Dzień dobry.
Dzień dobry, witam w Republice Bialeńskiej.
Jak dobrze, że ktoś zna savoir-vivre i wie, że na przywitanie użycie "witam" przez gościa jest nie na miejscu.

Ja chciałem tylko zwrócić uwagę na kwestię, iż owy twór (jak zwykliście nazywać Republikę Zapytaj) ma piramidalne doświadczenie w wielu dziedzinach,
Piramidalne doświadczenie? Gdybyście mieli rzeczywiście jakieś doświadczenie, to byście znali konwencje Organizacji Polski Mikronacji (które niestety przepadły, ale zasady się zachowały), że ambasadę zakłada się po obustronnym ogłoszeniu traktatu uznaniowego. Niestety, ktoś z Zapytajnikowa popełnił ogromny błąd w Surmenii i założył ambasadę bez owego dokumentu. Oburzenie Wicekróla Surmenii było jak najbardziej na miejscu i uzasadnione. Świadczy to o znikomym profesjonalizmie i braku znajomości zasad wśród mikronacji.
Wiemy, jak walczyć ze spamerami, których u nas kiedyś było pełno (dzisiaj dzięki polityce obecnych rządów nie ma ani jednego), wiemy jak walczyć z małą aktywnością (codziennie jest mnóstwo wejść na naszą stronę), wiemy jak zachęcić nowych użytkowników, aby się do nas przyłączyli (ostatnio kilka nowych osób do nas dołączyło, a liczba wciąż rośnie). To ten sam twór ma gospodarkę, która może zawstydzić niejedną mikronację.
Kim są spamerzy?
Aktywność nie ma związku z wejściami na stronę. Właściwie to Wasza strona założona na Blogspot jest praktycznie nieznana. Mój ukochany wujek Google w ogóle nie indeksuje tego bloga, czyli w wyszukiwaniach bynajmniej się nie pojawia.
Można coś wiedzieć o gospodarce Republiki Zapytaj?
Jednocześnie chciałem poinformować, iż twór w postaci Republiki Zapytaj nie zaatakuje żadnych terenów, gdyż jesteśmy w posiadaniu o wiele lepszych i bardziej rozwiniętych pod wieloma względami.
Czy pojęcie "ironia" jest Wam obca?
Również mogę Was zapewnić, iż nikt z obywateli naszej Republiki nie dołączy do waszego państwa, możecie być pewni.
Nie da się mówić za wszystkich. Cóż, trudno jeśli nikt nie dołączy. Nie będziemy płakać...
Jeśli uważacie posiadanie forum, jako rzecz niezbędną do stworzenia mikronacji, to widocznie jesteście w błędzie
Również wasze ocenianie naszej Republiki po nazwie nie jest logiczne. Nie znacie naszej historii, więc wszelkie spekulacje z waszej strony są zbędne i nieudane.
Sami siebie tak się nazywacie:
http://rzapytaj.blogspot.comZresztą, Wy nie jesteście mikronacją. Nazywacie siebie grą, a gra ≠ mikronacja. Zaprzeczacie samym sobie.
Wy nie znacie historii polskiego mikroświata, a to jest najważniejsze. My Waszej historii nie musimy znać, wystarczyłoby ją przedstawić, a nie zgrywać cwaniaka. Typowa polska cebula.
Co do forum, żeby uznać jakiś twór musi ona posiadać stronę internetową, forum lub listę dyskusyjną do której można się zapisać. Jedno z trzech. Kiedyś Organizacja Polskich Mikronacja ustaliła zasady dołączenia społeczności w struktury OPM. Kiedy stowarzyszenie upadło, zasady uznania za mikronację pozostały te same, tzn:
Organizacja Polskich Mikronacji warunki uznania za wirtualne państwo (i przyjęcia do organizacji) określiła następująco:
1. Członkiem Organizacji może być każda zbiorowość, która spełnia łącznie następujące warunki:
(1) uznaje się za organizację państwową;
(2) posiada co najmniej jeden organ sprawujący chociażby pośrednio efektywną władzę co najmniej nad serwisem internetowym oraz forum lub listą dyskusyjną danej organizacji;
(3) posiada mieszkańców uznających się za zamieszkujących obszar na którym działają rzeczone organy oraz za podporządkowanych tej władzy;
(4) uznaje język polski jako co najmniej jeden ze swoich języków urzędowych.Jest mi niezmiernie miło, że owa sprawa wyszła na początku, a nie w trakcie ewentualnych spotkań dyplomatycznych.
Dziękuję za wysłuchanie. I na tym kończy się jakże uboga "kariera" tworu, tudzież Republiki Zapytaj w Republice Bieleńskiej. Żegnam i życzę powodzenia.
Jaka sprawa?
Jaka kariera?
Pardon, nie rozumiem?
I na koniec: Wypadałoby się przedstawić, jaką funkcję pełni się w tym "tworze", a nie ukrywać swoją wirtualną tożsamość po pseudonimem "Twór".