Konszachty z siłami nieczystymi w mikronacjach... No cóż, Internet jest poważnym zagrożeniem, nie da się ukryć.
Ale mnie to osobiście nie dziwi, że to wyszło, skoro Michalski rozgadywał to wszystkim na około.

Ja akurat nikomu nie wygadałem, bo mało mnie interesuje przejmowanie władzy w Rotrii, ale najwyraźniej ktoś nie wytrzymał.
Ot i nauczka, żeby nie mieszać się w cudze sprawy.