Pewną znana i znacząca, choć nie wybijająca się z tłumu, nie szukająca poklasku osoba, działająca tutaj powiedziała mi, że mikronacje to zabawa z której nie da się uwolnić. Możliwe, że tak jest, ale jak działać w kraju, który sam sprawia, że ludzie gotowi są go porzucać nie mogąc widzieć w nim szans na zmianę swojej sytuacji. Taka sytuacja strasznie zaczyna przypominać mi to, co stało się zaczątkiem Powstania Marcowego. Uważam, że w ten, czy inny sposób to musi znaleźć gdzieś ujście. Czy to będą wybory, czy coś bardziej skrajnego i mniej mieszczącego się prawie, ale na pewno w wartościach, które legły u początków. Bialenia musi wrócić do korzeni, przejść tak konieczną dziś odnowę. Widzę, że społeczeństwo bialeńskie dojrzewa do podjęcia takich właśnie decyzji.
P.S.
Co do mojego konta i w związku z brakiem opcji usuń. Jak tak jest to trudno, niech sobie będzie.