UB nie jest miejscem nauki dlatego, że nie chcesz tu studiować?
Czyli foch o to, że nie dałem Ci od ręki tytułu magistra? Chciałeś mieć tytuł, to trzeba było ze mną ustalić. Fiodor potwierdzi (uczyłem go na Uniwersytecie Brodryjskim), że zbytnio nie męczę studentów. A przy Twoim temacie, to byłby pewnie tylko krótki egzamin z jakiegoś mikronacyjnego tekstu teorii politycznej, chociażby ten o swarzyzmie, autorstwa Juranda. Więc jak będziesz chciał, to napisz, ustalimy, będziesz miał czas na przeczytanie, potem kilka pytań dot. analizy i wtedy ta praca magisterska, uznajmy już nawet, że ta, którą napisałeś, choć temat nie był uzgadniany z Rektorem.