Zaiste wielkie to bohaterstwo. Po wyborach w których było 5 kandydatów na 5 miejsc, a obecnie jeden z nich jest nieaktywny i nie bierze udziału w głosowania, to zarówno JB, jak i BPD może zablokować dowolne projekty ustaw.
Także nie wiem, czy jest powód, by tak się tym chlubić. Mam nadzieję, że wyborcy tym razem będą mieli większy wybór i wybiorą osoby, które nie będą do sprawy podchodzić z uśmiechem i stwierdzeniem "wszystko możemy zablokować" albo "mamy większość, także nie dyskutujcie".