Autor Wątek: Piszemy najdłuższy wiersz w mikroświecie  (Przeczytany 7132 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline AndrzejSwarzewski

Piszemy najdłuższy wiersz w mikroświecie
« dnia: Wto, 26 Lis 2013, 15:06:10 »
Drodzy Bialeńczycy!
Przyszła mi na myśl organizacja bicie pewnego rekordu, a konkretnie napisanie najdłuższego wiersza w mikroświecie. Z pewnością jeśli inicjatywa ta wypali, to rozrusza to naszą kulturę oraz wyróżni nas na tle mikroświata, nie tylko ze względu na posiadanie takiego rekordu, ale także ze względu na aktywność i nowatorstwo kultury bialeńskiej.

Proponuję, żeby każdy dokładał po trzy wersy. Nasz wiersz musi się rymować, bez różnicy czy parzyste (sąsiadujące), czy krzyżowe (przeplatane). Trzy wersy po to, żeby każdy nie pisał swoich osobnych wierszy, ale by była to całość. Dokładane wersy muszą mieć związek z napisaną już częścią wiersza.

Proszę, żeby w tym wątku dopisywane były tylko wersy. Na komentarze dotyczące tej inicjatywy, można otworzyć nowy wątek. ;)

Zaczynam:
Pewnego dnia w stolicy,
Stał arystokrata i jego najemnicy.
Jeden z żołnierzy spojrzał na targ,
« Ostatnia zmiana: Czw, 01 Sty 1970, 01:00:00 wysłana przez Guest »

Offline Konstanty Jerzy Michalski

  • Immanuel Kartografii Tamostosowanej
  • Obywatel
  • Bohater
  • ****
  • Wiadomości: 2164
  • : 21
  • Płeć: Mężczyzna
  • GG: 50930927
    • NPE: BI13111600010
  • Stopień służbowy Stopień w Siłach Zbrojnych RB
    • Zobacz profil
    • Odznaczenia
Re: Piszemy najdłuższy wiersz w mikroświecie
« Odpowiedź #1 dnia: Wto, 26 Lis 2013, 17:01:21 »
Pewnego dnia w stolicy,
Stał arystokrata i jego najemnicy.
Jeden z żołnierzy spojrzał na targ,

Gdzie to obok kamienicy
Chłop zapadał w letarg
Otóż to, szlachetka pyta:
« Ostatnia zmiana: Czw, 01 Sty 1970, 01:00:00 wysłana przez Guest »
/-/ Konstanty Jerzy wielki kniaź Michalski
Immanuel Kartografii Tamostosowanej
Rednacz Gazety Bialeńskiej

Offline AndrzejSwarzewski

Re: Piszemy najdłuższy wiersz w mikroświecie
« Odpowiedź #2 dnia: Wto, 26 Lis 2013, 17:21:31 »
Pewnego dnia w stolicy,
Stał arystokrata i jego najemnicy.
Jeden z żołnierzy spojrzał na targ,

Gdzie to obok kamienicy
Chłop zapadał w letarg
Otóż to, szlachetka pyta:

"Czy to armata ukryta?!"
Stary pułkownik bierze karabin,
Nagle szarpie go rabin,
« Ostatnia zmiana: Czw, 01 Sty 1970, 01:00:00 wysłana przez Guest »

Offline Konstanty Jerzy Michalski

  • Immanuel Kartografii Tamostosowanej
  • Obywatel
  • Bohater
  • ****
  • Wiadomości: 2164
  • : 21
  • Płeć: Mężczyzna
  • GG: 50930927
    • NPE: BI13111600010
  • Stopień służbowy Stopień w Siłach Zbrojnych RB
    • Zobacz profil
    • Odznaczenia
Re: Piszemy najdłuższy wiersz w mikroświecie
« Odpowiedź #3 dnia: Wto, 26 Lis 2013, 20:57:26 »
Pewnego dnia w stolicy,
Stał arystokrata i jego najemnicy.
Jeden z żołnierzy spojrzał na targ,

Gdzie to obok kamienicy
Chłop zapadał w letarg
Otóż to, szlachetka pyta:

"Czy to armata ukryta?!"
Stary pułkownik bierze karabin,
Nagle szarpie go rabin,

"Tożto ty Sabin!"
My tu się z powstaniem
Gdzież to wielkim zmaganiem
« Ostatnia zmiana: Czw, 01 Sty 1970, 01:00:00 wysłana przez Guest »
/-/ Konstanty Jerzy wielki kniaź Michalski
Immanuel Kartografii Tamostosowanej
Rednacz Gazety Bialeńskiej

Offline AndrzejSwarzewski

Re: Piszemy najdłuższy wiersz w mikroświecie
« Odpowiedź #4 dnia: Wto, 26 Lis 2013, 21:06:34 »
Pewnego dnia w stolicy,
Stał arystokrata i jego najemnicy.
Jeden z żołnierzy spojrzał na targ,

Gdzie to obok kamienicy
Chłop zapadał w letarg
Otóż to, szlachetka pyta:

"Czy to armata ukryta?!"
Stary pułkownik bierze karabin,
Nagle szarpie go rabin,

"Tożto ty Sabin!"
My tu się z powstaniem
Gdzież to wielkim zmaganiem

Nagle w zgiełk wbiega arystokrata,
"Dla mnie powstanie to nazbyt strata,
Wycofuję więc swych żołnierzy...
« Ostatnia zmiana: Czw, 01 Sty 1970, 01:00:00 wysłana przez Guest »

Offline Konstanty Jerzy Michalski

  • Immanuel Kartografii Tamostosowanej
  • Obywatel
  • Bohater
  • ****
  • Wiadomości: 2164
  • : 21
  • Płeć: Mężczyzna
  • GG: 50930927
    • NPE: BI13111600010
  • Stopień służbowy Stopień w Siłach Zbrojnych RB
    • Zobacz profil
    • Odznaczenia
Re: Piszemy najdłuższy wiersz w mikroświecie
« Odpowiedź #5 dnia: Wto, 26 Lis 2013, 22:26:54 »
Pewnego dnia w stolicy,
Stał arystokrata i jego najemnicy.
Jeden z żołnierzy spojrzał na targ,

Gdzie to obok kamienicy
Chłop zapadał w letarg
Otóż to, szlachetka pyta:

"Czy to armata ukryta?!"
Stary pułkownik bierze karabin,
Nagle szarpie go rabin,

"Tożto ty Sabin!"
My tu się z powstaniem
Gdzież to wielkim zmaganiem

Nagle w zgiełk wbiega arystokrata,
"Dla mnie powstanie to nazbyt strata,
Wycofuję więc swych żołnierzy...

Tużto nagle kupcy - Khmerzy
A od nich włos się jeży
do Sabina "A cóżto za rozmowa?"
« Ostatnia zmiana: Czw, 01 Sty 1970, 01:00:00 wysłana przez Guest »
/-/ Konstanty Jerzy wielki kniaź Michalski
Immanuel Kartografii Tamostosowanej
Rednacz Gazety Bialeńskiej

Offline AndrzejSwarzewski

Re: Piszemy najdłuższy wiersz w mikroświecie
« Odpowiedź #6 dnia: Śro, 27 Lis 2013, 16:18:06 »
Pewnego dnia w stolicy,
Stał arystokrata i jego najemnicy.
Jeden z żołnierzy spojrzał na targ,

Gdzie to obok kamienicy
Chłop zapadał w letarg
Otóż to, szlachetka pyta:

"Czy to armata ukryta?!"
Stary pułkownik bierze karabin,
Nagle szarpie go rabin,

"Tożto ty Sabin!"
My tu się z powstaniem
Gdzież to wielkim zmaganiem

Nagle w zgiełk wbiega arystokrata,
"Dla mnie powstanie to nazbyt strata,
Wycofuję więc swych żołnierzy...

Tużto nagle kupcy - Khmerzy
A od nich włos się jeży;
do Sabina "A cóżto za rozmowa?"

Nagle w stragan Żyd uderzył,
"O waszych rządach, surowa"
Wtedy kupiec do Samphana:
« Ostatnia zmiana: Czw, 01 Sty 1970, 01:00:00 wysłana przez Guest »

Offline Maciej Kamiński

  • Grand
  • Policja Krajowa
  • Entuzjasta
  • ******
  • Wiadomości: 11835
  • : 228
  • Płeć: Mężczyzna
  • Gestapo Ortograficzne, Oko Sprawiedliwości
    • NPE: BI13111700005
  • Stopień służbowy Stopień w Policji Krajowej RB
    • Zobacz profil
    • Odznaczenia
Re: Piszemy najdłuższy wiersz w mikroświecie
« Odpowiedź #7 dnia: Śro, 27 Lis 2013, 18:25:03 »
Pewnego dnia w stolicy,
Stał arystokrata i jego najemnicy.
Jeden z żołnierzy spojrzał na targ,

Gdzie to obok kamienicy
Chłop zapadał w letarg
Otóż to, szlachetka pyta:

"Czy to armata ukryta?!"
Stary pułkownik bierze karabin,
Nagle szarpie go rabin,

"Tożto ty Sabin!"
My tu się z powstaniem
Gdzież to wielkim zmaganiem

Nagle w zgiełk wbiega arystokrata,
"Dla mnie powstanie to nazbyt strata,
Wycofuję więc swych żołnierzy..."

Tużto nagle kupcy - Khmerzy
A od nich włos się jeży;
do Sabina "A cóżto za rozmowa?"

Nagle w stragan Żyd uderzył,
"O waszych rządach, surowa"
Wtedy kupiec do Samphana:

"Mości panie, to wojowie Natana!
Uciekajmy, nie wzbudzając popłochu."
A na to rzekł szlachetka:
« Ostatnia zmiana: Czw, 01 Sty 1970, 01:00:00 wysłana przez Guest »
lic. net Maciej Kamiński herbu Sto Osiem, Członek Bialeńskiej Partii Demokratycznej, Minister Spraw Zagranicznych, Poseł, Prezes Policji Krajowej, Honorowo obywatel Jahołdajewszczyzny, Ambasador Republiki Bialeńskiej w Maharadżacie Tirimudzii i Trizondalu, Trener LKS-u Tomaszew, Selekcjoner Dżamahiriji, Dyrektor Bialeńskiego Biura Kartograficznego, Administrator forum i strony głównej Republiki Bialeńskiej oraz fanpage'a Republiki Bialeńskiej na Facebooku, Młodszy administrator systemu e-gospodarki Republiki Bialeńskiej, Operator bialeńskiego kanału IRC, Gospodarz na Tomaszewie, Posiadacz 158 folwarków, Wang IWA, Houellebecq Lahazydii, Jasny Gieroj, Tytan Pracy Spraw Wewnętrznych 2016.

Offline AndrzejSwarzewski

Re: Piszemy najdłuższy wiersz w mikroświecie
« Odpowiedź #8 dnia: Śro, 27 Lis 2013, 18:43:08 »
Pewnego dnia w stolicy,
Stał arystokrata i jego najemnicy.
Jeden z żołnierzy spojrzał na targ,

Gdzie to obok kamienicy
Chłop zapadał w letarg
Otóż to, szlachetka pyta:

"Czy to armata ukryta?!"
Stary pułkownik bierze karabin,
Nagle szarpie go rabin,

"Tożto ty Sabin!"
My tu się z powstaniem
Gdzież to wielkim zmaganiem

Nagle w zgiełk wbiega arystokrata,
"Dla mnie powstanie to nazbyt strata,
Wycofuję więc swych żołnierzy..."

Tużto nagle kupcy - Khmerzy
A od nich włos się jeży;
do Sabina "A cóżto za rozmowa?"

Nagle w stragan Żyd uderzył,
"O waszych rządach, surowa"
Wtedy kupiec do Samphana:

"Mości panie, to wojowie Natana!
Uciekajmy, nie wzbudzając popłochu."
A na to rzekł szlachetka:

"Dosyć tego motłochu!"
Tęga była jego sylwetka,
Wydobył miecz z pochwy,
« Ostatnia zmiana: Czw, 01 Sty 1970, 01:00:00 wysłana przez Guest »

Offline Konstanty Jerzy Michalski

  • Immanuel Kartografii Tamostosowanej
  • Obywatel
  • Bohater
  • ****
  • Wiadomości: 2164
  • : 21
  • Płeć: Mężczyzna
  • GG: 50930927
    • NPE: BI13111600010
  • Stopień służbowy Stopień w Siłach Zbrojnych RB
    • Zobacz profil
    • Odznaczenia
Re: Piszemy najdłuższy wiersz w mikroświecie
« Odpowiedź #9 dnia: Śro, 27 Lis 2013, 22:17:12 »
Pewnego dnia w stolicy,
Stał arystokrata i jego najemnicy.
Jeden z żołnierzy spojrzał na targ,

Gdzie to obok kamienicy
Chłop zapadał w letarg
Otóż to, szlachetka pyta:

"Czy to armata ukryta?!"
Stary pułkownik bierze karabin,
Nagle szarpie go rabin,

"Tożto ty Sabin!"
My tu się z powstaniem
Gdzież to wielkim zmaganiem

Nagle w zgiełk wbiega arystokrata,
"Dla mnie powstanie to nazbyt strata,
Wycofuję więc swych żołnierzy..."

Tużto nagle kupcy - Khmerzy
A od nich włos się jeży;
do Sabina "A cóżto za rozmowa?"

Nagle w stragan Żyd uderzył,
"O waszych rządach, surowa"
Wtedy kupiec do Samphana:

"Gdzież tu karawana?
Przecie, jako kupcy to i towary
Ale nie brak o Sabinie przywary"
« Ostatnia zmiana: Czw, 01 Sty 1970, 01:00:00 wysłana przez Guest »
/-/ Konstanty Jerzy wielki kniaź Michalski
Immanuel Kartografii Tamostosowanej
Rednacz Gazety Bialeńskiej

Offline AndrzejSwarzewski

Re: Piszemy najdłuższy wiersz w mikroświecie
« Odpowiedź #10 dnia: Śro, 27 Lis 2013, 22:20:31 »
Jesteśmy już na następnej stronie. :)
« Ostatnia zmiana: Czw, 01 Sty 1970, 01:00:00 wysłana przez Guest »

Offline Boris Hristow

Re: Piszemy najdłuższy wiersz w mikroświecie
« Odpowiedź #11 dnia: Śro, 27 Lis 2013, 22:48:36 »
Cytat: "AndrzejSwarzewski"
Jesteśmy już na następnej stronie. :)
Ze wam sie to nie znudziło jeszcze to mnie dziwi
« Ostatnia zmiana: Czw, 01 Sty 1970, 01:00:00 wysłana przez Guest »
Boris Hristow

Offline Konstanty Jerzy Michalski

  • Immanuel Kartografii Tamostosowanej
  • Obywatel
  • Bohater
  • ****
  • Wiadomości: 2164
  • : 21
  • Płeć: Mężczyzna
  • GG: 50930927
    • NPE: BI13111600010
  • Stopień służbowy Stopień w Siłach Zbrojnych RB
    • Zobacz profil
    • Odznaczenia
Re: Piszemy najdłuższy wiersz w mikroświecie
« Odpowiedź #12 dnia: Czw, 28 Lis 2013, 15:51:53 »
Nie zauważyłem postów na drugiej stronie, wiersz już gotowy, poczyniłem niewielkie zmiany w mojej zwrotce żeby się rymowało

Pewnego dnia w stolicy,
Stał arystokrata i jego najemnicy.
Jeden z żołnierzy spojrzał na targ,

Gdzie to obok kamienicy
Chłop zapadał w letarg
Otóż to, szlachetka pyta:

"Czy to armata ukryta?!"
Stary pułkownik bierze karabin,
Nagle szarpie go rabin,

"Tożto ty Sabin!"
My tu się z powstaniem
Gdzież to wielkim zmaganiem

Nagle w zgiełk wbiega arystokrata,
"Dla mnie powstanie to nazbyt strata,
Wycofuję więc swych żołnierzy..."

Tużto nagle kupcy - Khmerzy
A od nich włos się jeży;
do Sabina "A cóżto za rozmowa?"

Nagle w stragan Żyd uderzył,
"O waszych rządach, surowa"
Wtedy kupiec do Samphana:

"Gdzież tu karawana?
przecie, jako kupcy przejdą przez Bramę Floriana
Ale nie brak przywary na Samphana

Mości panie, to wojowie Natana!
Uciekajmy, nie wzbudzając popłochu."
A na to rzekł szlachetka:

"Dosyć tego motłochu!"
Tęga była jego sylwetka,
Wydobył miecz z pochwy,
« Ostatnia zmiana: Czw, 01 Sty 1970, 01:00:00 wysłana przez Guest »
/-/ Konstanty Jerzy wielki kniaź Michalski
Immanuel Kartografii Tamostosowanej
Rednacz Gazety Bialeńskiej

Offline AndrzejSwarzewski

Re: Piszemy najdłuższy wiersz w mikroświecie
« Odpowiedź #13 dnia: Czw, 28 Lis 2013, 16:25:30 »
Nie widzę zwrotki, którą dodałeś.
Cytat: "Abdullah Aykm"
Ze wam sie to nie znudziło jeszcze to mnie dziwi
To bardzo ciekawa zabawa, zachęcam do przyłączenia się. :)
« Ostatnia zmiana: Czw, 01 Sty 1970, 01:00:00 wysłana przez Guest »

Offline Maciej Kamiński

  • Grand
  • Policja Krajowa
  • Entuzjasta
  • ******
  • Wiadomości: 11835
  • : 228
  • Płeć: Mężczyzna
  • Gestapo Ortograficzne, Oko Sprawiedliwości
    • NPE: BI13111700005
  • Stopień służbowy Stopień w Policji Krajowej RB
    • Zobacz profil
    • Odznaczenia
Re: Piszemy najdłuższy wiersz w mikroświecie
« Odpowiedź #14 dnia: Nie, 01 Gru 2013, 19:08:10 »
Cytuj
Nie widzę zwrotki, którą dodałeś.
Trzecia od końca. :wink:

Pewnego dnia w stolicy,
Stał arystokrata i jego najemnicy.
Jeden z żołnierzy spojrzał na targ,

Gdzie to obok kamienicy
Chłop zapadał w letarg
Otóż to, szlachetka pyta:

"Czy to armata ukryta?!"
Stary pułkownik bierze karabin,
Nagle szarpie go rabin,

"Tożto ty Sabin!"
My tu się z powstaniem
Gdzież to wielkim zmaganiem

Nagle w zgiełk wbiega arystokrata,
"Dla mnie powstanie to nazbyt strata,
Wycofuję więc swych żołnierzy..."

Tużto nagle kupcy - Khmerzy
A od nich włos się jeży;
do Sabina "A cóżto za rozmowa?"

Nagle w stragan Żyd uderzył,
"O waszych rządach, surowa"
Wtedy kupiec do Samphana:

"Gdzież tu karawana?
przecie, jako kupcy przejdą przez Bramę Floriana
Ale nie brak przywary na Samphana

Mości panie, to wojowie Natana!
Uciekajmy, nie wzbudzając popłochu."
A na to rzekł szlachetka:

"Dosyć tego motłochu!"
Tęga była jego sylwetka,
Wydobył miecz z pochwy,

Mąż dziarski i mocny,
Zamachnął nim groźnie,
Po czym na wojów ryknął:
« Ostatnia zmiana: Czw, 01 Sty 1970, 01:00:00 wysłana przez Guest »
lic. net Maciej Kamiński herbu Sto Osiem, Członek Bialeńskiej Partii Demokratycznej, Minister Spraw Zagranicznych, Poseł, Prezes Policji Krajowej, Honorowo obywatel Jahołdajewszczyzny, Ambasador Republiki Bialeńskiej w Maharadżacie Tirimudzii i Trizondalu, Trener LKS-u Tomaszew, Selekcjoner Dżamahiriji, Dyrektor Bialeńskiego Biura Kartograficznego, Administrator forum i strony głównej Republiki Bialeńskiej oraz fanpage'a Republiki Bialeńskiej na Facebooku, Młodszy administrator systemu e-gospodarki Republiki Bialeńskiej, Operator bialeńskiego kanału IRC, Gospodarz na Tomaszewie, Posiadacz 158 folwarków, Wang IWA, Houellebecq Lahazydii, Jasny Gieroj, Tytan Pracy Spraw Wewnętrznych 2016.

Offline AndrzejSwarzewski

Re: Piszemy najdłuższy wiersz w mikroświecie
« Odpowiedź #15 dnia: Nie, 01 Gru 2013, 20:33:07 »
Pewnego dnia w stolicy,
Stał arystokrata i jego najemnicy.
Jeden z żołnierzy spojrzał na targ,

Gdzie to obok kamienicy
Chłop zapadał w letarg
Otóż to, szlachetka pyta:

"Czy to armata ukryta?!"
Stary pułkownik bierze karabin,
Nagle szarpie go rabin,

"Tożto ty Sabin!"
My tu się z powstaniem
Gdzież to wielkim zmaganiem

Nagle w zgiełk wbiega arystokrata,
"Dla mnie powstanie to nazbyt strata,
Wycofuję więc swych żołnierzy..."

Tużto nagle kupcy - Khmerzy
A od nich włos się jeży;
do Sabina "A cóżto za rozmowa?"

Nagle w stragan Żyd uderzył,
"O waszych rządach, surowa"
Wtedy kupiec do Samphana:

"Gdzież tu karawana?
przecie, jako kupcy przejdą przez Bramę Floriana
Ale nie brak przywary na Samphana

Mości panie, to wojowie Natana!
Uciekajmy, nie wzbudzając popłochu."
A na to rzekł szlachetka:

"Dosyć tego motłochu!"
Tęga była jego sylwetka,
Wydobył miecz z pochwy,

Mąż dziarski i mocny,
Zamachnął nim groźnie,
Po czym na wojów ryknął:

"Cóż czynicie bezbożnie!"
Po czym do żony syknął:
"Już czas!"
« Ostatnia zmiana: Czw, 01 Sty 1970, 01:00:00 wysłana przez Guest »

Offline Maciej Kamiński

  • Grand
  • Policja Krajowa
  • Entuzjasta
  • ******
  • Wiadomości: 11835
  • : 228
  • Płeć: Mężczyzna
  • Gestapo Ortograficzne, Oko Sprawiedliwości
    • NPE: BI13111700005
  • Stopień służbowy Stopień w Policji Krajowej RB
    • Zobacz profil
    • Odznaczenia
Re: Piszemy najdłuższy wiersz w mikroświecie
« Odpowiedź #16 dnia: Pon, 02 Gru 2013, 20:20:19 »
Pewnego dnia w stolicy,
Stał arystokrata i jego najemnicy.
Jeden z żołnierzy spojrzał na targ,

Gdzie to obok kamienicy
Chłop zapadał w letarg
Otóż to, szlachetka pyta:

"Czy to armata ukryta?!"
Stary pułkownik bierze karabin,
Nagle szarpie go rabin,

"Tożto ty Sabin!"
My tu się z powstaniem
Gdzież to wielkim zmaganiem

Nagle w zgiełk wbiega arystokrata,
"Dla mnie powstanie to nazbyt strata,
Wycofuję więc swych żołnierzy..."

Tużto nagle kupcy - Khmerzy
A od nich włos się jeży;
do Sabina "A cóżto za rozmowa?"

Nagle w stragan Żyd uderzył,
"O waszych rządach, surowa"
Wtedy kupiec do Samphana:

"Gdzież tu karawana?
przecie, jako kupcy przejdą przez Bramę Floriana
Ale nie brak przywary na Samphana

Mości panie, to wojowie Natana!
Uciekajmy, nie wzbudzając popłochu."
A na to rzekł szlachetka:

"Dosyć tego motłochu!"
Tęga była jego sylwetka,
Wydobył miecz z pochwy,

Mąż dziarski i mocny,
Zamachnął nim groźnie,
Po czym na wojów ryknął:

"Cóż czynicie bezbożnie!"
Po czym do żony syknął:
"Już czas!"

Tymczasem opodal wieśniak kozy pasł,
Zacnych mężów w furię wpędzając,
Bo bohatera uraża prostota,
« Ostatnia zmiana: Czw, 01 Sty 1970, 01:00:00 wysłana przez Guest »
lic. net Maciej Kamiński herbu Sto Osiem, Członek Bialeńskiej Partii Demokratycznej, Minister Spraw Zagranicznych, Poseł, Prezes Policji Krajowej, Honorowo obywatel Jahołdajewszczyzny, Ambasador Republiki Bialeńskiej w Maharadżacie Tirimudzii i Trizondalu, Trener LKS-u Tomaszew, Selekcjoner Dżamahiriji, Dyrektor Bialeńskiego Biura Kartograficznego, Administrator forum i strony głównej Republiki Bialeńskiej oraz fanpage'a Republiki Bialeńskiej na Facebooku, Młodszy administrator systemu e-gospodarki Republiki Bialeńskiej, Operator bialeńskiego kanału IRC, Gospodarz na Tomaszewie, Posiadacz 158 folwarków, Wang IWA, Houellebecq Lahazydii, Jasny Gieroj, Tytan Pracy Spraw Wewnętrznych 2016.

Offline AndrzejSwarzewski

Re: Piszemy najdłuższy wiersz w mikroświecie
« Odpowiedź #17 dnia: Pon, 02 Gru 2013, 20:35:54 »
Pewnego dnia w stolicy,
Stał arystokrata i jego najemnicy.
Jeden z żołnierzy spojrzał na targ,

Gdzie to obok kamienicy
Chłop zapadał w letarg
Otóż to, szlachetka pyta:

"Czy to armata ukryta?!"
Stary pułkownik bierze karabin,
Nagle szarpie go rabin,

"Tożto ty Sabin!"
My tu się z powstaniem
Gdzież to wielkim zmaganiem

Nagle w zgiełk wbiega arystokrata,
"Dla mnie powstanie to nazbyt strata,
Wycofuję więc swych żołnierzy..."

Tużto nagle kupcy - Khmerzy
A od nich włos się jeży;
do Sabina "A cóżto za rozmowa?"

Nagle w stragan Żyd uderzył,
"O waszych rządach, surowa"
Wtedy kupiec do Samphana:

"Gdzież tu karawana?
przecie, jako kupcy przejdą przez Bramę Floriana
Ale nie brak przywary na Samphana

Mości panie, to wojowie Natana!
Uciekajmy, nie wzbudzając popłochu."
A na to rzekł szlachetka:

"Dosyć tego motłochu!"
Tęga była jego sylwetka,
Wydobył miecz z pochwy,

Mąż dziarski i mocny,
Zamachnął nim groźnie,
Po czym na wojów ryknął:

"Cóż czynicie bezbożnie!"
Po czym do żony syknął:
"Już czas!"

Tymczasem opodal wieśniak kozy pasł,
Zacnych mężów w furię wpędzając,
Bo bohatera uraża prostota,

Wówczas żona szlachetki wstając:
"Kupcy rzeczą, żem brzydota,
Lecz przez ich do Khmerów uległość,
« Ostatnia zmiana: Czw, 01 Sty 1970, 01:00:00 wysłana przez Guest »

Offline Maciej Kamiński

  • Grand
  • Policja Krajowa
  • Entuzjasta
  • ******
  • Wiadomości: 11835
  • : 228
  • Płeć: Mężczyzna
  • Gestapo Ortograficzne, Oko Sprawiedliwości
    • NPE: BI13111700005
  • Stopień służbowy Stopień w Policji Krajowej RB
    • Zobacz profil
    • Odznaczenia
Re: Piszemy najdłuższy wiersz w mikroświecie
« Odpowiedź #18 dnia: Wto, 03 Gru 2013, 19:36:28 »
Pewnego dnia w stolicy,
Stał arystokrata i jego najemnicy.
Jeden z żołnierzy spojrzał na targ,

Gdzie to obok kamienicy
Chłop zapadał w letarg
Otóż to, szlachetka pyta:

"Czy to armata ukryta?!"
Stary pułkownik bierze karabin,
Nagle szarpie go rabin,

"Tożto ty Sabin!"
My tu się z powstaniem
Gdzież to wielkim zmaganiem

Nagle w zgiełk wbiega arystokrata,
"Dla mnie powstanie to nazbyt strata,
Wycofuję więc swych żołnierzy..."

Tużto nagle kupcy - Khmerzy
A od nich włos się jeży;
do Sabina "A cóżto za rozmowa?"

Nagle w stragan Żyd uderzył,
"O waszych rządach, surowa"
Wtedy kupiec do Samphana:

"Gdzież tu karawana?
przecie, jako kupcy przejdą przez Bramę Floriana
Ale nie brak przywary na Samphana

Mości panie, to wojowie Natana!
Uciekajmy, nie wzbudzając popłochu."
A na to rzekł szlachetka:

"Dosyć tego motłochu!"
Tęga była jego sylwetka,
Wydobył miecz z pochwy,

Mąż dziarski i mocny,
Zamachnął nim groźnie,
Po czym na wojów ryknął:

"Cóż czynicie bezbożnie!"
Po czym do żony syknął:
"Już czas!"

Tymczasem opodal wieśniak kozy pasł,
Zacnych mężów w furię wpędzając,
Bo bohatera uraża prostota,

Wówczas żona szlachetki wstając:
"Kupcy rzeczą, żem brzydota,
Lecz przez ich do Khmerów uległość,

I również tychże przybycia nagłość,
Dzielni mężowie dziarskość swą porzucili,
Nagle, jak starzec ten padół.
« Ostatnia zmiana: Czw, 01 Sty 1970, 01:00:00 wysłana przez Guest »
lic. net Maciej Kamiński herbu Sto Osiem, Członek Bialeńskiej Partii Demokratycznej, Minister Spraw Zagranicznych, Poseł, Prezes Policji Krajowej, Honorowo obywatel Jahołdajewszczyzny, Ambasador Republiki Bialeńskiej w Maharadżacie Tirimudzii i Trizondalu, Trener LKS-u Tomaszew, Selekcjoner Dżamahiriji, Dyrektor Bialeńskiego Biura Kartograficznego, Administrator forum i strony głównej Republiki Bialeńskiej oraz fanpage'a Republiki Bialeńskiej na Facebooku, Młodszy administrator systemu e-gospodarki Republiki Bialeńskiej, Operator bialeńskiego kanału IRC, Gospodarz na Tomaszewie, Posiadacz 158 folwarków, Wang IWA, Houellebecq Lahazydii, Jasny Gieroj, Tytan Pracy Spraw Wewnętrznych 2016.

Offline AndrzejSwarzewski

Re: Piszemy najdłuższy wiersz w mikroświecie
« Odpowiedź #19 dnia: Wto, 03 Gru 2013, 20:21:45 »
Pewnego dnia w stolicy,
Stał arystokrata i jego najemnicy.
Jeden z żołnierzy spojrzał na targ,

Gdzie to obok kamienicy
Chłop zapadał w letarg
Otóż to, szlachetka pyta:

"Czy to armata ukryta?!"
Stary pułkownik bierze karabin,
Nagle szarpie go rabin,

"Tożto ty Sabin!"
My tu się z powstaniem
Gdzież to wielkim zmaganiem

Nagle w zgiełk wbiega arystokrata,
"Dla mnie powstanie to nazbyt strata,
Wycofuję więc swych żołnierzy..."

Tużto nagle kupcy - Khmerzy
A od nich włos się jeży;
do Sabina "A cóżto za rozmowa?"

Nagle w stragan Żyd uderzył,
"O waszych rządach, surowa"
Wtedy kupiec do Samphana:

"Gdzież tu karawana?
przecie, jako kupcy przejdą przez Bramę Floriana
Ale nie brak przywary na Samphana

Mości panie, to wojowie Natana!
Uciekajmy, nie wzbudzając popłochu."
A na to rzekł szlachetka:

"Dosyć tego motłochu!"
Tęga była jego sylwetka,
Wydobył miecz z pochwy,

Mąż dziarski i mocny,
Zamachnął nim groźnie,
Po czym na wojów ryknął:

"Cóż czynicie bezbożnie!"
Po czym do żony syknął:
"Już czas!"

Tymczasem opodal wieśniak kozy pasł,
Zacnych mężów w furię wpędzając,
Bo bohatera uraża prostota,

Wówczas żona szlachetki wstając:
"Kupcy rzeczą, żem brzydota,
Lecz przez ich do Khmerów uległość,

I również tychże przybycia nagłość,
Dzielni mężowie dziarskość swą porzucili,
Nagle, jak starzec ten padół.

A wówczas Khmerzy u nas stworzyli,
Totalitaryzmu swojego pół."
Arystokrata i najemnicy na Khmerów patrzą,
« Ostatnia zmiana: Czw, 01 Sty 1970, 01:00:00 wysłana przez Guest »

Offline Maciej Kamiński

  • Grand
  • Policja Krajowa
  • Entuzjasta
  • ******
  • Wiadomości: 11835
  • : 228
  • Płeć: Mężczyzna
  • Gestapo Ortograficzne, Oko Sprawiedliwości
    • NPE: BI13111700005
  • Stopień służbowy Stopień w Policji Krajowej RB
    • Zobacz profil
    • Odznaczenia
Re: Piszemy najdłuższy wiersz w mikroświecie
« Odpowiedź #20 dnia: Sob, 07 Gru 2013, 21:22:01 »
Pewnego dnia w stolicy,
Stał arystokrata i jego najemnicy.
Jeden z żołnierzy spojrzał na targ,

Gdzie to obok kamienicy
Chłop zapadał w letarg
Otóż to, szlachetka pyta:

"Czy to armata ukryta?!"
Stary pułkownik bierze karabin,
Nagle szarpie go rabin,

"Tożto ty Sabin!"
My tu się z powstaniem
Gdzież to wielkim zmaganiem

Nagle w zgiełk wbiega arystokrata,
"Dla mnie powstanie to nazbyt strata,
Wycofuję więc swych żołnierzy..."

Tużto nagle kupcy - Khmerzy
A od nich włos się jeży;
do Sabina "A cóżto za rozmowa?"

Nagle w stragan Żyd uderzył,
"O waszych rządach, surowa"
Wtedy kupiec do Samphana:

"Gdzież tu karawana?
przecie, jako kupcy przejdą przez Bramę Floriana
Ale nie brak przywary na Samphana

Mości panie, to wojowie Natana!
Uciekajmy, nie wzbudzając popłochu."
A na to rzekł szlachetka:

"Dosyć tego motłochu!"
Tęga była jego sylwetka,
Wydobył miecz z pochwy,

Mąż dziarski i mocny,
Zamachnął nim groźnie,
Po czym na wojów ryknął:

"Cóż czynicie bezbożnie!"
Po czym do żony syknął:
"Już czas!"

Tymczasem opodal wieśniak kozy pasł,
Zacnych mężów w furię wpędzając,
Bo bohatera uraża prostota,

Wówczas żona szlachetki wstając:
"Kupcy rzeczą, żem brzydota,
Lecz przez ich do Khmerów uległość,

I również tychże przybycia nagłość,
Dzielni mężowie dziarskość swą porzucili,
Nagle, jak starzec ten padół.

A wówczas Khmerzy u nas stworzyli,
Totalitaryzmu swojego pół."
Arystokrata i najemnicy na Khmerów patrzą,

A Khmerów spojrzenia wysuszają ich usta jak natron,
Serca szybciej dzielnym mężom biją,
A dłonie ich nad szablami się trzęsą,
« Ostatnia zmiana: Czw, 01 Sty 1970, 01:00:00 wysłana przez Guest »
lic. net Maciej Kamiński herbu Sto Osiem, Członek Bialeńskiej Partii Demokratycznej, Minister Spraw Zagranicznych, Poseł, Prezes Policji Krajowej, Honorowo obywatel Jahołdajewszczyzny, Ambasador Republiki Bialeńskiej w Maharadżacie Tirimudzii i Trizondalu, Trener LKS-u Tomaszew, Selekcjoner Dżamahiriji, Dyrektor Bialeńskiego Biura Kartograficznego, Administrator forum i strony głównej Republiki Bialeńskiej oraz fanpage'a Republiki Bialeńskiej na Facebooku, Młodszy administrator systemu e-gospodarki Republiki Bialeńskiej, Operator bialeńskiego kanału IRC, Gospodarz na Tomaszewie, Posiadacz 158 folwarków, Wang IWA, Houellebecq Lahazydii, Jasny Gieroj, Tytan Pracy Spraw Wewnętrznych 2016.

Offline AndrzejSwarzewski

Re: Piszemy najdłuższy wiersz w mikroświecie
« Odpowiedź #21 dnia: Wto, 10 Gru 2013, 20:47:53 »
Pewnego dnia w stolicy,
Stał arystokrata i jego najemnicy.
Jeden z żołnierzy spojrzał na targ,

Gdzie to obok kamienicy
Chłop zapadał w letarg
Otóż to, szlachetka pyta:

"Czy to armata ukryta?!"
Stary pułkownik bierze karabin,
Nagle szarpie go rabin,

"Tożto ty Sabin!"
My tu się z powstaniem
Gdzież to wielkim zmaganiem

Nagle w zgiełk wbiega arystokrata,
"Dla mnie powstanie to nazbyt strata,
Wycofuję więc swych żołnierzy..."

Tużto nagle kupcy - Khmerzy
A od nich włos się jeży;
do Sabina "A cóżto za rozmowa?"

Nagle w stragan Żyd uderzył,
"O waszych rządach, surowa"
Wtedy kupiec do Samphana:

"Gdzież tu karawana?
przecie, jako kupcy przejdą przez Bramę Floriana
Ale nie brak przywary na Samphana

Mości panie, to wojowie Natana!
Uciekajmy, nie wzbudzając popłochu."
A na to rzekł szlachetka:

"Dosyć tego motłochu!"
Tęga była jego sylwetka,
Wydobył miecz z pochwy,

Mąż dziarski i mocny,
Zamachnął nim groźnie,
Po czym na wojów ryknął:

"Cóż czynicie bezbożnie!"
Po czym do żony syknął:
"Już czas!"

Tymczasem opodal wieśniak kozy pasł,
Zacnych mężów w furię wpędzając,
Bo bohatera uraża prostota,

Wówczas żona szlachetki wstając:
"Kupcy rzeczą, żem brzydota,
Lecz przez ich do Khmerów uległość,

I również tychże przybycia nagłość,
Dzielni mężowie dziarskość swą porzucili,
Nagle, jak starzec ten padół.

A wówczas Khmerzy u nas stworzyli,
Totalitaryzmu swojego pół."
Arystokrata i najemnicy na Khmerów patrzą,

A Khmerów spojrzenia wysuszają ich usta jak natron,
Serca szybciej dzielnym mężom biją,
A dłonie ich nad szablami się trzęsą,

Myślą, że nie wytrzymają i babę zabiją,
Lecz ona tak niewinny potrząsa rzęsą,
Co jej mężowi się nie widzi,
« Ostatnia zmiana: Czw, 01 Sty 1970, 01:00:00 wysłana przez Guest »

Offline Maciej Kamiński

  • Grand
  • Policja Krajowa
  • Entuzjasta
  • ******
  • Wiadomości: 11835
  • : 228
  • Płeć: Mężczyzna
  • Gestapo Ortograficzne, Oko Sprawiedliwości
    • NPE: BI13111700005
  • Stopień służbowy Stopień w Policji Krajowej RB
    • Zobacz profil
    • Odznaczenia
Re: Piszemy najdłuższy wiersz w mikroświecie
« Odpowiedź #22 dnia: Wto, 10 Gru 2013, 20:54:19 »
Cytuj
Lecz ona tak niewinny potrząsa rzęsą,
Niewinnie?

Pewnego dnia w stolicy,
Stał arystokrata i jego najemnicy.
Jeden z żołnierzy spojrzał na targ,

Gdzie to obok kamienicy
Chłop zapadał w letarg
Otóż to, szlachetka pyta:

"Czy to armata ukryta?!"
Stary pułkownik bierze karabin,
Nagle szarpie go rabin,

"Tożto ty Sabin!"
My tu się z powstaniem
Gdzież to wielkim zmaganiem

Nagle w zgiełk wbiega arystokrata,
"Dla mnie powstanie to nazbyt strata,
Wycofuję więc swych żołnierzy..."

Tużto nagle kupcy - Khmerzy
A od nich włos się jeży;
do Sabina "A cóżto za rozmowa?"

Nagle w stragan Żyd uderzył,
"O waszych rządach, surowa"
Wtedy kupiec do Samphana:

"Gdzież tu karawana?
przecie, jako kupcy przejdą przez Bramę Floriana
Ale nie brak przywary na Samphana

Mości panie, to wojowie Natana!
Uciekajmy, nie wzbudzając popłochu."
A na to rzekł szlachetka:

"Dosyć tego motłochu!"
Tęga była jego sylwetka,
Wydobył miecz z pochwy,

Mąż dziarski i mocny,
Zamachnął nim groźnie,
Po czym na wojów ryknął:

"Cóż czynicie bezbożnie!"
Po czym do żony syknął:
"Już czas!"

Tymczasem opodal wieśniak kozy pasł,
Zacnych mężów w furię wpędzając,
Bo bohatera uraża prostota,

Wówczas żona szlachetki wstając:
"Kupcy rzeczą, żem brzydota,
Lecz przez ich do Khmerów uległość,

I również tychże przybycia nagłość,
Dzielni mężowie dziarskość swą porzucili,
Nagle, jak starzec ten padół.

A wówczas Khmerzy u nas stworzyli,
Totalitaryzmu swojego pół."
Arystokrata i najemnicy na Khmerów patrzą,

A Khmerów spojrzenia wysuszają ich usta jak natron,
Serca szybciej dzielnym mężom biją,
A dłonie ich nad szablami się trzęsą,

Myślą, że nie wytrzymają i babę zabiją,
Lecz ona tak niewinnie potrząsa rzęsą,
Co jej mężowi się nie widzi,

Zaś jednego Khmera brzydzi,
I wnet ten głową nerwowo potrząsa,
Po czym powiada:
« Ostatnia zmiana: Czw, 01 Sty 1970, 01:00:00 wysłana przez Guest »
lic. net Maciej Kamiński herbu Sto Osiem, Członek Bialeńskiej Partii Demokratycznej, Minister Spraw Zagranicznych, Poseł, Prezes Policji Krajowej, Honorowo obywatel Jahołdajewszczyzny, Ambasador Republiki Bialeńskiej w Maharadżacie Tirimudzii i Trizondalu, Trener LKS-u Tomaszew, Selekcjoner Dżamahiriji, Dyrektor Bialeńskiego Biura Kartograficznego, Administrator forum i strony głównej Republiki Bialeńskiej oraz fanpage'a Republiki Bialeńskiej na Facebooku, Młodszy administrator systemu e-gospodarki Republiki Bialeńskiej, Operator bialeńskiego kanału IRC, Gospodarz na Tomaszewie, Posiadacz 158 folwarków, Wang IWA, Houellebecq Lahazydii, Jasny Gieroj, Tytan Pracy Spraw Wewnętrznych 2016.

Offline AndrzejSwarzewski

Re: Piszemy najdłuższy wiersz w mikroświecie
« Odpowiedź #23 dnia: Wto, 10 Gru 2013, 21:08:02 »
Pewnego dnia w stolicy,
Stał arystokrata i jego najemnicy.
Jeden z żołnierzy spojrzał na targ,

Gdzie to obok kamienicy
Chłop zapadał w letarg
Otóż to, szlachetka pyta:

"Czy to armata ukryta?!"
Stary pułkownik bierze karabin,
Nagle szarpie go rabin,

"Tożto ty Sabin!"
My tu się z powstaniem
Gdzież to wielkim zmaganiem

Nagle w zgiełk wbiega arystokrata,
"Dla mnie powstanie to nazbyt strata,
Wycofuję więc swych żołnierzy..."

Tużto nagle kupcy - Khmerzy
A od nich włos się jeży;
do Sabina "A cóżto za rozmowa?"

Nagle w stragan Żyd uderzył,
"O waszych rządach, surowa"
Wtedy kupiec do Samphana:

"Gdzież tu karawana?
przecie, jako kupcy przejdą przez Bramę Floriana
Ale nie brak przywary na Samphana

Mości panie, to wojowie Natana!
Uciekajmy, nie wzbudzając popłochu."
A na to rzekł szlachetka:

"Dosyć tego motłochu!"
Tęga była jego sylwetka,
Wydobył miecz z pochwy,

Mąż dziarski i mocny,
Zamachnął nim groźnie,
Po czym na wojów ryknął:

"Cóż czynicie bezbożnie!"
Po czym do żony syknął:
"Już czas!"

Tymczasem opodal wieśniak kozy pasł,
Zacnych mężów w furię wpędzając,
Bo bohatera uraża prostota,

Wówczas żona szlachetki wstając:
"Kupcy rzeczą, żem brzydota,
Lecz przez ich do Khmerów uległość,

I również tychże przybycia nagłość,
Dzielni mężowie dziarskość swą porzucili,
Nagle, jak starzec ten padół.

A wówczas Khmerzy u nas stworzyli,
Totalitaryzmu swojego pół."
Arystokrata i najemnicy na Khmerów patrzą,

A Khmerów spojrzenia wysuszają ich usta jak natron,
Serca szybciej dzielnym mężom biją,
A dłonie ich nad szablami się trzęsą,

Myślą, że nie wytrzymają i babę zabiją,
Lecz ona tak niewinnie potrząsa rzęsą,
Co jej mężowi się nie widzi,

Zaś jednego Khmera brzydzi,
I wnet ten głową nerwowo potrząsa,
Po czym powiada:

"Chłopy, niech Was lekarz zbada!
Co to Wy na tą dziewuchę patrzycie,
Przecież ona z podłego plemienia!"

Cytat: "Lehrabia"
Lecz ona tak niewinny potrząsa rzęsą,
Niewinnie?
Tak, oczywiście, głupia literówka. ;)
« Ostatnia zmiana: Czw, 01 Sty 1970, 01:00:00 wysłana przez Guest »

Offline Maciej Kamiński

  • Grand
  • Policja Krajowa
  • Entuzjasta
  • ******
  • Wiadomości: 11835
  • : 228
  • Płeć: Mężczyzna
  • Gestapo Ortograficzne, Oko Sprawiedliwości
    • NPE: BI13111700005
  • Stopień służbowy Stopień w Policji Krajowej RB
    • Zobacz profil
    • Odznaczenia
Re: Piszemy najdłuższy wiersz w mikroświecie
« Odpowiedź #24 dnia: Sob, 14 Gru 2013, 18:58:10 »
Pewnego dnia w stolicy,
Stał arystokrata i jego najemnicy.
Jeden z żołnierzy spojrzał na targ,

Gdzie to obok kamienicy
Chłop zapadał w letarg
Otóż to, szlachetka pyta:

"Czy to armata ukryta?!"
Stary pułkownik bierze karabin,
Nagle szarpie go rabin,

"Tożto ty Sabin!"
My tu się z powstaniem
Gdzież to wielkim zmaganiem

Nagle w zgiełk wbiega arystokrata,
"Dla mnie powstanie to nazbyt strata,
Wycofuję więc swych żołnierzy..."

Tużto nagle kupcy - Khmerzy
A od nich włos się jeży;
do Sabina "A cóżto za rozmowa?"

Nagle w stragan Żyd uderzył,
"O waszych rządach, surowa"
Wtedy kupiec do Samphana:

"Gdzież tu karawana?
przecie, jako kupcy przejdą przez Bramę Floriana
Ale nie brak przywary na Samphana

Mości panie, to wojowie Natana!
Uciekajmy, nie wzbudzając popłochu."
A na to rzekł szlachetka:

"Dosyć tego motłochu!"
Tęga była jego sylwetka,
Wydobył miecz z pochwy,

Mąż dziarski i mocny,
Zamachnął nim groźnie,
Po czym na wojów ryknął:

"Cóż czynicie bezbożnie!"
Po czym do żony syknął:
"Już czas!"

Tymczasem opodal wieśniak kozy pasł,
Zacnych mężów w furię wpędzając,
Bo bohatera uraża prostota,

Wówczas żona szlachetki wstając:
"Kupcy rzeczą, żem brzydota,
Lecz przez ich do Khmerów uległość,

I również tychże przybycia nagłość,
Dzielni mężowie dziarskość swą porzucili,
Nagle, jak starzec ten padół.

A wówczas Khmerzy u nas stworzyli,
Totalitaryzmu swojego pół."
Arystokrata i najemnicy na Khmerów patrzą,

A Khmerów spojrzenia wysuszają ich usta jak natron,
Serca szybciej dzielnym mężom biją,
A dłonie ich nad szablami się trzęsą,

Myślą, że nie wytrzymają i babę zabiją,
Lecz ona tak niewinnie potrząsa rzęsą,
Co jej mężowi się nie widzi,

Zaś jednego Khmera brzydzi,
I wnet ten głową nerwowo potrząsa,
Po czym powiada:

"Chłopy, niech Was lekarz zbada!
Co to Wy na tą dziewuchę patrzycie,
Przecież ona z podłego plemienia!"

A na to jej mąż, pełen oburzenia:
"Podliście Wy, psubraty!
A nie nasze cne niewiasty!"
« Ostatnia zmiana: Czw, 01 Sty 1970, 01:00:00 wysłana przez Guest »
lic. net Maciej Kamiński herbu Sto Osiem, Członek Bialeńskiej Partii Demokratycznej, Minister Spraw Zagranicznych, Poseł, Prezes Policji Krajowej, Honorowo obywatel Jahołdajewszczyzny, Ambasador Republiki Bialeńskiej w Maharadżacie Tirimudzii i Trizondalu, Trener LKS-u Tomaszew, Selekcjoner Dżamahiriji, Dyrektor Bialeńskiego Biura Kartograficznego, Administrator forum i strony głównej Republiki Bialeńskiej oraz fanpage'a Republiki Bialeńskiej na Facebooku, Młodszy administrator systemu e-gospodarki Republiki Bialeńskiej, Operator bialeńskiego kanału IRC, Gospodarz na Tomaszewie, Posiadacz 158 folwarków, Wang IWA, Houellebecq Lahazydii, Jasny Gieroj, Tytan Pracy Spraw Wewnętrznych 2016.