W zasadzie nie popieram żadnej partii, która się liczy na politycznej scenie. Ponieważ, żadna nawet w 50% nie reprezentuje poglądów, które mi odpowiadają. Co oczywiście nie oznacza, że nie chodzę na wybory - chodzę bo uważam, że tak należy i niestety zawszę głosuje na tzw. "mniejsze zło".
Niestety będąc zdeklarowanym antyklerykałem, a jednocześnie osobą która sprzeciwia się rozpasaniu socjalu, jest za liberalizmem gospodarczym (i jak najmniejszą ingerencją państwa w życie obywateli) oraz patologicznie nie znosi narodowców i innych skrajnych poglądów (lewaków również) - nie mam partii, z którą mógłbym się identyfikować. Z zasady ostatnimi laty chodzę głosować "przeciwko PiS" czyli partii, która głosi, że jest jakąś "prawicą", którą nie jest bo można ich określić bardziej jako "narodowych-socjalistów" (oczywiście bez żadnej aluzji do znanej z historii sąsiedniego kraju partii narodowo-socjalistycznej) i do tego skrajnych populistów, głoszących ciągle, że jak ktoś naiwnie ich wybierze to oni będą "rozdawać" (jak to populiści), tylko jeszcze nigdy nie powiedzieli z sensem skąd wezmą.
Trudno akceptować partię, która funkcjonuje tylko na zasadzie krytyki wszystkiego i wszystkich, sama nie mając żadnego pomysłu tylko zbierająca głosy niezadowolonych (i "moherów"), którym obiecuje, że "im da" (choć oczywiście wiadomo, że to absurd - bo państwo to trochę bardziej skomplikowany mechanizm niż im się wydaje).
Co do JKM to raczej odbieram go w kategorii "politycznego błazna", potrafiącego ośmieszyć każdą sprawę za którą się bierze... mało poważne to wszystko. Jako politycznego błazna to już zdecydowanie bardziej wolałem Rewińskiego w czasach Polskiej Partii Przyjaciół Piwa... przynajmniej był na wyższym poziomie i bardziej śmieszny (tylko, że celowo).
W zasadzie wszystko co reprezentuje PiS budzi moje obrzydzenie, wykluczam więc oddanie głosu na tą partię. Co do innych to mogę identyfikować się tylko z niektórymi ich poglądami (ale nie z ich całością czy nawet większością) - nie wykluczam więc głosu na PO, SLD czy nawet TR, natomiast wykluczam też partię Jego Wysokości JKM (brak powagi jak dla mnie) czy jakieś popłuczyny po PiS-ie (inne buźki z tymi samymi poglądami). Choć pewnie poprę tą partię, która będzie miała największe szanse zapobiec czemuś czego nigdy już nie chciałbym w tym kraju widzieć... czyli rządów PiS.