| RSS |
 |
|
|
| Słodki, gnomi sen |
Jak zwykle o tej porze roku, Wysokogórską Republikę pokrywa całun snu. Jest to o tyle niebezpieczne, że zbyt długi sen na pustym żołądku może spowodować skutki śmiertelne. Gnomia Służba Sanitarna, złożona ze specjalnie przeszkolonych lunatyków, kontroluje stan zdrowia obywateli, i usiłuje budzić ich, kiedy zagraża im śmierć z głodu, ponadto przenosi ich do ciepłych miejsc, jako że Gnomom zdarza się zasnąć w miejscach bardzo dziwnych.
 Jedna ze śpiących w autokarze żołnierek z dywizji lądowodesantowej, okolice Gnomina
Osobiście zignorowałem pierwsze ich przyjście i jedynie obróciłem się na drugi bok. Spałem bowiem w swoim prywatnym bunkrze, więc zimno i niebezpieczeństwa nie miały do mnie dostępu. Obudziłem się dopiero po drugiej interwencji. Powiedzieli, że mam szczęście, bo był to ostatni moment przed zapadnięciem w fazę niewybudzalną. Po wtrząchnięciu czegoś z piwniczki na pusty żołądek, zdecydowałem się na krótki objazd po śpiącym kraju, aby nieco się rozbudzić i rozruszać zastałe gnaty. Com widział - spisałem poniżej.
Po wychynięciu z mojego gnomińskiego bunkra blask słońca nieco mnie oślepił. Po ochłonięciu, postanowiłem rozpocząć swoją podróż od znalezienia jakiegoś środku transportu, jako że moje wehikuły chwilowo przekazałem przed zaśnięciem siłom zbrojnym. W pobliżu stał gazik, załadowany żołnierzami, którzy zasnęli w drodze na front, ale uznałem, że nie będzie im przeszkadzać mały przejazd. Dotankowałem kumysowego biopaliwa z prywatnych zapasów i ruszyłem w drogę.
 Żołnierze z 14 dywizji piechoty w drodze na front
Zdecydowałem się w pierwszej kolejności odstawić żołnierzy na miejsce - czyli do sztabu głównego przy zachodniej granicy. Droga była dość łatwa - wszak ruch dość zerowy, choć rozpędzać też nie bardzo było się jak - w końcu trzeba omijać tych, którzy zasnęli na drodze, a do których nie dotarła jeszcze Gnomia Służba Sanitarna (która chowa tych, którzy zmarli, a tych, którzy żyją, odstawia do bunkrów). Kilkakrotnie zatrzymywałem się, dla oznaczania ciał, załadowałem też kilku śpiących do ciężarówki, wzmacniając w ten sposób swój "oddział".
 Detal: Żołnierz spiący w przydrożnym okopie w towarzystwie kota.
Po dotarciu do Centrum Dowodzenia Sztabów Generalnych i rozładowaniu ciężarówki przy pomocy warty (jedna i ta sama na cały okres snu, złożona z tych, którzy cierpią na bezsenność), przeszedłem się po obozie, starając się uporządkować nieco sytuację - jako że pogoda mówiła mi, że w tym roku sen może potrwać dłużej niż zazwyczaj. Po drodze do namiotu dowodzenia natknąłem się na Gwardię Matki Narodu.
 Wszystkie gwardzistki łączą więzy siostrzanej miłości
Ponieważ tow. Waldemarii nie ma w okolicy, obecność gwardii jest co najmniej zastanawiająca. Jednak mój umysł zajęło coś innego. Skoro mi groziła śmierć, być może inni towarzysze zmarli i zostali przez GSS pochowani? Zdecydowałem zakończyć swoją podróż na odwiedzinach cmentarza na Kopcach pod Wałbrzychem, aby obejrzeć nagrobki. Na szczęście mogłem odetchnąć z ulgą. Ostatni nosi datę z końca sierpnia 2008. Jak na razie, wśród zasłużonych - ofiar brak. Oby tak dalej.
|
|
| Komentarze |
dnia 30 styczeń 2009 18:18
Uznałem, że nie mogę sobie pozwolić na sen w takiej sytuacji. Będę kontynuował objazdy, postaram się też trochę wybudzić społeczeństwo. Na przyszłość trzeba się lepiej zabezpieczyć przed skutkami snu zimowego. |
|
|
| Dodaj komentarz |
|
Zaloguj się, żeby móc dodawać komentarze.
|
|
| Oceny |
|
Dodawanie ocen dostępne tylko dla zalogowanych mieszkańców WRE.
Proszę się zalogować lub zarejestrować, żeby móc dodawać oceny.
Brak ocen.
|
|
|
| Logowanie |
Nie mieszkasz jeszcze w Wolnej Gnomii? Kilknij TUTAJ żeby się zarejestrować.
Zapomniałeś hasło? Wyślemy nowe, kliknij TUTAJ.
|
|
| Strony miast i wsi |
 |
|
| Użytkownicy online |
Gości online: 1
Brak mieszkańców online
Mieszkańców: 53
Oczekujących: 0
Najnowszy mieszkaniec: Same Dee
|
|
|