Chyba, Panowie, doszliśmy do jakiegoś absurdu absurdów! Socjaliści na czele z Iwanem Pietrowem, który jeszcze kilkanaście tygodni temu w pośpiechu składał dymisje z niemal wszystkich pełnionych przez siebie funkcji i stanowisk po próbie puczu wojskowego i powstaniu Republiki Brodryjskiej Bagrata-Dostojewskiego, jawnie sprzeciwiają się porządkowi prawnemu, ramię w ramię z demokratami i swarzystami. Zupełnie nie rozumiem zachowania niektórych z Panów - chcecie Panowie utrzymania w kraju demokracji i stabilności prawnej, czy uznawania po macoszemu, traktowania prawa wybiórczo, w zależności czego i kogo dotyczy? I naprawdę, Macieju, ogromny problem to możność, niemożność bądź niechęć Swarzewskiego do kandydowania na Prezydenta. To, czy wystartuje, jest w istocie najmniej istotnym aspektem sprawy. Równie dobrze mógłby nie kandydować ponownie i świat by się nie zawalił, a być może wręcz przeciwnie - wygrałby kandydat znający przepisy Ordynacji.