A ja tam Korwina popieram.
NO to powodzenia... w sumie pieprzyć trzy po trzy potrafi każdy, opowiadanie bajek też nie wymaga niczego wielkiego - podobnie jak krytykanctwo i rzucanie frazesami.
Ale nie lubię tego żałosnego indywiduum i tyle... to i obiektywny nie jestem - dla mnie to zwykły błazen. Po prostu parę lat temu byłem bardzo mocno zaangażowany w "walkę" o zmianę niekorzystnego brzmienia
Ustawy o broni i amunicji i o likwidację podstawowego mankamentu tej ustawy czyli uznaniowości przy wydawaniu pozwoleń na broń. Niestety medialnie to JKM był wizerunkiem zwolennika dostępu do broni, pieprzył głupoty, wymachiwał rewolwerem w studiu telewizyjnym i ponad rok zajęła medialna kampania przekonująca społeczeństwo, że rozsądny zwolennik dostępu do broni z tym oszołomem nie ma nic wspólnego. Finalnie osiągnęliśmy spory sukces, bo zlikwidowano uznaniowość w zakresie broni sportowej (a to szeroka kategoria - do karabinków automatycznych - samopowtarzalnych i typowej bojowej broni krótkiej włącznie) i kolekcjonerskiej - dziś już nie ma problemu z uzyskaniem pozwolenia na taką broń. Może byśmy osiągnęliśmy większy (rozciągnięty na broń do obrony osobistej) gdyby nie kojarzono tego z tym żałosnym indywiduum.
Trudno mi więc o choćby cień sympatii dla tego politycznego błazna, który potrafi doskonale ośmieszyć wszystko za co się bierze... tak więc jego bredzenia pozostają tylko bredzeniem osobnika, z problemami z osobowością - nie traktuję go poważnie, bo się nie da.
A czy bez Unii byłyby drogi? Byłyby... czy jednak kwestie środków unijnych tego nie przyspieszyły? Tutaj już bym się nie zakładał - lepiej jest mieć niż nie mieć. Na razie więcej wyciągamy niż wkładamy... kiedyś to się pewnie zmieni, dlatego należy robić co się da by ta cała UE się nie rozszerzała o kolejne państwa, które chciałyby z tego ciągnąć. A przede wszystkim trzeba by od UE jak najdalej trzymać ten ukraiński pomajdanowy cyrk "banderowców". Waląc całą ideologię i "politykę historyczną" (nie ma nic zresztą głupszego niż "polityka historyczna"), po prostu w imię naszych interesów i tyle.