Projekt nowego układu stowarzyszeniowego
Cytat:Nie wydaje mi się, żeby były kompromisowe, skoro nie przewidują powołania wspólnych instytucji, na czym Bialenii zależy
Skoro nie mamy zgody co do rozwiązań całościowych, to działajmy krok po kroku.
A co to znaczy - "Bialenii zależy". Ja jestem posłem do Parlamentu RB i mi wcale nie zależy.
Piotr de Zaym
Król Hasselandu
ambasador at large, wiceadmirał, doc. dr net.
Odpowiedz
(15.09.2016, 18:35:18)Piotr Pawel I link napisał(a):Hmmm? Co to oznacza?

W chwili obecnej Carstwo Brodryjskie w ogóle nie posiada własnego serwera (w mikronacjach przyjęło się to za terytorium danego państwa), a więc w pewnym sensie mamy do czynienia z "rządem bez faktycznego terytorium" i państwem, które nie spełnia założeń mikronacji (zwłaszcza w płaszczyźnie do uznania za mikronację). Od dłuższego czasu Hasseland (który posiada własny serwer pod adresem hasseland.eu) oraz Brodria wspólnie z Bialenią egzystują na wspólnym serwerze - przyjętym w mikronacjach, że przynależy do Republiki Bialeńskiej. Gdyby formalnie podzielić zasoby serwera między państwa w formie dzierżawy od Republiki Bialeńskiej, Brodria posiadałaby faktyczne terytorium, a przy okazji zażegnalibyśmy w pewnym sensie konflikt "terytorialny" pod względem jurysdykcji.

Nie ukrywam też, że obywatele państw stowarzyszonych chociaż w części powinni mieć udział w utrzymaniu serwera oraz domeny bialenia.org.pl, zwłaszcza że po podliczeniu kosztów serwer + domena, to koszt ponad 250 zł. A szczególnie, że wszyscy działamy pod jednym szyldem i na tej samej infrastrukturze.

Proponowałem pewne rozwiązanie, tutaj:
http://spolecznosc.bialenia.org.pl/index...8#msg57748

W ogóle nie wiem, czy ktokolwiek na to zwrócił uwagę.
dr net. prawa, prof. nadzw. UB
[Obrazek: fmg07.jpg]

Najczcigodniejszy, Doskonałej Chwały, Elokwentny, Inteligentny Dzierżawca Nauk, Ocean Mądrości
Odpowiedz
Co do rozwiązań prawnych - nie widzę problemu.
Realne kwestie finansowe to już sprawa każdego z osobna, bo nie możemy nikomu kazać dać choćby złotówkę; ja zawsze mogę się dorzucić.
Piotr de Zaym
Król Hasselandu
ambasador at large, wiceadmirał, doc. dr net.
Odpowiedz
Dobra, nie dam rady tego dokończyć przed urlopem. Rzucę jedynie wizją, żeby moje pomysły nie były nieznane i do pominięcia, bo wstrzymują prace - planuję włączenie całości przepisów karnych do układu (czy porządkowych też, to do dyskusji), w nieco mniejszy stopniu zrealizować pomysł Krzysia dotyczący sądownictwa (ławnicy w istocie powinni być sędziami lokalnymi, natomiast Sąd Ludowy RB winien być instytucją wyższej instancji - dla równowagi myślałem nad sądem niższej instancji dla samego archipelagu valhallijskiego), sprawy armii zamierzam pozostawić tym, którzy się znają, oraz oczywiście popieram Pietropawłowy pomysł na mechanizm nowelizacyjny. Plus, w kwestii obywatelstw nieco spasuję - niech zostaną osobne, ale przepisy dotycząće nadawania trzeba ujednolicić.
I tak przy okazji, z racji planów włączenia do tej radosnej rodziny ZSKHiW, mój lekki niepokój budzi długa lista obywateli, z których, po odliczeniu trzech wspólnych, za aktywnych to można uznać czterech (Bartosza Derikora, Ciecierada Ciecieląga, Arbuza Alfrida i Siergieja Makłowa), a znaczna część z nich ostatnio widoczna była w 2014 roku. Czy można by chociaż tych, którzy logowali się w tym roku, dopytać, na ile są chętni do działalności? Bo nie bardzo mi się widzi przypływ martwych nazwisk, a nie chcę jakichś dużo za dużych pod względem surowości limitów przy przyjmowaniu - ale z drugiej strony, wypada Ludowi Szlacheckiemu zapewnić powitanie analogiczne do tego, które otrzymali Hasselandczycy.
mgr net. dr pczk. Maciej Kamiński herbu Sto Osiem, Gestapo Ortograficzne, Oko Sprawiedliwości, Członek Bialeńskiej Partii Demokratycznej, Najbardziej Umiłowany Dyrektor Generalny Policji Krajowej, Poseł, Minister Spraw Wewnętrznych i Administracji, Wiceprezes Bialeńskiego Związku Sportowego, Honorowo obywatel Jahołdajewszczyzny, Ambasador Republiki Bialeńskiej w Księstwie Sarmacji, Trener LKS-u Tomaszew, Selekcjoner Dżamahiriji, Dyrektor Bialeńskiego Biura Graficznego, Administrator forum i strony głównej Republiki Bialeńskiej oraz fanpage'a Republiki Bialeńskiej na Facebooku, Młodszy administrator systemu e-gospodarki Republiki Bialeńskiej, Operator bialeńskiego kanału IRC, Gospodarz na Tomaszewie, Quasi-dzierżońca 283 folwarków, Zasłużony dla Stowarzyszenia, Święty Zielonego Kościoła, Według Boczka Raper, Kropidło Bialeńskiej Biurokracji, Wang IWA, Houellebecq Lahazydii, Jasny Gieroj, Przeciętny Wulkanizator, Tytan Pracy Spraw Wewnętrznych 2016, Wicemister Bialenii 2018.
Odpowiedz
Pytanie też czy to ZS-coś tam jest nam w jakikolwiek sposób potrzebne i przydatne? W sumie jak na razie to raczej nie było nam po drodze... Raczej zupełnie inny klimat i wizja mikronacji... ale może?
[Obrazek: oJmKP26.jpg]   [Obrazek: 7GVD8cn.jpg]

Współzałożyciel i wierny członek Bialeńskiej Partii Demokratycznej.

Obieżyświat V-Kosmosu - samozwańczy Cesarz Gigasa i jego Księżyców oraz Generał Niezwyciężonej Cesarskiej Kosmicznej Floty.
Odpowiedz
Pomimo wojennych doświadczeń, ten kraj należy do najbardziej przyjaźnie się odnoszących do Bialenii w v-świecie (vide np. wywiad z Ametystem w Kugarii, czy też sprawa ambasady z lipca 2015: http://spolecznosc.bialenia.net.pl/index...0#msg37360), związki z nim trwają długo (z przerwami od 2012), oraz nie są wcale bardziej odlegli niż Hasselandczycy czy Brodryjczycy.
Tyle argumentów ja dostrzegam po pięciu sekundach namysłu nad tym, skąd Ametystowy podpis od początku tego projektu (pomijam tu oczywiście "stabilność" cba.pl), zapewne MSZ i konduktor mają więcej do dodania.
mgr net. dr pczk. Maciej Kamiński herbu Sto Osiem, Gestapo Ortograficzne, Oko Sprawiedliwości, Członek Bialeńskiej Partii Demokratycznej, Najbardziej Umiłowany Dyrektor Generalny Policji Krajowej, Poseł, Minister Spraw Wewnętrznych i Administracji, Wiceprezes Bialeńskiego Związku Sportowego, Honorowo obywatel Jahołdajewszczyzny, Ambasador Republiki Bialeńskiej w Księstwie Sarmacji, Trener LKS-u Tomaszew, Selekcjoner Dżamahiriji, Dyrektor Bialeńskiego Biura Graficznego, Administrator forum i strony głównej Republiki Bialeńskiej oraz fanpage'a Republiki Bialeńskiej na Facebooku, Młodszy administrator systemu e-gospodarki Republiki Bialeńskiej, Operator bialeńskiego kanału IRC, Gospodarz na Tomaszewie, Quasi-dzierżońca 283 folwarków, Zasłużony dla Stowarzyszenia, Święty Zielonego Kościoła, Według Boczka Raper, Kropidło Bialeńskiej Biurokracji, Wang IWA, Houellebecq Lahazydii, Jasny Gieroj, Przeciętny Wulkanizator, Tytan Pracy Spraw Wewnętrznych 2016, Wicemister Bialenii 2018.
Odpowiedz
OK. Tylko zapytałem bo nie ukrywam, że kwestią tego kraju jestem dość zaskoczony. Ale nie śledzę zmian w krajach v-świata to i może się dogadamy.
[Obrazek: oJmKP26.jpg]   [Obrazek: 7GVD8cn.jpg]

Współzałożyciel i wierny członek Bialeńskiej Partii Demokratycznej.

Obieżyświat V-Kosmosu - samozwańczy Cesarz Gigasa i jego Księżyców oraz Generał Niezwyciężonej Cesarskiej Kosmicznej Floty.
Odpowiedz
Przemyślałem swoją poprzednią propozycję i zastrzeżenia Piotra Pawła. Chciałbym zaproponować poprawioną wersję:

Unia Bialeńska

Państwo federacyjne złożone z trzech (czterech?) krajów członkowskich. Posiadają jedną, wspólną konstytucję i wspólne ustawy dot. najistotniejszych spraw (do uzgodnienia, moim zdaniem powinny to być m.in. doktryna polityki międzynarodowej, przepisy związane z gospodarką, przepisy karne, prawo o ustroju sądownictwa). Pozostałe kwestie mogą regulować państwa członkowskie we własnym zakresie, wówczas obowiązują one tylko w tym danym kraju. Każde z państw stowarzyszonych samo ustala swój ustrój, sposób sprawowania władzy w nim i swoje organy - zachowamy więc Republikę, Carstwo i Królestwo. Na czele całej Unii stoją organy federalne będące najwyższymi władzami państwowymi, sprawującymi nadzór i kontrolę nad władzami państw stowarzyszonych. Organy federalne sprawują politykę zagraniczną, uchwalają ustawy dla nich zastrzeżone oraz konstytucję, przeprowadzają wybory i referenda. Mają prawo uchylać decyzje państw członkowskich: władz RB, CB i KH. Instytucje wspólne rządzą w całej Unii, nie są ograniczone w żaden sposób. Federalną władzę wykonawczą sprawuje opisana już przeze mnie kolegialna głowa państwa: Prezydium Unii Bialeńskiej. Składa się z głów państw członkowskich. Przewodniczy mu przywódca RB. Pełni także funkcje Rządu Federalnego. Może powoływać sekretarzy stanu jako pracowników administracji rządowej. Senat Unii Bialeńskiej sprawuje władzę ustawodawczą. Co do jego składu, mam 2 propozycje:
a) wszyscy deputowani każdego z państw stowarzyszonych automatycznie są deputowanymi do Senatu, liczba deputowanych nie jest ustalona
b) do Senatu wchodzą deputowani każdego z państw stowarzyszonych w następujący sposób: 2/4 z Bialenii, 1/4 z CB, 1/4 z KH (chyba że przyjmiemy jeszcze ZSKHiW, wówczas te proporcje ulegną zmianie), liczba Senatorów jest ustalona odgórnie, wynosi np. 10 niezależnie od ilości deputowanych do parlamentów państw członkowskich. Jestem skłonny opcji B.
Jeśli chodzi o sądownictwo, proponuję, aby powstał tylko jeden sąd - po prostu organ federalny bez podziału na organy lokalne.
Proponuję także wspólną armię i Policję.
Stolica Unii i siedziba organów centralnych: Wolnograd. Dominująca rola Bialenii, bez jakiegoś wielkiego ograniczania roli państw stowarzyszonych.

Moja propozycja sprawi, że utworzymy jeden, duży i zarządzany razem organizm państwowy, a wszystkie kraje członkowskie zachowają autonomię. Później federację można jednoczyć jeszcze bardziej, aż staniemy się bardziej państwem unitarnym, niż federacyjnym. Jak apelował Piotr Paweł: stopniowo Wink       
(-) dr net. Tadeusz Krasnodębski
Odpowiedz
To bardzo skomplikowany twór i byłoby trudno nim zarządzać. Jeżeli robić już federację to prawdziwą, pełną, a tutaj widzę coś pomiędzy federacją, a konfederacją. Nie wiem dlaczego odrzucono projekt Hewreta jak on naprawdę był wart uwagi.
Linus

Arcybiskup Wolnogradu
Patriarcha Kościoła Ekumenicznego


Sylwetka
 
[Obrazek: 2FwJU.png]
Odpowiedz
Nie wydaje mi się, żeby trudno było nim zarządzać. Może przedstawiłem Unię po prostu niejasno.
Organy federalne uchwalają ustawy dotyczące spraw, jakie przekazuje im konstytucja. Pozostałe uchwalają organy lokalne każdego z państw. Wybory do władz państw skutkują automatycznym obsadzeniem stanowisk w instytucjach centralnych.

Projekt Hewreta nie przewidywał wspólnych organów. Moim zdaniem powinniśmy takie powołać, bo teraz i tak w układzie stowarzyszeniowym przesiąkamy się nawzajem. Każdy może być każdym, król Hasselandu jest Posłem w RB, sędzia RB działa w Carstwie... Nie mówię, że to źle, ale to trochę tak, jakbyśmy w jednym państwie mieli 3 organy ustawodawcze, 3 organy wł. wykonawczej i 3 głowy państwa. Powołanie Senatu i rządu centralnego jakoś to według mnie znormalizuje i rzeczywiście staniemy się jednym organizmem państwowym. De facto i tak nim jesteśmy, choć de iure RB, CB i KH są niepodległe.
(-) dr net. Tadeusz Krasnodębski
Odpowiedz
Ale kolegialna głowa państwa trąci PRLem. Niech będzie nim Przewodniczący Unii wybierany przez Senat.
Linus

Arcybiskup Wolnogradu
Patriarcha Kościoła Ekumenicznego


Sylwetka
 
[Obrazek: 2FwJU.png]
Odpowiedz
Kolegialna głowa państwa występuje w Bośni i Hercegowinie, Szwajcarii, Andorze... Wink
(-) dr net. Tadeusz Krasnodębski
Odpowiedz
Ustrój Szwajcarii jest specyficzny, tutaj raczej nie wypali. Ogólnie odnoszę się na razie sceptycznie do pomysłu Unii.
Linus

Arcybiskup Wolnogradu
Patriarcha Kościoła Ekumenicznego


Sylwetka
 
[Obrazek: 2FwJU.png]
Odpowiedz
Rozumiem. Dodam tylko, że nasze Prezydium byłoby prawie identyczne z głową Bośni i Hercegowiny: trzyosobowy organ, w którego skład wchodzi: Chorwat, Bośniak, Serb. Analogia do Bialeńczyków, Hasselandczyków i Brodryjczyków dość widoczna.
(-) dr net. Tadeusz Krasnodębski
Odpowiedz
Link do mojej propozycji-wizji.
Eddard Noqtern - Król-Senior Królestwa Hasselandu, IX Prezydent Republiki Bialeńskiej
Jeśli nie możesz robić rzeczy wielkich, rób małe rzeczy w wielki sposób.
Odpowiedz
Ta propozycja też mi się podoba, chociaż wydaje mi się, że jest nieco bardziej skomplikowana od mojej i przewiduje dość dużą ilość urzędów.
(-) dr net. Tadeusz Krasnodębski
Odpowiedz
Nie lepiej na początku sprawdzić pogłębienie konfederacji - czyli projekt Hewreta, a dopiero potem rozpocząć plany federacji (pomysł Teddiego).
Linus

Arcybiskup Wolnogradu
Patriarcha Kościoła Ekumenicznego


Sylwetka
 
[Obrazek: 2FwJU.png]
Odpowiedz
Nie jestem pewien, czy dobrym pomysłem byłoby podpisywanie nowych układów tak często. Zawarcie traktatu konfederacyjnego tylko po to, żeby niedługo wprowadzić federację, jest moim zdaniem niemądre.
(-) dr net. Tadeusz Krasnodębski
Odpowiedz
Link do mojej propozycji jest jak klikniecie baner na stronie albo wejdziecie w kampanię Andrzeja Swarzewskiego.
(-)Fiodor Swirydiuk, Antyludzki rak, Wielki Książe Noklezji, najstarszy żyjący mieszkaniec Noklezji;
[Obrazek: rw3vMjB]
Odpowiedz
Przeanalizowałem jeszcze raz założenia projektu Teddiego i w sumie muszę przyznać, że jest on dobry. Spróbuję ubrać to w postać projektu aktu normatywnego i wrzucić go tutaj.
Linus

Arcybiskup Wolnogradu
Patriarcha Kościoła Ekumenicznego


Sylwetka
 
[Obrazek: 2FwJU.png]
Odpowiedz




Użytkownicy przeglądający ten wątek: 2 gości