Strona główna | Akty prawne | Forum24 February 2024 16:57
Logowanie
U�ytkownik

Has�o

Zapami�taj mnie



Zarejestruj si�!
Przypomnij has�o!
Nawigacja
Menu główne
Strona główna
Władze
Statut
Akty prawne
Informacje
Historia
Zabytki
Symbole
Geografia
Tereny
Mieszkańcy
Mieszkańcy
Zasłużeni
Przeprowadź się
Komunikacja
Forum
Lista dyskusyjna
Instytucje
Teatr Satyryczny "Pod KONiem"
Biblioteka
Galeria Miejska
Liga EX Margońskie Konie
TIS
Zabytki
Przystań rybacka w Margon (MGN0007)



Powstała na początku XIX w. przystań, jest do tej pory wykorzystywana przez rybaków w Margon. Początkowo malutka, z miejscem na 3 łodzie, wybudowana przez mieszkańców po wielkiej suszy jaka nawiedziła Margon w 1808r. służyła jako przystań łodzi rybackich. Rybacy, którzy zauważyli, że morze jest bardzo bogate w ryby, postanowili rozbudować ten przemysł. I tak oto z roku na rok przystań była powiększana o coraz to więcej miejsc na łodzie co spowodowało, że Margon stała się rybacką stolicą Enderasji, zaopatrującą wszystkie miasta i wsie tejże baronii w ryby. Wtedy to przystań była właściwie portem gdyż mogła pomieścić nawet do 30 łodzi rybackich. Jednak tak duża eksploatacja morza zaczęła zbierać swoje żniwo, w 1900 roku niewiele ryb pływało już w morzu przy Margon a rybacy zniechęceni coraz dalszym zapuszczaniem się w głąb morza, rezygnowali z rybactwa i przeprowadzali się do innych miast. Wielka przystań zaczęła niszczeć i tylko jej południowa część była wykorzystywana przez nielicznych. Na dzień dzisiejszy, ostała się tylko południowa część przystani, która jest nadal używana przez rybaków jako "parking" dla ich łodzi. Z wielkich lat świetności nie pozostało prawie nic, gdyż cała przystań nadaje się do kapitalnego remontu.

500 letni Dąb "Benedyktyn" (MGN0014)



Dąb zasadzony ok. 1511 roku swoją nazwę zawdzięcza benedyktynom zielnyborskim którzy rok wcześniej zawędrowali do Margon. To oni w podzięce za wielką gościnność Margończyków zasiali kilka ziaren z których później wyrósł największy Dąb na terenie Teutonii. Dlaczego akurat Dąb?

Jak tłumaczył później jeden z nich:
"Postanowiliśmy zasadzić w tym gościnnym miejscu drzewo. Po krótkich rozważaniach wybraliśmy Dąb, silną, długowieczną roślinę, symbol dobra i gościnności oraz wielkiego, wiecznego szczęścia. Nasz mistrz rzucił na ziarna zaklęcie, które sprawia, że Dąb ten nigdy nie uschnie, niestraszne mu będą ostrza toporów i mieczy, wszyscy którzy zamieszkają obok niego, będą się cieszyć szczęściem a fortuna im będzie sprzyjać."

Nic dziwnego, że działki przy placu Enderasjańskim (gdzie zasadzony został dar) zawsze były dwukrotnie droższe. Swoje "paranormalne" możliwości drzewo udowodniło w 1756, kiedy to w wiosce wybuchł wielki pożar. Ogień pochłonął większą część wioski, jednak domy znajdujące się przy drzewie cudem ocalały, nie mając żadnych uszkodzeń. Jak twierdzi wielu badaczy historii Margon, Dąb przyniósł szczęście również w XIX w. kiedy to wioska stała sie "rybną stolicą" Enderasji. 500 letni "Benedyktyn" jest dziś największą atrakcją turystyczną Margon, zwiedzający go turyści wierzą w szczęście jakie przynosi to drzewo, więc na porządku dziennym jest przytulanie się do Dębu, czy zrywanie jego owoców, amuletów szczęścia.

Pałac Namiestnikowski (MGN0035-MGN0038)



Pałac Namiestnikowski w Margon wybudowany został na polu bitwy wygranej przez wojska teutońskie przez Cesarza Hergoliena w dwudziestolecie zwycięstwa (tak naprawdę budowa trwała pięć lat i pałac oddany do użytku został dopiero na dwudziestopięciolecie). Pałac pierwotnie zwany hergolieńskim jest jedną z najokazalszych rezydencji władców Teutonii. Uważa się, że spiralną, główną dwutraktową klatkę schodową (osobny trakt dla wchodzących i osobny dla schodzących) zaprojektował, dożywający swoich dni w nieodległym przecież dawnym Ruhnhoffie, Bernardo Hadriani najwybitniejszy rzeźbiarz i architekt teutońskiego renesansu. W narożach donżonu stanęły cztery wieże, a na jego szczycie usytuowano taras widokowy. Poprzedzający pałac rozległy dziedziniec został otoczony kurtynowymi skrzydłami, mieszczącymi m.in. stajnie i wozownia. Wysokie dachy, kilka wieżyczek oraz ozdobnych lukarn i kominów, nadały budowli niepowtarzalną, fantazyjną sylwetę. Całości dopełniają wielkie partery parkowe i założenie wodne. Ta perła renesansu służyła i służy do dziś władcom Teutonii jako rezydencja myśliwska.

Latarnia (MGN0058)



Kolejnym zabytkiem z lat świetności Margon jest stara latarnia morska. Została ona wybudowana w 1845 r. i pierwsze 55 najważniejszych lat jej istnienia, obsługiwał ją jeden człowiek. Był nim niejaki Walerian Marowy, który jako 20-latek podjął się pracy w nowo wybudowanej latarni. Legenda głosi, że Walerian tak bardzo poświęcił się swoim obowiązkom, że postanowił nigdy nie opuszczać miejsca pracy. I tak przez 55 lat uważnie obserwował morze i oświetlał drogę pojawiającym się statkom. W 1900 roku o wybrzeże Margon rozbił się niewielki okręt, gdyż światło latarni nie zaświeciło się. Gdy mieszkańcy weszli do budynku, starego Waleriana nie było w nim i nikt nigdy go już nie zobaczył. Pojawiły się różne wersje tajemniczego zniknięcia latarnika. Jedni mówili, że Walerian po 55 latach pustelniczego życia zwariował i rzucił się w otchłań morza, a jego ciało zjadły ryby. Inni uważali, że wypatrywanie statków po prostu mu się znudziło i odszedł bez słowa z wioski. Wreszcie najbardziej tajemnicza z wersji opowiada, że starego Waleriana opętał i porwał zły duch, a postać latarnika można do dziś ujrzeć w oknach latarni w rocznice rozbicia się owego okrętu.

Dziś latarnia, oprócz pełnienia swojej pierwotnej funkcji, jest również w weekendy, udostępniona dla turystów. Zwiedzający mogą poznać, nowoczesny już, mechanizm działania obiektu oraz przenieść się w koniec XIX wieku, słuchając legendy o Walerianie opowiadanej przez obecnego latarnika.

Dzwonnica (MGN0067)



Jednym z pierwszych budynków jaki powstał po wielkim pożarze była dzwonnica. Poprzednia spłonęła doszczętnie. Była ona nieduża i drewniana. Gdy wybuchł pożar dzwony biły przez krótki czas, gdyż ogień szybko zajął wątłą strukturę budowli. Dlatego mieszkańcy stwierdzili, że kolejna dzwonnica musi być potężna i murowana, aby w razie kolejnego niebezpieczeństwa ostrzegła wszystkich, całą osadę.

W drugiej połowie XIX w. powstała pokaźna wieża z cegły z solidnym i głośnym dzwonem z brązu. Mieszkańcy obdarzyli go swoistym zaufaniem, wierząc, że wręcz ochroni ich przed kolejnym spustoszeniem płomienia. Tak też było do dziś. W obecnych czasach mamy jednak o wiele bardziej nowoczesne i skuteczniejsze formy alarmujące przed takimi niebezpieczeństwami. Dzwonnica mimo to nadal stoi, jej dzwon był jednak wymieniany i pełni funkcję dzwonu kościelnego.

Kościół benedyktynów (MGN0068)



Pierwszy kościół w Margon, założony przez benedyktynów, którzy w XVI wieku wędrowali z Zielnyboru. W ramach wdzięczności za okazaną przez mieszkańców Margon (jeszcze jako niewielkiej, drewnianej osady) gościnność, mnisi pomogli wybudować niewielki kościółek. Stał on się wspaniałą świątynią dla już istniejących oraz przyszłych chrześcijan w wiosce. Swą prostotą sprawiał wrażenie przytulnego gniazda, dającego schronienie. Dlatego też stawał sie przystankiem w podróży dla wielu wędrowców.

Budynek ten był jednym z zaledwie siedmiu, które ocalały z wielkiego pożaru w 1756 roku. W czasie odbudowy osady spełniał on rolę nie tylko świątyni, ale również domu dla wielu mieszkańców. Margończycy znali i znają wartość tego osobliwego miejsca, dlatego wciąż starają się utrzymać je w dobrym stanie.

Kościół zadbany i odrestaurowany przetrwał do dziś. Podziwiać w nim można nie tylko wystrój z XVIII wieku, ale również kilka przedmiotów mszalnych, które zachowały się z początków istnienia kościoła.

Kościół pod wezwaniem Św. Jana Nepomucena (MGN0073)



Rolę świątyni przejął kościół pod wezwaniem Św. Jana Nepomucena, który został wybudowany ok. roku 1820. Margon przeżywała wówczas swój największy rozkwit. Dzięki ogromnym, zyskom jakie przynosił handel rybami, mieszkańcy wybudowali piękny, bogato zdobiony kościół. Był on wówczas jedną z najokazalszych świątyń na terytorium baronii Enderasja. Mieszkańcy byli z tego bardzo dumni, a jeszcze więcej powodów ku temu przyniosła im decyzja arcybiskupa Teutonii, który wybrał ten piękny obiekt jako miejsce wizytacji ważnych osobistości Kościoła w ramach Wielkiego Zjazdu w 1828 roku. To wydarzenie było wzniosłe nie tylko dla parafii, ale i dla całej Margon. Wieść o Wielkim Zjeździe rozeszła dokoła i miasto przeżywało oblężenie nie tylko wiernych chrześcijan, ale również kupców i rybaków. Wzrosła też liczba mieszkańców. Świetność owej świątyni nie trwała jednak długo. Po 1900 roku, kiedy skończyła się dobra passa Maron, również i kościół tracił na wartości i wkrótce stał się dosyć zaniedbanym budynkiem, który do dziś czeka na renowację.

Pomnik Jego Książęcej Wysokości Piotra Mikołaja (MGN0061)



Pomnik Jego Książęcej Wysokości Piotra Mikołaja, odsłonięty w 2007 roku pomnik ten znajdujący się na placu, przed frontonem gmachu Pałacu Namiestnikowskiego w Margon.
Autorem pomnika jest endersjański rzeźbiarz Arton Augustinox [1].
Pomnik zamówił ówczesny rząd Księstwa Sarmacji z kanclerzem Kedarem z Margon. Posąg wykonany z brązu został postawiony w przeddzień rocznicy 5 lecia Księstwa Sarmacji 25 maja 2007 r.
Z pomnikiem tym związany jest burzliwy okres w dziejach Księstwa. Jego oryginał stoi w Margon ale repliki z okazji święta 5-lecia KS zostały wystawione w 10 innych miastach w tym i w Genosa-Wanda-Stad. W dniach poprzedzających przesilenie czerwcowe tzw. Wcz (wandejski czerwiec), pomnik znajdujący sie w stolicy Wandystanu został brutalnie wysadzony w dniu 3 czerwca 2007 r. przez bojówki SAL za którymi stał ówczesny podlord Bruthus bnt Perun Prezydent Wandystanu [3].
Rzeźba przedstawia Księcia siedzącego na koniu. W prawej dłoni trzyma szablę. Na 6 metrowym cokole widnieje napis „JKM Piotr Mikołaj”; od drugiej strony napis „Pomnik postawiono 25 maja 2007 r. staraniem Społeczeństwa i Rządu Księstwa Sarmacji w dowód wdzięczności.”[2]

[1] Arton Augustinox (ur. w 1936 r. w Zielnyborze - zm.2009 w Zommerlandzie - endersjański rzeźbiarz. W 1958 roku zaczął studia w Akademii Sztuk Pięknych w Zommerlandzie. Później uczył się w L'Ecole des Arts decoratifs i L'Academie des Beaux-Arts w Grodzisku. Jego prace, prezentowano m.in. na wystawach w Almerze w 1989 r. oraz Scholopolis i Wiedniu w 1990 r.
Twórczość:
Najsłynniejszym jego dziełem jest "Pomnik Pokoju".
[2] Park artykuł [3] Raport SAL
Powered by PHP-Fusion v6.01.13 © 2003-2006
Spam Poison PHP-Fusion Valid HTML 4.01 Transitional
Copyright © 2006-2007 by Karol "Nevy" baronet Sarmacki