Powiem Wam, że (prawie się) przejąłem. Pytanie tylko która strona tutaj tak naprawdę straciła, czy ta zdolna wyłącznie do gadania i wypłakiwania się sobie wzajemnie w rękaw, czy ta, która jest zdolna do działań i elastyczności i nie przejęła się zbytnio dziecinadą odstawianą przez co poniektórych mieszkańców niedoszłego partnera? Odpowiedź raczej nasuwa się sama.
Powiem jeszcze tylko jedno: Kugaria miała naprawdę duży potencjał, szkoda tylko, że tuż po zniknięciu Chana, okazało się, że ta petarda, to tak naprawdę niewypał...