W związku z wprowadzeniem Planu Półrocznego w stoczniach Portu Mosellbi rozpoczynane się prace nad budową okrętów dla Koribiańskiej Marynarki Wojennej
Plan uwzględnia budowę dwóch niszczycieli oraz lekkiego krążownika w ciągu najbliższych dwóch tygodni zostaną przekazane Koribiańskiej Marynarce Wojennej
Kaspar Waksman - aktualny Prezydent Republiki Muratyki, dawny I Prezydent Unii Trzech Narodów, dawny Premier Republiki Muratyki, dawny Minister Spraw Wewnętrznych w rządzie Michaela Wolferine'a, dwukrotny Prezydent RM i zdobywca pokojowej nagrody Kramasza w Muratyce. Na Pollinie od 2014 roku, dołączył do społeczności polskich mikronacji na początku 2014 roku wraz ze stworzeniem I Republiki Muratyki. Szczery, przeważnie miły jak i sympatyczny, żartobliwy, bezinteresowny osobnik, czasem również wybuchowy, jest specem w szybkim rozpatrywaniu wszelakiej maści wniosków. Był jedynym legalnym prezydentem w Unii Trzech Narodów. Uwielbia grać, programować i gotować.
Cytat:Drodzy Mieszkańcy i Obywatele Ziem Learveńskich!
Miałem tutaj począć pisać piękne, motywujące orędzie, które skłoniłoby nad do odtworzenia aktywności sprzed miesięcy. Jednak, przyznam szczerze, że nie jestem pewien, od czego mam tutaj zacząć. Pewien czas temu, zdawałoby się - ponad miesiąc wstecz od dzisiaj, gdy istniało przekonanie, że Unia Trzech Narodów zmierza ku upadkowi, a wówczas istniejącą kwestię learveńską trzeba rozwiązać skutecznie i szybko, niezależnie, kto w tej walce miał faktycznie rację, istniało także przekonanie, iż niepodległa Daleria nie ma racji bytu; że upadnie po kilku dniach. Kiedy doszło do ostatecznego - jak na razie - podziału UTN na Federację Nordacką oraz Unię Nordaty Północnej, część Learvén wraz z Rządem Tymczasowym i jego Prezesem w mojej osobie na czele, zadecydowało o swoim losie i wybrało dołączenie do państw przyszłej Federacji. Czy był to błąd? Ocenę pozostawiam Wam, drodzy Obywatele, nie mniej jednak, to, zarówno jak i związane z tym wydarzenia, dla przykładu zapaść wspólnego forum wraz z jego bazą danych, która stanowiła jego ogromne, złudnie solidne, fundamenty, uziemiły na tą chwilę funkcjonowanie Learvén jako samodzielnego państwa bądź samorządu.
Obecnie nie posiadamy żadnych lokalnych aktów prawnych, które dałyby choćby możliwość na odbudowanie prawa na ich podstawie. Nie mamy także ustawowo zatwierdzonej władzy, ostatecznie wyznaczonego na mapach terytorium czy opisów kultury. Jedyne, z czego możemy brać wiedzę, to najstarsze zachowane forum Learvén z czasów, gdy stanowiło ono niepodległe państwo. Mimo to, także i jego konstytucja czy prawo jest niewiążące, jako że w tamtym okresie ustawa zasadnicza określała samodzielność tworu. Możemy sięgać do niej jedynie po fragmenty, podobnie jak z kulturą czy mapami.
Celem dla nas oraz naszego kraju na najbliższe dni winno być odtworzenie funkcjonującego przed panowaniem władcy Kamiljana Diétheru, a także, choć niewielkiego, to wciąż dobytku prawnego nagromadzonego w trakcie istnienia w erze internetowej w Dzienniku Praw. Osobiście postaram się także wznowić projekt miejscowej organizacji kultury i dziedzictwa narodowego. Liczę także na wasze, nawet pomniejsze wsparcie w tychże kwestiach. Na chwilę obecną pozostaje mi ogłosić nadchodzące wybory do naszego Parlamentu. Stosowne dokumenty zostaną wydane w Dzienniku Praw w okresie 24 godzin od chwili opublikowania orędzia. Tam też ukaże się rozkład dat oraz godzin w ramach potrzeby zgłaszania kandydatur oraz dokonania wyboru przez mieszkańców zameldowanych w Learvén.
Pamiętajmy, razem mamy budować przyszłą Dalerię!
(–) Arcadio Norbert Deliart von Witcher,
Zwierzchnik Korony Learvén
Īlon zālagon bisa irudy syt ao, Āeksiot Ōño. Kostagon ao dohaeragon īlva isse bisa zōbrie jēdi. Bisa vala iksin jemagon va iā quba ābrar syt iā bōsa jēda. Kostagon zȳhon ānogar kessa biare ao.
Modlitwa do Pana Światła
Spalamy tę ofiarę dla Ciebie, Panie Światła. Pomóż nam w tych Ciemnych Czasach. Ten człowiek prowadził złe życie przez długi czas. Niech jego Krew cię uszczęśliwi.
Fragment Modlitwy do Pana Światła, datowana na około III wiek przed naszą erą.
Tutaj odbywa się szkolenie jednostek Religii. Przekazywany jest też raport ze stanu armii.
Przechodząc pod kamiennym krużgankiem wychodzisz na plac, na którym ustawione są manekiny oraz strzelnica.
Sztandar, który powiewa nad twoją głową jest czarna jak noc, ale dostrzegasz wyszyty złotymi nićmi napis:
Drēje azantyr
[size=100]Pomimo starań nie możesz rozczytać tej sentencji. Od oficera, który obecnie przebywał na placu, dowiadujesz się, że większość napisów, jak i pism jest w jęzku nordackim.[/size]
Beqes Buzdar, inaczej Loch Niewolników. Przetrzymywane są tu osoby, które zagrażają lub są podejrzane o szkodzeniu Religii.
Gdy przeszedłeś przez bramę, dostrzegłeś małe, kamienne wejście, którego pilnowało dwóch strażników. Gdy pytasz się jednego z nich, co mieści się za nimi, opowiada Ci straszną przypowieść o szlachcicu, który żył na tych ziemiach dawno temu, lecz zraził do siebie niewłaściwą osobę. Dowiadujesz się, że jego szczątki prawdopodobnie dalej znajdują się w omszałych lochach Cytadeli.
Oficjalnie się jeszcze nie przywitałem, zatem czynię to teraz, tutaj. Jam jest Séverin Apollinaire d'Éteste, przywódca narodu Lotrygańczyków i krainy zwącej się Lotryganią, na razie jeszcze bez oficjalnego tytułu przywódczego, który to jednakowoż wkrótce się pojawi. Liczę na owocną współpracę.
Siedzibą wyznawców Religi Północy, jest Cytadela, która mieści się na wzgórzach w Unijnym Ulenie. Jest to odnowiona, starożytna twierdza, która niegdyś należała do Braci bez Twarzy. Obecnie obradują tu osoby związane z Religią oraz umieszczane są wszelkie ogłoszenia oraz modlitwy.
Podążając wąskim traktem z daleka dostrzegasz ponurą budowlę, po twojej prawej stronie znajduje się strome zbocze górskie, a po lewej bezdenna, czarna czeluść. Im bliżej jesteś, tym większy niepokój czujesz. W końcu docierasz to miejsca podróży, lecz zanim wejdziesz, czekasz dłuższą chwilę, aż powoli zostanie opuszczony łańcuchowy most zwodzony, a po podniesieniu kraty w bramie pozwolą ci wejść do środka.
Przekraczając próg Cytadeli zauważasz potężne, bogato zdobione drzwi. Napis, który zauważasz na kamiennym łuku głosi:
Drējeānogar ērinagon
Zastanawiając się, co oznacza napis, dobijasz się do wejścia, lecz nikt ci nie odpowiada. Domyślasz się, że drzwi są zaryglowane, więc odchodzisz.
Przy bramie spotykasz człowieka, który odpowiada Ci, że za tamtym wejściem znajduje się archiwum, gdzie trzymane są Święte Księgi.