Bialeńczycy,
Przyglądam się tej sprawie powiem Wam szczerze z nutką niepokoju. Przecież od zawsze budowaliście silny naród, zdolny przenosić góry. I z takim obrazem w głowie, przybyłam do Bialeni. Obraz ten trwał i trwał aż do dzisiaj, kiedy po przegranych wyborach okazało się, że niby wybory zostały sfłaszowane. Gdzie tutaj jest zgodność Bialeni? Gdzie dążenie obywateli do załagodzenia konfiliktu. Ktoś może powiedzieć, ze ja się nie znam, nie wiem o co chodzi itd. Tak macie rację nie wiem, ale z punktu obserwatora, robicie z igły widły. Wystarczyło napisać oświadczenie co się stało, dlaczego itd a nie pierniczenie o chopine i dalsze wywody co by było gdyby. Ja kochani moim skromnym zdaniem zamknęła bym ten wątek i jeśli chcecie wyborów ponownych ogłosiła a nie ciągnęła to wszystko. Po co? Po co tracicie energie i czas, które są potrzebne Wam do walki o fotel prezydencki? Na tym się trzeba skupić, a nie na tym co się stało. Jak to mówią nie ma co płakać nad rozlanym mlekiem lub musztarda po obiedzie. Połączcie siły i niech Bialenia znów stanie się silna. Niech nie będzie podziału na Królestwo Hasselandu, Carstwo Brodryjskie, Pryncypat Lahazydii. Dzisiaj powinniście być jedno.
Pamiętajcie o tym. Zgoda buduje a niezgoda rujnuje.
Pozdrawiam