W roli głównej Fiodor Swirydiuk (ptaszek).
Bezbecjuszu ty nasz wspaniały,
Nie dobieram się do twej pały.
Mi na niej nie zależy,
A ci zwisa i leży.
Niech was kurwa ktoś zastrzeli,
Albo będzie śmieszny relikt.
W tym momencie was zapinam,
Bo któryś z was dupę wypina.