny?
Każdy ma przecież prawo do posiadania ojczyzny, tworzenia i dbanie o mniejszości narodowe.
Przede wszystkim trzeba podkreślić, że nikt nie czyni zarzutu z samego faktu "oznajmienia swojej prawdziwej ojczyzny". Niektórzy mieszkańcy WRE, w tym sam pełnomocnik oskarżonego, nie są rodowitymi mieszkańcami Gnomii, lecz osobami pochodzącymi z innych mikronacji, które zamieszkały w Gnomii i uzyskały jej obywatelstwo, uznając ją za swoją nową ojczyznę. Samo w sobie oczywiście, nie jest to - ani w żadnym wypadku nie może być - przedmiotem jakichkolwiek zarzutów, podobnie jak publiczne ujawnianie takich faktów.
Należy tu jednak wyraźnie stwierdzić, że czyn, którego dopuścił się oskarżony, nie był zwykłym aktem swobodnego wyboru miejsca zamieszkania, mieszczącym się w ramach słusznej wolności przemieszczania się, lecz nosił znamiona dezercji i zdrady stanu, na co wskazuje sposób opuszczenia szeregów GAR oraz Wysokogórskiej Republiki Elfidy przez oskarżonego, który nie uznał nawet za stosowne poprosić wpierw o zwolnienie ze służby w GAR jej naczelnego dowódcę, tj. prezydenta RL WRE, lub uprzedzić organa państwowe WRE o swoim zamiarze zrzeczenia się gnomiego obywatelstwa, bądź poprosić o wygaszenie własnego profilu mieszkańca. Nie wyraził nawet takiego życzenia w żadnym miejscu publicznym na terenie Gnomii - ani przed swoim "odcięciem się" od WRE, ani później. Wobec powyższego formalnie pozostaje żołnierzem GAR i obywatelem WRE aż do chwili obecnej!
3. Dowód z niepodjęcia działań bezpośrednio godzących w interesy narodowe WRE
Oskarżony szer. Euskadi stwierdził na początku rozprawy, że "nie zrobił nic, co mogłoby w jakikolwiek sposób zagrozić Wysokogórskiej Republice Elfidy, jej mieszkańcom czy ustrojowi Gnomii". Nie ulega jednak wątpliwości, że oficjalnie czy nie, na takim czy innym odcinku, aktywnie wspierał on działanie wrogiego Gnomii monarchofaszystowskiego organizmu politycznego, struktury wprost negującej niepodległy byt i państwowość Gnomii oraz dążącej do jej wyeliminowania z życia społeczności między-v-narodowej. Kanclerz monarchofaszystowskiego rządu, któremu doradzał szer. Euskadi, ocenił go wręcz jako osobę gorliwie wspierającą reżim: "widzę jego motywację do działania i ogrom pomysłów". W swoich zeznaniach jako świadek w tym procesie dodał: "Oskarżony posiada ambicje, jest pracowity, ma sporo pomysłów". Na domiar złego mowa tu o Księstwie Sarmacji - mocarstwie, które systematycznie zacieśnia stosunki z naszym niegdysiejszym opresorem i okupantem, a dziś najzajadlejszym wrogiem, Królestwem Scholandii. Świadek von Thorn Browarczyk - będąc kanclerzem rządu KS - określił wręcz obecne stosunki między tymi krajami jako "ciepło przyjazne ". Twierdzenie oskarżonego, że nie zrobił nic, co mogłoby zagrozić WRE i jej mieszkańcom, wobec faktu, że przykładał on rękę do działania reżimu połączonego więzami "ciepłej przyjaźni" ze Scholandią, odmawiającego naszej Ojczyźnie racji bytu i zmierzającego do jej między-v-narodowej izolacji, jest więc ewidentnie bezpodstawne. Ujmując rzecz krótko - kto wspiera wrogów Gnomii, sam jest wrogiem Gnomii!
Argument oparty na stwierdzeniu, że oświadczenie wspólne Księstwa Sarmacji i Królestwa Scholandii zostało wydane "w trakcie trwania gabinetu Daniela hrabiego Chojnackiego", natomiast rząd Paviela baroneta von Thorn-Browarczyka nie składał podobnych oświadczeń, jest - trzeba przyznać - desperacki. Zakłada bowiem, że w polityce międzynarodowej działa zasada "dyskontynuacji" w związku ze zmianą gabinetów rządowych. Jest to oczywistym absurdem. To oczywiste, że zasada taka nie istnieje ani istnieć nie może. Wspomniane zaś oświadczenie nie wyrażało przecież opinii takiej czy innej ekipy rządzącej, lecz zostało wydane w imieniu Księstwa Sarmacji i przedstawia jego oficjalne stanowisko. Ponieważ zaś nie zostało odwołane ani zmienione przez rządy następne, wynika stąd, że zarówno rząd Paviela von Thorn-Browarczyka, jak i rząd obecny zajmują wobec Gnomii identyczne stanowisko, gdyż jest to stanowisko Księstwa Sarmacji a nie tylko gabinetu Chojnackiego czy Czekańskiego. Dobitnie potwierdził to w swoim pożegnalnym przemówieniu ustępujący minister spraw zagranicznych Księstwa Samracji, gen. bryg. Michał Łaski:
Byłem i jestem zwolennikiem otwartej, zrównoważonej polityki zagranicznej. Dlatego w polityce kadrowej wewnątrz MSZ, jak również w polityce zagranicznej Księstwo Sarmacji nie odcinało się nigdy od swoich poprzedników. Realizowaliśmy politykę wytyczoną już w poprzednich rządach szczególnie jeśli chodzi o Królestwo Scholandii, które jest uważane za Przyjaciela Księstwa Sarmacji.
Szer. Euskadi podkerślał publicznie na forum WRE, że "jego" resort w tzw. Księstwie Sarmacji nie zajmuje się bezpośrednio prowadzeniem polityki zagranicznej, z czego miałoby rzekomo wynikać, że sam oskarżony swoją pracą dla monarchofaszystowskiego rządu nie wspiera wrogich nam działań. Jest to teza oczywiście bałamutna. Niezależnie bowiem od tego, czy oskarżony bezpośrednio przykłada rękę do działań Księstwa Sarmacji wymierzonych wprost przeciwko Wysokogórskiej Republice Elfidy, czy tylko pośrednio przyczynia się do sprawniejszego działania monarchofaszystowskiego aparatu władzy, i tak stawia sam siebie po drugiej stronie barykady: przechodzi do przeciwnego obozu, by zająć tam czołowe pozycje.
4. Dowód z zeznań świadka gen. płk mgr Michała Marii Groń-Kapiszona
Sam oskarżony, nie korzystając z pomocy przyznanego mu z urzędu obrońcy, w toku postępowania dowodowego przesłuchał świadka gen. płk mgr Michała Marię Groń-Kapiszona. Pytania zadawane świadkowi przez oskarżonego układały się wyraźnie w pewien ciąg rozumowania, który miał wykazać, jakoby Księstwo Sarmacji nie było nastawione wrogo wobec Wysokogórskiej Republiki Elfidy, co z kolei miałoby podważać zasadność zarzutu zdrady stanu. Tok rozumowania oskarżonego układa się w następujący - fałszywy - sylogizm:
1. Osoba "A" jest obywatelem państwa "Y" przebywającą na terenie państwa "X".
2. Osoba "A" nie doznaje szykan na tle narodowościowym ze strony organów państwa "X".
3. Wniosek: państwo "X" nie jest wrogie wobec państwa "Y".
Pomijając fakt, że świadek obrony, tow. gen. płk mgr Michał Maria Groń-Kapiszon, nie spełnił oczekiwań oskarżonego, ponieważ jak się okazało, akurat doznał szykan na tle narodowościowym ze strony władz KS, wywód ten i tak łatwo obalić, ponieważ obarczony jest poważnym błędem logicznym. Opiera się mianowicie na fałszywej presupozycji, że "Jeżeli Państwo "X" jest wrogie wobec państwa "Y", to wszyscy obywatele państwa "Y" na terenie państwa "X" muszą doznawać szykan ze strony władz publicznych". Aby unaocznić fałszywość tego ukrytego założenia - a mianowicie, jakoby stan wrogości między dwoma państwami z konieczności musiał się przekładać na szykany wobec wszystkich obywateli nieprzyjaznego państwa - wystarczy wskazać przykłady obywateli Księstwa Sarmacji czy Udzielnego Księstwa Zakonu Templariuszy, którzy posiadają gnomie wizy pobytowe i przebywają na terenie WRE, a nie doznają najmniejszych przykrości ze strony Władzy Ludowej. Świadek von Thorn Browarczyk potwierdził w swoich zeznaniach, że nie doznał ze strony organów państwowych WRE jakichkolwiek szykan w związku ze swoim pochodzeniem lub narodowością. Ba, nikt nie stwarzał przeszkód, kiedy Fryderyk Wilhelm I zamierzał zakładać na terenie WRE szkółkę monarchofaszystowską:
Ale nie zmienia to przecież faktu, że WRE i UKZT pozostają w stanie wojny - a w żadnym wypadku nie może świadczyć o tym, jakoby WRE i UKZT były sobie przyjazne! Z tego bowiem, że osoba "A" albo "B" doznała albo nie doznała represji ze strony organów państwa "X" albo państwa "Y" nie można wywieść żadnego uogólnionego wniosku dotyczącego polityki państwa "X" wobec państwa "Y" ani na odwrót. Myślę, że sala rozpraw nie jest właściwym miejscem, by udzielać oskarżonemu korepetycji z logiki i z WOS-u. Sprawy te są tak elementarne, że dalsze ich analizowanie uwłaczałoby powadze Niewysokiego Sądu.
Oświadczenie wspólne Księstwa Sarmacji i Królestwa Scholandii oraz wydane w odpowiedzi kontroświadczenie państw siostrzanych - wobec braku jakichkolwiek aktów zmieniających lub unieważniających wyrażone w nich stanowisko - stanowią wystarczający i niepodważalny dowód na to, że Księstwo Sarmacji oraz Wysokogórska Republika Elfidy są sobie nieprzyjazne, a nawet wrogie. Ubolewam, że oskarżony zmusza mnie do udowadniania takich oczywistości przed oliczem Niewysokiego Sądu.
5. Dowód z zeznań świadka Michala de Luna y Euskadiego
Podobnej tezy miało najwyraźniej dowodzić przesłuchanie świadka Michala de Luna y Euskadiego w części poświęconej "prześladowaniom ludności gnomiej przez aparat państwowy". Jako że pytanie dotyczące tej kwestii było ogniwem identycznego toku wnioskowania, należy je również uznać za bezprzedmiotowe.
Druga część przesłuchania świadka Michala de Luna y Euskadiego miała ponownie dowieść, że oskarżony nie jest formalnie zatrudniony jako funkcjonariusz publiczny Księstwa Sarmacji. Powody tego stanu rzeczy zostały już przedstawione przez samego oskarżonego (prawomocny wyrok sądu - dodajmy, że zapadł on w sprawie o znieważenie członków rodu Liberi słowami "Liberi to koci mocz, a nie ród").
Jednakże nieformalny charakter działalności oskarżonego wobec rządu Samacji nie stanowi przecież w żadnym razie okoliczności łagodzącej. Przede wszystkim bowiem liczą się faktycznie podjęte działania a nie formalnie pełnione funkcje. Co więcej, można sobie przecież wyobrazić sytuację odwrotną, w której obywatel Gnomii objąłby wysokie stanowisko publiczne we wrogim państwie w celu sabotowania działań władz reżimowych lub doprowadzenia do przemiany systemu od wewnątrz, np. przez wprowadzanie doń elementów sprawiedliwości społecznej lub przez wywieranie odpowiedniego wpływu na politykę zagraniczną. W takim wypadku byłoby to zachowanie ze wszech miar chwalebne! Tymczasem w przypadku oskarżonego szer. Euskadiego nie mamy co prawda do czynienia z formalnym zatrudnieniem, ale za to z gorliwą, ochotniczą pracą na rzecz władz monarchofaszystowskich, motywowaną - zdaniem świadka Michala de Luna y Euskadiego - "bliskością narodu Sarmackiego", oraz - co gorsza - "obywatelskim obowiązkiem". Wypada tylko ubolewać nad faktem, że świadek uchylił się od odpowiedzi na pytanie oskarżenia, na czym opiera swoje przeświadczenie. Tak czy inaczej, z jego zeznań widać jak na dłoni, że poczucie obywatelskiego obowiązku wobec reżimu monarchofaszystowskiego było u oskarżonego na tyle silniejsze od poczucia obywatelskiej lojalności wobec WRE, że kazało mu pośpiesznie, bez powiadomienia władz państwowych WRE ("nie było czasu na formalności" - patrz wątek "Protest"), udać się do Sarmacji, ogłosić tam publicznie "odcięcie się od Wysokogórskiej Republiki Elfidy", co z pewnością nie jest zachowaniem godnym obywatela Gnomii ani tym bardziej aktem przyjaznym wobec WRE. Ze słów oskarżonego, potwierdzonych słowami świadka von Thorn-Browarczyka, wynika, że działanie to zostało podyktowane warunkiem postawionym przez ekipę formującą rząd, co świadczy o tym, że jego lojalność obywatelska od początku kierowała się ku reżimowi monarchofaszystowskiemu: faktycznie pozostał on wiernym poddanym obywatela Kozaneckiego, a swoje moralne i prawne zobowiązania wobec Wysokogórskiej Republiki Elfidy, której stał się obywatelem, traktował z najwyższym lekceważeniem.
Z zeznań świadka von Thorn-Browarczyka wynika dodatkowa okoliczność obciążająca oskarżonego. Dowiedzieliśmy się bowiem, że wsparcie udzielone przez oskarżonego monarchofaszystowskiemu rządowi Sarmacji ma charakter bezinteresownej, ochotniczej pomocy, ponieważ nie otrzymuje on jakiejkolwiek gratyfikacji z tytułu swojej działalności doradczej na rzecz rządu Księstwa Sarmacji! Ta okoliczność potwierdza tylko prawdziwość słów świadka Michala de Luna y Euskadiego o kierowaniu się przez oskarżonego "bliskością narodu Sarmackiego" oraz "obywatelskim obowiązkiem".
6. Dowód z wcześniej wyrażonego poparcia dla niepodległości Gnomii
Oskarżony jako "dowód" obrony podaje artykuł prasowy, zamieszczony w "Wieściach z Gnomii" 25 marca 2008 o godz. 23:15. W artykule tym zawarto ilustrację, na której uwidocznione są tzw. "antypodpisy" z petycji "Sarmaci stoją za wolnym Tybetem!" (http://petycja.sarmacja.org/121/), która odbyła się w Sarmacji w dniach (21-28 marca 2008).
"Antypodpisy" uwidocznione na zdjęciu to nazwiska osób, które w tej petycji opowiedziały się "PRZECIW". Artykuł w "Wieściach z Gnomii" ukazał listę antypodpisów poza kontekstem całej petycji, nie uwzględnił bowiem ani treści sloganu, pod którym zbierano podpisy, ani podpisów popierających hasło "Sarmaci stoją za wolnym Tybetem!".
Sam oskarżony złożył "antypodpis" (tj. zagłosował "przeciw") jako czwarty, 21 marca 2008 o godz. 14:47:27, dodając dopisek "Wolna Gnomia!", który jednak trudno jest poddać jednoznacznej interpretacji, jako że swoim "antypodpisem" oskarżony sprzeciwił się jednocześnie wolności Tybetu, który jak wiadomo, znajduje się w podobnej sytuacji, w jakiej Gnomia była przed zwycięskim Powstaniem Elfidy. Tym samym więc zajął stanowisko sprzeczne z poczuciem sprawiedliwości społecznej. Jego dopisek włącza się w kontekst m.in. takich komentarzy jak: "Ja jestem za szybkim Tybetem (po co w ogóle ta petycja?)" (ob. Kozanecki), "Nie dla wolności Tybetu." (Szymon Nowicki-Liberi), czy "Inkorporujmy Tybet!" (Mateusz von Thorn-Suszek). Tak czy inaczej, tego samego dnia po złożeniu antypodpisu pod petycją "Sarmaci stoją za wolnym Tybetem!", a dokładnie o godz. 20:34, oskarżony złożył wniosek o przyznanie obywatelstwa WRE. Fakt ten wszakże jest nam wszystkim dobrze znany, podobnie jak to, że dokładnie trzy miesiące później, 21 czerwca, sympatia oskarżonego do monarchofaszystowskiej Sarmacji przeważyła nad porywem jego słomianego rewolucyjnego zapału: oskarżony zmienił zdanie w tej sprawie o 180 stopni i opublikował na liście dyskusyjnej KS słowa, które zaprowadziły go przed oblicze Niewysokiego Sądu: "odcinam się od Wysokogórskiej Republiki Elfidy".
Tyle odnośnie do spraw podniesionych przez obronę i samego oskarżonego. A teraz - jako że dygresje obrony daleko odbiegały od sedna sprawy - powróćmy do meritum.
Niewysoki Sądzie!
Jest sprawą najwyższej wagi, by orzeczenie Sądu Ludowego w tej precedensowej sprawie było jak najrzetelniejszym odzwierciedleniem ludowego poczucia sprawiedliwości społecznej, którego najwyższym wyrazicielem w Wysokogóskiej Republice Elfidy jest Rada Niewysoka. Jej opinia zaś jest jednoznaczna: czyn zarzucany szer. Euskadiemu "nosi znamiona dezercji i zdrady stanu, dlatego nie tylko rani poczucie sprawiedliwości społecznej Ludu Gnomiego, ale też budzi głębokie i słuszne oburzenie społeczne, przez co może dotkliwie osłabić morale Gnomiej Armii Republikańskiej oraz Ludu Walczącego Gnomich Miast i Wsi. Winien być przeto ścigany z całą surowością prawa i przykładnie napiętnowany". O tym zaś, że oskarżony tego czynu faktycznie się dopuścił, a więc stawiane mu zarzuty są zasadne i mają oparcie w faktach, niezbicie świadczą dokumenty włączone do materiału dowodowego, w tym przede wszystkim własne słowa oskarżonego, utrwalone na publicznie dostępnych forach i listach dyskusyjnych, a także zeznania świadków w tej sprawie: samego Prezydenta Rządu Ludowego, tow. ppłk ultraf. Romano Porfavora i kanclerza rządu Księstwa Sarmacji, Paviela von Thorn-Browarczyka.
Warto tu jeszcze zwrócić uwagę na pewną okoliczność związaną z prawnokarną oceną czynów karalnych w systemie prawnym WRE. Otóż art. 26 Kodeksu sprawiedliwości społecznej określa karę za szpiegostwo. Zwykłym wymiarem kary za tę zbrodnię jest degradacja lub w przypadku szeregowego kara zwymyślania oraz zakazu opuszczania koszar przez co najmniej miesiąc. Wymiar kary zaostrza się wyraźnie w przypadku szpiegostwa na rzecz reżimu monarchofaszystowskiego. Karą określoną przez KSS jest tutaj degradacja i zwymyślanie oraz kara śmierci. Pominę fakt, że oskarżony w ramach swojej działalności na rzecz monarchofaszystowskiego rządu Sarmacji wykorzystywał zdobyte na terenie Gnomii informacje dotyczące funkcjonowania państwowego systemu gospodarczego (patrz: http://groups.google.pl/group/sarmacja/msg/58f083d1d889c8cb?hl=pl). Nie ma bezpośredniego dowodu - a tylko poszlaki - że pobyt Szer. Euskadiego w Wysokogórskiej Republice Elfidy miał na celu zdobywanie i gromadzenie informacji dla obcego, monarchofaszystowskiego wywiadu, dlatego nie postawiono oskarżonemu zarzutu szpiegostwa. Pragnę natomiast uwypuklić zróżnicowanie wymiaru kary w zależności od tego, czy współpraca o charakterze szpiegowskim dotyczyła reżimu monarchofaszystowskiego czy innego. W naszym prawie karnym już sam charakter tego reżimu w przypadku kolaboracji jest okolicznością tak bardzo obciążającą, że zaostrza wymiar kary aż do kary głównej. Stąd per analogiam zdrada stanu poprzez wsparcie udzielone reżimowi monarchofaszystowskiemu również zasługuje na surowszą ocenę niż gdyby dotyczyła państw o innym, mniej szkodliwym ustroju.
Wobec przedstawionych wyżej okoliczności podtrzymuję z całą mocą swoje zarzuty wobec oskarżonego szer. Yaraeha Euskadiego i wnoszę o wydanie jedynego społecznie sprawiedliwego wyroku, jaki może zapaść wobec obywatela WRE i żołnierza GAR dopuszczającego się dezercji i zdrady stanu - to jest o karę śmierci. Wszelako przez cześć dla munduru Gnomiej Armii Republikańskiej noszonego przez szer. Euskadiego jako żołnierza GAR - wnoszę, by karę śmierci wykonano nie przez powieszenie, a przez rozstrzelanie.
Freiheit!!!
Czuj, czuj!
gen. płk mgr Waldemaria Depa-Zboynitzki de Pierdzimączka