Ja natomiast skłaniam się do modelu kosmpolitycznego - uważam, że przynosi on wielkie korzyści, a straty niewielkie i do opanowania. Natomiast nie uważam, że wszystko powinno iść w kierunku jednego giga-państwa. Uważam, że powinno być kilka większych ośrodków, a w sytuacji kiedy mikroświat by się rozrastał kilkanaście.