Witam serdecznie.
Jakie poglądy filozoficzne reprezentujesz? :)
Witam serdecznie.
Jakie poglądy filozoficzne reprezentujesz? :)
Jestem księciem z odległej krainy.
Witamy!Jestem księciem z odległej krainy.
Można wiedzieć, z jakiej? :)
Mnie nigdy nie zapytałeś Kajfaszu. Odpowiedziałbym - schopenhaueryzm. PS. Witam serdecznie nowego przybysza. PS2. Zasnąć to ostatnio wyzwanie.
Mnie nigdy nie zapytałeś Kajfaszu. Odpowiedziałbym - schopenhaueryzm. PS. Witam serdecznie nowego przybysza. PS2. Zasnąć to ostatnio wyzwanie.
Żebyś Ty jeszcze znał kontekst tego przydomku, Wieniek. Schopenhaueryzm nie przystoi katolikowi. Mówię to z własnego doświadczenia.
Co do moich poglądów jestem katolickim racjonalistą. Łączę wielką filozofię św. Tomasza Akwinaty, Jana Dunsa Szkota i Anzelma z Canterbury, zaś z późniejszych bardzo przyswajam imperatyw kategoryczny Immanuela Kanta.
Nieustanne starania obliczone na usunięcie cierpienia nie dają nic poza zmianą jego postaci. Pierwotnie jest nią brak, nędza, troska o zachowanie życia. Jeśli udało się wyrugować ból w tej postaci, co bardzo trudne, to natychmiast pojawia się on w tysiącu innych (…). Jeśli nie może pojawić się w żadnej innej postaci, to przychodzi wreszcie w smutnej, szarej szacie przesytu i nudy (…). Jeśli wreszcie uda się tę spłoszyć, to trudno będzie nie wpuścić znowu cierpienia w jednej z poprzednich postaci i w ten sposób taniec zaczyna się od początku.
Mnie nigdy nie zapytałeś Kajfaszu. Odpowiedziałbym - schopenhaueryzm. PS. Witam serdecznie nowego przybysza. PS2. Zasnąć to ostatnio wyzwanie.
Żebyś Ty jeszcze znał kontekst tego przydomku, Wieniek. Schopenhaueryzm nie przystoi katolikowi. Mówię to z własnego doświadczenia.
Co do moich poglądów jestem katolickim racjonalistą. Łączę wielką filozofię św. Tomasza Akwinaty, Jana Dunsa Szkota i Anzelma z Canterbury, zaś z późniejszych bardzo przyswajam imperatyw kategoryczny Immanuela Kanta.
Mnie nigdy nie zapytałeś Kajfaszu. Odpowiedziałbym - schopenhaueryzm. PS. Witam serdecznie nowego przybysza. PS2. Zasnąć to ostatnio wyzwanie.
Żebyś Ty jeszcze znał kontekst tego przydomku, Wieniek. Schopenhaueryzm nie przystoi katolikowi. Mówię to z własnego doświadczenia.
Co do moich poglądów jestem katolickim racjonalistą. Łączę wielką filozofię św. Tomasza Akwinaty, Jana Dunsa Szkota i Anzelma z Canterbury, zaś z późniejszych bardzo przyswajam imperatyw kategoryczny Immanuela Kanta.
Widocznie nie jestem dobrym katolikiem, bo w wielu kwestiach zgadzam się z Schopenhauerem. M.in. w tym:Nieustanne starania obliczone na usunięcie cierpienia nie dają nic poza zmianą jego postaci. Pierwotnie jest nią brak, nędza, troska o zachowanie życia. Jeśli udało się wyrugować ból w tej postaci, co bardzo trudne, to natychmiast pojawia się on w tysiącu innych (…). Jeśli nie może pojawić się w żadnej innej postaci, to przychodzi wreszcie w smutnej, szarej szacie przesytu i nudy (…). Jeśli wreszcie uda się tę spłoszyć, to trudno będzie nie wpuścić znowu cierpienia w jednej z poprzednich postaci i w ten sposób taniec zaczyna się od początku.
Nieustanne starania obliczone na usunięcie cierpienia nie dają nic poza zmianą jego postaci. Pierwotnie jest nią brak, nędza, troska o zachowanie życia. Jeśli udało się wyrugować ból w tej postaci, co bardzo trudne, to natychmiast pojawia się on w tysiącu innych (…). Jeśli nie może pojawić się w żadnej innej postaci, to przychodzi wreszcie w smutnej, szarej szacie przesytu i nudy (…). Jeśli wreszcie uda się tę spłoszyć, to trudno będzie nie wpuścić znowu cierpienia w jednej z poprzednich postaci i w ten sposób taniec zaczyna się od początku.
"Przepasz no biodra jak mocarz!
Będę cię pytał - pouczysz Mnie.
Naprawdę chcesz złamać me prawa?
Wykażesz Mi zło? Jesteś czysty?
Czy ramię masz mocne jak Bóg?
Czy głos twój rozbrzmiewa jak Jego?" (Hi 40, 7-9)
"Wiem, że Ty wszystko możesz,
co zamyślasz, potrafisz uczynić.
Kto przesłania zamiar nierozumnie?
O rzeczach wzniosłych mówiłem.
To zbyt cudowne. Ja nie rozumiem.
Posłuchaj, proszę. Pozwól mi mówić!
Chcę spytać. Racz odpowiedzieć!
Dotąd Cię znałem ze słyszenia,
obecnie ujrzałem Cię wzrokiem,
stąd odwołuję, co powiedziałem,
kajam się w prochu i w popiele". (Hi 42, 2-6)
"Boże, nakłoń ucha na moją modlitwę
i nie odwracaj się od mojej prośby,
zwróć się ku mnie i wysłuchaj mnie!
Szamocę się w moim ucisku,
jęczę pod wpływem głosu nieprzyjaciela,
pod wpływem wołania grzesznika,
bo sprowadzają na mnie niedolę
i napastują mnie w gniewie.
Drży we mnie moje serce
i ogarnia mnie lęk śmiertelny.
Przychodzą na mnie strach i drżenie
i przerażenie mną owłada.
I mówię sobie: gdybym miał skrzydła jak gołąb,
to bym uleciał i spoczął -
oto bym uszedł daleko,
zamieszkał na pustyni.
Prędko bym wyszukał sobie schronienie
od szalejącej wichury, od burzy." Ps 54
Przypuszczalnie nasz Gość pochodzi z Królestwa Anglii, chociaż pewien nie jestem. Nie mniej spotkałem już gdzieś to nazwisko.
Zachęcam do aktywności na forum, zwłaszcza na Placu Zielonym, gdzie można "podpiąć" się pod jakąś dyskusję według własnych zainteresowań. ;)
Sierpień 2016 to miesiąc nowych twarzy.
Może to dzięki republikańskiemu ustrojowi? :D
Monarchie są już nudne. :)
Może to dzięki republikańskiemu ustrojowi? :D
*Reptiliańskiemu.
A korzystając z okazji, bardzo mi miło powitać. Jeśli znajdzie Książę czas, to zapraszam do Krainy Śmieszków (Mockeryshire). ;)
Kościół katolicki wzoruje się na protestantyzmie, dlaczego mam nie czerpać z Schopenhauera-protestanta?
Dzień dobry, bardzo miło Cię poznać :)