Fiodor Swirydiuk być może wydaje się być dla niektórych grozny, bo mówi prawdę taką jaką ona jest.
A jaka to prawda?
Nikomu nie przeszkadzał Hasseland, dopóki nie zarejestrował się tutaj Wergiliusz Postawny.
Nagle wszystkim się odwidziało i KH stał się wrogiem numer jeden. Właściwie bezpodstawnie, według zmyślonych faktów i teorii człowieka, którego nie chcą w żadnej w mikronacji ze względu na destrukcyjny charakter działalności owego osobnika.
Jakimi narodami? Tymi, które w grudniu kazały mi stąd, że tak się wyrażę, "spierdalać"? Nie będę współpracował z nikim, kto nie ma żadnego honoru i jedyne co potrafi robić, to niszczyć. Dziwię się, że jeszcze ktoś was toleruje. Tfu!
Skończ Waść i wstydu oszczędź.
Nikt tu niczego nie niszczy.
Nikt bez powodu nie zostaje wyganiany z kraju.
Jedynie, to poseł Swirydiuk próbuje zniszczyć Bialenię od środka powodując zamęt prawny tymi pseudoustawami, a w efekcie doprowadzając do konfliktu.
A ja przypominam, że istniał powód, dlaczego wygoniono posła Swirydiuka z Bialenii. Nawet pokusiłem się i odpaliłem swoją jednostkę roboczą, na której mam kopie starego forum Republiki Bialeńskiej:








Jak widać, poseł Swirydiuk nawet nie przeprosił, ani nie wyraził skruchy.
Miał to głęboko gdzieś, że w jego wyrażonej "opinii" przekroczono granice dobrego smaku. Po prostu Fiodor nie potrafi rozpoznać krytyki od chamstwa.
I zważając na dzisiejszy odrzucony akt oskarżenia przed Sąd Ludowy, od tamtego czasu w zachowaniu Fiodora nic się nie zmieniło.
Nie wykorzystał on drugiej szans, dlatego w pełni popieram akt oskarżenia opublikowany przez Akrypę Rabatowicz von Primisz.
A wówczas Eddard był prezydentem Republiki Bialeńskiej, a nie Królestwa Hasselandu. Działał w granicach prawa i nie widzę podstaw, aby tu się mścić na kimś za swoje idiotyczne zachowanie.
A jeśli Fiodor Swirydiuk chce wspólnie z Zanikiem reformować Bialenię, to może opracować nowe proponowane kary przez KC-K, gdyż rzeczywiście niektóre sankcje są zbyt rygorystyczne do czynu. Ale wówczas Sąd Ludowy nie miał wyjścia i musiał się dostosować do kodeksu, nie miał tutaj żadnej "wolnej ręki" przewidzianej przez ustawę.
Więc radzę zakończyć te pośmiewisko i błaznowanie, bo to niczego dobrego nie przynosi.