Chuje muje dzikie węże
Panie Marszałku, proszę o uspokojenie tego delikwenta...
Panie Marszałku, proszę podać temu Panu wiadomą maść na wiadomy ból tylnej części ciała.
Przepraszam za ten niemiły wstęp, ale Eddard rozpuścił się jak dziadowski bicz.
Szanowni!
Jak wspomniałem wcześniej - projekt popieram i myślę, że warto byłoby go przyjąć. Bialenia oferuje wiele dobrego państwom stowarzyszonym - przede wszystkim są to stabilny serwer i możliwość rozwoju. Pomimo tego zdarzają się sytuacje, kiedy władze państw stowarzyszonych pogrożą paluszkiem i nie zgodzą się na pewne postanowienia władz bialeńskich. I robią to, będąc o wiele słabszym elementem w całym układzie. Zapominają o tym, że to Bialenia roztacza nad nimi opiekę.
Za każdym razem, kiedy przychodzi czas dyskusji nad zmianą układu stowarzyszonego, mowa jest o potrzebie poprawy, reform, itd. Dyskusja ta szybko się jednak kończy, wszyscy zbierają swoje zabawki i powracają do swoich poprzednich czynności. A stary układ wciąż obowiązuje. Tak nie może być. Potrzebny jest zatem impuls, który pobudzi działaczy państw stowarzyszonych do aktywności, do podjęcia zdecydowanych rozmów nad napisaniem nowej umowy. Jeżeli nie wyrobią się w dwa miesiące (w mikroświecie to wieczność), to ich strata. Nikt nie będzie nad tym rozpaczać.
Co zaś tyczy się Brodrii... Na pewno szkoda, że kraj ten dogorywa, ale z drugiej strony, czemu brodryjskie władze wymagają od Bialenii pomocy? Jak niby Bialenia ma pomóc Carstwu? Przymusowo wyśle tam grupkę osób, która sztucznie napędzi aktywność? Ludzie... Tak się nie da. W mikroświecie koniec v-państwa związany jest z brakiem aktywności i zainteresowania. Jak widać, Brodria straciła swych zwolenników i nikt już nie chce w niej działać. I cóż Bialenia na to poradzi? No, nie ma zainteresowania, nie ma v-państwa. I koniec. A Bialenii nie opłaca się sztuczne utrzymywanie skansenu. To jest chłodna kalkulacja i mówienie tu, że Brodria od zawsze była sojusznikiem Bialenii, jest zbędne. Kompletnie. Wszystko przemija. Trzeba się z tym pogodzić. Śmierć jest nieunikniona.