Potwierdzam swoją kandydaturę.
Codziennie jestem na forum popołudniu i wieczorem, więc nie byłoby problemu leżenia przez tydzień jakichś projektów.

To pierwsza i najważniejsza zaleta mojej kandydatury.
Marszałek Parlamentu to zasadniczo nie jest to polityczna funkcja, więc żaden program nie ma uzasadnienia. A CV składać chyba nie muszę.
Zapowiadam tylko, że pod moimi rządami albo będzie Wersal, albo represje, na które Marszałkowi pozwala Regulamin. Oto kilka przykładów:
"1. W przypadku niewłaściwego zachowania posła, po dwukrotnym zwróceniu uwagi , Marszałek Parlamentu ma prawo wyrzucić posła z sali obrad."
"3. [w przypadku niezagłosowania] W razie braku wytłumaczenia się, może zostać on ukarany przez marszałka sejmu karą grzywny w wysokości do 500 środków wymiany grzywny"
"3. Osoba nieuprawniona do zabrania głosu w Parlamencie nie ma prawa tego uczynić, a wszystkie jej wypowiedzi zostają przeniesione do działu "Kosz". Marszałek Parlamentu może zadecydować o odebraniu danej osobie prawa wstępu do Parlamentu, jeżeli nagminnie narusza ona ten ustęp Regulaminu."
Zdecydowałem, iż powołam stałego Wicemarszałka Parlamentu, w postaci Kristiana Iversena. Tak więc- jako, że poseł Iversen też jest praktycznie codziennie- w przypadku jakiejkolwiek mojej nieobecności, nie będzie zastoju w parlamencie.
Pozdrawiam.