Dlaczego MSZ jest wyżej od MSW?
Bo jest według mnie ważniejszy.
W jakim sensie precedens?
Był już sobie gość, który się tak tytułował mając do tego podstawy (właśnie to zastępstwo).
Mam tylko wątpliwości co do tego, czy MSZ powinien być tak nisko w hierarchii.
Uważam jednak mimo wszystko, że osoba stojąca na czele sił mogących zbanować bez powodu każdego w Bialenii (i przy okazji, w tym wypadku jedyna pełniąca funkcję od 2013 roku) siłą rzeczy musi być bardziej zaufana niż minister, podobnie jak przywódca gwarancji bezpieczeństwa, to jest, armii, i sprawiedliwości, to jest, sędzia.
No i nie wiem, czy członkowie KRI, żołnierze i policjanci rzeczywiście powinni mieć pierwszeństwo przed innymi obywatelami.
Policjant to osoba mogąca zbanować każdego w Bialenii, z natury bardziej zaufana niż przeciętny obywatel. Żołnierz to osoba z sił broniących bezpieczeństwa państwa, z natury bardziej zaufana niż przeciętny obywatel. Członek KRI to osoba mogąca wymazać Bialenię lub przynajmniej jej część z istnienia, trwale lub nie, z natury bardziej zaufana niż przeciętny obywatel.
Oczywiście, zawsze istnieje groźba, że któryś z nich będzie jednak niewłaściwą osobą - ale na to już wpływu przy prawodawstwie nie mamy.
Tak w sumie, mam jeszcze drobną poprawkę do, nazwijmy tak mój pomysł, wersji ekstremalnej listy (ach te biurokratyczne zamiłowania):
0. Prezydent.
1. Wiceprezydent.
2. Marszałek Parlamentu.
3. Wicemarszałek Parlamentu.
4. Premier.
5. Sędzia.
6. Marszałek Bialenii.
7. Prezes Policji Krajowej.
8. MSZ.
9. MSW.
10. Prezes BIW.
11. Pozostali ministrowie według stażu.
12. Posłowie według stażu.
13. Członkowie RD według stażu.14. Gubernatorzy prowincji według stażu.
15. Członkowie KRI według stażu.
16. Żołnierze i policjanci według stażu.
17. Pozostali Bialeńczycy według stażu.
b) Kamil Maciejewski (czemu nie został wykreślony z listy obywateli?)
Ponieważ zapowiedział w czerwcu swoją nieobecność przez całe wakacje, zatem czas do pozbawienia obywatelstwa powinniśmy mu odliczać, w razie braku powrotu, od 1 września. Wrócił 26 sierpnia, ostatnio aktywny był 30 sierpnia. Podstaw do wykreślenia brak, chociaż boję się, że atmosfera pod koniec sierpnia mogła go trwale wypłoszyć.
I tak szczerze mówiąc nie jestem pewny, czy brak Marszałka (np. z powodu utraty przez niego mandatu poselskiego) będzie równał się "zapowiedzianej nieobecności powyżej 48 godzin), aby p.o. prezydenta (lub sam prezydent) mógł przejąć kontrolę nad Parlamentem. No i tutaj dochodzimy do dwóch wniosków:
1) Należy poprawić też Regulamin Parlamentu w tej kwestii.
2) Czy Marszałek Senior powołany przez p.o. Prezydenta (począwszy od proponowanego pkt. 1, tj. Sędziego) przejmuje władzę w kraju, czy dopiero "pełny" Marszałek Parlamentu, po wyborze kierowanym przez Marszałka Seniora?
W takim wypadku (utrata mandatu) to chyba Marszałkiem powinien zostać z automatu Wicemarszałek.
Dyskusję za chwilę przeniosę na PZ.
Przeniesiona.