A ja tam mam pozytywny stosunek do Asketila. I nie, nie mam amnezji, pamiętam, co mówił o Bialenii. Po prostu, jak widzę kolejnego wspaniałego księcia, który może robić co chce, to doskonale pamiętam końcówkę rządów P2G* i to, jak różni śmieszni ludzie chowali się pod jego płaszczem i udawali miłość do niego. Cóż, świat się zmienia, a ludzie nie.
*Z całym szacunkiem do Jego Książęcej Wysokości, jednego z moich v-światowych autorytetów.
W Monarchofaszystanie zawsze poparcie większości społeczeństwa ma ten, kto rozdaje tytuły, godności, majątki i kasiorę, także nie ma co debatować...
Otóż to, Macieju. Wszyscy książęta mają swoje duże stronnictwo, jacy by nie byli.
Ale to nie nasza sprawa. Jak Sergiusz Asketil zostanie wyrzucony z Sarmacji, to serdecznie zapraszam do Bialenii. Ja tam się o nic nie gniewam.