Wrócił Fiodor Swirydiuk, wróciła Aleksandra Izabella Swarzewska-Dostojewska i ... jest to, czego się wszyscy porządni obywatele, rozsądnie patrzący na realia Republiki i na zachowanie jej kontrowersyjnych postaci, spodziewali. Kłótnie, niepotrzebne utarczki słowne, wytykanie błędów, których w istocie nie było, przeinaczanie i redefefiniowanie słów i pojęć, propagandowe, bezczelne ankiety, w których nie ma głosu "nie".
Przestańcie zawracać głowę swoimi prywatnymi problemami i dylematami, bo naprawdę mało kogo obchodzi, czy oddział gazety "Prawda" powstanie w Bialenii, czy też nie.