Proszę wybaczyć, ale Grutin to już przeszłość.
W jakim sensie? Fakt zmieniania forumowych personaliów, duplikowania postaci nie wskazuje na to, że jest to jakaś przeszłość, a jak najbardziej teraźniejszość.
Nie rozumiem, dlaczego jego cień wciąż wisi nad Związkiem Brodryjskim.
No to już nie wiem jak do Ciebie przemawiać byś zrozumiał... Grutin, Chruszczenko, Gałkina (i jeszcze po drodze parę innych postaci) to jest ta sama osoba realna - to jak nie ma wisieć jej "cień" na tzw. "Związkiem Brodryjskim". To, że gość sobie tylko zmienia tożsamości i mnoży byty nie oznacza, że go nie ma lub że "jest przeszłością". Bo jest cały czas Waszą (ZB) teraźniejszością.
Nie mamy ostatecznych dowodów na to, że Pani Gałkina to Chruszczenko i zarazem Grutin.
Wy nie macie (albo widzieć ich nie chcecie... a może Grutin-Gałkina zabrania?) - ale my mamy i nie będziemy raczej tego dalej wałkować, ponieważ screeny gdzie występuje identyczny adres IP zostały przedstawione. Choć oczywiście można zawsze twierdzić, że zostały złośliwie wykonane w programie graficznym, ale to już nie nasz problem.
Dodatkowo nawet jeżeli by tak było to to zaledwie jedna osoba, a więc wątpię, że jej głos miałby decydujący wpływ w wyborach prezydenckich
Jedna co do której mamy pewność... jako osoby z zewnątrz. Natomiast akceptacja procederu kloningu i jak widać nawet jego przeczenie pomimo dowodów informatycznych pozwala przypuszczać, że nie jest to przypadek odosobniony.
I nie jest odosobniony bo poplecznik Grutina czyli wspomniany poście niejaki Aykm też miał epizody z klonami... i tam i tutaj. Jeden, dwóch... to może i trzech - niby skąd mamy wiedzieć? ZB poza samą formą przejęcia władzy i terenu Brodrii w sposób informatyczno-siłowy dyskwalifikuje w naszych oczach właśnie dopuszczalność klonowania postaci i co śmieszniejsze obrona tego stanu rzeczy lub zaprzeczanie faktom.
I co to za wymysły z tym "Grutinlandem"? No proszę Was... [...], mam pełne poparcie Pana Abdullaha i Pani Ewa też mi na to pozwoliła.
Skoro Grutin-Gałkina "pozwala" osobie przedstawiającej się jako prezydent tzw. "Związku Brodryjskiego" na cokolwiek to zgadnij czemu nazywam to "Grutinlandem"?
Panie Kamiński, kontekst Pańskiej wypowiedzi pozwala mi myśleć, że snuje Pan domysły jakoby ja również jestem Grutinem... Proszę Was, to trochę żenujące...
Tego nikt nie sugeruje - zakładamy w dobrej wierze, że jesteś tym Kazimierzem Sabatowskim, którego kojarzymy sprzed tego wszystkiego... Jak Maciej wyjaśnił - skro przybywasz jako "prezydent" tworu zwanego "Związek Brodryjski", a jednocześnie twierdzisz, że otrzymałeś przyzwolenie Grutina-Gałkiny to traktujemy Ciebie jako "głos Grutina".
Mnie zastanawia jedno -
Ile jeszcze można, starając się zachować zasady kulturalnej dyskusji pokazywać tzw. "Związkowi Brodryjskiemu" drzwi? To może powiem wprost - nie chcemy mieć nic wspólnego z czymś co sobie nazwaliście "Związkiem Brodryskim", Grutinem, klonami i czymkolwiek co się z tym obecnym tworem zajmującym terenu Brodrii kojarzy. Natomiast (przynajmniej ja osobiście - ale sądzę, ze też większość innych) nic nie mamy do Ciebie jako do osoby prywatnej... tylko daj już sobie
u nas spokój z tym całym ZB, Grutinem-Gałkiną-etc. i resztą tej żenady,
bo z tym nie chcemy mieć nic wspólnego. Bądź sobie u nas miłym gościem... jako prywatna osoba.
Czy to jest wystarczająco jasne?