Ma Pan na nią jakiś pomysł? Ja proponuję desant na Fjarę (mieszka tam niewiele osób i nie ma żadnych sił zbrojnych, ani nawet porządkowych). A co będziemy mogli zrobić, by zmusić niezdecydowanych mieszkańców Ahary do powrotu do Macierzy? Wystrzelenie rakiety w morze? Otoczenie wyspy okrętami? A może też desant takimi siłami, żeby nawet nie pomyśleli o obronie? Ostatni scenariusz ma taką wadę, że ktoś może przypadkowo zginąć.