Cóż, najwyższy czas zabrać się za tą precedensową czynność...
PREZENTACJA KANDYDATURY POSELSKIEJ:
Witam serdecznie, wszyscy mnie z pewnością kojarzą, a większość zna. Na potrzeby nowych mieszkańców, których ostatnio przybywa (co bardzo mnie cieszy), streszczę jednak, kim jestem. Nazywam się Maciej Kamiński, jestem Bialeńczykiem z krwi, kości i urodzenia. Należę do grona założycieli tego państwa. Przez te 9 miesięcy swojej aktywności dosłużyłem się tytułu lorda. Pełniłem tu bardzo wiele ról, właściwie w każdej dziedzinie życia zdarzyło mi się co najmniej wypowiadać.
Najbardziej kojarzona moja rola w tym kraju to "brudna robota" - czyli zarządzanie Policją, lub, jak to ładnie zostało nazwane, Gestapo Ortograficznym. Z tego też względu pierwsze wrażenie mogę wywrzeć różne, potem, przy pierwszych krokach w Bialenii jest się do mnie z reguły nastawionym negatywnie, ale jeśli zostanie się na dłużej, to okazuję się nie być taki straszny.
Ale to niejedyne, czym się zajmowałem. W rządzie wielokrotnie byłem MSW. W Parlamencie zasiadam bez przerwy od II kadencji, pięciokrotnie byłem Marszałkiem Parlamentu (ostatnio też Wicemarszałkiem). O reszcie funkcji dość wyraźnie świadczy moja długa sygnaturka.
Działałem w wielu partiach, jednak jeśli mogę to tak ująć, "sukcesja" sięga do samych początków Republiki Bialeńskiej. Najpierw należałem do Zjednoczonej Platformy Bialeńskiej, którą z czasem zacząłem zarządzać, potem została ona połączona z Ludową Akcją Narodową w Ludową Platformę Narodowo-Bialeńską, która następnie po fuzji z Partią Regionów "Opozycją" stała się Naszą Demokracją. Niedawno ta wyludniona partia została rozwiązana. Obecnie działam w Bialeńskiej Partii Demokratycznej, która odwołuje się w tą samą stronę co ND.
Cóż mogę rzec... Przeze mnie przemawia doświadczenie. I zapewne, ośmielę się użyć takiego zwrotu, zaufanie społeczne.
Cele programowe na tą kadencję zostały streszczone w dziale mojej partii, zapewne większość z Was zdążyła się już z nimi zapoznać. Jeśli ktoś jeszcze tego nie zrobił, gorąco do tego zachęcam.
Bialenia ostatnio się zmienia - zniknęła wszechwładza Parlamentu w decyzyjnym zarządzaniu "górą". Pora zobaczyć, jak wprowadzone przez Parlament VII kadencji zmiany wpłyną na największą republikę mikroświata.
Prezentację wypada zakończyć jakimś niebanalnym hasłem... Zatem, powiadam: Przyszłość jest w rękach obywateli.