To jest jakiś chory przepis. A jak ktoś nie chce być mieszkańcem, to co? Nie może? Czemu w Hasselandzie traktuje się wszystkich, jak idiotów? Czemu, jak ktoś przychodzi do tego prywatnego folwarku, to przyczepia mu się od razu do czoła naklejkę z napisem "mieszkaniec"?
Sugeruję zapoznanie się z podstawowymi dokumentami prawnymi, Umową Stowarzyszeniową, Konstytucją i Ustawą o obywatelstwie. Hasseland ma swoje forum na forum bialeńskim, to fakt, ale
jest to terytorium Hasselandu gdzie obowiązuje prawo hasselandzkie. Zgodnie z tym prawem każdy przybysz jest "mieszkańcem", to nazwa taka jak "gość" czy "turysta" - bez znaczenia. To nie jest tak, jakby ktoś z samolotu krzyczał, dowodząc, że nie przebywa na terytorium danego kraju i go prawo tego kraju nie obowiązuje. Każdy kto pisze post na forum KH "jak gdyby" przybywa do KH. Można go wydalić. Dopiero stały mieszkaniec ma prawa nieco inne, a obywatel - pełnię praw.
Możemy (ale po co) uznać każdego przybysza za "przybysza" czy "gościa", to nieistotne. Kluczowe jest to, że taki przybysz podlega prawu KH. Pan Swirydiuk został prawomocnie wydalony z KH, nie odwołał się do Sądu Najwyższego, więc nie ma prawa przebywać w KH, a więc i pisać tam postów. To nie jest cenzura, to jest sprzątanie. Tak, jakby ktoś się wdarł do nas i zaczął mazać po murach - usuwamy to. I koniec.
PS.
Człowiek z Wysokiego Zamku - ekstra. Chcę zobaczyć to: