Noty były najzwyczajniej w świecie dość średnie pod względem poziomu, a jak oni będą nas narracyjnie atakować to my możemy się narracyjnie bronić, owszem o ile nie będzie zgody to zapewne KS będzie mówiła A, a my B ale oba kraje zyskają aktywność, a jak to się znudzi to podpiszemy jakiś układ i będzie spokój. Poza tym to co już mówiłam, jak KS bedzie chciała wojny to ją zrobi i jej nie bedzie obchodziło to czy ją będziemy uznawać, czy nie więc co to zasadniczo zmieni?
Przyznam, nota była... hmm... średnia. Ale pragnę powiedzieć że mamy nauczkę z narracyjnej walki z ZSKHiW. Sądzę, że jeśli (domniemuje) zaatakuje, to będzie to podobna "walka" jak z ZSKHiW. I żadnego traktatu z nimi nie podpiszemy, nie ukorzymy się przed nimi, tym bardziej gdyby oni nas zaatakowali. Po prostu ich rozstrzelamy, podobnie jak Wandystan rozstrzelał Armina Friederika. Proste? Proste.
PS Nie chcę wycofywać uznania dla KS..., a zresztą, dowiecie się niedługo.