Strona główna · Forum · Wieści z Gnomii · Prawo państwowe · Ludowy Bank Gnomii · SG GNOMON poniedziałek, 20 czerwca 2016 r. – 9 lat, 6 miesięcy i 29 dni niepodległej Gnomii

Nawigacja
Strona główna
Artykuły
Forum
Chat
Grupa dyskusyjna Gnomii
Linki
Kontakt
WRE - informacje ogólne
Mapa WRE
Szukaj

Instytut Zjawisk Paranormalnych
Gnomopeja
Galeria
GnomBasz
Ludowy Kombinat Energetyczny
Gnomi Bank Walutowy
Gnomia Służba Sanitarna
Cmentarz Bohaterów Gnomii
Szubienica państwowa
Ściana rozstrzelań
Koszary Karne

Gnomia Armia Republikańska
Prawo państwowe
Ludowy Bank Gnomii
Sąd Ludowy
SG GNOMON
Biuro Spraw Wewnętrznych








Mieszkańcy WRE
Pionierzy powstania


Linki zewnętrzne
Forum Mikronacje
Planeta Mikronacje
Micropedia
Mikronacyjna Międzynarodówka Socjalistyczna
Koalicja Antybourbońska
Gnome Punt
The Real Gnome Lowdown
Marxists Internet Archives
Organizacja Polskich Mikronacji
Towarzystwo Przyjaciół Gnomii


Państwa siostrzane
Wolna Republika Morvan
Mandragorat Wandystanu

RSS

Kłamstwo elfidzkie
Wiadomości ze świataZnany w całym v-świece ze swych niezdrowych, krwiożerczo-monarchofaszystowskich skłonności Mardred Kwiatkowski rozpętał kampanię oszczerstw przeciwko Gnomii!

Post, który zamieścił 6 maja na liście dyskusyjnej Królestwa Scholandii, zawiera kilka znamiennych fałszerstw, nieścisłości i znaków zapytania.

Po pierwsze, nie wiadomo, jakie okolice zostały panu Mardredowi przedstawione jako prowincja Bergii i Elfidy. Autor postu bowiem pisze między innymi tak: „przybyłem do Elfidy. Po mieście oprowadził mnie pełniący obowiązki prefekta Pan Kuba Pakulski.”.

Jak wiadomo, Elfida w terminologii scholandzkiej nie jest miastem, lecz częścią rzekomej prowincji. Jej stolicą, według scholandzkiej propagandy, ma być miasto Elfidias, o czym spece od propagandy ze Szkolina widocznie zapomnieli poinformować swojego gościa.

Po drugie, nie wiadomo, kim był tajemniczy osobnik podający się za Kubę Pakulskiego, który miał ponoć oprowadzać pana Mandreda po Bergii i Elfidzie. Kuba Pakulski został zastąpiony na stanowisku po. prefekta Bergii i Elfidy 8 lutego br., natomiast Artur Urban, który objął po nim ten tytularny urząd, został uprowadzony przez Radykalnych Partyzantów Gnomii, a następnie zdymisjonowany „w związku z brakiem kontaktu oraz zaniedbywaniem obowiązków służbowych”, o czym informowały niedawno „Wieści z Gnomii”. Ostatecznie odszedł z Królestwa Scholandii 10 kwietnia. Od tego czasu wakat po nim pozostaje nieobsadzony.

Nawiasem mówiąc, gdy 2 maja br. scholandzki minister finansów i gospodarki Jerzy Mordecki opublikował „Informacje dla prefektów”, wymienił nazwiska wszystkich prefektów prowincji (Mateusz Walczak, Marcin Landecki, Janusz Lis, Wojciech Pabian), z wyjątkiem Bergii i Elfidy. Przy tej nazwie umieścił za to wiele mówiący komentarz: „ups - nie pamiętam”. Można stąd wnioskować, że albo personalia prefekta utajniono ze względów bezpieczeństwa, albo też po uprowadzeniu Artura Urbana zabrakło chętnych do objęcia tego stanowiska. Bo niepodobna przyjąć, że minister finansów i gospodarki byłby aż tak dalece niedoinformowany.

Dla zainteresowanych grubością nici, jakimi szyta jest monarchofaszystowska propaganda w wydaniu Mandreda Kwiatkowskiego, prezentujemy pełny tekst postu, będącego tyleż skandalicznym, co bełkotliwym wytworem ideologii monarchofaszystowskiej i klasyczną formą kłamstwa elfidzkiego:

Trochę późno ale lepiej późno niż później. Publikuję Państwu opis mojej wyprawy po Bergii i Elfidzie. Życzę miłej lektury.

http://templariusz.blox.pl/2008/05/Bergia-i-Elfida-magiczna-kraina-pachnaca-Elfem-i.html

Podróż miała być awanturnicza na co wskazywał początek, a stała sie mistyczna. Piszę zawsze jednym tchem i nie zmieniam treści tego co napisałem wcześnie więc widać jak duch niegdyś zamieszkujących tu elfów silnie na mnie wpłynął.

Z Internetii wybrałem się w podróż do kolebki bardzo znanej historykom kultury elfidzkiej, do Elfidy. Przed wyruszeniem, mimo skwaru w tym ciepłym klimacie, przykryłem swoje i tak niezbyt przewiewne ubranie dodatkowym płaszczem. Ruszałem do Elfidy, gdzie komuniści poinformowali o wyrwaniu się z rąk „monarchofaszystowskiej” Scholandii. Ten socjalwyrwoterytorystyczny lud zwie siebie Gnomami. Nie mogłem pokazać się tam jako templariusz, gdyż nie dawno Gnomowie wydali „Koalicje antyburbońską”, więc Bourbon w spotkaniu z Gnomem bynajmniej nie mógł czuć się bezpiecznie. Z tego też powodu wziąłem ze sobą moją dubeltówkę, którą zwę „Shadówką” od imienia Pana Shade'a z WinkTown, który mi ja podarował. Z tego co wiem prawo scholandzkie nie reguluje posiadania broni palnej, więc nie miałem sobie nic do zarzucenia.

Podróż, do Elfidias minęła bardzo szybko i sprawnie, a to za sprawą połączenia kolejowego i świetnego pociągu, jakim jechałem. TGV-v201 zdecydowanie zasługują na miano jednych z najlepszych pociągów kursujących regularnie.

Tym razem postanowiłem trochę dłużej zająć się zwiedzaniem miejsc kultury, gdyż właśnie dlatego przybyłem do Elfidy. Po mieście oprowadził mnie pełniący obowiązki prefekta Pan Kuba Pakulski.

Chyba największe wrażenie na mnie zrobił Zamek Tomasza Wyspiańskiego. Z niemałymi problemami, ale udało nam się zobaczyć, co najmniej część tego kompleksu. Zdziwiłem się, gdy Pan Pakulski poinformował mnie, że właściciel, niegdyś znany polityk Tomasz Wyspiański opuścił tak wspaniały budynek i Scholandię. Gdybym miał taki dom to nie wiem, czy bym go opuścił. Niestety takie marzenia, są marzeniami ściętej głowy, bo nawet najwspanialszy zamek zapewne dzieliłbym z współbraćmi. Taki los zakonnika, ale sam się na niego zgodziłem.

Ale prawdziwym elementem kultury elfickiej Muzeum Kultury Elfickiej na Zamku Lahnstein. W porównaniu do Muzeum Judaizmu, jest ono o wiele bogatsze w różnorakie zbiory. Szczególnie zainteresowała mnie tu broń elficka. Gdy oglądałem te kunsztownie wykonane miecze, coraz mniej tęskniłem, za tym, który zgubiłem na Tomanii. Każdy wysadzany drogocennymi kamieniami, a precyzja wykonania tych rękojeści wybitnie świadczy o tym, iż jest to dzieło Elfów. Przechodząc się po Zamku coraz bardziej czułem tęsknotę za Elfami, chociaż tak na prawdę ani jednego nie znałem. Niewątpliwie duży wpływ miały na to opowieści, jakimi uraczył mnie Pan Kuba Pakulski o Królu Ramusie i jego towarzyszce Traithar. Tą samą opowieść snuł gospodarz tego zamku. Podobnie jak Tomasz Wyspiański, hrabia von Lahnstein, znany również jako Jerzy Gołowanow opuścił swoja piękną siedzibę.

Oprócz zwiedzania zamków Pan Kuba oprowadził mnie również po miejscach, gdzie ustawiono pomniki ściśle związane z historią regionu. Muszę przyznać, że w moim krótkim pobycie w polskim v-świecie nigdy nie pomyślałem o tym, że zasłużone osoby można honorować w ten sposób. Aż dziwne, że tak świetny pomysł jest tak głęboko zakamuflowany wewnątrz prowincji, a nie jest promowany jako jedna z jej głównych atrakcji. W Bergii i Elfidzie ujrzałem cztery: Michała Sawickiego, Andrzeja von Nuerenberga, Nieznanego Elfa i Króla Ramusa. Każdy wykonany jest w ciemnym, typowym dla Elfidy kamieniu.

Po zwiedzaniu, pożegnałem się z Panem Kubą Pakulskim i wyszedłem do lasu. Było już późnawo, słońce zbliżało się ku zachodowi, a ja o dziwo nie zauważyłem żadnego w tym lesie żadnej aktywności. Ptaki milczały, owadów również za dużo nie widziałem. Słowem całkowita cisza. Jedyne, co mnie zaciekawiło to dziwne, zdrewniałe narośle paproci. „O nie! Ja nie odpuszczę! Teraz cisza, więc pewnie ruch zacznie się w nocy. Poczekam” pomyślałem. Może i teren był wyżynny, ale nie możliwe, żeby to było powodem tej ciszy. Nie myliłem się! Ledwie zaszło słońce, a już zaczęły się istnie niesamowite oznaki aktywności. Gdy w lesie zrobiło się już ciemno, w całym zasięgu mojego wzroku pojawiły się lekkie światełka, które z każdą chwilą rosły i rosły. Podszedłem do jednego bliżej i... ujrzałem tą dziwną zdrewniałą narośl paproci! O dziwo rozwijała się i to w tempie zauważalnym dla ludzkiego oka. Równolegle do rozwijania się tych twardych kulek coraz częściej podnosiły się głosy ptaków. Skrzydlate zwierzęta wydawały dźwięki jak chór z niewidzialnym dyrygentem. Najpierw ciche popiskiwania, które przechodziły w świergotanie. Gdy wysokie dźwięki wypełniły już cały las, okazjonalnie swoje zdanie wygłaszały większe ptaki niczym basowy głos w opozycji do sopranowego chóru. Wtem wydarzyło się coś, co było istnym zapalnikiem! Paprocie raptownie otworzyły się i z każdej wyleciały maleńkie świetliki, które wzbiły się do góry niemal w tym samym momencie. Małe światełka latały w tę i inną stronę. Teraz zrozumiałem, czemu starożytne elfy tak kochały leśne życie. Widok był niesamowity. Odczułem teraz prawdziwą magię tego miejsca, choć pewnie świetlików nikt nie czarował. Odpowiedzią na ten nagły wylot był ogromny ruch ptaków. W wielkiej grupie świateł widziałem, co chwila nowego ptaka. Każdy był z innego gatunku, a wszystkie były maleńkie, nie większe od mojej dłoni. Krzątały się tak szybko jak mogły polując na świetliki. Trochę mnie to dziwiło, bo przecież świetlikom nigdzie się nie śpieszyło, gdy wtem poczułem się jak pod armatnim ostrzałem. Coś ciągle przeszywało korony elfidzkich drzew, niczym grad kamieni. Hałas był tak ogromny, że przez chwilę chciałem uciekać, ale wtedy zobaczyłem, co to było. W pięknie oświetlonym lesie toczyła się istna bitwa. Polujące małe ptaszki zaatakowały duże ptaki drapieżne. Znalazłem się w środku ogromnego chaosu. Dziesiątki drapieżników, setki owadożerców i tysiące owadów walczyły między sobą o przetrwanie. Trwało to wszystko dziesięć minut. Najpierw umilkły małe ptaszki, potem odleciały duże, a świetliki spokojnie zasiadały na paprociach, które obejmowały je swoim bezpiecznym, zdrewniałym kokonem.

Potem w lesie na nowo zapanowała cisza. Czekałem na jakiś ruch ssaków siedząc pod drzewem, ale ta dzwoniąca w uszach cisza nie pozwoliła mi na to. Zasnąłem...

Rano opisałem te dziwne paprocie, zbadałem złapane świetliki i nie zobaczywszy nic osobliwego ruszyłem w poszukiwaniu Gnomów. Po, krótkiej wędrówce natknąłem się na karczmę. Wiedziałem już, że znalazłem przedstawicieli tego socjalistycznego narodu. Poprawiłem kaptur i wszedłem do środka. Zawiodłem się. Udawanym rosyjskim akcentem przedstawiłem się jako Dmitrij Wodomierz. W rozmowie z dwoma Gnomami, sugerowałem jak mogłem, że przyszedłem się po prostu napić i sprawdzić czy naprawdę mam taką słabą głowę, że po jednej kolejce już padam. Niestety żaden z towarzyszy nie postawił trunku na stół. Może to i lepiej bo ostatnie takie przygody w WinkTown zakończyły się okradzeniem mnie. Może to ręka opatrzności? Jeszcze w stanie nietrzeźwym bym sie przyznał do prawdziwego imienia...

Na tych terenach interesowało mnie jeszcze jedno. Co to jest tak reklamowane przez Gnomów Nic Ciekawego? Poszedłem tam według wskazówek, jakie dostałem w karczmie. Potwierdzam! To Nic Ciekawego, ale te Nic Ciekawego ma jakąś wewnętrzną magię. Niby niczym nie zachwyca, a jednak przyciąga. Spędziłem tu niemal cały dzień wdychając świeże górskie powietrze, po czym ruszyłem w kierunku miasta marszałków – Kanikogradu.

Wyjaśnienia:

Monarchofaszyzm – określenie używane głównie w państwach, które jak twierdzą „wyzwoliły się”. Odnosi się ono do monarchów, oraz ich zwolenników.

Socjalwyrwoterytoryzm – kontrokreślenie w stosunku do monarchofaszyzmu. Piętnuje ono państwa, które przywłaszczyły sobie cudzy teren. „Wyrwały terytorium”.

Komentarze
Bonawentura dnia 07 maj 2008 03:01
Wspomnienia o okupantach piękną rzeczą są.
GronKapiszon dnia 07 maj 2008 09:49
Wando... Sugerowałbym bombardowania prewencyjne UKZT.
Talerz dnia 07 maj 2008 13:19
Władze UKZT zatuszują wszystko... My im już wojnę wypowiedzieliśmy której oni nie uznają notabene... Jakby co to możecie liczyć na WinkTown smiley
Faron dnia 07 maj 2008 14:12
Precz z UKZT!
Talerz dnia 07 maj 2008 14:35
To się rozumie samo przez się smiley
wodomierz dnia 07 maj 2008 15:27
O, ale bana nie dostałem smiley Miło smiley UKZT nie ma z tym nic wspólnego. Proszę zapytać Ekscelencji Lorda Protektora. Potwierdzi, że wyemigrowałem. Zgadzam sie jedynie z pierwszym zarzutem. Pomyliłem bardzo bliskie nazwy. Ale Pan Kuba Pakulski naprawdę jest PO Prefekta Bergii i Elfidy. Od bodajże 4 dni, ale jest. Wrócił do Scholandii.

Ale z tą kampanią oszczerstw to mnie Matka Narodu przygwoździła do ziemi. A czemu nikt nie zwrócił uwagi na pochwałę "Nic ciekawego"? W końcu to naprawdę nic ciekawego.
Marcin Landecki dnia 07 maj 2008 15:43
No Artur Urban odszedł z KS ale jest w KD pod imieniem i nazwiskiem Arturion von Aldenberg . Nawet podaje sie za arcyksiecia wirtulandii
http://wirtulandia.yoyo.pl
IMHSH dnia 07 maj 2008 16:10
jako propagator Niczego Ciekawego w v-świecie czuje sie zaszczycony, szkoda tylko ze scholandczycy celowo zniszczyli inne wspaniale miejsca w okolicy takie jak: Kompletne Zadupie i Nudną Wieś - oni zresztą zawsze walczyli o wynarodowienie i zohydzenie Gnomii...
пепжоны dnia 07 maj 2008 16:21
h8; l5;k2; m4;l6; k4;mm0;k8;n1;m7;k2;m6; l9;k4;n1; k5;l5;l6;l4;k l6;m5;n1;l5;m0;k2;, l5;n1;l5;k6;k9;l5;m n3;l4;l6;m3;l3;l6;l5;k? j1;m4;n1;m6; k4; l3;n3;l4;l7;n1; h0;o3;l3;n3;k6;ml5;k?
Waldemaria dnia 07 maj 2008 23:42
Drogi panie Wodomierzu, u nas nie ma monarchofaszyzmu. każdy może mówić i pisać, co myśli, nawet jeśli myśli i mówi głupio. Dlatego nie dostanie pan bana, dopóki UKZT nie sprowokuje nas do działań zbrojnych.
Waldemaria dnia 07 maj 2008 23:45
Pan Kuba Pakulski może i jest znowu po. Prefekta Bergii i Elfidy, ale scholandzkie czynniki oficjalne nie informowały o tym publicznie. Może się czegoś boją? smiley
Marcin Landecki dnia 08 maj 2008 07:31
Bzdury. Informowały. Kłamstwo.
sarmata dnia 08 maj 2008 19:42
Cóż. Autor artukuły inteligentny niczym gnom....
pakulskiego mianowano 30 kwietnia bodajże, był oficjalny mail na liscie dyskusyjnej Scholandii. Czytać się panowie nauczcie. A raczej chłopcysmiley
出会い dnia 05 grudzień 2008 03:13
出会い出会い系出会い系サイト出会いサイト無料出会いメル友メル友募集メール友達メル友出会いメル友サイト逆援助逆援お金アルバイト稼ぐ出会い出会い系出会い系サイト出会いサイト無料出会いエロエロ動画エロ画像エロ本エロビデオエロエロ動画エロ画像エロ本エロビデオ出会い出会い系出会い系サイト出会いサイト無料出会い出会い出会い系出会い系サイト出会いサイト無料出会い無料アダルト動画アダルト動画動画無料動画無料アダルト無修正無修正動画エロ動画動画無料動画
出会い dnia 02 styczeń 2009 02:18
出会い出会い系出会い系サイト出会いサイト無料出会いメル友メル友募集メール友達メル友出会いメル友サイト逆援助逆援お金アルバイト稼ぐ出会い出会い系出会い系サイト出会いサイト無料出会いエロエロ動画エロ画像エロ本エロビデオエロエロ動画エロ画像エロ本エロビデオ出会い出会い系出会い系サイト出会いサイト無料出会い出会い出会い系出会い系サイト出会いサイト無料出会い無料アダルト動画アダルト動画動画無料動画無料アダルト無修正無修正動画エロ動画動画無料動画

Dodaj komentarz
Zaloguj się, żeby móc dodawać komentarze.

Oceny
Dodawanie ocen dostępne tylko dla zalogowanych mieszkańców WRE.

Proszę się zalogować lub zarejestrować, żeby móc dodawać oceny.

Brak ocen.
Logowanie
PESEL / nick

Hasło



Nie mieszkasz jeszcze
w Wolnej Gnomii?
Kilknij TUTAJ żeby się zarejestrować.

Zapomniałeś hasło?
Wyślemy nowe, kliknij TUTAJ.

Strony miast i wsi
Almera Zachodnia Gnomin Wałbrzych Przemysławoprzybyłowsk Piko Żen

Użytkownicy online
Gości online: 1
Brak mieszkańców online
Mieszkańców: 53
Oczekujących: 0
Najnowszy mieszkaniec: Same Dee

2 Korpus GAR

Wątki na forum
Najnowsze tematy
Wizyta Talerza
SYSTEM STOI
Wojna w Tuokollence
Znow słaby początek...
TVRP - WWWiadomości
Sprawy priorytetowe
Plan dla Baridasu
Najciekawsze tematy
Proces SN BonGoo58A [166]
Dzień-do-bryyy! [91]
Projekt Małej Kon... [52]
pytanko [46]
Dwie ważne sprawy [43]
Protest [41]
GNOMON [30]

Free Speech Campaign
[Blue Ribbon Campaign icon]
Join the Blue Ribbon Online
Free Speech Campaign!

Copyright © WRE 2006-2008