Drogi Bartoszu,
Wy bawicie się tak jak Wy chcecie i my bawimy się tak, jak my chcemy.
Konstanty sam zobowiązał się do rozliczania firm. Najwyraźniej sprawia mu to przyjemność, interesuje go to. Mnie to nie interesuje, więc się w gospodarkę po prostu nie bawię.
Także nie wiem czemu się oburzasz na rzeczy, które są dla nas normalne. Jeśli zechcesz uzyskać obywatelstwo (do czego zachęcam!) to będzie mógł krytykować sprawy wewnętrzne, jak najbardziej. Ale obecnie, to trochę w złym guście. Nie uważasz?