@up
1. Punkt tak samo.

Też hobbystycznie zajmuje się tą zacną dziedziną jaką jest historia.
2. Nałogowo słucham trio: Kaczmarski, Gintrowski, Łapiński, od czasu do czasu Wysocki. No i klazygi, przede wszystkim angielszczyzna. Od czasu do czasu puszczę sobie płytę z 50 lat Opola, ale i tak rzadko. Heavy metalów nie lubie, a z rapu lubię tylko sobie posłuchać LRP.
3. Tylko herbata. W weekendy idę na herbatę do kawiarni + kupuję tam na tydzień zapas jakiejś aby sobie zaparzyć, jakaś z Cejlonu/Chin/Kenii.
4. Jak wyżej. Na szczęście miałem w tym roku operację (he, he, he, złamana ręka, jakaś torbiel, coś w tym stylu

) i nie musiałem uczęszczać na najbardziej znienawidzoną lekcję.
5. Jestem jedynie słabym wierszokletą, od czasu do czasu coś skrobnę. No i gram, mam kilka pozycji wartych uwagi, szczerze to nigdy nie lubiłem FPS i innych typów "szczelanek", chociaż dla odprężenia raz na tydzień/dwa zrobię sobie sesję w jakieś darmowej. Trochę pogram w minecrafta, ostatnio na sarmackim serwerze, gdzie Andronik do spóły z Królestwem Dreamlandu zgrieferowali Swarzystan (czego im nie odpuszczę). Z gier ubóstwiam "grand strategy games" od Paradoxu, czyli wszelaki Europy Universalis, a bardzo lubię w Darkest Hour Polszą w roku '60 opracować komputery 32 bitowe i dostać taki bonus do nauki, że wyprzedzam wszystkich o wieki. No i w latach '70 wyswobodzić się od "wiecznego sojuszu z Carem*".
* Standart jest taki, że Rosja jako tako broni się przed atakiem Niemieckim, wojna się szybko kończy i jest event który tworzy "poszerzoną kongresówkę".